Tybetańska sztuka wróżenia - mo

Wróżby, przepowiadanie przyszłości
Awatar użytkownika
blood.luna
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 69
Rejestracja: 2008-12-13, 19:49
Lokalizacja: tylko Kraków!
Kontakt:

Tybetańska sztuka wróżenia - mo

Post autor: blood.luna » 2010-10-25, 23:51

"Mo" jako tybetański system wróżenia należy do tradycyjnych elementów kulturalnych. Jako iż jest to kraj górski, do pewnego momentu hermetycznie zamknięty, w którym podróż odbywała się piechotą i wiązała się ze zmiennym losem pogodowym, Mo na stałe zagościło w większości domów, pozwalając na przykład wywróżyć sobie, czy udanie się w podróż to dobry pomysł, czy oczekiwani krewni przybędą na czas, ale także we wszelkich sprawach zwykłego życia - czy dzieci będą zdrowe, czy należy je oddać do klasztoru już teraz ( :P ), czy on mnie kocha, czy siostra postanowiła odebrać mi męża, czy powinienem wziąć ją za żonę, czy ten obcy człowiek nas czymś nie zaraził (w Tybecie panuje duża swoboda seksualna ;) ) i tak dalej, i tak dalej.

Mo polega na przywołaniu energii mądrości i prekognicji w czasie medytacji, następnie zaś na skupieniu całej tej energii na sześciościennej kostce ozdobionej tybetańskimi sylabami o różnym magicznym i symbolicznym znaczeniu. Kostką rzuca się dwa razy. Każda para (włącznie z poszczególną kolejnością) sylab ma swoje znaczenie. Medytacja sama w sobie jest niezwykle silna i osobiście doznawałam po niej dosyć ciekawych stanów okołohalucynacyjnych, pomimo swojej absolutnej trzeźwości w tamtych dniach, zaś wróżba bardzo przydatna. Można wróżyć też innym osobom, są różne wskazówki tybetańskich mnichów... Poza tym, całość odwołuje się do tego, że tybetański alfabet ma swoje specyficzne znaczenie. Można powiedzieć na przykład, że polski język jest językiem bardzo romantycznym, pełnym poezji, można w nim dobierać mnóstwo synonimów i używać gier słów. Język angielski jest przykładowo bardzo wieloznaczny, pewne słowa mają to samo brzmienie, albo pojedyncze słowo ma niezwykle szeroki kontekst własnych znaczeń. Język tybetański ma to do siebie, że został stworzony do mówienia o magii, zawiera sformułowania i sylaby odnoszące się bezpośrednio do magicznej terminologii.

Ze wstępu do wydania "Mo" Wydawnictwa EM z 1994 roku, Jego Świątobliwości Sakja Trizina:
Nauki buddyjskie, zwłaszcza tradycji Mahajany, mówią, że najwyższym dobrem jest przynoszenie pożytku innym. Ucieleśnieniem tych nauk jest bodhisattwa, który stara się osiągnąć stan czystego, doskonałego oświecenia dla dobra wszystkich czujących istot. Liczne teksty mówią nam, że bodhisattwa powinien bez wahania korzystać ze wszelkich metod, dających innym relatywne i ostateczne szczęście. Bodhisattwie zaleca się pomaganie innym poprzez dawanie im nauk duchowych, przedmiotów materialnych, takich jak lekarstwa czy strawa, nieustraszoności, miłującej dobroci oraz rad pomagających w rozwiązywaniu problemów, jakie niesie ze sobą codzienne życie.

Ponieważ buddowie posiadają wiedzę o przyczynie i skutku wszelkich warunków oraz wgląd w ich ostateczną naturę, korzystanie z Mo może być bardzo pożyteczne, jeśli towarzyszy mu niewzruszona wiara i doskonałe skupienie na buddach. Mo jest jedną z metod, umożliwiającą nieoświeconym istotom zwrócenie się do buddów o pomoc w przezwyciężaniu trudności codziennego życia.

Mo ma dwie zasadnicze funkcje. Po pierwsze, jest systemem, dzięki któremu możemy pomóc sobie zobaczyć jaśniej, wyraźniej daną sytuację czy wydarzenie. Po drugie, jeśli sięgamy po nie dla innych i robimy to z odpowiednią motywacją - właśnie w ten sposób używali Mo liczni wielcy lamowie Tybetu - staje się ono altruistycznym aktem dawania, pogłębiającym naszą praktykę ścieżki bodhisattwy. Mo ma również inne funkcje. Główne, najgłębsze nauki Buddy to "Pratitja Samutpada", co można przetłumaczyć jako wzajemnie zależne czy też współzależne powstawanie. Nauki te wyjaśniają esencję wzajemnego oddziaływania przyczyn i warunków na relatywnym, "światowym" poziomie oraz, jednocześnie, esencję pustości czy też "bezjaźniowości" na ostatecznym poziomie rzeczywistości. Aczkolwiek do pełnego zrozumienia współzależnego powstawania potrzeba pilności i wysiłku, koncentracji i wglądu, to system taki jak Mo odsłania na mgnienie oka współzależność i przyczynową grę świata, w którym żyjemy, i może zainspirować do zbadania ich na głębszym poziomie.

W Tybecie korzystano z Mo na wiele sposobów. System przedstawiony w tej książce, opracowany przez wielkiego mistrza Dziamgona Miphama na podstawie świętych tantr, których nauczał Budda, opiera się na duchowej mocy i mądrości Mandziuśriego - bodhisattwy ucieleśniającego transcendentalną wiedzę wszystkich Buddów.
Dalszy wstęp:
W Tybecie korzystano z Mo przez całe wieki. Tradycyjnie uciekano się do niego, kiedy pojawiały się złe sny i choroby, gdy wybierano się w podróż lub przystępowano do ważnej pracy, a nawet kiedy zastanawiano się nad wyborem praktyki duchowej - innym słowy: ilekroć chciano poznać przyszłość.

Stosowano wiele metod interpretowania znaków mogących powiedzieć coś o przyszłości. Jedną z nich - starożytną technikę wróżenia na podstawie rzutu kością - przedstawiamy w tej książce. Zwykle praktyki tego typu związane były z różnymi bóstwami tradycji tantrycznej, najczęściej z tzw. Opiekunami - czy też Strażnikami - Dharmy. Niemniej w tym konkretnym przypadku, szukając rozwiązania problemu lub odpowiedzi na pytanie, prosi się o błogosławieństwo i radę Bodhisattwę Mądrości, Mandziuśriego. Ponieważ uważa się go za ucieleśnienie mądrości wszystkich Buddów przeszłości, teraźniejszości i przyszłości, przez całe wieki kolejne pokolenia buddystów wierzyły, że Mandziuśri dzięki swej transcendentnej mądrości poprowadzi ich bezdrożami doczesnego świata, wskazując, co przyniesie prawdziwy pożytek, a co szkodę.

[...]

Tekst, umożliwiający przepowiadanie przyszłości w oparciu o mantrę, został napisany na podstawie "Tantry Kalaczakry" oraz innych tekstów (między innymi "Oceanu Dakiń") przez Dziamgona Miphama (Dziamjang Namgjal Gjatso, 1846-1912), wielkiego świętego i uczonego tradycji Ningmapa, który swą niezwykłą wiedzą i nieprzerwaną praktyką nauk Buddy zyskał sławę jednego z największych luminarzy dziewiętnastowiecznego Tybetu. Dziamgon Mipham urodził się we wschodni Tybecie, jego głównymi nauczycielami byli Dziamjang Khjentse Łangpo oraz Patrul Rinpocze. Studiował u nich nauki czterech szkół buddyzmu tybetańskiego oraz pięć głównych i pięć pomniejszych dyscyplin (między innymi poezję, astrologię, medycynę, gramatykę, logikę i filozofię). Ceni się go przede wszystkim za niezwykle klarowne objaśnienia sutr i tantr, lecz wśród pozostawionych przez niego trzydziestu dwóch tomów rękopisów są również traktaty o architekturze świątyń i domostw, astrologii, poezji i przepowiadaniu przyszłości (między innymi cały tom, poświęcony starożytnej metodzie przedbuddyjskiej tradycji bon, polegającej na wróżeniu z węzłów).
Jak już wspomniałam, metoda opiera się na dwóch rzutach kością, nad którą wpierw odprawia się medytację do bóstwa mądrości - rozumianego symbolicznie, a nie dosłownie. Sześcienna kość zawiera następujące sylaby: PA, RA, NA, TSA, DHI, AH. W odpowiednich połączeniach (liczy się również kolejność) mają one przyporządkowane odpowiednie wskazówki. Tutaj mamy sytuację podobną do Tarota. Wskazówki są albo konkretnie na nie, albo konkretnie na tak, albo wieloznaczne, toteż istotną rolę odgrywa umiejętność interpretacji (i w tym dla początkujących właśnie bardzo, bardzo przydatne są wskazówki zawarte w książeczce).

Spotkaliście się z tym systemem wróżebnym?


Zapraszam do zapoznania się z portalem poświęconym wampiryzmowi w kulturze, sztuce i przejawach współczesnych: blood-luna.ovh.org
Awatar użytkownika
Iluzjonista
 
 
Posty: 220
Rejestracja: 2010-10-03, 22:54

Re: Tybetańska sztuka wróżenia - mo

Post autor: Iluzjonista » 2010-10-27, 22:03

Szczerze mówiąc - nie ;]
Jak na mój gust - metoda zbyt skomplikowana.
Wolę dokonywać świadomych i logicznych wyborów,trzeźwo oceniając ich konsekwencje ;)
Obrazek
tak

Re: Tybetańska sztuka wróżenia - mo

Post autor: tak » 2010-10-27, 23:01

Poziom skuteczności WSZYSTKICH technik dywinacyjnych zależy przede wszystkim od stopnia zrozumienia symboliki konkretnego systemu i stopnia rozwoju dywinującej jednostki więc jeśli przy podobnym poziomie zaawansowania niezależnie od wybranego systemu skuteczność jest porównywalna - to systemy prostsze będą zdecydowanie lepsze. A ten wydaje mi się trudny.

Jeśli uważasz, że warto - uświadom nam jego prostotę -> gładkość, jasność i melodyjne brzmienie..
Awatar użytkownika
Mimoza
Tropiciel
Tropiciel
Posty: 31
Rejestracja: 2010-07-01, 23:34
Lokalizacja: Gdynia/Gdańsk

Re: Tybetańska sztuka wróżenia - mo

Post autor: Mimoza » 2010-12-25, 17:50

Iluzjonista ma racje...zbyt skomplikowane. Chociaż jestem ciekawa i chętnie bym spróbowała, jeśli tylko udałoby mi się dorwać gdzieś taka kostkę wraz z objaśnieniem symboli.
Czy jesteśmy ludźmi, bo patrzymy w gwiazdy? Czy patrzymy w gwiazdy, bo jesteśmy ludźmi?
Awatar użytkownika
Maestro
Wtajemniczony
Wtajemniczony
Posty: 227
Rejestracja: 2005-07-21, 04:55
Lokalizacja: Warszawa

Re: Tybetańska sztuka wróżenia - mo

Post autor: Maestro » 2010-12-26, 04:51

Jak dla mnie bardzo interesujące. Niewiele mówi się na temat tybetańskich technik, raczej są one trzymane dla samych mnichów, ale poszukam czegoś na ten temat bo w sumie odczułem lekką fascynację tą techniką. Kolejny dowód na to, że możemy się jeszcze wiele nauczyć od kultury wschodu.
"Jak na górze tak i na dole" Hermes Trismegistos
Awatar użytkownika
Mimoza
Tropiciel
Tropiciel
Posty: 31
Rejestracja: 2010-07-01, 23:34
Lokalizacja: Gdynia/Gdańsk

Re: Tybetańska sztuka wróżenia - mo

Post autor: Mimoza » 2010-12-26, 22:46

Maestro pisze: Kolejny dowód na to, że możemy się jeszcze wiele nauczyć od kultury wschodu.
Kultury wschodu są ogromnie bogate...dziwie się, że tak mało z nich czerpiemy.
Czy jesteśmy ludźmi, bo patrzymy w gwiazdy? Czy patrzymy w gwiazdy, bo jesteśmy ludźmi?
Awatar użytkownika
Maestro
Wtajemniczony
Wtajemniczony
Posty: 227
Rejestracja: 2005-07-21, 04:55
Lokalizacja: Warszawa

Re: Tybetańska sztuka wróżenia - mo

Post autor: Maestro » 2010-12-29, 22:16

Na początku przyszłego tygodnia postaram się wrzucić zeskanowane 36 kart Mo. Każda z kart odpowiada możliwemu układowi mantr.
"Jak na górze tak i na dole" Hermes Trismegistos
Gość

Re: Tybetańska sztuka wróżenia - mo

Post autor: Gość » 2011-01-04, 19:36

Posiadasz takie owo karty ?
Awatar użytkownika
Maestro
Wtajemniczony
Wtajemniczony
Posty: 227
Rejestracja: 2005-07-21, 04:55
Lokalizacja: Warszawa

Re: Tybetańska sztuka wróżenia - mo

Post autor: Maestro » 2011-01-06, 02:14

Nie posiadam, ktoś przesłał mi skany kart. Chciałem je zamieścić, ale zajmują ponad 80 mb a mój transfer jest bardzo ubogi i uploadowanie ich zajęłoby mi wieczność
"Jak na górze tak i na dole" Hermes Trismegistos
Awatar użytkownika
blood.luna
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 69
Rejestracja: 2008-12-13, 19:49
Lokalizacja: tylko Kraków!
Kontakt:

Re: Tybetańska sztuka wróżenia - mo

Post autor: blood.luna » 2011-03-24, 00:37

Szczerze? Ta metoda jest tak prosta jak Tarot. Więc... ciężko powiedzieć, aby była całkiem prosta.

Medytujesz chwilę, aby Twój rzut nabrał znaczenia (lub bardziej nieezoterycznie: po prostu musisz się skupić, żeby wydobyć się ze sfery profanum do sfery sacrum) i rzucasz dwukrotnie. Wychodzą Ci dwie sylaby - kostki są zwyczajne,6-ścienne, i w zależności od konfiguracji te sylaby dają Ci wynik. Każda sylaba coś symbolizuje, kolejność powoduje dominację jednej symboliki nad drugą. Bardzo proste. Jeśli dla kogoś Tarot jest do ogarnięcia, to bardzo dobrze odnajdzie się w Mo.
Zapraszam do zapoznania się z portalem poświęconym wampiryzmowi w kulturze, sztuce i przejawach współczesnych: blood-luna.ovh.org
ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość