Tajemny język bliźniąt

Bardziej niż nieprawdopobobne, niemożliwe, niewiarygodne... i nie pasujące do pozostałych kategorii.
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4739
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Tajemny język bliźniąt

Post autor: Ivellios » 2007-10-07, 03:33

Niektórzy twierdzą, że bliźnięta posiadają wspólną duszę. Czy tak jest w istocie? Pewne przypadki zdają się potwierdzać tą teorię. Jak choćby historia June i Jennifer Gibbons, Luke'a i Jack'a Ryanów czy Grace i Virginii Kennedy, bliźniąt, które stworzyły własne światy i własne języki.
Przeprowadzone w Holandii badanie sugeruje, że około 40% bliźniaków rozwija swój własny język, za pomocą którego porozumiewają się między sobą. Pytanie, czy za powstawaniem "prywatnego języka" kryje się nieprawidłowość rozwojowa, czy też wybitna inteligencja skrępowana zaburzeniami w rozwoju emocjonalnym - wciąż jeszcze nie doczekało się ostatecznej odpowiedzi.

http://www.paranormalium.pl/artykul.php?id=701


Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Post autor: Darnok » 2007-10-07, 14:16

Mam brata bliźniaka (dwujajowi jesteśmy) i żadnych połączeń nie mamy :D ba, nawet rozmowy nie możemy bez kłótni przeprowadzić :D
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4739
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Post autor: Ivellios » 2007-10-07, 19:09

O wielki Darnocze!
Akurat te bliźniaki opisane w artykule były "po jednych jajkach".
Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Post autor: Darnok » 2007-10-07, 20:35

Ivellios, wątpię w te "połączenia", ponieważ jedyne co nas łączy (i wszystkich bliźniakó) to podobny kod DNA, zresztą każde rodzeństwo to łączy, a zwykły brat i siostra tych połączeń nie mają. Jeżeli takie połączenie istnieje, to wynika z przywiązania do siebie ludzi, a nie z tego, że z jednego jajka się wykluliśmy :D
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
Komandoska-94-
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 320
Rejestracja: 2006-04-16, 10:15

Post autor: Komandoska-94- » 2007-10-10, 20:17

Darnok, bliźniacy/czki jednojajowi/we mają podobny kod genetyczny, a co za tym idzie podobną budowę/chemię mózgu. Także ja się w tym temacie na razie nie wypowiadam, poczekam aż zrobi to więcej osób. Ale sądzę że jest to całkiem prawdopodobne (tak na 75%)
'Czas to ż y c i e. Życie jest skończonym kawałkiem c z a s u, który został Ci podarowany jak czysta kartka do pokolorowania, zabazgrania albo zmięcia i wyrzucenia do kosza na śmieci. Czas to życie. A życie jest dla ludzkiej jednostki wartością tak cenną i unikalną, że głupotą byłoby przeliczanie go na jakiekolwiek inne dobra materialne...'
Jestem człowiekiem, który, zgubiwszy drogę, postanowił wydeptać sobie własną.
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4739
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Post autor: Ivellios » 2007-10-10, 20:34

rff, a ty w ogóle przeczytałeś cały ten artykuł? -_-
Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Post autor: Darnok » 2007-10-10, 20:48

Komandoska-94-, mózg rozwija się zawsze inaczej, zwiększają się połączenianeuronó, a co za tym idzie doświadczenia. Nie ma czegoś takiego jak "chemia mózgów" mój brat jest moim kompletnym przeciwieństwem, ponieważ inne osoby w rodzinie miały inne wpływy na nas.
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
Komandoska-94-
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 320
Rejestracja: 2006-04-16, 10:15

Post autor: Komandoska-94- » 2007-10-21, 18:42

Cogito ma racje, dodam przy okazji że one dużo słyszą, ale ta mowa może do nich dochodzić "zniekształcona". Ponieważ oba dziatki słuchały tych samych słów może tak samo je zapamiętały. no a potem to się rozwijało, gadały te bliźniaki ze sobą za pomocą tych zniekształconych słów... choć i tak to nie wyjaśnia dlaczego tak gadają ze sobą tylko jednojajowce...
'Czas to ż y c i e. Życie jest skończonym kawałkiem c z a s u, który został Ci podarowany jak czysta kartka do pokolorowania, zabazgrania albo zmięcia i wyrzucenia do kosza na śmieci. Czas to życie. A życie jest dla ludzkiej jednostki wartością tak cenną i unikalną, że głupotą byłoby przeliczanie go na jakiekolwiek inne dobra materialne...'
Jestem człowiekiem, który, zgubiwszy drogę, postanowił wydeptać sobie własną.
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości