Tatry

Bardziej niż nieprawdopobobne, niemożliwe, niewiarygodne... i nie pasujące do pozostałych kategorii.
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4763
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Tatry

Post autor: Ivellios » 2004-09-28, 09:21

My tez mamy swoj "Trojkat Bermudzki" ;) Nasze piekne, polskie Tatry. Rowniez i tutaj notuje się, moze nie tyle zagadkowe znikniecia, ale bardzo duzo obserwacji UFO, glownie w rejonie Giewontu, ze nie wspomne o innych nie dajacych się wyjasnic zjawiskach.

Kilka lat temu byl taki mniej wiecej wypadek:
pod koniec 2000 roku w gory wybral się samotnie Robert B., student IV Roku Akademii Gorniczo-Hutniczej (wedlug relacji ekipy Strefy 11), ktory juz wielokrotnie przemierzal najtrudniejsze tatrzanskie szlaki. W pewnej chwili z nieznanych przyczyn Robert zboczyl troche ze szlaku, wchodzac na Giewont... i tyle go widzieli. Wiecej nie widziano ani samego Roberta, ani zadnej rzeczy do niego nalezacej. Poszukiwania prowadzono w zime, na wiosne wszczeto je ponownie. Sledztwo w tej sprawie zostalo umozone.

Powiesz pewnie-aaa... trza bylo szlaku się trzymac. Pewnie spadl w przepasc.

Ale oto mam tu historie jeszcze dziwniejsza.

Druga polowa lat 40. XX wieku, w Tatry wybiera się kilkunastoosobowa rodzina. Jak inni turysci, wchodza na Giewont. W pewnej chwili wszystkich mezczyzn zaczynaja bolec glowy, kobietom zas nic nie dolega. Faceci mdleja i umieraja jeden po drugim...

Bynajmniej nie jest to jakas wyssana z palucha bajeczka, ta historia wydarzyla się naprawde. Zostalo to udokumentowane i... utajnione. Wyszlo na swiatlo dzienne dopiero kolo roku 2001.

Tak wiec mamy tutaj do czynienia prawdopodobnie z polskim odpowiednikiem Trojkata Bermudzkiego. Sczegolna aktywnosc UFO obserwuje się w rejonie Giewontu i Masywu Czerwonych Wierchow.


Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
Daisy

Post autor: Daisy » 2004-10-10, 15:43

Hmmm... historia z tym studentem to pierwsze co pomyślałam to to, że spadł. Z tą rodziną to jestem w stanie uwierzyć w to co napisałeś.
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4763
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Post autor: Ivellios » 2004-10-10, 15:50

Gdyby gdzieś zleciał (bo w Tatrach się nie spada, tylko leeeeeeeciiiii...), po jakimś czasie odnaleziono by jego ciało
Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
Daisy

Post autor: Daisy » 2004-10-10, 15:55

A może wpadł do jakiejś bardzo trudno dostępnej dziury w skale?
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4763
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Post autor: Ivellios » 2004-10-10, 15:56

Poszukiwania były prowadzone na bardzo dużą skalę. Na pewno by coś znaleziono...
Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Post autor: Darnok » 2004-12-29, 13:11

Pewnie zabrali go by Elvis mial czlowieka do towarzystwa a facetow pozabijali bo ich panienki byly atrakcyjne a faceci by przeszkadzali :) a tak na serio to moze jakas energia skupila się w gorach i zabija wszystkich mezczyzn ktorzy po paru godzinach wyparowuja :!:
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4763
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Post autor: Ivellios » 2004-12-29, 22:23

Może z tego samego powodu, dla którego robi tak rząd USA :?: No tylko że nie znamy tego powodu...
Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
AdiXXXX
Nowa Krew
Nowa Krew
Posty: 6
Rejestracja: 2004-12-30, 00:04
Lokalizacja: Chojnice
Kontakt:

jeszcze coś

Post autor: AdiXXXX » 2004-12-30, 00:12

A ja słyszałem cos podobnego. Jakaś kobieta relecjonowała , że gdy schodziła z Turowca, nad kilkoma ludżmi pojawiła się świecąca kula i ludzie zniknęli. To dopiero schiza.
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4763
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Post autor: Ivellios » 2004-12-30, 10:50

Szczerze mówiąc nie wierzę w prawdziwość tego wydarzenia...
Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Post autor: Darnok » 2004-12-30, 14:59

wedlug mnie to idealne miejsce do porwan poniewaz nie chodzi tam duzo osob i moga podkrasc pare tak zeby inni nie widzieli a jednoczesnie jest ich tyle zeby starczyly na brutalne badania na ludziach
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
Skye

Post autor: Skye » 2004-12-30, 20:28

to coś w stylu lau w witkowicach :razz: nie wierze
Skye

Post autor: Skye » 2004-12-30, 21:06

jasne w dużo rzeczy, m.in. w siebie :D
_Nameless_
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 336
Rejestracja: 2005-04-08, 16:16
Lokalizacja: Asylum
Kontakt:

Re: Tatry

Post autor: _Nameless_ » 2005-04-08, 22:12

Ivellios pisze: Druga polowa lat 40. XX wieku, w Tatry wybiera się kilkunastoosobowa rodzina. Jak inni turysci, wchodza na Giewont. W pewnej chwili wszystkich mezczyzn zaczynaja bolec glowy, kobietom zas nic nie dolega. Faceci mdleja i umieraja jeden po drugim...
Zkładam, że kobiety przeżyły ?
Może to jakaś wiedźma albo coś w tym stylu?
Jakaś wojownicza feministka :P

Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4763
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Post autor: Ivellios » 2005-04-08, 22:17

Przeżyły i miały czyste ręce :)
Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości