Marrigje Ariens

Czyli nagłe i niespodziewane zejścia z tematu. Rozmowy o wszystkim i o niczym
Gaahl

Marrigje Ariens

Post autor: Gaahl » 2011-12-29, 14:02

Witam czy ktoś posiada informacje na temat tej wiedźmy , która się urodziła w 1521 a spalona w 1591 w Schoonhoven, Holandii ?. Zaciekawiła mnie ona głównie przez zespół Bathory http://www.tekstowo.pl/piosenka,bathory ... rning.html szukałem w internecie o niej ale nie znalazłem.


Ravendark
Świeżo przybyły
Świeżo przybyły
Posty: 0
Rejestracja: 2020-06-11, 21:10

Re: Marrigje Ariens

Post autor: Ravendark » 2020-06-13, 09:57

Witam :)

Marrigje Ariens - wiadomo że urodziła się w miejscowości Poederoijen nad żeką Waal (okręg Bommelerwaard) w Holandii około 1520 roku. Nie ma informacji na temat dzieciństwa i wczesnego życia Marrigje - wiadomo jednak że posiadała pewną wiedze i pojęcie o medycynie i ziołolecznictwie (jak na tamte czasy) - myślę że pełniła rolę jakiejś znachorki lub kogoś kto uleczał ludzi. W ratuszu w Schoonhoven nadal znajduje się zachowany eksponat, który nazywa się „torebką ziołową Marrigje Ariens”.Taka torebka składała się z szeregu skórzanych woreczków przymocowanych do krótkiego patyka, które miały oddzielić wiele walut w obiegu w XVI wieku. Prawdopodobnie Ariens używała tych toreb do przechowywania drobnych ziół, które nosiła przy sobie. Podczas jej procesu w jednej z nich znaleziono 2 nikle (centy) co może swiadczyć że była bardzo ubogą kobietą.
W chwili procesu Ariens miała około 70 lat - powód, dla którego została oskarżona o czary, nie jest całkowicie jasny - jedna wersja mówi że została pozwana przez starszego mężczyznę, który uznał że rzuciła diabelskie zaklęcie na jego wnuczka, który to zmarł w strasznych mękach. Inna wersja opowiada że ludzi, którzy wchodzili w bliższe relacje z Ariens (lub leczyli się u niej) nawiedzały okropne wizje, a nawet sam diabeł.
Mało oświeceni ludzie (jak na tamte czasy) nie znali się dobrze na medycynie - nie wiedziano że pewne medykamenty lub zioła łączone ze sobą i podawane w różnych dawkach mogą truć, wywoływać halucynację, rożne wizje lub ostatecznie prowadzić do zgonu.
Po aresztowaniu które miało miejsce 4 października 1591 roku niedaleko Schoonhoven Ariens przyznała się, że ​​diabeł dwukrotnie ją odwiedził i podżegał do czarów. Wyznała to, chociaż (rzekomo) nie była torturowana - myślę że przyznając się do winy działała pod wielką presją ze strony ówczesnych władz, które wymusiły na niej przyznanie się do diabelskich czynów.
Ariens na wyrok musiała czekać dwa i pół miesiąca który to odczytano przed ratuszem w Schoonhoven wieczorem 18 grudnia 1591 roku. Wcześniej na kamiennym moście przed ratuszem ustawiono stos - pal i podwyższenie które obłożono gałęziami i chrustem. Wyrok wykonano przez uduszenie i spalenie. Jej prochy wrzucono do kanału, który uchodzi do rzeki Lek.
Dziś przed ratuszem w Schoonhoven na tym moście gdzie spalono Ariens znajduje się kammienny krąg oraz tabliczka upamiętniająca to wydarzenie - musiałbyś zobaczyć na mapach w google. Quorthon który poświęcił jej utwór "Born For Burning" też tam miał jedno ze swoich zdjęć :)
O Ariens wiadomo jeszcze że prawie na pewno nie mieszkała w Schoonhoven. Na rok przed śmiercią miaszkała w okolicach Utrechtu. Wcześniej widziano ją w Vianen i Nieuwpoort gdzie przez 6 miesięcy mieszkała z mężczyzną który nazywał się Michiel de Cuyper. Prawdopodobnie żyła podróżnym życiem i w ostatnich latach włóczyła się między wioskami wzdłuż rzeki Lek.
Marigje Arriens nie jest ostatnią „czarownicą”, która została stracona. W 1608 r. Anna Muggen została spalona na stosie w Gorinchem, a w 1613 r. i późniejszych latach w Roermond doszło do poważnego oskarżenia o czarownice, w którym spalono 64 osoby.

To chyba wszystko co wiadomo o Ariens… myślę że mogłem pomóc.
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Ahrefs [bot] i 1 gość