medytacja z tarotem

Astrologia to odmiana wróżbiarstwa opierająca się na założeniu, że istnieje bezpośrednia korelacja między zjawiskami na niebie a losem poszczególnych ludzi i wydarzeniami na Ziemi. Odwołuje się do nauk humanistycznych, w tym głównie psychologii i socjologii.
Lilith

medytacja z tarotem

Post autor: Lilith » 2005-11-30, 00:59

próbowaliście już kiedyś medytacji z tarotem w celu lepszego wniknięcia w sens kart? ostatnio słyszałam o medytacji związanej z tym, że najpierw wykonuje się mniejszy rytuał odpędzania pentagramu (dla ochrony) a następnie wyobrażamy sobie daną kartę, wyobrażamy sobie że znajduje się ona na drzwiach a potem przechodzimy w myslach przez te drzwi i jesteśmy jakby w karcie. Tam można mieć wizje związane z kartą, można skontaktować się z postacią ukazaną na karcie a to wszytko pozwala na lepsze zrozumienie jej sensu. Na koniec wychodzimy ze stanu medytacji i ponownie wykonujemy mniejszy rytuał opędzenia pentagramu. Jeszcze tego nie próbowałam, ale w najbliższym czasie zamierzam to zrobić. Słyszeliście już o tej metodzie? co o niej sądzicie?


Zuzupower

Post autor: Zuzupower » 2005-12-02, 16:52

Nie znam się za bardzo na tarocie :D ale ciekawe :] to wszystko
Lavyrania
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 58
Rejestracja: 2005-08-28, 23:15
Lokalizacja: obłęd
Kontakt:

Post autor: Lavyrania » 2005-12-04, 16:00

Wydaje się być ciekawa ;) Sama chętnie spróbuję :D
Los uniósł brew.
- I bez żadnych sztuczek, Pani
- Któż zdoła oszukać Los? - Zapytała.
- Nikt. - Wzruszył ramionami. - A mimo to wszyscy próbują.
T.Pratchett
Zuzupower

Post autor: Zuzupower » 2005-12-05, 16:30

Ja bym się tarota najpierw uczyc musiała :D a dopiero na koncu jakies medytacje xDDDD
Nephesh

Post autor: Nephesh » 2005-12-13, 17:42

Inna metoda to przyłożenie karty do czoła i medytacja nad nią ;) mentalnie przeniesie się w "świat" tej karty, chociaż o wiele lepsze karty tavatta (mam nadzieję, że nie zrobiłem błędu w pisowni). O wiele mniej (pięć) i bardzo łatwe wykonanie ;) za to bardzo przydatne do medytacji tego typu (jeżeli są chętnie mogę opisać po kolei bo łatwe do narysowania i wykonania).
Lilith

Post autor: Lilith » 2005-12-13, 17:59

szczerze mówiąc to nie słyszałam o tych kartach, ja używam klasycznego tarota Waite'a. Fajnie by było gdybyś te karty tavatta narysował :)
Nephesh

Post autor: Nephesh » 2005-12-14, 12:38

Narysować trzeba samemu hehs ;) zresztą te karty to nic innego jak pięć symboli :D a na jakich kartkach narysujesz to już inna sprawa ;) jeszcze tak dla ścisłości pomyliłem się pisząc nazwę tzn. tattva nazywają się te karty. Kolory najlepiej, aby były w miarę intensywne ew. można wyciąć z papieru kolorowego i nakleić na karty. Pierwsza karta symbolizuje ziemię i znajduje się na niej obrazek żółtego kwadratu, druga powietrze przedstawione pod postacią niebieskiego koła, ogień w postaci czerwonego trójkąta, wodę reprezentuje pół księżyc srebrny (kolor metaliczny) i w tym przypadku dodatkowo księżyc ten, że tak powiem leży tzn. może nie najlepiej to zilustruje, ale wygląda to mniej więcej tak \_/ i ostatni symbol to eter, który reprezentowany jest przez jajo koloru indygo. Karty te są dziełem wschodnim, ale dzięki zakonowi Złotego Brzasku przedostały się i na zachód. Używa się ich na dwa sposoby. Pierwszy polega po prostu na wejściu w stan medytacyjny, osiągnięciu pełnego relaksu i po osiągnięciu tego należy przyłożyć kartę do czoła, a następnie postarać się zapamiętać obrazy, które pojawiały się w czasie tej medytacji. Należy poświęcić temu 15 minut dziennie i pracować tylko z jedną kartą dziennie. Właściwie powinno się zanim przejdzie się dalej w ten sposób przepraktykować ze wszystkimi kartami, ponieważ daje to subtelne wyczucie żywiołu reprezentowanego przez kartę. Po przepraktykowaniu ze wszystkimi kartami można przejść dalej. Dalsza część praktyki polega na wpatrywaniu się w stanie medytacyjnym w symbol na karcie aż do pojawienia się białej otoczki, a następnie należy prznieść wzrok na białą powierzchnię (może być tył karty) i wpatrywanie się w niego. Powinno się wtedy ujrzeć kolorowy symbol reprezentujący tą kartę. Następnie, gdy już poznacie symbol zamknijcie oczy i postaraj się go zwizualizować. Powiększcie go tak aby miał 180 cm i umieśccie nad swoją głową, a następnie po prost przejdźcie przez niego (mentalnie). Po takim czymś staniecie się świadomi w pełni części astralnej, za którą odpowiada karta. Od razu ostrzegę, że czasami zdarzają się skutki uboczne tzn. musicie przede wszystkim wiedzieć kiedy wrócić ;) ale wypadki raczej dotyczą kontaktów z istotami tamtymi tzn. był przypadek związany z kartą reprezentującą wodę, osoba, która medytowała na tej karcie znalazła się w miejscu przypominającym śnieżną pustynię i natknęła się na ducha wilka co zaowocowało opętaniem. W końcu jakoś ją przywrócili do normalności, ale zachowywała się dokładnie jak wilk ;) i nawet nieźle pogryzła tych, którzy chcieli jej pomóc.

PS. Zapomnialem dodać, że karty są kwadratami o długości boku 7-8 cm ;) i teraz zrobiłem w miarę (mam nadzieję) użyteczną wersję tzn. jeżeli ktoś jest chętny to niech poda swój adres mailowy to podeślę ;) wystarczy potem wyciąć i nakleić na tekturę (warto drugą stronę też na biało zrobić jeżeli biała nie będzie, bo później się przyda przy wchodzeniu w płaszczyznę danej karty).
V.

Post autor: V. » 2006-02-17, 19:31

Lilith pisze:Słyszeliście już o tej metodzie? co o niej sądzicie?
To rytuał wejścia w kartę. Jeżeli mam być szczery, kojarzy mi się z OoBE. Jednak medytacja jest niezbędna do zrozumienia tarota (można by nawet rzec, że jego rola wróżebna jest hmmm, "druga"). Medytując nad tarotem nie tylko poznajemy karty, ale również siebie.
Nephesh

Post autor: Nephesh » 2006-02-17, 20:04

Zresztą sama medytacja dodam jeszcze, właściwie jest przydatna w każdym systemie tzn. runy, tarot etc. ;) i swoją drogą nazywa się to scryingiem, czyli innymi słowy zgłębianiem sfery astralnej danego zagadnienia.
Lilith

Post autor: Lilith » 2006-02-20, 00:34

V. pisze:Jednak medytacja jest niezbędna do zrozumienia tarota (można by nawet rzec, że jego rola wróżebna jest hmmm, "druga"). Medytując nad tarotem nie tylko poznajemy karty, ale również siebie.
Masz rację. Ja bym powiedziała, że nawet stawianie tarota to pewnego rodzaju medytacja, bo po rozożeniu kart trzeba skupić się na nich i interpretować ich znaczenie i wzajemne powiązania w rozkładzie - więc to chyba też medytacja. Medytacja bez wróżenia też jest niezbędna, kiedy zaczyna się swoją "przygodę" z tarotem, trzeba najpierw poznać każdą kartę, by wzbogacić standardowe znaczenie kart o własne skojarzenia i przemyslenia na temat każdej z nich.
V.

Post autor: V. » 2006-02-23, 22:39

Lilith pisze:Tam można mieć wizje związane z kartą, można skontaktować się z postacią ukazaną
Wie ktoś, jak to przebiega? Czy można np. utknąć w karcie? Albo czy jak wchodzimy np do maga z CosmicTarota mamy to samo, co jakbyśmy weszli do maga z VampireTarota?
Lilith

Post autor: Lilith » 2006-02-25, 01:21

V. pisze:Czy można np. utknąć w karcie?
Jakieś ryzyko jest, ale aby temu zapobiec wykonuje się przed medytacją Mniejszy Rytuał Odpędzania Pentagramu - to stanowi ochronę.
V. pisze:Albo czy jak wchodzimy np do maga z CosmicTarota mamy to samo, co jakbyśmy weszli do maga z VampireTarota?
Myślę, że odczucia mogą być trochę inne. Główne znaczenie karty Mag jest w każdej talii takie same, jednak talia Cosmic ma trochę inną wymowę niż talia Vampire - ta druga symbolizuje wg mnie raczej negatywne emocje, ciemna stronę osobowości, prznajmniej takie są moje odczucia. Widziałam ta talię, ale nigdy nią nie wróżyłam, więc nie jestem pewna. Talii Cosmic uzywałam na początku ale teraz używam Waite'a.
ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości