Succubs

Wszystko, co chcesz wiedzieć o demonach, i nie boisz się zapytać
zblazowany

Re: Succubs

Post autor: zblazowany » 2010-04-14, 11:24

Z ezoterykę jest jeden główny problem. Szukając czegoś na ten temat wpisujemy w google np. hasło telekineza. Wyskakuje nam sporo różnych stronek. Klikamy losowo na którą z nich. No i zaczynamy czytać ,, telekineza to umiejętność którą każdy z nas może posiąść" bla bla bla... i dalej ,, dr David Jones( zmyśliłem to) zbadał umiejętności Ferdka Kowalskiego( też zmyślone nazwisko. Podstawcie sobie dowolne dane). Okazało się że pan Ferdek nauczył się telekinezy, którą teraz dumnie prezentuje pod okiem fachowców. Docieramy do końca tekstu i czytamy że ,, nikt nie przyłapał pana ferdka na oszustwie" . Kolejne doświadczenia z jego udziałem wykazały że emituje on jakiś nieznany rodzaj energii. Myślimy sobie ,,ok" facet jest dowodem na to że człowiek jest nie tylko workiem mięsa. Ale co dalej mamy począć z tą wiedzą? Przyjąć ją do świadomości i zakodować sobie że jest tylko jedno wyjaśnienie tego fenomenu, a mianowicie... jest to fenomen, dowód niepodważalny. Czy tak mamy się zachować?

Nie. Byłoby sporym błędem gdybyśmy nie drążyli tematu dalej. Wtedy należy poszukać sobie i zweryfikować tą wiedzę. Pewnie okaże się że :

1. Ten doktor jest doktorem np. malarstwa, albo języka polskiego.
2. Badany koleś został przyłapany na oszustwie.
3. Nikt nigdy nie powtórzył tych badań

Wiem że to nie jest temat o telekinezie. Chciałem tylko podać taki przykład.
I co nam teraz zostaje? mamy zapewnienia że telekinezy naprawdę da się nauczyć i żadnego wiarygodnego dowodu że rzeczywiście tak jest. Dlatego zachęcam żeby sprawdzać informacje zawarte na ezoterycznych stronach, najlepiej poczytać co na ten temat mają do powiedzenia sceptycy. Kiedyś szukałem czegoś na temat jednego z polskich mediów. Trafiłem na jakąś stronę z oobe w nazwie i przeczytałem że ta osoba nigdy nie została złapana na oszustwie. Potem wystarczyło wejść na jakąś sceptyczną stronę i dowiedzieć się że jednak złapano tę osobę na oszustwie.

A teraz coś o sukubach.

Żeby spotkać się z takimi istotami trzeba je sobie wyobrazić. Czyli wpaść w stan jakiejś relaksacji albo transu i wyobrazić sobie że sukuby naprawdę się zjawiają. Tak samo można sobie zwizualizować że znajdujemy się w pięknym ogrodzie i do tego ogrodu dostawić ładne drzewka, trawkę, kwiatki. Zasada jest ta sama i polega na wprowadzeniu do swojej wyobraźni tego co chcemy zobaczyć. Dlatego uważam że fear może zamienić te sukuby na coś przyjemniejszego np. wspomniany wcześniej ogród, albo pomyśleć o jakimś smacznym jedzeni i nim się rozkoszować. Pewnie wszyscy nie zawahacie się uznać że ten marzenia o ogrodzie są tylko wytworem wyobraźni, natomiast jednocześnie przyznacie że sukuby pewnie istnieją, bo gdyby nie istniały to nie pojawiałyby się w wyobraźni.


Awatar użytkownika
FearTheReaper
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 80
Rejestracja: 2010-04-07, 19:01
Lokalizacja: Obywatel Wszechświata

Re: Succubs

Post autor: FearTheReaper » 2010-04-14, 13:13

Daruj sobie zblazowany. Sukkubów się nie wyobraża. One starają się wyglądać, dopasować do naszych wyobrażeń (ideałów kobiecości) ale nie zawsze im to wychodzi, przez co czasem efekt wychodzi przesadzony lub odwrotny od zamierzonego.

Znalazłem jeszcze coś takiego:
Szczególną odmianą zmory był inkub i sukkub, czyli demon objawiający się pod postacią mężczyzny lub kobiety i kochający się ze swą ofiarą, czasem za jej zgodą, czasem bez, czasem na jawie, czasem (częściej) we śnie. Jeśli jakaś dziewka w czasie snu stękała i miotała się po łóżku to niewątpliwie właśnie jakiś demon się z nią zabawiał. Wskazane było ją szybko zbudzić, bo inaczej mogło się to skończyć ciążą i to wcale nie wyśnioną tylko jak najbardziej rzeczywistą.
Źródło: http://www.satanorium.pl/czytelnia/154 | http://www.satanorium.pl/czytelnia/149
Prawdopodobnie wrażenie brutalnego gwałtu wiąże się ze spółkowaniem na jawie, więc nie zawsze występują takie traumatyczne przeżycia. To zależy jak blisko jawy i materii jest taka istota. Są różne stany od bezpośredniego kontaktu po pośrednie.
Jeśli coś ma zaistnieć, to zaistnieje.
Awatar użytkownika
Serephinea
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 790
Rejestracja: 2006-11-27, 17:36
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Succubs

Post autor: Serephinea » 2010-04-14, 13:16

A mi to kojarzy się z zabobonnym myśleniem o seksie. Skoro seks przedmałżeński jest fee wg kościoła, a organizm nastolatka chce, ale się nie dotknie sam to potem ma sny baardzo realne, powodujące polucje nocne. ^^ Oto i zagadka sukkubów! Sukkuby to wyobrażenia nastoletnich chłopców :D
nienawidzę impertynencji...
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Re: Succubs

Post autor: Darnok » 2010-04-14, 15:02

Nie zamierzam też ciebie straszyć ani wykorzystywać mentalnie/psychofizyczne, a zasady jak duchowość są zmienne, zależnie od każdego pojedynczego przypadku. Nie twierdzę, że nie rozumiesz magii ale zbyt dosłownie interpretujesz moje wypowiedzi, nie konkret, a kontekst się liczy. Ja wspomniałem o przypominaniu sobie zaplanowanej duchowej ścieżki, celów i ich wypełnianiu, o samorealizacji duchowej.
:)

Spooky- mimo, że to offtopici, to pomagają rozładować emocje, które się nagromadziły w dwóch "obozach". Temat o Sukkubach już jest z tego co pamiętam, więc i tak powinien był zostać skasowany na początku.
Spójrzcie na różnice pomiędzy Spookym i zblazowanym. Cieszę się, gdy Spooky coś krytykuje, bo wtedy mam świadomość, że nie będzie to znowu post "Po co tyle szumu o coś, co nie istnieje?", tylko uświadomienie nam, że coś karygodnie pominęliśmy.
Spooky - czasami mnie przerażasz swoimi słowami. Naprawdę, czuję się niezwykle niezręcznie, kiedy tak piszesz. Mimo to - dzięki. Więc kto chce dołączyć do mojej sekty? :>
W mojej opinii Spooky przekazuje swoje sceptyczne przemyślenia, natomiast zblazowany często odnosi się do konkretnych zjawisk (ostatnio tłumaczył co to jest powietrze- niby wiedza z podstawówki, a był do tego zmuszony... tak samo, jak ciekawe informacje odnośnie 9/11).

Zblazowany, z twojego tekstu wynika, że ezoterycy są be, kłamią i oszukują, a wy, podważając nasze zdolności jesteście tymi dobrymi i ratujecie ludzkość przed głupotą. Jakoś to do mnie nie przemawia...
Mogę ci zagwarantować w imieniu zblazowanego (zaryzykuję ;P), że jeżeli przedstawisz mu konkretne dowody, testy (czyli np. lewitacja w pomieszczeniu bez żadnych zaczepów, będąc ze wszystkich stron podglądany i przypięty do EEG, które wykaże wzmożoną aktywność mózgu- albo coś w tym rodzaju), on w to uwierzy (inaczej- przyjmie do wiadomości jako fakt uprzednio znając wyniki i rzetelność tych testów), to kasuję swoje konto i nigdy już nie napiszę na Paranormalium. Co więcej- będę promować Cię wszędzie, gdzie tylko się znajdę i wydam na to swoje oszczędności. Tylko spraw, by zblazowany uwierzył w magię.
Równie dobrze możesz podać moje rysy twarzy z dalekowidztwa lub przyśnić mi się tak, bym zapamiętał Twoją twarz po czym upublicznił swoje zdjęcie. Ja nie będę kłamać- jeżeli na prawdę będzie to Twoja twarz, to nie skłamię, bo zależy mi tylko na prawdzie, tak samo, jak zblazowanemu, Spookiemu, Spockowi i reszcie- każdy ma trochę inne metody, ale każdy chce znać prawdę. Ty natomiast tej prawdy nie możesz nam przedstawić, bo cała Twoja magia wpływa tylko na Ciebie- to jest po prostu silna autosugestia.
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
Awatar użytkownika
Spooky Fox
Administrator
Administrator
Posty: 1976
Rejestracja: 2009-03-02, 02:05
Lokalizacja: Kłodzko

Re: Succubs

Post autor: Spooky Fox » 2010-04-14, 15:39

Co to się porobiło, że ja, Spooky Fox, jestem porównywany do Darnoka i Spocka.

Wasze ciepłe słowa mile łechcą moje ego. Co do sprawy 9.11, Darnoku, wolałbym do niej nie wracać. Już napisałem zblazowanemu, że jeśli trzyma się z dala od tematu 9.11, to jest naprawdę "wporzo" :P
_________________________________________

No dobra, moi mili, biorąc pod uwagę post Darnoka, macie pełne prawo gadać o trąbach jerychońskich jako zagrożeniu klimatu we wschodnich rejonach gór skalistych w roku pańskim 93 oraz zagrożeniu wyginięciem gatunku epidalei calamity i związanym z tym zachorowaniem bobra zwyczajnego na ptasią grypę, byle by w tym samym poście było napomknięte o sukkubach.

I byle byście się po mordach nie lali. I od głupków nie wyzywali.
Zbadaliśmy kosmos i zbudowaliśmy laser, mamy siedem cudów świata i planetarny zasięg
Rozbiliśmy atom, mamy cyfrową jakość, znamy Kamasutre, czy choćby kalkulator
A nie umiemy cieszyć się życiem jak zagubieni w czasie, chciwość w ludzkim jadłospisie jak zazdrość i kradzież
Zabijamy się o Bliski Wschód i o ropę, wkrótcę zobaczę Chiński Mur w Europie
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Re: Succubs

Post autor: Darnok » 2010-04-14, 15:57

Możesz mieć rację. Co to zmienia w takim wypadku? Jestem przez to mniej szczęśliwy? Moje sukcesy i porażki wywołują mniejsze emocje?
Masz pełne prawo pisać co tylko chcesz- w końcu to forum o takiej tematyce i nie zrozum mnie źle- nie mam zamiaru nikogo ograniczać pod tym względem. Po prostu sami weszliście na głębokie wody "prawdy", "sceptycyzmu" i poczułem się w obowiązku zareagować ;)
Z mojego punktu widzenia Sukkuby to tylko autosugestia- nie działają, gdy ktoś jest w pobliżu i nie potrafią wpływać na rzeczy inne od nas samych.
Jest na tym forum użytkownik, któremu ostatnio starałem się magicznie pomóc - poproszę go by wam pokrótce opowiedział jak to było.
Z chęcią poczytam, ale nie uznam tego jako argument za Twoją mocą, ponieważ w teście chciałbym zobaczyć zjawisko, które da się powtórzyć wielokrotnie z tym samym efektem na różnych obiektach/miejscach itp- nie może to być na chybił trafił, musi temu towarzyszyć jakiś związek przyczynowo-skutkowy, a za przyczynę może wystarczyć mana ;]
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
Awatar użytkownika
FearTheReaper
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 80
Rejestracja: 2010-04-07, 19:01
Lokalizacja: Obywatel Wszechświata

Re: Succubs

Post autor: FearTheReaper » 2010-04-14, 16:16

Darnok pisze:Temat o Sukkubach już jest z tego co pamiętam, więc i tak powinien był zostać skasowany na początku.
Pozwolę sobie nie zgodzić się z tym. Tamten temat to był dopiero regularny offtop na zasadzie "ja o słupie ty o d...". Były dwie strony, które mówiły o dwóch różnych zjawiskach, odnosząc się do kompletnie odmiennych rzeczy. Nie było normalnej dyskusji, była tylko presja jednej strony by ulec takiej a nie innej wiedzy uznanej za ostateczną i sprawdzalną prawdę. Tutaj przynajmniej jest o czym dyskutować, bo jest jakaś wymiana informacji, co prawda gwałtowna i dynamiczna ale zawsze.

Co do istoty magii, duchowość jest zmienna, nie-powtarzalna. Nie istnieją obiektywnie dwa takie same powtarzalne zjawiska, a więc trudno jest udowodnić duchowość empirycznie. Zależy ona od samego doświadczającego/badacza/maga/obserwatora tak jak wynik doświadczenia naukowego też nie musi być ten sam, bo badacz wpływa na wynik eksperymentu. Nie istnieje rzeczywistość raz na zawsze sprawdzalna, weryfikowalna i empiryczna. To iluzja naszych zmysłów, umysłu który przypisuje materii i duchowości stałość. Jest trwała, ale zmienna, nie stała. Mag wpływa na realność swoich działań tak jak naukowiec na wynik badania, dla kogoś innego mogą wydać się nierzeczywiste, ale to nie umniejsza ich prawdziwości i trwałości. Fizyka kwantowa powoli wkracza w te rejony, ale nadal jest zbyt skupiona na objawach a nie przyczynach, na samym zjawisku a nie jego skutkach. Przecież to wszystko hologram, energia, holograficzny wszechświat, jak tu dowodzić skończenie coś co jest względne.

W przypadku zjawiska omawianego w tym temacie, tu również jest czynnik subiektywny. Po jednej stronie stoimy my, po drugiej pozacielesna istota, w jakimś stopniu świadoma, ale której obecność, istnienie, to projekcja naszej psychiki. Nie wyklucza to możliwości, że w ten szczególny empatyczny sposób wyraża swoje istnienie, obecność. Jest świadomym, decydującym o sobie dynamicznym polem informacji, duchem, syntezą informacyjną energii. Przejawia się w taki, a nie inny sposób, my zaś widzimy jej zewnętrzną projekcję, manifestację psychowizualną, która jest też zależna od obserwatora, bo to on koegzystuje, obcuje, przebywa z tym bytem, postrzegając go współtworzy jego wizerunek. To co widzimy i wyczuwamy to jest właśnie reakcja, odbiór naszej psychiki, projekcja zjawiska które do nas/na nas trafia i wpływa, oddziałuje. W tym świecie kluczem do zewnętrznej duchowości okalającej i przenikającej fizyczność jest nasze wnętrze, punkt łączący nas z tą duchowością, która jest wszędzie. Tak naprawdę materia i wszystko co fizyczne jest wewnętrznym snem, przejawem, projekcją energii - duchowości. A więc sukkub jako przejaw, zjawisko nie jest rzeczywisty w kategoriach materialistycznych, nie jego manifestacja. Jako źródło tej energii, świadoma istota jest realna, ale już jej projekcja psychiczna, to jak się wyraża, jest, przedstawia się nam to już sprawa naszej psychiki, reakcji na obecność i energię tego bytu. <_<
Jeśli coś ma zaistnieć, to zaistnieje.
zblazowany

Re: Succubs

Post autor: zblazowany » 2010-04-14, 17:56

Zgadzam się z tym co napisała Seraphinea. Sceptykom nie jest łaatwo pisać w takim temacie. Jeżeli jesteście też na innych forach to pewnie zauważyliście że sceptycy( jeśli jeszcze nie zostali zbanowani) rzadko udzielają się w tematach typu subbkuby, wiedźmy, za to chętnie piszą na temat teorii spiskowych. na tym forum wiele osób robi wyjątek i pisze w takich tematach jak ten.
Awatar użytkownika
Serephinea
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 790
Rejestracja: 2006-11-27, 17:36
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Succubs

Post autor: Serephinea » 2010-04-14, 18:09

Głównie dlatego robi wyjątki i piszą tutaj, bo myślą, że dojdzie do konstruktywnej rozmowy. Nie przekonywania i przeciągania na swoją stronę. Tylko po to, by umieć i z tej i z tej strony podejść.
Tutaj jest to utrudnione ze względu na poziom paranoi. Paranoja sięgnęła po broń- jesteś zbyt tępy! Jak możesz nie wierzyć! Głupoty gadasz!
Mniej więcej coś w tym stylu. Inaczej mówiąc jak wkroczę na forum religijne i napiszę, że wg mnie Bóg jest wg dualizmu, a nie tak jak każdy myśli to dostanę po głowie. Tutaj specyfika tego forum jest inna. Gdyby nie sceptycy to panoszyłyby się osoby, wg których duchy plączą się im we włosach, a wyobraźnia jest lepsza od myślenia logicznie. Spoko, wyobraźnia jest czymś fajnym, dzięki niej wiele można zrobić itd. Ale nie należy nią przekreślać logiki, inaczej nie będziemy przystosowani do życia w społeczeństwie. Bo społeczeństwo nie wypiera rozumu na rzecz wyobraźni.
Dlatego wielcy magowie...litości. Taka nasza rola, aż dziwne, że opowiadam się po stronie sceptyków, ale Spock ma na mnie stanowczo zły wpływ...=.=

Notabene jest zachwycony faktem takiej popularności xd
Czy teraz wrócimy do tematu rozmowy o sukkubach, czy też dalej będziemy prowadzic dysputy okrążajace temat?
Ach,...powiem tylko jedno: to, że w wypowiedzi użyjecie wiele mądrych słów, trudnych i sklecicie je w jeszcze mądrzej brzmiące słowa, wcale nie oznacza, ze to co piszecie ma sens. Tu piję do jednej osoby, znając życie sama się odezwie by powiedzieć, ze wcale nie. Dlatego nie róbcie z siebie pseudofilozoficznych magów.
Tak dla szczegółu- wywoływanie demonów jest czymś niskim. Dlaczego? Anioła nie wywołacie. ;) Więc to chodzenie na łatwiznę bez celu. Dla radochy i pokazania, że umiem. Tylko, że one na to jedynie czekają. Dlatego wg mnie nie ma czym wielce się chwalić. To dział potępiany. Zionie złem.
nienawidzę impertynencji...
zblazowany

Re: Succubs

Post autor: zblazowany » 2010-04-14, 18:24

Ja nie traktuję każdego wydarzenia w kategoriach "jaki duch lub zjawa się za tym kryje". Myśląc o czymś przyjemnych nie wyobrażam sobie że jakieś duchy tajemnicze do mnie przychodzą, wolę wyobrazić sobie jakieś fajne laski bo to mnie bardziej podnieca i tyle. Tak samo jest w takich przypadkach gdzie ktoś wywołuje duchy i twierdzi że te duchy naprawdę są przywoływane, a tak nie jest, on sam tak bardzo tego chce że niektóre jego czyny są nieświadome. A co sądzę np. o energiach subtelnych możesz sobie przeczytać w temacie http://www.paranormalium.pl/post117862.html#p117862


Jest taka zasada. Nawet najgłębsza wiara w coś lub jakieś zjawisko nie sprawi że będzie ono bardziej prawdziwe.
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Re: Succubs

Post autor: Darnok » 2010-04-14, 18:25

tak jak wynik doświadczenia naukowego też nie musi być ten sam, bo badacz wpływa na wynik eksperymentu
Jakiś przykład?
czy chińczyk obserwując gotowanie się wody w warunkach pokojowych obserwuje inne zjawisko od polaka? czy H2O inaczej reaguje?
Nie ma w nauce czegoś takiego jak "obserwacja wpływa na doświadczenie" (nie licząc oczywiście fizyki kwantowej, ale ona raczej z magią nie ma wiele wspólnego, a tutaj liczy się sam fakt obserwacji, a nie odczucia naukowców ).
Nie istnieje rzeczywistość raz na zawsze sprawdzalna, weryfikowalna i empiryczna.
Wyobraź sobie, że zasady fizyki ciągle się zmieniają. Nie mielibyśmy żadnych szans powstać. Twierdzisz więc, że mimo iż Twoj magiczny świat ciągle się zmienia, to jesteś w stanie ciągle się do niego przystosowywać i wykorzystywać go tak, jak dzień wcześniej?
Fizyka kwantowa powoli wkracza w te rejony, ale nadal jest zbyt skupiona na objawach a nie przyczynach, na samym zjawisku a nie jego skutkach
Tak, jak wcześniej napisałem- w fizyce kwantowej liczy się fakt samej obserwacji, a nie profilu psychologicznego obserwującego. Sama fizyka kwantowa ma też swoje podstawy naukowe- ostatnio na shoutboxie podawałem link, w którym udało się wykorzystać zasady fizyki kwantowej na obiekcie w skali mikro (w nanometrach chyba ten układ liczono). Oni to zmierzyli, zważyli i zobaczyli- Wasza energia jednak dalej pozostaje bez wzorów, wzorców zachowań itp. więc łączenie tego z fizyką kwantową to strzał w stopę.
Przecież to wszystko hologram, energia, holograficzny wszechświat,
To tylko teoria, a mniemam, że nie jesteś naukowcem i nie znalazłeś na to dowodów, bo teraz byś nobla odbierał w przyspieszonym tempie, a nie pisał na takim forum.
W tym świecie kluczem do zewnętrznej duchowości okalającej i przenikającej fizyczność jest nasze wnętrze, punkt łączący nas z tą duchowością, która jest wszędzie. Tak naprawdę materia i wszystko co fizyczne jest wewnętrznym snem, przejawem, projekcją energii - duchowości. A więc sukkub jako przejaw, zjawisko nie jest rzeczywisty w kategoriach materialistycznych, nie jego manifestacja. Jako źródło tej energii, świadoma istota jest realna, ale już jej projekcja psychiczna, to jak się wyraża, jest, przedstawia się nam to już sprawa naszej psychiki, reakcji na obecność i energię tego bytu. <_<
Starasz się na siłę powiązać świat niematerialny z materialnym- nasza świadomość znajduje się w mózgu- jakim więc cudem neurony są w stanie stworzyć inną świadomość, poza obszarem swojego działania (czyli poza połączeniami z innymi neuronami)? no chyba, że w jednym mózgu mamy dwie świadomości, które się ze sobą komunikują- psychologia zna już takie przypadki http://pl.wikipedia.org/wiki/Zaburzenie ... mo%C5%9Bci
Sukkub jako wizualizacja- czyli istota, która może nas nawet dotykać oczywiście, że może istnieć, jeżeli mamy odpowiednie predyspozycje psychiczne. Sukkub jako byt niezależny od nas, który powstał poza naszym układem nerwowym i które może zmienić właściciela- nie (no chyba, że to jakiś pasożyt wywołujący odpowiednie reakcje chemiczne u człowieka i czerpiący z tego korzyści, ale wtedy zarażeni byliby też sceptycy).
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
Awatar użytkownika
Chantelle
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 449
Rejestracja: 2010-04-11, 19:44

Re: Succubs

Post autor: Chantelle » 2010-04-14, 18:34

Seraphinea teraz piszesz ze wierzysz w ich istnienie ? I ze tylko czyhaja na biednych ,magow . Przed chwila pisalas ze to wytwor wyobrazni nabuzowanych hormonami chlopakow... :roll:

Wedlug mnie istnieja byty zywiace się energia ludzi , a wlasciwie zyjace tylko dzieki temu . Jesli chodzi o dokladna klasyfikacje demonow , ja tego nie uznaje tak do konca. Termin Succubus zostal stworzony w sredniowiecznej Anglii . Wiadomo byly to czasy wielce religijne , sex by uwazany za zlo itd , mozna to wszystko zlozyc w calosc . Wszystko co zle trzeba zrzucic na demony :) Podejrzewam , ze w wiekszosci przypadkow gwaltu przez rzekomego Succubusa , osoba miala tak zwany paraliz senny...
Ostatnio zmieniony 2010-04-14, 18:40 przez Chantelle, łącznie zmieniany 1 raz.
No i na co patrzysz
Awatar użytkownika
Serephinea
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 790
Rejestracja: 2006-11-27, 17:36
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Succubs

Post autor: Serephinea » 2010-04-14, 18:35

Jakby to powiedział Spock: jak coś co jest z założenia niematerialne może oddziaływać na coś materialnego? Coś co jest "Niefizyczne" nie istnieje. Proste. Czyli to co możemy uznawać za przyjście succuba to tylko i wyłącznie nasza imaginacja w wyobraźni i chęć pomasturbowania się.

Rzecz lepsza. Fearek napisał w swoim opisie wywoływania succuba, ze :
a) koledzy spali
b) zdążył przed przybyciem sukkubów poinformować kolegów by nie wołali, nie pytali o imiona i swoich nie podawali.

Nieścisłość zatem. Oczywiście można wytłumaczyć, że przed tym jak poszli spać to im powiedziałeś. I tu wchodzisz eminencjo na moje pole działania. Sen jest polem nieświadomości. Zasypiając, jeśli nie ćwiczyć LD i OODBE to możesz tylko mieć nadzieję, że śniąc będzie jak chcesz. Koledzy zapewne się na tym nie znają, więc zasypiając poszli w nieświadomość, ich świadomość usnęła. Przez to Twoje słowa a raczej prośby były....niezależne od nich. Inaczej mówiąc, umotywowałeś ich wyobraźnię, wiedzieli, ze zrobisz to więc mogły im panny się śnić. Ale w czasie snu nie mogliby panować nad nieświadomością. Przez co ewentualnie moooooże by sobie przypomnieli co mówiłeś, ale dla nich to sen i tylko sen, więc walili by świadomościowe pierdołki.
^^

Nie Chantelle. Ja opieram się na domniemaniu. Nie doświadczyłam, ale nie neguję do końca. Nie defuinitywnie. Po prostu ta historia jest tak nieprawdziwa, że aż nie chce wierzyć. Ale rozważania od strony religijnej można chyba prowadzić? Czy już zabronione?
Ostatnio zmieniony 2010-04-14, 18:37 przez Serephinea, łącznie zmieniany 1 raz.
nienawidzę impertynencji...
Awatar użytkownika
Chantelle
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 449
Rejestracja: 2010-04-11, 19:44

Re: Succubs

Post autor: Chantelle » 2010-04-14, 18:44

Od strony religii nie ma co rozwazac , wedlug chrzescijan Succubbusy istnieja , jak i inne demony.

Opierasz się na domniemaniu? Czy na nauce? W koncu jestes sceptyczka , czy wierzysz?
Ostatnio zmieniony 2010-04-14, 18:47 przez Chantelle, łącznie zmieniany 1 raz.
No i na co patrzysz
Awatar użytkownika
Serephinea
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 790
Rejestracja: 2006-11-27, 17:36
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Succubs

Post autor: Serephinea » 2010-04-14, 18:45

Wg chrześcijan są także złe, jest ich mnóstwo i łatwo je wywołać. ;)
nienawidzę impertynencji...
Awatar użytkownika
Chantelle
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 449
Rejestracja: 2010-04-11, 19:44

Re: Succubs

Post autor: Chantelle » 2010-04-14, 18:47

Owszem , i?
No i na co patrzysz
Awatar użytkownika
Serephinea
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 790
Rejestracja: 2006-11-27, 17:36
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Succubs

Post autor: Serephinea » 2010-04-14, 18:51

No i to, że tak naprawdę wedle naszej wiary chrześcijańskiej nie ma czym się chwalić, jest to na poziomie szczeniackim. Zabawa w takie rzeczy jest potępiana i bynajmniej nie mam zamiaru osobiście bić brawa i być dumna, że ktoś "ewentualnie" to zrobił.
nienawidzę impertynencji...
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości