Tajemnicza śmierć uczestników wyprawy w góry Ural

Bardziej niż nieprawdopobobne, niemożliwe, niewiarygodne... i nie pasujące do pozostałych kategorii.
Awatar użytkownika
Arek
Senior forum
Senior forum
Posty: 2378
Rejestracja: 2006-01-28, 01:59
Lokalizacja: Steinach / Niemcy

Re: Tajemnicza śmierć uczestników wyprawy w góry Ural

Post autor: Arek » 2009-03-03, 08:22

Tak Dano i znów nie ma tych śladów :D , ucieszyło mnie że czytasz posty z zrozumieniem i zastanowiłaś się :P . A że ich nie ma to ich nie wyczaruję, mogę jedynie wrócić do hipotezy "okna", ale to nam także nic nie da.

Bzykomar.
O tych popalonych rękach już od początku myślałem że to od ogniska, ale ty mnie naprowadziłeś na to że ta opalona twarz to mogła być od ogniska a nie od słońca.
Byli tak wyziębieni że dygocąc ręce do ognia wkładali by ciepła zaznać, można przypuszczać że nachylał się tak ku ciepłu że i skóra na twarzy zmieniła zabarwienie, człowiek tak odmrożony to ani tego bólu nie czuje


"Jestem fanem nauki ale nie jej ślepym wyznawcą"
To nie moje powiedzenie ale lubię je jak najbardziej

https://www.facebook.com/arek.czaja
DanaS
Senior forum
Senior forum
Posty: 1009
Rejestracja: 2009-02-24, 13:49
Lokalizacja: Sopot

Re: Tajemnicza śmierć uczestników wyprawy w góry Ural

Post autor: DanaS » 2009-03-03, 09:55

Staram się jak mogę Arku pomimo tego, że ostatnio jestem na każdym kroku krytykowana :). Dobrze usłyszeć miłe słowo. A co do tych poparzeń od ognia, o których mówisz, to zastanawia mnie jak oni ten ogień rozpalili. Chyba nie trzymali zapalniczek w bieliźnie? Bo jakoś musieli tego dokonać, ogniska się z reguły same nie rozpalają.

Spooky Fox, jakieś akapity czy coś bo choć opowiadania faktycznie jest śliczne to oczy bolą od czytania tego jednym ciągiem.
"Nie mógłbyś chociaż raz...tak po prostu, żeby zobaczyć jak to jest...przyjąć najprostsze
i najbardziej logiczne rozwiązanie, zamiast od razu myśleć o UFO, Wielkich Stopach i innych takich...?"
Awatar użytkownika
Arek
Senior forum
Senior forum
Posty: 2378
Rejestracja: 2006-01-28, 01:59
Lokalizacja: Steinach / Niemcy

Re: Tajemnicza śmierć uczestników wyprawy w góry Ural

Post autor: Arek » 2009-03-03, 10:24

Jeden z nich gdy go martwego znaleziono miał ubrane futro koleżanki, może tam w kieszeni znalazł zażygałku
"Jestem fanem nauki ale nie jej ślepym wyznawcą"
To nie moje powiedzenie ale lubię je jak najbardziej

https://www.facebook.com/arek.czaja
DanaS
Senior forum
Senior forum
Posty: 1009
Rejestracja: 2009-02-24, 13:49
Lokalizacja: Sopot

Re: Tajemnicza śmierć uczestników wyprawy w góry Ural

Post autor: DanaS » 2009-03-03, 10:28

Ale nie możemy być pewni bo pudełka po zażygałku chyba też nie znaleziono. Chociaż nie jest wykluczone że jednak coś tam mieli.
"Nie mógłbyś chociaż raz...tak po prostu, żeby zobaczyć jak to jest...przyjąć najprostsze
i najbardziej logiczne rozwiązanie, zamiast od razu myśleć o UFO, Wielkich Stopach i innych takich...?"
Awatar użytkownika
Arek
Senior forum
Senior forum
Posty: 2378
Rejestracja: 2006-01-28, 01:59
Lokalizacja: Steinach / Niemcy

Re: Tajemnicza śmierć uczestników wyprawy w góry Ural

Post autor: Arek » 2009-03-03, 10:39

Wiesz , w jaki sposób to ognisko rozpalili to może aż nie taki ważne, bo są sposoby b. prymitywne, np. pocieranie gałązek, ale dlaczego przestali dokładać do ognia chociaż drewna do palenia było dość dookoła ????(tak piszą w ostatnim artykule).
Ten przypadek to prawdziwe X-files, szłoby film nakręcić.
A krytyką się nie przejmuj, Ty też swoje powiedziałaś, inni cię poparli inni skrytykowali ,no i tak to już jest.
Nos do góry, jest dobrze
"Jestem fanem nauki ale nie jej ślepym wyznawcą"
To nie moje powiedzenie ale lubię je jak najbardziej

https://www.facebook.com/arek.czaja
Awatar użytkownika
Spooky Fox
Administrator
Administrator
Posty: 1976
Rejestracja: 2009-03-02, 02:05
Lokalizacja: Kłodzko

Re: Tajemnicza śmierć uczestników wyprawy w góry Ural

Post autor: Spooky Fox » 2009-03-03, 14:15

No ja wam mówię. Wszystko było tak jak napisałem. No bo dlaczego nie? Równie dobrze, przy tych wszystkich niewiadomych, można powiedziec, że pomarli z wycieńczenia, a panika spowodowana była złym stanem psychicznym studentów (pamiętajmy, ze tego samego dnia się pogubili). Stąd to już mały kroczek do paniki, która ich opanowała. Resztę załatwiło matematyczne równanie: ogień z ogniska + ucieczka w śniegu + praktyczny brak ubrania. Byli spanikowani. Zgubili się. W takim wypadku atak bądź przejście obok zwierzęcia zrobiło swoje. W panice wybiegli z namiotu. Resztę załatwiła natura. Pamiętajmy że zaznaczone są bardzo małe uszczerbki ciał zmarłych, co zdziwiło patologów. To by mogło byc ciekawe wytlumaczenie, w które ciężko było by wcisnąc UFO czy Yeti. Czy nawet Mansów. A co do napromieniowania, to wybaczcie, ale na przełomie lat 50-60 ubiegłego wieku ZSRR co chwila testowała nowe rodzaje broni atomowej. Był to okres Zimnej Wojny, co może tłumaczyc w pewnym sensie LEKKIE napromieniowanie, bo o takim mowa.

Mogło byc tak, ale również mogło byc tak, jak napisałem w pierwszym poście. No bo...tak na dobrą sprawę...czemu nie? Czy opowieśc o Gerethentonie, Trangethonosie strzegących przez wieki ciał swych przodków w kurchanach przed złymi ludźmi nie jest piękne ;] :P :)
Zbadaliśmy kosmos i zbudowaliśmy laser, mamy siedem cudów świata i planetarny zasięg
Rozbiliśmy atom, mamy cyfrową jakość, znamy Kamasutre, czy choćby kalkulator
A nie umiemy cieszyć się życiem jak zagubieni w czasie, chciwość w ludzkim jadłospisie jak zazdrość i kradzież
Zabijamy się o Bliski Wschód i o ropę, wkrótcę zobaczę Chiński Mur w Europie
bzykomar
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 129
Rejestracja: 2008-10-30, 15:22
Lokalizacja: Jawor

Re: Tajemnicza śmierć uczestników wyprawy w góry Ural

Post autor: bzykomar » 2009-03-03, 18:21

Spooky Fox pisze:Z głowy...

Eeeejjjj...no ja Cię proszę! To jest moja radosna twórczośc! Wiele nieścisłości? Przecież oficjalny raport został utajniony. Odtajniony wprowadził jeszcze większy harmider.
Tu nie chodzi o raport ale o same fakty np. te zapisane w ich dziennikach m.in rozbieżności w dniach nieobecności Judina ale to szczegóły.
NIE BIERZCIE TEGO POWAŻNIE! TO TYLKO MOJA TEORIA! RADOSNA TWÓRCZOŚĆ UMYSŁU PRZESIĄKNIĘTEGO WIARĄ W RZECZY NADPRZYRODZONE
Nawet nie próbowałem :) Po prostu się nie da, aczkolwiek twórczość ciekawa.
Każdy kto chce, może sobie w nią uwierzyc, bo nie ma dowodów, że tak nie było, prawda? ;] ;] ;] ;] ;]
Są, nawet sporo. Po prostu lubię zwracać uwagę na ważne szczegóły.
Również nie chcę, abyście sądzili, że nie mam szacunku dla zmarłych z tej wyprawy. Pełen szacunek. Jak dla każdej duszy.
Uspokoiłeś mnie, cieszy mnie to :)
Gerethenton, Trangethonos. Dwa pochukiwania Świętej Sowy - Naprawdę nie dopatrzyłeś się tutaj nutki fantazji z domieszką niewyjaśnionych rzeczy i szczyptą literackiego ducha?
Czyż nie napisałem na początku "ładne opowiadanie"? :)

DanoS: Co do ogniska i możliwości jego rozpalenia, to studenci byli biegli w sztuce survivalu i nie śmiem wątpić, że nie potrafiliby rozpalić ogniska w sytuacji "podbramkowej". Nie wiemy czy mieli dokładnie przy sobie coś ogniodajnego ale póki co nie dochodzi do mnie inna teoria :)

Ciągle staram się dokopać jakoś do tej fundacji, jakiś jej sprawozdań czy tekstów opiniotwórczych ale google mi w tym na pewno nie pomogą.
Mógłbym wstawić tu jakiś cytat lub powiedzenie albo coś równie mądrego...ale tak se myśle...po ch** .
Awatar użytkownika
Spooky Fox
Administrator
Administrator
Posty: 1976
Rejestracja: 2009-03-02, 02:05
Lokalizacja: Kłodzko

Re: Tajemnicza śmierć uczestników wyprawy w góry Ural

Post autor: Spooky Fox » 2009-03-03, 18:23

Dobrze widziec, że jest ktoś, kto szanuje moje zdanie. Dziękuję.
Zbadaliśmy kosmos i zbudowaliśmy laser, mamy siedem cudów świata i planetarny zasięg
Rozbiliśmy atom, mamy cyfrową jakość, znamy Kamasutre, czy choćby kalkulator
A nie umiemy cieszyć się życiem jak zagubieni w czasie, chciwość w ludzkim jadłospisie jak zazdrość i kradzież
Zabijamy się o Bliski Wschód i o ropę, wkrótcę zobaczę Chiński Mur w Europie
Bartx
Nowa Krew
Nowa Krew
Posty: 2
Rejestracja: 2009-09-22, 21:36

Re: Tajemnicza śmierć uczestników wyprawy w góry Ural

Post autor: Bartx » 2009-09-22, 22:44

Witam, po natrafieniu na ten topic postanowiłem się zarejestrować i napisać to, co kolebie się w mojej głowie od jakiegoś czasu..Sprawa od momentu znalezienia o niej wzmianki nie daje mi w osobliwy sposób spokoju.
Przyjmijmy z dystansem to, co ponizej napiszę.

To szkic tego, co chciałbym napisać bardziej, niż całość..
Chciałem podejść do tej sprawy inaczej, niż przez czytanie tych samy powtarzanych tu i tam informacji.

Zaczęło się od tego wątku(i oczywiście z dosyć lakonicznych informacji z wiki):
http://www.dbskeptic.com/2008/03/08/the ... ing-force/

Wszystkim, którzy lubią czytać bardzo polecam komentarze, jakkolwiek nie przybliżają one do wyjasnienia sprawy, parę osób zdaje się tam mieć pojęcie o życiu i turystyce w takich warunkach i dzielą się interesującymi wnioskami(i przy okazji rodzą się dosyć znamienne pytania) z ilości wpisów można zrobić sobie doskonałego ebooka..

Czytając dane i zastanawiając się nad tym przypadkiem pomyślałem o namierzeniu informacji o górze Otorten.
http://www.geonames.org/513946/gora-otorten.html (trzeba widok oddalić..)
Potem zacząłem szukać informacji związanych z Mansi.
I zaczęły się dziwnie ukazywać kolejne osobliwości.

Golden Lady:
http://www.world-mysteries.com/pstonehill_1.htm#top
Przyjmijmy natenczas, ze nie ma to zbytnio związku z sprawą.

A teraz, na SPOKOJNIE przeczytajcie TO:
http://www.bibliotecapleyades.net/cienc ... ska09a.htm

Od deski do deski. Zauważcie, że artykuł zaczyna się od zdania:
In northwestern Yakutia in Siberia, in the basin of the Upper Viliuy River.
Nazwa jest zapisana w taki sposób, że godzinę zajęło mi znalezienie tej rzeki...
zgadnijcie, co to za okolica.

Teraz - dodam, że podobne zdarzenie, jak zdarzenie grupy Dyatlova miało miejsce w dosyć nieodległej okolicy i czasowej..i geograficznej z grupą rosyjskich, lub ukraińskich GEOLOGÓW(chwilowo nie mogę podac namiaru na linki) - sytuacja była osobliwie podobna - panowie także wyszli z obozu w noc i zginęli. O ile dobrze kalkuluję 150 km na zachód od wzgórza Dyatlowa.

Sprawa tego terenu stała się na tyle głośna, że szykuje się ekspedycja w ten teren:
http://www.allnewsweb.com/page9199293.php

W internecie znalazłem opis wyprawy sprzed jakichś paru lat przeprowadzonej przez szalonego amatorskiego poszukiwacza niesamowitości z Czech, co prawda możnaby ją poddać w wątpliwość, lub nazwać osobliwą wyprawą turystyczną(brak sprzętu badawczego, itp.), lecz parę opisanych tam zdarzeń budzi pewien niepokój(jeśli wierzyć tej osobie).
Link podam po odnalezieniu w zasobach.

------------

Parę kwestii, które mnie zastanawiają z punktu widzenia realisty:
- tego dnia NIKT nic nie zapisał w swoim dzienniku, czemu(zmęczenie, skłócenie, dobra balanga(co jest mało realne, to byli doświadczeni ludzie, nie pili), INNE przyczyny)?,
- grupa rozbiła obóz w najgorszym mozliwym miejscu, MIMO, iż można przypuszczać, że WIDZIELI nie tak odległą linię drzew, NIE rozbili obozu tam(odpada zagrozenie lawiną, kwestia wiatru, blizej do drewna, itp),
- czym były ów światła widziane w tej okolicy,

Mysli różne:
Rosyjskie służby specjalne odpadają - mozna założyć, że specjaliści NIE zostawiliby w obozowisku domniemanego kawałka tkaniny, która wg. Yuri Yudina nie należała do nikogo z grupy, co więcej...nie zostawiliby NICZEGO(z ciałami włącznie).
Dodatkowo - związki z próbami nuklearnymi, czy bazą testową odpadają - baza owszem, w okolicy..BĘDZIE po tych wydarzeniach, na płn-wsch. bodaj od wzgórz, jak odległa, nie wiem, o ile dobrze pamiętam.
Teoria zagrożenia lawiną(podkreślam REALNEJ, czemu to słowo, potem) odpada w ogóle, jeśli przyjmiemy, że Dyatlow, doświadczony wędrowiec zdecydował się tam rozbić obóz.
Zakładam, że niezależnie od zagrożenia, lub jego braku lawiny NIE BYŁO(sporo faktów, fotka namiotu, ślady itp itd),
Czemu użyłem słowo REALNEJ(lawiny). Otóż, w pewnym momencie przyszło mi do głowy, że sytuacja mogłaby być wywołana samym dźwiękiem, który zaspani ludzie odebrali jako lawinę, lub ostrzeżenie(krzyk) ktoregoś z członków wyprawy z ZEWNĄTRZ namiotu.
Zastanawia fakt przecinania się przez powłokę namiotu, czyżby wyjście w jakiś sposób zdawało się im ZŁĄ/niemożliwą do użycia drogą?
Zagadka.

Kwestia braku dolnej częsci twarzy Lyudmily Dubininy - fakt często i gęsto przytaczany(gdyż dodaje.. smaczku opowieści):
ciało zostało znalezione nieprędko, po roztopach - można przyjąć, ze jak by to nie zabrzmiało, małe zwierzątka zaczynają od takich miejsc swoje operacje..choć tu znów możnaby domniemywać, że kobieta doznałą poważnego urazu tej częsci twarzy, co mogłoby być przyczyną działania zwierzątek w tym miejscu właśnie tym bardziej.
Małe zwierzątka = brak śladów na podłożu.

Pomarańczowy odcień skóry - cóż w górach, zimą mozna się szybko opalić..

Niestety, skonczył mi się czas na ten moment, jeśli ktoś wyrazi zainteresowanie, zebralem sporo fotek, mapek i nawet króciutki filmik człowieka, który nakręcił tamto miejsce podczas swojej wyprawy turystycznej(mozna go znależć na YT).

upd:
Przecież oficjalny raport został utajniony. Odtajniony wprowadził jeszcze większy harmider.
Wprowadził, ponieważ:
- części nie ma,
- nie ma pewności, że w OGÓLE to, co dano, jest prawdziwym raportem.

upd: ehhh, odgrzałem półroczny wątek..
no cóż, poczytajcie linki, na jesienne wieczory rzecz, jak znalazł.
Fire Walk With Me.
Awatar użytkownika
Arek
Senior forum
Senior forum
Posty: 2378
Rejestracja: 2006-01-28, 01:59
Lokalizacja: Steinach / Niemcy

Re: Tajemnicza śmierć uczestników wyprawy w góry Ural

Post autor: Arek » 2009-09-26, 01:59

Witaj
Tak , ten przypadek to same zagadki, jeżeli masz jakieś materiały to dawaj śmiało wszystko się przyda do rozmowy.
Nie przeczytałe jeszcze wszystkich linków które załączyłeś, te po angielsku to dla mnie większy problem ale jakoś się uporam.
O tych budowlach w Jakucji czytałem, jakaś dobra dusza przetłumaczyła na polski i jest on dostępny w necie.
Także czytałem i zdjęcia oglądłem wyprawy czechów. Moim zdaniem nie byli aż tak żle wyposażeni jak na warunki transportu tego wszystkiego. Łodzie dmuchane mieli, o jedzenie też zadbali na miejscu a najlepszym pomysłem to było owa paralotnia którą wzięli, oraz trzeba przyznać że wybrali dobrze porę roku na ich wyprawę.
Jeżeli pomyśleć w taki sposób to te światła które widziała grupa Diatłewa nie były czymś innym jak tymi mistycznymi kulami opisywanymi przez ludy Jakucji??
Hmm trzeba się zastanowić
"Jestem fanem nauki ale nie jej ślepym wyznawcą"
To nie moje powiedzenie ale lubię je jak najbardziej

https://www.facebook.com/arek.czaja
Ray
Nowa Krew
Nowa Krew
Posty: 1
Rejestracja: 2013-12-20, 04:15

Re: Tajemnicza śmierć uczestników wyprawy w góry Ural

Post autor: Ray » 2013-12-20, 04:19

Witam. Wiem, że temat ma parę ładnych lat, ale jednak wolałem zaryzykować i napisać. Czy wiadomo coś nowego? Czy ujawnione zostały jakieś akta tej sprawy? Po obejrzeniu filmu strasznie ta sprawa mnie zaciekawiła. Może ktoś jeszcze się tym interesuję i podzieli się czymś nowym. Pozdrawiam. :)
Awatar użytkownika
Arek
Senior forum
Senior forum
Posty: 2378
Rejestracja: 2006-01-28, 01:59
Lokalizacja: Steinach / Niemcy

Re: Tajemnicza śmierć uczestników wyprawy w góry Ural

Post autor: Arek » 2014-01-04, 02:40

Ostatnio zaproponowano wytłumaczenie że wiejące wiatry mogły ( na tej wysokości na której znajdowały się namioty ekipy) wywołać atak paniki wśród ludzi i poprowadzić ich do niezwykłego zachowania czyli półnago opuścić namioty itd.
Częstotliwości które są poniżej 20 herców często działają nieprzyjemnie na ludzi a nawet doprowadzają do widzenia duchów, lub po prostu do stanów strachu a interpretacja mózgu już umie zrobić swoje.
Oczywiście takie wytłumaczenie nie tłumaczy innych osobliwości które tam wystąpiły........źródło http://grenzwissenschaft-aktuell.blogsp ... -pass.html
.Mnie najbardziej ciekawią te strony akt które nie zostały wydane przez oficjalne organy, myślę że tam mogą być odpowiedzi
"Jestem fanem nauki ale nie jej ślepym wyznawcą"
To nie moje powiedzenie ale lubię je jak najbardziej

https://www.facebook.com/arek.czaja
ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości