Ufo nad Plauen (1994r.)

Terminem UFO określa się każdy obiekt latający, którego natura jest niewytłumaczalna dla nauki lub istnieje zbyt mało informacji do jej określenia
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Arek
Senior forum
Senior forum
Posty: 2378
Rejestracja: 2006-01-28, 01:59
Lokalizacja: Steinach / Niemcy

Ufo nad Plauen (1994r.)

Post autor: Arek » 2011-11-23, 08:43

Gdy dochodzi do obserwacji ufo dzieje się to przeważnie nocą na mało zaludnionych terenach, jednak są takie wyjątki jak przypadek z Plauen gdzie ufo "zawieruszyło" się między wieżowcami.

21 maja 1994r. w sobotni wieczór 39-cio letnia pani H. oglądała telewizję, jej córka przebywała w tym czasie na pobliskiej dyskotece.
Gdy o 23-ciej skończył się oglądany film pani H.wyszła na balkon żeby spojrzeć na drogę która wiodła w kierunku dyskoteki,l ada chwila jej córka miała wrócić do domu.
Z balkonu wzrok jej przyciągnął około 9-cio letnie drzewko dębu stojące nieopodal, drzewo było spowite świetlistą powłoką, nad drzewem unosiła się jasna aura. Drzewo ruszało się jakby było targane mocnym wiatrem, dziwne w tym że inne drzewa wokół zachowywały się całkiem normalnie, tylko mały dąb był oświetlony i szarpany niewidzilną siłą.
Szukając przyczyny tej obserwacji pani H. zobaczyła na niebie w odległości około 100m. obiekt który składał się jakby z dwóch podstawek filiżanek te obracały się w przeciwnych kierunkach przy czym ta dolna była szersza niż górna i posiadała trapezy przypominające okna. Pod tymi trapezami znajdowały się światła które migały zgodnie z z ruchem wskazówek zegara, górna część także posiadała światła te migotały w przeciwnym kierunku.
Po minucie obserwacji świetlna aura drzewa zniknęła, drzewo wyprostowało się a wiatr umilkł.
Obiekt zaczął się przesuwać i za chwilę zniknął z pola widzenia, jednak wrócił za chwilę żeby znów schować się za wieżowcami, pani H. wybiegł na ulicę żeby móc lepiej przyjrzeć się zjawisku. Będąc na dole zauważyła innych ludzi którzy spoglądali w niebo, na balkonach także zuważyła przynajmniej pięć rodzin które obserwowały ów obiekt, według świadka mierzył on około 10m. średnicy, po sześciu minutach obiekt zniknął z pola widzenia.
Jakiś czas póżniej będąc w pracy pani H. usłyszła od swojej koleżanki że i ona była świadkiem zajścia.
Martin S. mieszka w innym 12-to piętrowym wieżowcu, o 23 15 zatelefonowała do niej koleżanka z trzeciego piętra, podekscytowana powiedziała jej o ufo które widziała ze swego balkonu nad ich blokiem.
--Chyba oszalałaś-- powiedziła Martina S.chciała odłożyć słuchawkę ale przyjaciółka zdążyła powiedzieć żeby sama wyjrzała na zewnątrz.
Zdenerwowana i niedowierzając Martna S. ze słuchawką w ręce poszła do pokoju z balkonem gdzie zatrzymała się "jak wryta". Dokładnie za jej oknem znajdował się olbrzymi obiekt z obiegającymi światłami (rys. 2).
To coś wypełniało całe okno i znajdowało się 5-6 metrów od świadka, Martinie wyglądało to na mateliczno-srebrną strukturę, obiegające światła nabawały ją strachem.
--Wyglądało to jakby chciało u nas wylądować--, świadek w popłochu rzucił słuchawkę zabrał płakającą córkę i zbiegł do mieszkania koleżanki mieszakającej parę pięter niżej.Obie panie za każdym razem sprawdzając z balkonu czy ten obiekt nadal się tam znajduje odczuwały wyrażny podmuch wiatru. Obiekt pouszał się do góry i znów opadał, po pewnym czasie będąc u góry zmienił położenie i oddalił się w północnowschodnim kierunku. Podczas tych ostatnich manewrów Martina S. skontaktowała się telefonicznie z swoją rodziną mieszkającą w innej dzielnicy miasta, jej rozmówczyni zobaczyła także przez okno ów obiekt, wastraszone kobiety wezwały policję.
Funkcjonariusze policji potwierdzili jedynie że owej nocy było parę zgłoszeń dziwnego obiektu nad Plauen, do czasu ich przybycia obiekt zdążył się oddalić .
Następnego dnia w gazetach ukazało się "wyjaśnienie" zjawiska,miały to być mianowicie światła pobliskiej dyskoteki. Mąż koleżanki Martiny S. pracuje w policji , on oświadczył kobietom że to bzdura co w gazecie napisano,jednak nie chciał ujawnić więcej szczegółów.
Następnego dnia obie panie zbierając pranie z balkonu zauważyły że było powleczone czymś jakby sadzą, tak że trzeba było jeszcze raz je wyprać.
Martina S. ucierpiała psychicznie przy tym incydencie, w następności zmieniła mieszkanie, gdy na początku grudnia lludzie z MUFON-u przybyli żeby zbadać przypadek nie dała się z strachu namówić żeby wejść do byłego mieszkania aby dokładnie opisać swoją obserwację.
Gdy minął rok po zdarzeniu MUFON-CES zestawił specjalne pytania odnoszące się do tego incydentu, w ilości 500 egzemplarzy zostały rozdzielone wśród ludzi którzy mogli coś zaobserwować. Akcja przebiegła nadzwyczaj negatywnie, tylko jeden świadek poświadczył niektóre szczegóły obserwacji. Gdy pani H. sama poszła wypytać sąsiadów czy dostali owe pytania i co o tym myślą , odpowiedziano jej że wyrzucono je od razu do śmieci " ponieważ nie chcemy z tą sprawą mieć nic wspólnego".
Wszystkich czterech świadków którzy zostali przepytani przez MUFON-CES oceniono pozytywnie , przypadek ten w skali indeksu zaklasyfikowano jako 99 % prawdziwy.

Poniżej orginalny raport, szczególnie polecam zobaczyć detaliczne rysunki obiektów, rzadko się zdarza żeby świadek stał 6 metrów od spodka i tak dokładnie opisał co widzi.
Rys. 1 przedstawia świadka pani H. która z balkonu obserwuje ufo które oświetla młode drzewko oraz powoduje jego chwianie.
Rys.2 pokazuje wygląd obiektu z 5-6 metrów odległości widzany poprzez świadka Martiny S. mieszkającej na 11-tym piętrze.
http://archiv.mufon-ces.org/text/deutsch/plauen.htm

źródło: MUFON-CES


"Jestem fanem nauki ale nie jej ślepym wyznawcą"
To nie moje powiedzenie ale lubię je jak najbardziej

https://www.facebook.com/arek.czaja
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość