Końca świata nie będzie!

Dyskusje na temat przepowiedni przyszłych zdarzeń
Awatar użytkownika
UFOszaman
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 143
Rejestracja: 2012-10-06, 12:55
Lokalizacja: Warszawa

Re: Końca świata nie będzie!

Post autor: UFOszaman » 2012-10-13, 17:48

Koniec Świata to może kiedyś będzie - nic nie jest wieczne.
Ale już w naszych dziejach mieliśmy " koniec świata " ( a przynajmniej tak odbierano to wydarzenie ).
"Czarna śmierć" w ciągu zaledwie kilku lat zabrała co najmniej jedną czwartą ludności Europy.
Wielu z tych, którzy przeżyli zarazę, było przekonanych, że oto nadszedł KONIEC ŚWIATA !


Rzeczą ważniejszą od wiedzy jest wyobraźnia. Albert Einstein
Kosmik
Nowa Krew
Nowa Krew
Posty: 1
Rejestracja: 2013-05-11, 20:17

Re: Końca świata nie będzie!

Post autor: Kosmik » 2013-05-12, 14:53

Jakiś rok temu na lekcji religii zapytałem się Katechetki, czy koniec świata nastąpi. Odpowiedziała mi że, koniec świata nastąpi w tedy kiedy każdemu człowiekowi na ziemi będzie dobrze. A wszyscy wiemy że to jest niemożliwe.

Powiedziała także że Bóg obiecał nigdy nie rozpętać takiego typu zjawisk. Dla przykładu Arka Noego i wielki potop.

Ja w to wierze. I jestem przekonany że koniec świata nie nastąpi...
Awatar użytkownika
Sothis
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 789
Rejestracja: 2008-09-09, 22:39
Lokalizacja: Sheol
Kontakt:

Re: Końca świata nie będzie!

Post autor: Sothis » 2013-05-13, 21:52

No jak nie, a apokalipsa świętego Jana?
Ὅταν ὁ δαίμων ἀνδρὶ πορσύνῃ κακά, τὸν νοῦν ἔϐλαψε πρῶτον
Awatar użytkownika
Pandemonium
Administrator
Administrator
Posty: 728
Rejestracja: 2010-05-09, 17:52
Lokalizacja: Suwerenne Państwo.
Kontakt:

Re: Końca świata nie będzie!

Post autor: Pandemonium » 2013-05-13, 22:07

^ Nie doszukuj się logiki w biblii :D
呪い
Awatar użytkownika
Veritas
Wtajemniczony
Wtajemniczony
Posty: 289
Rejestracja: 2011-01-15, 11:39
Lokalizacja: Województwo pomorskie
Kontakt:

Re: Końca świata nie będzie!

Post autor: Veritas » 2013-05-13, 22:33

Gdyby dobrze pomyśleć, nawet największy bezsens ma głębszy sens.
Imotatus, inconsultus, integritas, inturbatus !
Awatar użytkownika
Sothis
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 789
Rejestracja: 2008-09-09, 22:39
Lokalizacja: Sheol
Kontakt:

Re: Końca świata nie będzie!

Post autor: Sothis » 2013-05-13, 23:35

Pandemonium pisze:^ Nie doszukuj się logiki w biblii :D
Nie chodzi mi tutaj o logikę zawartą w narracjach biblijnych (którą de facto posiadają), lecz o to, że pani katechetka jest zwyczajnie niedouczona w swoim fachu, ewentualnie jest heretyczką. O zgrozo! :twisted:
Ὅταν ὁ δαίμων ἀνδρὶ πορσύνῃ κακά, τὸν νοῦν ἔϐλαψε πρῶτον
Niebieski
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 52
Rejestracja: 2015-03-10, 23:28

Re: Końca świata nie będzie!

Post autor: Niebieski » 2015-03-17, 12:57

Uważam że dla każdego końcem świata jest jego osobista śmierć. Nie można więc zaprzeczyć że końca świata nie ma bo śmierć jest przecież dla każdego człowieka końcem świata który może nastąpić w każdej chwili. Sam sąd ostateczny może następować w momencie końca świata człowieka czyli w momencie jego śmierci. Nie jestem marzycielem i myślę że zbiorowy koniec każdego pokolenia jaki żył i już umarł jest raczej niemożliwy i byłby raczej groteskowy ponieważ nie pomieścilibyśmy się tu wszyscy. Być może tylko ostatnie pokolenie będzie miało szczęście/pecha przeżyć koniec świata kiedy otworzy się Niebo a Jezus Chrystus zejdzie z Nieba na obłoku, powstaną umarli (ale chyba nie wszyscy bo to też jest raczej niemożliwe) i dokona się Sąd Ostateczny. Myślę natomiast że moment śmierci jest dla każdego człowieka bardzo dobrą chwilą na dokonanie się na nim sądu ostatecznego. Moim zdaniem jest to najbardziej prawdopodobny scenariusz końca świata i sądu ostatecznego ale oczywiście być może jest inaczej.
Koniec tego świata materialnego może nastąpić kiedy np. wypali się słońce albo kiedy w ziemię uderzy kometa o takiej wielkości że ziemia rozpadnie się co jest raczej nie możliwe bo takich komet nie ma. Koniec świata dla człowieka ma chyba nie wiele wspólnego z końcem świata Ziemi chociaż kometa która uderzyła by w ziemię miałaby ogromy wpływ na śmierć wielu ludzi a śmierć jest przecież końcem świata dla każdego człowieka. Puentując swoją myśl dodam jeszcze że każdy człowiek posiada zarówno swój początek świata (narodziny) jak i swój koniec świata (śmierć).
Awatar użytkownika
czyzo3
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 161
Rejestracja: 2013-04-23, 00:25
Lokalizacja: Malbork

Re: Końca świata nie będzie!

Post autor: czyzo3 » 2015-03-17, 21:58

Niebieski pisze: Koniec tego świata materialnego może nastąpić kiedy np. wypali się słońce albo kiedy w ziemię uderzy kometa o takiej wielkości że ziemia rozpadnie się co jest raczej nie możliwe bo takich komet nie ma.
Nie zgodzę się z tym. Nawet w ciągu ostatnich lat Ziemię mijały komety, które były w stanie zniszczyć życie na Ziemi, bądź w znacznym stopniu je zredukować. Mało tego, była nawet kometa jakiś czas temu która przelatywała dość blisko Ziemi, o której istnieniu nikt nie wiedział. Nie jesteśmy w stanie obserwować dokładnie każdego odcinka kosmosu i jest wiele komet, asteroid, które nie są jeszcze odkryte. Ponadto, kometa wcale nie musi być duża, by mieć możliwość unicestwienia Ziemi. W przestrzeni kosmicznej zjawisko tarcia praktycznie nie istnieje, więc obiekty mogą rozpędzać się do ogromnych prędkości. I to nie tylko rozmiar komety, a również jej prędkość mają ogromny wpływ na to, jakie byłyby skutki ewentualnego uderzenia takiego ciała w naszą planetę. Ziemia nie jest ogromnym kawałkiem litej skały, jej wnętrze w znacznym stopniu jest płynne. Występują tam ogromne naprężenia, ciśnienia. Cały układ musi być w równowadze, by wszystko trzymało się w jednym kawałku, oraz by warunki na powierzchni planety umożliwiały jej zamieszkanie. Poprzez silne uderzenie komety w skorupę Ziemi taką równowagę można bardzo łatwo zaburzyć i skutki są ciężkie do przewidzenia. Ponadto, nawet bez uszkodzenia skorupy, uderzenie może unicestwić życie samą falą uderzeniową, bądź poprzez zalanie wodą z oceanów lądów, czy wieloletnie zapylenie atmosfery szkodliwe dla układu oddechowego i obijające większość fal świetnych pochodzących ze Słońca.
Niebieski pisze: Nie jestem marzycielem i myślę że zbiorowy koniec każdego pokolenia jaki żył i już umarł jest raczej niemożliwy i byłby raczej groteskowy ponieważ nie pomieścilibyśmy się tu wszyscy.
Nie chcę zmieniać Twoich poglądów, bo do wszystkiego i tak musimy dochodzić sami, gdy nadejdzie odpowiednia pora, ale chciałbym zwrócić Twoją uwagę na jedną rzecz. Interpretując biblię należy brać pod uwagę kilka istotnych szczegółów, które katolicy często pomijają, sami siebie wprowadzając w błąd. Opisy w biblii są opisami opartymi na symbolice i ogromnych uproszczeniach. Tu nie chodzi o to, że ludzie, którzy ją pisali używali symboli, by było "ciekawie". Należy wziąć pod uwagę fakt, kiedy biblia została napisana i dla kogo. Ogólnie biblia jest zbiorem różnych ksiąg, niektóre były spisane nawet dawno przed narodzinami Jezusa Chrystusa (przypominam, to było ponad 2015 lat temu!). Nie dość, że człowiek był wtedy na o wiele niższym poziomie rozwoju niż posiadamy teraz, to ponadto nie było wtedy powszechnego dostępu do wiedzy dla pospolitego człowieka. Zdolność pojmowania przeciętnego człowieka była bardzo ograniczona. Stąd wzięła się symbolika i uproszczenia - to była próba wytłumaczenie rzeczy, które nawet dla możliwości pojmowania obecnego, nowożytnego człowieka są niemożliwe do pełnego zrozumienia! Obecnie mamy ogromne możliwości technologiczne, jednak ludzki umysł nie posiada nawet zdolności myślenia na tylu płaszczyznach, by niektóre zagadnienia pojąć. A co było dopiero te kilka tysięcy lat temu?

By łatwiej było to zrozumieć, podam tutaj taki przykład. Znajdujesz gdzieś z dala od cywilizacji, głęboko w dżungli plemię, które nigdy nie miało kontaktu z obecnym światem. Ich osiągnięcia są nie wielkie. Nawet już, dla ułatwienia, przyjmijmy, że potrafią co najwyżej wytwarzać proste narzędzia ze stali (uzyskanej ze znalezionych meteorytów [tak było kiedyś, nim nauczono się wytapiać rudy]). I weź teraz wytłumacz tym ludziom, czym jest samolot? Nie posiadają oni nawet pojęcia, czym jest maszyna. Tłumacząc, możesz jedynie powiedzieć, że jest to wielki, stalowy ptak, który potrafi przenosić ludzi pomiędzy odległymi o wiele dni drogi wioskami. Musisz używać takie określenia, symbolikę, opisy, które są dla nich zrozumiałe. Tak samo sprawa wygląda z biblią.

To co opisałem, ma ogromny wpływ na interpretowanie biblii. A nie są to jedyne utrudnienia. Kolejną, ważną sprawą jest to, że biblia jednak była napisana przez ludzi. I byli to ludzie na szczycie hierarchii, gdyż tylko oni potrafili pisać. Nawet w dzisiejszych czasach, gdy ateizm szerzy się coraz bardziej i religia schodzi na dalszy plan, to ma ona ogromny wpływ na losy świata. Kiedyś ten wpływ był o wiele bardziej silny. Można wręcz rzec, że był o wiele większy, niż jakikolwiek ustrój w państwach. Religia była (i wciąż jest) jednym z głównych środków trzymających społeczeństwo w ryzach. Była narzędziem manipulacyjnym. Więc wiele tekstów zostało dopisanych w biblii po to, by uzyskać określony wpływ na społeczeństwo. Była narzędziem trzymającym wszystko w ryzach. To również trzeba wziąć pod uwagę.

Co ciekawe, większość ksiąg w biblii powstała na podstawie jeszcze innych, starszych zapisków. Wiele zostało tutaj zmienione chociażby przez różną interpretację wcześniejszych ksiąg, bądź celowe tuszowanie pewnej wiedzy. Przykładowo, słynny król Salomon z biblii. Najmądrzejszy z najmądrzejszych, wspaniały król Izraela. Jednak nie tylko w biblii o nim wspominano. W księgach czczonych przez Islam są o nim również zapiski (tak... Chrześcijaństwo i Islam bazują na tych samych księgach, różnią się tylko interpretacją!!). I prócz tego, co opisywane jest w biblii, to u nich Salomon był znany z tego, że od Boga, poprzez jednego z jego aniołów dostał możliwość władania nad demonami. Zaczerpnięte jest to ze wspólnej dla obu religii księgi, a jednak interpretacja w obu przypadkach się różni.

Interpretując biblię, warto zwracać na to wszystko uwagę. Dzięki temu można zrozumieć więcej. Rzeczą, której nie potrafię pojąć, są dla mnie ciągłe kłótnie naukowców z katolikami, przykładowo o Teorię Wielkiego Wybuchu. Katolicy upierają się, że świat powstał w ciągu siedmiu dni i został stworzony przez Boga, zaś naukowcy twierdzą, że wielkie bum stworzyło obecny świat. Jednak, czy mając na uwadze to co wcześniej pisałem, to czy jedna teoria rzeczywiście drugą wyklucza?
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości