UFO nad Krakowem

Awatar użytkownika
ifar15
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 305
Rejestracja: 2010-03-01, 20:07
Lokalizacja: Kraków

UFO nad Krakowem

Post autor: ifar15 » 2010-03-13, 14:46

Zimą 2003 roku człowiek o nazwisku Warszycki zaobserwował nad Krakowem niezidentyfikowany obiekt latający:

"Był wieczór a właściwie noc, oglądałem telewizję a po mojej prawej było okno, moja siostra pierwsza zauważyła obiekt i po chwili oboje już staliśmy przy oknie i podziwialiśmy to niesamowite zjawisko. Widziałem białą kulę dosyć dużą ewidentnie widoczną na niebie. Trudno było skupić się na czymkolwiek innym co było za oknem. Sam kształt był całkiem niepodobny do wszelkich pojazdów jakie w życiu widziałem. Ale najdziwniejsze było to jak ten obiekt latał. Na początku robił koła i może nie było by to aż tak dziwne gdyby nie to że te koła wykonywał na bardzo małej powierzchni, przecież samolot aby zrobić koło potrzebuje trochę miejsca a ten obiekt okrążał okolicę jak chciał. Ale i tak najdziwniejsze było to jak leciał do przodu i nagle do tyłu, potem znowu do przodu, potem zwalniał i nagle przyśpieszał. Nic przecież nie może tak się poruszać w powietrzu. To niemożliwe! Żaden samolot, żaden pojazd, to jak to latało było po prostu niesamowite. Leci do przodu i nagle do tyłu! Leci wolniutko i nagle przyśpiesza! po prostu porusza się po niebie jakby nie było żadnych ograniczeń, lata jak chce! W końcu obiekt gdzieś odleciał i już więcej go nie zauważyłem. Musze przyznać że bardzo się bałem ale jednocześnie odczuwałem wielką fascynację tym zjawiskiem. To było po prostu piękne. Cała obserwacja trwała około 20 minut, oprócz mnie to zjawisko widział też mój brat i moja siostra. Wspólnie stwierdziliśmy że wszyscy byliśmy świadkiem czegoś nie z tej ziemi, wiedzieliśmy że obcowaliśmy z nieznanym. Chyba nigdy tego nie zapomnę i powiem szczerze że jeszcze chciałbym to kiedyś zobaczyć."

Świadek podkreśla że nikt z sąsiadów nie widział tego zjawiska ale może to wynikać stąd że świadek pytał tylko jednego sąsiada. Jednak trzeba podkreślić że świadków było aż trzech bo świadek główny i jego rodzeństwo. Rodzina nie uwierzyła w ich historię ale oni są przekonani że obcowali z czymś nieznanym.


"Jestem Polakiem - więc mam obowiązki polskie: są one tym większe i tym silniej się do nich poczuwam, im wyższy przedstawiam typ człowieka."
Ruskof
Senior forum
Senior forum
Posty: 1159
Rejestracja: 2009-10-29, 14:03
Lokalizacja: Katowice/Awinion
Kontakt:

Re: UFO nad Krakowem

Post autor: Ruskof » 2010-03-13, 21:14

W 2003 to juz raczej zbyt maloaktualne,mozliwe ze trojka rodzenstwa sobie to zmyslila,dlatego sasiedzi nie widzieli,albo to jest fakt tylko ze zaden z sasiadow nawet nie mial wtedy okna w kacie oka zeby zauwarzyc to a rodzina to zbior sceptykow na ten temat.
O ile sobie koles tego nie zmyslil,to szczegolowe opisanie sposob lotu potencjalnego UFO i jego wczesniejsza nieznajomosc na ten temat daje wieksze szanse ze to co mowi jest true,masz cos wiecej o tym np nagranie gdzie mowil to co tu wyrelacjonowal? :)
Przy odpowiednich argumentach wszystko,alez wszystko zdolam ci udowodnic...

Kontakt GG : 393033
Awatar użytkownika
ifar15
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 305
Rejestracja: 2010-03-01, 20:07
Lokalizacja: Kraków

Re: UFO nad Krakowem

Post autor: ifar15 » 2010-03-25, 12:30

niestety nie posiadam nagrania
"Jestem Polakiem - więc mam obowiązki polskie: są one tym większe i tym silniej się do nich poczuwam, im wyższy przedstawiam typ człowieka."
Kryptozoolog
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 423
Rejestracja: 2009-11-07, 19:45
Lokalizacja: Stockholm

Re: UFO nad Krakowem

Post autor: Kryptozoolog » 2010-04-28, 19:57

Jeśli ktoś będzie mieć z nim kontakt przed tym jak sam przybędę do Polski proszę o przekazanie tych pytań z adresem zwrotnym pdt. forum Paranormalium.

Najpierw jest napisane iż była to biała kula. W takim razie dlaczego potem jest wzmianka o nieznanym dla ludzi obiekcie? Czy ten obiekt miał jakiś nadzwyczajny kształt, a ta kula go otaczała? O co chodzi z tym białym kolorem? Czy był jak mgła, czy też czysta biel? Może to światło było lekko pulsujące? Czy te akrobacje powietrzne mogły być zauważone skoro trwały aż 20 minut przez innych ludzi? Czy jest to obszar bardzo zamieszkany? Czy w pobliżu znajdują się jakieś elektrownie? Czy obiekt wydawał jakiś dźwięk?

Na razie tyle. Jeśli świadek kiedykolwiek odpowie, zadamy kolejne. Trzeba to dokładnie zbadać, obojętnie czy to było w 2003 czy wcześniej bo to żaden problem. Ostatnio razem z ufologiem pracujemy nad obiektem który widziałem ja i to było około 2001-2002 i nie ma żadnych problemów.
Wojna to sztuka wprowadzania w błąd. Wojna to obszar życia lub śmierci, droga do przetrwania lub zagłady. Szczytem umiejętności jest pokonanie przeciwnika bez walki. Nie żałujcie pieniędzy, bo pieniądz w ten sposób wydany, zwróci się stukrotnie.
Awatar użytkownika
ifar15
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 305
Rejestracja: 2010-03-01, 20:07
Lokalizacja: Kraków

Re: UFO nad Krakowem

Post autor: ifar15 » 2010-04-30, 23:56

Już tłumaczę. Tym obiektem była kula. Kula to był obiekt. Rozumiesz Krypto? Była tylko kula. Była biała, świeciła się białym światłem, nie pulsowała. Czy czysta biel? Po prostu białe światło, światło jak światło było czyste :D Świadek nie bardzo wypytywał mieszkańców sąsiednich bloków więc nie wiadomo czy ktoś jeszcze to widział. Obszar jest bardzo zamieszkany, w końcu to osiedle mieszkaniowe. hmm co do elektrowni to fakt, jakieś kilkanaście kilometrów dalej jest elektrownia. Obiekt podobno wydawał dźwięk podobny do samolotu ale świadek nie jest pewien bo był zestresowany. To wszystko co mi powiedział. Tak się składa że dobrze go znam......
"Jestem Polakiem - więc mam obowiązki polskie: są one tym większe i tym silniej się do nich poczuwam, im wyższy przedstawiam typ człowieka."
Kryptozoolog
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 423
Rejestracja: 2009-11-07, 19:45
Lokalizacja: Stockholm

Re: UFO nad Krakowem

Post autor: Kryptozoolog » 2010-05-01, 11:27

białą kulę dosyć dużą ewidentnie widoczną na niebie. Sam kształt był całkiem niepodobny do wszelkich pojazdów jakie w życiu widziałem.
To wprowadza w błąd :P
Jeśli chcecie napiszę do mojego znajomego ufologa to się tym zajmie... O ile o tym już nie robił reportarzu, sprawdzę na jego blogu.
Wojna to sztuka wprowadzania w błąd. Wojna to obszar życia lub śmierci, droga do przetrwania lub zagłady. Szczytem umiejętności jest pokonanie przeciwnika bez walki. Nie żałujcie pieniędzy, bo pieniądz w ten sposób wydany, zwróci się stukrotnie.
ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości