Świętokrzyskie Lasy nr. 2 (28.07-8.08.10)

Awatar użytkownika
ifar15
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 305
Rejestracja: 2010-03-01, 20:07
Lokalizacja: Kraków

Świętokrzyskie Lasy nr. 2 (28.07-8.08.10)

Post autor: ifar15 » 2010-09-26, 00:45

Wybaczcie że tak późno pojawia się ten raport ale albo nie mogłem znaleźć czasu albo wszystko było ważniejsze. Sami wiecie jak to jest. Jeszcze po drodze dostałem niezłego „kopa w dupę” od użytkowników pewnego forum. Pisałem tam aby się poradzić co do identyfikacji jednego owada. Gdy zobaczyli mój dział na paranormalium to zaczęli się wyśmiewać i to ostro. Coś mi jednak uświadomili, a mianowicie to że moja grupa powinna wziąć się do roboty. Oni śmiali się ogólnie z mojej grupy ale przede wszystkim z moich wypraw. No fakt, są na bardzo małą skalę ale nie zamierzam przestać tego robić. Ale zanim doszedłem do tego wniosku musiałem się zastanowić. Nawet myślałem czy by nie zrezygnować z wypraw i z wstawienia tego raportu. Na szczęście jednak z niczego nie rezygnuję. Trochę czasu minęło ale w końcu pojawia się raport z mojej ostatniej wyprawy. Oto on:

28.07-8.08 miała miejsce wyprawa w województwo świętokrzyskie do jednego z tamtejszych lasów. Na cel jak zwykle wziąłem to co najciekawsze. Chodziłem po lesie i obserwowałem niebo. Leśne wyprawy były bardzo interesujące jednak moją zmorą były komary. Było ich naprawdę bardzo dużo i były one większe niż normalnie. Na długie wyprawy do lasu polecam założenie czapki na uszy albo kaptura bo to „bziuczenie” bywa naprawdę mocno irytujące. Ale komary to nie był mój jedyny problem. Tak samo jak w maju zmagałem się w niektórych miejscach z podmokłym terenem. Czasami musiałem zawracać bo dalej już było zbyt mokro. Być może następnym razem wezmę gumiaki albo coś takiego bo jest wiele ciekawych ale niedostępnych miejsc właśnie z powodu podmokłego terenu. Miałem na tej wyprawie jeszcze jeden problem który mi często towarzyszył. Były to pająki a raczej ich pajęczyny. Nieraz wszedłem w pajęczynę i nieraz twarzą. Jest to bardzo nieprzyjemne uczucie. A jak jeszcze masz świadomość że ten pająk gdzieś po tobie łazi to jest to wyjątkowy dyskomfort przynajmniej dla mnie. Absolutnie nie mam arachnofobii ale średnio lubię taki bardzo bliski kontakt z pająkiem. Podczas chodzenia po lesie polecam uzbroić się w dosyć długi kij i machać nim przed sobą aby strącać wszystkie pajęczyny, bo nie wszystkie jest tak łatwo zauważyć. Te trzy problemy towarzyszyły mi prawie nieustannie jednak nie zniechęcało mnie to. Chodziłem i szukałem ciekawych zwierząt. I wiele takich zobaczyłem. Co prawda nie widziałem większych takich jak lisy ale owady, jaszczurki i żaby owszem. Chodziłem po głównej ścieżce ale zapuszczałem się też dalej. Zarówno w mniej jak i bardziej zarośnięte miejsca. Miałem kilka ciekawych incydentów z ludźmi. Na przykład kiedy dość blisko głównej ścieżki fotografowałem owada podjechał samochód. Trochę mnie to zdziwiło bo bardzo rzadko coś tam wjeżdża. Wydawało mi się że ten samochód tylko przejeżdża więc dalej fotografowałem owada. Ale ciągle słyszałem dźwięk silnika jakby ten samochód stanął gdzieś blisko. Odwracam się a tu samochód stoi a w nim dwóch mężczyzn. Patrzyli się na mnie z zaciekawieniem ale u jednego z nich dostrzegłem lekki uśmiech. Pewnie zastanawiali się co taki młodzieniec może robić w lesie, przecież to niesłychane, powinien teraz pić z kolegami :lol: Na szczęście ja mam ciekawsze zajęcia. Innym razem usłyszałem jakiś szelest w lesie. Skradałem się aby sprawdzić co to jest. To coś mi mignęło za drzewami. Myślałem że to jakaś zwierzyna. Może sarna. Podchodzę bliżej….patrzę….. a tu starszy pan sobie spaceruję. Powiem szczerze że spekulowałem co to może być ale nie wpadłem na to że może to być pospolity gatunek Homo sapiens :) Ogólnie było bardzo ciekawie a chwilami nawet śmiesznie jak w przypadku powyżej. Poza tym obserwowałem też niebo. I powiem tak: Chyba już wiem jak wygląda chiński lampion w powietrzu i dlaczego tak wielu ludzi uważa to za coś niezwykłego. Bowiem wygląda na to że widziałem owy lampion. Kiedy wieczorem wracałem dostrzegłem na niebie czerwono-pomarańczowe światło które wolno leciało. Światło lekko pulsowało. Leciało w jednym kierunku aż zniknęło mi za drzewem. Kiedy wyleciało zza niego to było już mniejsze i ciemniejsze i zaczęło lekko spadać w dół aż całkowicie spadło. Nie mam wątpliwości że był to chiński lampion. Leciał lekko z wiatrem i pulsował a gdy się wypalił to spadł. Teraz już wiem dlaczego niektórzy źle interpretują ten przedmiot. Dla kogoś kto o tym nie słyszał może to być faktycznie dziwne. Ponadto na niebie nie widziałem nic szczególnego ale zawsze warto było pooglądać gwiazdy. To jest zawsze piękny widok, naprawdę polecam. Jeżeli chodzi o całokształt to wyprawę uważam za udaną. Było naprawdę ciekawie. Zawsze mogłem częściej się udawać do lasu i prowadzić bardziej intensywne obserwację ale myślę że i tak w miarę dużo zrobiłem.
A teraz czas na pokazanie tego co spotkałem na swojej drodze.

(podpisy są POD linkami)


http://img814.imageshack.us/img814/8017/s5024294.jpg
W miejscach gdzie był mech można było spotkać Żuka wiosennego (Geotrupes vernalis)

http://img153.imageshack.us/img153/9007/s5024289.jpg
W bardziej nasłonecznionych obszarach widziałem Jaszczurki zwinki (Lacerta agilis)

http://img823.imageshack.us/img823/2597/s5024302.jpg
Idąc główną ścieżką nieraz widziałem Odorki jednobarwki (Palomena viridissima)

http://img713.imageshack.us/img713/1560/s5024361.jpg
A oto Warzywnica ozdobna (Eurydema ornatum) która była na krzaku w bardziej cienistym miejscu

http://img543.imageshack.us/img543/3901/s5024441.jpg
A to też jest Warzywnica tyle że kapustna (Eurydema oleracea) którą wyłowiłem z małego leśnego oczka wodnego

http://img840.imageshack.us/img840/7977/s5024367.jpg
Tego owada znalazłem w mało zagęszczonym miejscu a jest to Żółwinek żółwik (Eurygaster testudinaria)- bardzo sympatyczna nazwa trzeba przyznać :wink:

http://img168.imageshack.us/img168/230/s5024341.jpg
W jaśniejszych miejscach na krzakach dało się widzieć słabo widocznego tu na zdjęciu Zmorsznika czerwonego (Stictoleptura rubra) Ten jest koloru żółtego bo jest to samiec

Oprócz tego widziałem też różne motyle, oto kilka z nich:
http://img830.imageshack.us/img830/7549/s5024299.jpg
Rusałka pawik (Inachis io)

http://img178.imageshack.us/img178/6933/s5024311.jpg
Przestrojnik trawnik (Aphantopus hyperantus)

http://img684.imageshack.us/img684/2866/s5024337.jpg
Rusałka kratkowiec (Araschnia levana)

Teraz czas na żaby których widziałem dużo. Miały tam bardzo dobre warunki do życia.
W mniej zarośniętych częściach lasu widziałem niekiedy malutkie norki i zastanawiałem się jaka istota je robi. Aż w końcu zobaczyłem w jednej z nich tego potwora
http://img135.imageshack.us/img135/9949/s5024373.jpg
Jest to Ropucha szara (Bufo bufo)

Na głównej ścieżce przewijały się różne żaby na przykład
http://img31.imageshack.us/img31/4858/s5024405.jpg
Żaba trawna (Rana temporaria)

Ale też
http://img80.imageshack.us/img80/9254/s5024408.jpg
Żaba dalmatyńska (Rana dalmatina)

Również na drodze w piachu była mała norka a w niej
http://img710.imageshack.us/img710/4342/s5024435.jpg
Ropucha zielona (Pseudepidalea viridis)

A w jednym oczku wodnym była
http://img96.imageshack.us/img96/2994/s5024439.jpg
Żaba wodna (Pelophylax esculentus)

A gdy się zapuściłem głębiej w las na krzaku spostrzegłem ten oto piękny okaz
http://img835.imageshack.us/img835/3920/s5024415.jpg
Jest to Rzekotka drzewna (Hyla arborea), gdy się zbliżyłem wydała głośny skrzek ale potem już się uspokoiła i pozwoliła zrobić sobie zdjęcie.

A kiedy pewnego dnia wracałem zobaczyłem w kałuży to zwierzątko
http://img811.imageshack.us/img811/1010/s5024430.jpg
To Traszka grzebieniasta (Triturus cristatus)



Na koniec chciałbym przeprosić za to że nie zdałem raportu dzień po dniu ale tak to jest jak się piszę raport tak późno. Po prostu nie pamiętam już, może warto by było pisać dziennik. W każdym razie to już na następny raz. Dziękuję za lekturę.

Pozdrawiam Rafał „ifar15” Warszycki


"Jestem Polakiem - więc mam obowiązki polskie: są one tym większe i tym silniej się do nich poczuwam, im wyższy przedstawiam typ człowieka."
Awatar użytkownika
Arek
Senior forum
Senior forum
Posty: 2378
Rejestracja: 2006-01-28, 01:59
Lokalizacja: Steinach / Niemcy

Re: Świętokrzyskie Lasy nr. 2 (28.07-8.08.10)

Post autor: Arek » 2010-09-27, 07:44

A się nie przejmuj co inni mówią. Jeżeli robisz to chętnie i sprawia ci to przyjemność to rób dalej, bo o to chodzi. A cóż można powiedzieć o innych co się wyśmiewają a sami na takie wycieczki nie chodzą?. Robisz dobrze, masz pasjonujące i ciekawe zajęcie i tak ma być, jeszcze nie raz będziesz miło wspominał takie wyprawy.

Oj, traszki to ja już od lat nie widziałem, tutaj u mnie takich nie ma, chyba i, środowisko nie odpowiada.
Ropucha szara (Bufo bufo)
No i niech mi ktoś powie że reptiliopodobne nie mają nic z ufo wspólnego :D :D

Widzę że miałeś co do fotografowania, znaczy wyprawa była udana
"Jestem fanem nauki ale nie jej ślepym wyznawcą"
To nie moje powiedzenie ale lubię je jak najbardziej

https://www.facebook.com/arek.czaja
Galaktyczna
Nowa Krew
Nowa Krew
Posty: 3
Rejestracja: 2010-03-12, 23:22

Re: Świętokrzyskie Lasy nr. 2 (28.07-8.08.10)

Post autor: Galaktyczna » 2010-09-29, 18:37

Rafał Twardzielu!:D Widać że lubisz to co robisz <nawet nieźle Ci to wychodzi^^> i to najważniejsze;] Ciekawa relacja;)
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości