Tantra - sztuka ¶wiadomego kochania

Rozmowy na tematy niekoniecznie ściśle ezoteryczne. Co nowego w nauce? Co ostatnio odkryto, a co zbadano? Co już wiemy, a czego jeszcze nie wiemy?
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4736
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Tantra - sztuka świadomego kochania

Post autor: Ivellios » 2006-08-05, 01:28

Jak się okazuje tantra jest zagadnieniem bardzo słabo znanym. Większość osób kojarzy ją jedynie z seksem i spisem stu pozycji seksualnych, a nikt nie widzi podstaw i celu tej wspaniałej filozofii. Mam nadzieję, że w tym artykule uda mi się ją Wam z lekka przybliżyć.

Samo słowo tantra wywodzi się z sanskrytu i oznacza „rozszerzanie się”, lub „rozszerzanie świadomości” ewentualnie „tkanie” i „zasada”.

Początkowo znana była głównie w Azji i dostępna bardzo niewielkiej grupce wtajemniczonych. Jej autorzy zazwyczaj byli anonimowy, a wiele z tekstów filozoficznych tantry możemy znaleźć wśród świętych tekstów buddyjskich i hinduistycznych. Ze względu na treść dzieli się te traktaty na cztery następujące grupy:

1.Przedstawiająca teorie filozoficzno-metafizyczne.
2.Opisująca jogę tantryczną.
3.Prezentująca praktyki religijne i rytualne.
4.Omawiająca moralno-etyczne aspekty życia człowieka, oraz społeczne i naturalne zasady.

Według religijnej przynależności tantry dzieli się na: siwaickie (poświęcone Śiwie), wisznuickie (poświęcone Wisznu) i siaktickie (poświęcone Śiakti).

W Indiach natomiast buddyjskie tantry dzielą się na cztery kategorie:
1.Krija tantry. 2.Czarja tantry.
3.Joga tantry.
4.Anuttara joga tantry.

Celem tantry nie było jak uważa większość, po prostu zaspokojenie potrzeb seksualnych jej adeptów, a wejście na wyższy poziom świadomości. Nie jest to rzecz łatwa wbrew pozorom, a i sama nauka tantry zajmuje wiele dziesięcioleci. Naukę tantry możemy odnaleźć wszędzie od poważnych świętych tekstów do bajek dla dzieci. Wśród nauk tantry możemy znaleźć wiele wspaniałych i wzniosłych przemyśleń. Jednym z ważniejszych według mnie jest to, aby niczego nie odkładać na później, ponieważ później może już nie być okazji.

No cóż teraz przejdę do tantra jogi;) bo zapewne jest to temat o wiele bardziej Was interesujący, chociaż co bardziej zainteresowanym polecam zapoznanie się z tekstami tantrycznymi.

A teraz co do części technicznej. Dodam jeszcze tylko na marginesie, że była nazywana sztuką świadomego kochania i naprawdę wymagała wielkiego świadomego zaangażowania. Większość ceremonii tantrycznych owszem opiera się na zbliżeniu partnera i partnerki, oraz odbyciu przez nich stosunku, ale aby zrozumieć dokładny tego sens należy najpierw otworzyć się na nowe poglądy, a następnie poznać filozofię za tym stojącą. Według filozofii wschodniej nasz układ energetyczny składa się z siedmiu czakr głównych.

Czakry podstawy, sakralnej, splotu słonecznego, serca, gardła, trzeciego oka i korony (podaję nazwy polskie, ponieważ nie wszyscy znają sanskryckie). W czakrze podstawy spoczywa zwój energii Śiakti Kundalini. Pierwotnej i najpotężniejszej ludzkiej energii przedstawianej w postaci śpiącego węża zwiniętego trzy i pół razy. W momencie stosunku następuje przebudzenie tej energii i normalnie spożytkowanie jej na seks, natomiast celem adeptów tantry było skierować ją aby popłynęła do góry poprzez wszystkie czakry aż do korony, co powodowało jej otwarcie oraz oświecenie. Nie było to łatwe zadanie. Podczas takiego stosunku adept nie mógł dopuścić do siebie myśli na temat stosunku, ale jednak musiał być w niego zaangażowany. Często skupiał się wtedy na bóstwie i jego wizualizacji. Również posiadala jedynie praktyki seksualne związane tylko i wyłącznie ze współżyciem i to przy nich właśnie nazwa "sztuka świadomego kochania" oddaje cały sens swój. To nie było krótkie wyładowanie energii seksualnej, ale świadome skumulowanie i jej eksplozja, oraz połącznie w momencie ekstazy seksualnej bez jej zbędnego marnowania. I właśnie główną można by powiedzieć zasadą tantry było nie marnować energii seksualnej. Ludzie zazwyczaj marnują ją nie rozumiejąc skutków tego. Stosunek polega jedynie na wyładowaniu swoich potrzeb seksualnych i koniec. Niektórzy robią z tego nałóg co powoduje powolny wyciek tej energii przez ich czakry, a w związku z tym spore upośledzenie energetyczne.

Inni np. księża będący w celibacie powinni przy pomocy pewnych praktyk przetworzyć tą energię w odpowiedni sposób, a nie tłumić ją, ponieważ to również będzie miało opłakane skutki. Energia seksualna jest odpowiedzialna za ludzką kreatywność i ogólnie normalne funkcjonowanie naszego organizmu. W pewnym sensie naprawdę można powiedzieć, że człowiek jest stworzeniem seksualnym, gdyż w wielkiej części jego istnienie opiera się na energii seksualnej i jej poprawnym przepływie. Dlatego wiele świętych ksiąg zabrania marnotrawienia nasienia itp.

Największym problemem związanym z tantrą wśród osób należących do wyznań robiących z tego tabu jest przełknięcie seksu jako czegoś normalnego, a przecież jest to jedna z najbardziej podstawowych funkcji naszego organizmu.

Innym problemem jest to, iż niektórzy posiadają coś co ludzie współcześnie nazywają bez sensu dewiacjami seksualnymi i robią sobie z tego powodu wyrzuty, oraz nie mogą się zaakceptować. Prawda jest taka, że nie ma ludzi w pełni normalnych, każdy przejawia jakieś cechy w kierunku bycia biseksualnym i innych „dewiacji”, ale są one w różnym stopniu rozwinięte. Nawet jeżeli twierdzisz, że Ty nie przejawiasz takich to przyjrzyj się swoim fantazjom, przeanalizuj swoje sny, zachowanie itp. a nawet emocje. Zobaczysz wtedy, że patrząc na to tak jak obecnie patrzy nasze społeczeństwo i Ty, i inni są bandą zboczeńców mających naprawdę porąbane upodobania seksualne, ale nie powinno się mimo wszystko robić sobie za to wyrzutów, a jedynie to zaakceptować jako część siebie. Inaczej spowoduje to zaburzenie przepływu energii seksualnej, oraz problemy psychiczne, bądź nawet fizyczne.

No cóż niestety w tym artykule zawarłem jedynie minimum podstawowej wiedzy na temat tantry, ale jeżeli jesteście czymś zainteresowani, a nie pojawiło się w tym artykule wyjaśnienie pytajcie, a zostanie Wam odpowiedziane.

Autor artykułu: Nephesh


Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 0 gości