Succubs

Wszystko, co chcesz wiedzieć o demonach, i nie boisz się zapytać
Awatar użytkownika
Chantelle
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 449
Rejestracja: 2010-04-11, 19:44

Re: Succubs

Post autor: Chantelle » 2010-04-14, 19:09

NASZEJ wiary chrzescijanskiej? Ja się z ta wiara nie utozsamiam.


No i na co patrzysz
Awatar użytkownika
Serephinea
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 790
Rejestracja: 2006-11-27, 17:36
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Succubs

Post autor: Serephinea » 2010-04-14, 19:20

Słuchaj, ja szanuję czyjąś wiarę i bronienie tego, ale jeśli masz ochotę mi pojechać to napisz mi na PW. Nie wyżywam się na nikim, a to czy rozpiera mnie chuć czy nie jest moją sprawą, chyba, że napiszę tutaj, że mi się chce ruchać. A że tego nie piszę to łaskawie weź swoje cztery litery z mojej osoby.

Co do trudnych słów- chodziło o Feara. Nie o Ciebie. I o to, że bynajmniej trudne słowa, zebrane w trudne zdania, jeśli się je rozumie, okazuje się, że są stekiem bzdetów. I przed tym przestrzegam, nie przed używaniem trudnych słów, co zablokuje komuś rozszerzanie swojego słownika. Przed brakiem logiki. Nie kierujmy się zasadą- jeśli coś jest mądrze napisane to znaczy, że jest mądre.
nienawidzę impertynencji...
Awatar użytkownika
Chantelle
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 449
Rejestracja: 2010-04-11, 19:44

Re: Succubs

Post autor: Chantelle » 2010-04-14, 19:24

Ja szanuje kazda wiare , ale przeciez nie musze się z nia utozsamiac . Jesli pierwsze zdanie bylo do mnie to poczulam się urazona.

Zgodze się z Toba co do jednego , wypowiedzi pana Feara to przerost formy nad trescia.
No i na co patrzysz
Awatar użytkownika
FearTheReaper
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 80
Rejestracja: 2010-04-07, 19:01
Lokalizacja: Obywatel Wszechświata

Re: Succubs

Post autor: FearTheReaper » 2010-04-14, 22:04

Chantelle pisze: Zgodze się z Toba co do jednego , wypowiedzi pana Feara to przerost formy nad trescia.
W nauce jest taka zasada, że masa jest równa energii. W ezoteryce/okultyzmie forma jest równa treści. Zawsze. Tak jak nie oddziela się energii od informacji, dlatego mówi się o energoinformacji. Wiedza zaś nie jest tożsama informacji, nie jest informacją, ale jej przejawem, tak jak cyfry są przejawem liczb. To samo z wszelkiego rodzaju bytami duchowymi. Można tu też odnieść się do indiańskiego szamanizmu. Oni wiedzą, że postać ducha, demona (tu: sukkuba lub inkuba) jest projekcją ich własnej psychiki, nie z planu fizycznego. Tak psychika, umysł interpretuje tą energię emanującą od tego niefizycznego bytu. Jest też założenie że najpierw wszystko znajduje swój wpływ w aurze, duchu, potem ciało na to odpowiada. Aura otacza człowieka, tak jak duch. Nikt nie mówi że poza-cielesny byt wpływa na fizyczny. Ale może wpływać na wnętrze, psychikę, osobowość, aurę, ducha, a to znajduje swe odbicie, konsekwencje w ciele. W takiej kolejności. :wink:

Wasze wypowiedzi nie są w stanie wybić mnie z rezonu i przesłonić celu, w jakim przyszedłem na te forum. Nie takie dyskusje prowadziłem. Nie da się też jakoś szczególnie mnie obrazić, sprowokować ani zdenerwować. Po prostu wiem jak to działa.
Jeśli coś ma zaistnieć, to zaistnieje.
Awatar użytkownika
Chantelle
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 449
Rejestracja: 2010-04-11, 19:44

Re: Succubs

Post autor: Chantelle » 2010-04-14, 22:25

Rzeczywiscie, moj blad.
Zaczynam powoli Cie rozumiec , co masz na mysli.
Nie mialam na celu Cie obrazic czy sprowokowac, po prostu tak odbieralam Twoje wypowiedzi , ale im wiecej piszesz , tym bardziej wszystko nabiera sensu. Sama się jeszcze ucze , ciagle czuje ze bardzo dluga droga przede mna na wybranej sciezce.
Ostatnio zmieniony 2010-04-14, 22:26 przez Chantelle, łącznie zmieniany 2 razy.
No i na co patrzysz
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Re: Succubs

Post autor: Darnok » 2010-04-14, 23:34

w teorii nie da się trafić idącego człowieka strzałą
Że niby fizyka wg. Newtona na to nie pozwala?
. Zależy też, czy bawimy się słowami- gdybyś urodził się i zmarł w tym samym miejscu, to patrząc przez pryzmat fizyki nie wykonałbyś żadnej pracy.
Gdyby teoria tego zabraniała, to albo rzeczywiście by się nie dało, albo teoria zostałaby obalona (ew. zmodyfikowana lub uzupełniona)
Wasze wypowiedzi nie są w stanie wybić mnie z rezonu i przesłonić celu, w jakim przyszedłem na te forum. Nie takie dyskusje prowadziłem. Nie da się też jakoś szczególnie mnie obrazić, sprowokować ani zdenerwować. Po prostu wiem jak to działa.
Dobrze, ale nie licz na to, że my uwierzymy kolejnym newageowskim naukom. Dla mnie teksty typu
Wiedza zaś nie jest tożsama informacji, nie jest informacją, ale jej przejawem, tak jak cyfry są przejawem liczb. To samo z wszelkiego rodzaju bytami duchowymi. Można tu też odnieść się do indiańskiego szamanizmu. Oni wiedzą, że postać ducha, demona (tu: sukkuba lub inkuba) jest projekcją ich własnej psychiki, nie z planu fizycznego.
Aura otacza człowieka, tak jak duch. Nikt nie mówi że poza-cielesny byt wpływa na fizyczny. Ale może wpływać na wnętrze, psychikę, osobowość, aurę, ducha, a to znajduje swe odbicie, konsekwencje w ciele. W takiej kolejności.
To masło maślane. Wyjaśnij mi jak medium (czyli aura), która jest w tej samej sferze psychicznej (no bo skoro widzisz aurę, to musi jakieś promieniowanie emitować, a żadne czujniki tego nie potwierdzają- no chyba, że promieniowanie podczerwone, ale ono ma inne pochodzenie) może będąc pobudzonym przez inny psychiczny czynnik (magię) wpływać na już na ciało w sferze fizycznej?
Twierdząc psychiczna chodzi mi o magiczna- wszyscy wiemy, że stan umysłowy ma wpływ na ciało, ale jest on wywoływany fizycznymi rzeczami (tramatyczne przeżycia, zaburzona równowaga hormonalna itp.)

Voozie wspomina o książkach- kto je pisze? inni magowie, którzy usłyszeli to od innych, a tamci to zmyślili. Z książkami naukowymi to jest tak, że np. gdyby Pan Franz napisał, że grawitacja odpycha a nie przyciąga inne ciała, to Pan Kleofas przyszedłby ze swoją książką i z jabłkiem.
Dyskusja magików będzie wyglądać natomiast tak:
http://www.southparkstudios.com/clips/1 ... ag=Cartman
albo będą robić konkursy na największe masło maślane.
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
SadisticMagician
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 20
Rejestracja: 2010-04-04, 00:13

Re: Succubs

Post autor: SadisticMagician » 2010-04-15, 00:26

FearTheReaper oraz Voozie mają generalnie rację co do sukkubów. Wierzę w to co pisze Fear, jego doświadczenia pokrywają się w wielu punktach z opowieściami różnych osób na temat tych demonów. Jednak generalnie nie polecałbym zabaw z takimi bytami, bo jeśli coś by poszło nie tak albo mielibyśmy zwyczajnie pecha to można po prostu zginąć w głupi sposób. W każdym razie faktem jest, że one istnieją
Ostatnio zmieniony 2010-04-15, 00:27 przez SadisticMagician, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Serephinea
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 790
Rejestracja: 2006-11-27, 17:36
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Succubs

Post autor: Serephinea » 2010-04-15, 12:05

No to zacznijcie schodzić na ziemię. Oto Serek sięgnęła do książek. Cytuję: "Demon jest znakiem sprzeciwu. Niegdyś wzbudzał lęk i pojawiał się w nocnych koszmarach. Dziś dla inteligencji, nawet dla ludzi wierzących, stał się mitem.

[..] A zatem, czy demony istnieją?
Dominuje przekonanie, że nie, że są one jedynie produktem naszej psychiki.
-Jezus posłużył się jedynie językiem epoki, ale nie poręczył istnienia demonów.[..] Zły- miał być jedynie personifikacją symboliczną Zła istniejącego w świecie. Miał być czymś nie kimś.[..]
Należy powrócić do krytycznego realizmu, którego właściwością jest rozróżnienie wielu rzeczywistości w pełnej świadomości ograniczonych środków poznania ludzkiego. Idealizm sprowadzający wszystko do podmiotu jest naiwny i równie upraszczający jak ograniczony materializm, niezdolny do odróżnienia rzeczywistości materialnej od jej wiarygodnego, choć intencjonalnego poznania.[..]
Zacznijmy od tego, że demon jest bytem marginalnym. Nie jest równy Stwórcy. Nie jest nawet jego odpowiednikiem. [..]Diabeł jest tworem Boga, wykolejonym, okaleczającym i przez siebie okaleczonym."
Zaraz część dalsza.

-- 15 Kwi 2010 10:12 --

Nie będę wklejać wam całej książki, bo...nie widzi mi się przepisywanie. Streszczę Wam najważniejsze z niej rzeczy:
- Demon nie jest nieobecny w ST, ale zajmuje miejsce na marginesie.
- To kultura wytworzyła wokół niego większe halo

O. Podział i wymienione demonki, oto one:
- Asmodeusz, ów najgorszy z demonów, morderca pierwszych siedmiu mężów Sary (Tb 3,8,17; 6,14; 7,11; 8,5)
- Sedim, demony wywodzące się z Babilonii, którym składano ofiary z dzieci(szlag nie chce mi się przepisywac przypisow biblijnych- zainteresowi się zglaszac)
- Se'irim, demony-kozły, nawiedzające ruiny Babilonu i Edomu. Potocznie zwane satyrami :P
- Lilit ^^ muahah- żeński upiór nocny
- Azazel, dla którego wypędzano kozła ofiarnego.
Potem jest lista duszków złych itd, ale jako ugrupowań, nie imionek.

-- 15 Kwi 2010 10:21 --

Lecim dalej z koksem:
- są niecielesne.
- nie mogą wzbudzać ani odczuwać pożądania
- demonów jest jak robali.
- Tatatattaatatta....a teraz konkretnie o sukkubach!!!!!!!!!!!!!:
źle odmitologizowany tekst Księgi Rodzaju (6, 1-4) spowodował myślenie o jakimś grzechu aniołów, które sobie cudzołożyły z istotami ziemskimi. Inna wersja grzechu pierworodnego. I hahaha- Szatan był już pozbawiony "łaski" kiedy kusił Ewę xD(Dialogi, 1)
I w ten oto sposób powstały inkuby i sukkuby. Inaczej mówiąc, jakby ktoś przez głupi przypadek źle nie odczytał tego fragmentu i nie nadał seksualności pewnej warstwie aniołów/demonów to dzisiaj nie byłoby nazwy sukkub i inkub, których istnienie rozważał Henoch. Buahaha. Inaczej mówiąc jest to błąd demitologizacji :D
Inaczej mówiąc nie istnieją sukkuby ani inkuby. Są to po prostu demony, jeśli SĄ w ogóle. :P Tak czy siak buba. I to książka od razu mówię jaka:
Rene Laurentin- Szatan, mit czy rzeczywistość?
Czy teraz ktoś zarzuci mnie serią argumentów naukowych, książkowych, a nie forumowych dyskusji, bądź blogowych refleksji? :D
nienawidzę impertynencji...
Awatar użytkownika
FearTheReaper
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 80
Rejestracja: 2010-04-07, 19:01
Lokalizacja: Obywatel Wszechświata

Re: Succubs

Post autor: FearTheReaper » 2010-04-15, 13:52

Twoja książka jest psu na budę warta. W pozareligijnym sensie demony to byty nadprzyrodzone i nie są upadłymi aniołami, nie mają nic wspólnego z nefilim (gigantami) ani nie zostały strącone przez jakiś wyższy od nich byt. Nie są nawet czarne (ale to już zależy od indywidualnej wrażliwości i wierzeń). Przy tym zapomina się, że to co wielu określa Stwórcą jest w rzeczywistości demiurgiem i godformą. Tak, jego symbolem był wąż, nie jakiegoś demona. W pierwotnym sensie nie było tu nawet cienia monoteizmu ani dualizmu (który moim zdaniem w gnostyckim wariancie poczynił więcej szkód w mentalności i duchowości człowieka niż sam katolicyzm). Demony nie mają takich cech jakie im przypisujesz, nie są złe, nie są wrogie, ich to po prostu nie obchodzi, nie myślą w ten sposób. Czują, ale nie w sposób ludzki, nie na wzór ludzkich emocji.
- są niecielesne.
Tak, ale mogą zamanifestować swoją postać, która już może kontaktować się z istotą żywą, bo człowiek jest czymś więcej niż kawałem śmiertelnego mięcha na dwóch nogach.
- nie mogą wzbudzać ani odczuwać pożądania.
Ależ mogą, tylko nie tak jak sobie myślisz. One mogą chcieć, wybierać, a nawet empatycznie zlać się z obiektem sympatii. Chcesz się przekonać? Będziesz jeszcze miała okazję w życiu spotkać się z tym.
- demonów jest jak robali.
To akurat prawda.
I w ten oto sposób powstały inkuby i sukkuby. Inaczej mówiąc, jakby ktoś przez głupi przypadek źle nie odczytał tego fragmentu i nie nadał seksualności pewnej warstwie aniołów/demonów to dzisiaj nie byłoby nazwy sukkub i inkub, których istnienie rozważał Henoch. Buahaha. Inaczej mówiąc jest to błąd demitologizacji
Tu nie chodzi o płeć istoty duchowej samą w sobie tak jak postrzegamy ludzką seksualność. To czy taki demon będzie on czy ona lub ono zależy od tego jaką energię w większości w sobie zawiera. Może to być większość energii żeńskiej i wtedy taki byt określa się jako kobieta i żeńską postać przybiera, a nawet zachowawczo się do niej upodabnia, zaczyna myśleć z perspektywy kobiety. Może to być istota w przeważającym stopniu z męską energią i wtedy będzie się personifikować jako mężczyzna. I tak będzie się zachowywać, przejawiać takie chęci, pragnienia, wybory, sposób myślenia. Są też takie w równym stopniu męskie i żeńskie, ale ich zachowania praktycznie nie da się przewidzieć ani rzeczywistej mocy jaką zdolne są przejawiać.
Jeśli coś ma zaistnieć, to zaistnieje.
Awatar użytkownika
Serephinea
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 790
Rejestracja: 2006-11-27, 17:36
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Succubs

Post autor: Serephinea » 2010-04-15, 14:01

Zatem podaj mi dowód, który nie jest jedynie Twoim słowem, albo jedynie zwierzeniami na blogach ludzi. No? Książki? Artykuły osób uznanych? No dalej?
nienawidzę impertynencji...
Awatar użytkownika
FearTheReaper
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 80
Rejestracja: 2010-04-07, 19:01
Lokalizacja: Obywatel Wszechświata

Re: Succubs

Post autor: FearTheReaper » 2010-04-15, 15:02

Voozie pisze:Dlaczego piszesz "Nephilim" przez "f"? Pierwszy raz się z tym spotykam.
Dla uproszczenia, w potocznej wymowie.
Serephinea pisze:Zatem podaj mi dowód, który nie jest jedynie Twoim słowem, albo jedynie zwierzeniami na blogach ludzi. No? Książki? Artykuły osób uznanych? No dalej?
Z dowodami pojmowanymi w twój sposób może być pewien kłopot, bo:
Magia to praktyki wpływania na ludzi, przedmioty, zdarzenia czy zjawiska fizyczne za pomocą środków mistycznych i paranormalnych, a więc zasadniczo nie poddających się weryfikacji za pomocą metody naukowej, kolidujących z podejściem racjonalistycznym.
A z tego wynika:
Demonologia to składowa część doktryny religijnej, podejmująca zagadnienia genezy demonów, ich charakteru oraz istoty, a także znaczenia w danym systemie religijnym bądź mitologicznym, zajmująca się również związanymi z nimi kwestiami eschatologicznymi. Demonolatria zaś jest związana z nurtami okultystycznymi i im podobnymi używającymi demonów do własnych celów.
Tak więc jak sobie przypomnę to napiszę. Na razie opisuję to co znam ze swoich doświadczeń, a potwierdziło się w licznych źródłach. Byłoby ciężko tak od razu je wszystkie wypisać, bo są rozrzucone po całym internecie. Poza tym dla kogoś kto się z tym wcześniej nie zetknął te teksty nie będą wiarygodne i nie będą miały praktycznego znaczenia. Zaś moje zdobywanie wiedzy, nabywanie informacji było raczej spontaniczne, chaotyczne i nie pamiętam pochodzenia ich wszystkich. Cenne było tylko to, co wzbogacało mnie wewnętrznie i było potwierdzeniem moich własnych doświadczeń, odczuć, przeżyć, percepcji rzeczywistości, a nie to czego było w nadmiarze i było nie potrzebne. Taka selekcja najpotrzebniejszych wiadomości, na tą chwilę, moment. Zresztą jeśli chodzi o magię i zjawiska paranormalne to ja z natury jestem niespójny, nieregularny.
Chaonita nie uznaje czegoś takiego jak porządek, ład i skład, a fakt tego powoduje u mnie spontaniczne reakcje jak choćby zmiana tematu w środku omawiania
u mnie zaś ciężko poskładać sobie to wszystko w racjonalny, logiczny porządek, prawie awykonalnym jest skupienie się na szczegółach bo u mnie przyczyna i skutek nie istnieje, nie w takim celu się stworzyłem, wykreowałem. Ale przynajmniej widzę pewne rzeczy absolutnie, bez dzielenia na czarne i białe, niespolaryzowany dodatnie i ujemnie, więc nie ma sprzeczności, bo nie ma przeciwstawności, wszystko się uzupełnia wzajemnie.

Co z tego, że nawet jeśli coś znajdę i ci przytoczę, skoro nie będzie to miało dla ciebie sensu ani nie będzie wiarygodne. Nie chodzi o to czy zrozumiesz, tylko czy dla ciebie to będzie w ogóle jakieś źródło informacji. Dla mnie to samo oznacza coś innego niż u ciebie. Dla ciebie sukkuby to mit lub co najwyżej symbol, a dla mnie to jest oczywistość, a nie symbol lub mit. Tego myślenia nie da się przełożyć na symbole, bo wtedy będzie czymś innym - myśleniem symbolicznym, a nie oczywistością, tak realną jak wszystko tu i teraz mnie otacza. Jak oddychanie, istnienie, trwanie. Nie rzeczywiste a oczywiste, wręcz atawistyczne, z natury.
Jeśli coś ma zaistnieć, to zaistnieje.
Awatar użytkownika
Serephinea
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 790
Rejestracja: 2006-11-27, 17:36
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Succubs

Post autor: Serephinea » 2010-04-15, 15:08

Nie chaonita, a chaota <facepalm> i błagam nie rób z siebie chaoty.
Voozie, jest to książka o tak legendarnym pochodzeniu, jak Księga Smoka, będącą Wampiryczną Biblią. ;)
nienawidzę impertynencji...
Awatar użytkownika
FearTheReaper
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 80
Rejestracja: 2010-04-07, 19:01
Lokalizacja: Obywatel Wszechświata

Re: Succubs

Post autor: FearTheReaper » 2010-04-15, 15:24

Voozie pisze: To słowa szarlatanów. Jak już pisałem, efekty w Magiji są mierzalne w równym stopniu, jak np. w fizyce czy chemii.
Tak, w równym stopniu ale nie w ten sam sposób.
Serephinea pisze:Nie chaonita, a chaota <facepalm> i błagam nie rób z siebie chaoty.
Nie robię z siebie chaoty, to tylko cytat ze strony z zachowaniem oryginalnej pisowni.
Jeśli coś ma zaistnieć, to zaistnieje.
Awatar użytkownika
Serephinea
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 790
Rejestracja: 2006-11-27, 17:36
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Succubs

Post autor: Serephinea » 2010-04-15, 15:26

To cytuj coś co nie posiada błędów....bo to też o Tobie świadczy chaonito. xd
nienawidzę impertynencji...
Awatar użytkownika
Serephinea
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 790
Rejestracja: 2006-11-27, 17:36
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Succubs

Post autor: Serephinea » 2010-04-15, 20:41

W przyszłym tygodniu idę na rozmowę z egzorcystą poznańskim, emerytowanym, jeśli dobrze pójdzie to rozmowę nagram.
A co do książki- wszystkie tego typu księgi "podooooobnooo" autorstwa Salomona są ....picem. Jak Księga Wampiryczna. Po prostu w którejś tam epoce zostało coś napisane, sekty satanistyczne się zabawiały i tyle. Żadna naukowa podstawa.
nienawidzę impertynencji...
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości