Succubs

Wszystko, co chcesz wiedzieć o demonach, i nie boisz się zapytać
Awatar użytkownika
Serephinea
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 790
Rejestracja: 2006-11-27, 17:36
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Succubs

Post autor: Serephinea » 2010-04-13, 18:27

Tutaj wchodzisz na samo myślenie religijne. Poczęcie Jezusa przykładowo. Nie jest poprzedzone stosunkiem, ale to inicjacja Boska. Jednakże miał ku temu cel. Demony wg religii nie są osobnymi bytami, które robią co chcą. Może ta organizacja jest inna niż Boska, ale na pewno każdy demon pętający człowieka nie robi tego bezcelowo, ani dla samego pożywiania się. Tym bardziej gdy sukkub ma swoją specyfikę, jest ona erotyczna. Czyli erotyczna w naszym mniemaniu. Z drugiej strony mówisz o niefizyczności tego bytu- ale gdy byt taki wchodzi w ciało, przejmuje kontrolę to staje się "fizycznym" w jakiś sposób. A możliwość pogrania na nosie Bogu to chyba główna przyjemność demonów. Przynajmniej ja tak myślę.

A Dumbo latał, bo krowy przeskakują księżyc.


nienawidzę impertynencji...
Awatar użytkownika
Chantelle
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 449
Rejestracja: 2010-04-11, 19:44

Re: Succubs

Post autor: Chantelle » 2010-04-13, 18:31

Wedlug mnie probujesz na 'chlopski rozum' , ludzkie myslenie przetlumaczyc rzeczy , ktorych nie da się tak przedstawic.
No i na co patrzysz
Awatar użytkownika
Serephinea
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 790
Rejestracja: 2006-11-27, 17:36
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Succubs

Post autor: Serephinea » 2010-04-13, 18:33

Czasami tak można. Dlaczego nie próbować tłumaczyć? Dlaczego nie próbować analizować. Wszak trzeba pytać,a nie uznać coś za tak niedookreślone, nie do nazwania, wyjaśnienia i dac sobie spokój.
nienawidzę impertynencji...
Awatar użytkownika
Chantelle
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 449
Rejestracja: 2010-04-11, 19:44

Re: Succubs

Post autor: Chantelle » 2010-04-13, 18:38

Jak dla mnie trzeba to czuc a nie widziec .
Takie przeanalizowane , nagie , obdarte staje się puste i smieszne wedlug mnie.
No i na co patrzysz
Awatar użytkownika
Serephinea
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 790
Rejestracja: 2006-11-27, 17:36
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Succubs

Post autor: Serephinea » 2010-04-13, 18:42

Tak mówi praktykant, wierzący głęboko w daną rzecz w rozmowie z kimś kto nie bardzo w to wierzy ;) W pewnym sensie to rozumiem, ale z drugiej strony "rozumowe" poznanie nie jest niczym złym.

Zaraz jednak usłyszę, że rozum i ja nie chodzą w parze, zapewne poprzez ujmującą ironię, sarkazm i metaforę...Ach tak Voozie- wiem czym jest metafora. Aż za dobrze.
nienawidzę impertynencji...
Awatar użytkownika
FearTheReaper
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 80
Rejestracja: 2010-04-07, 19:01
Lokalizacja: Obywatel Wszechświata

Re: Succubs

Post autor: FearTheReaper » 2010-04-13, 18:51

Voozie pisze: Byłeś wtedy sam?
Dziwię się, że zdołałeś je usidlić, bo to niełatwa sztuka. Jakich użyłeś środków zabepieczających (zapraszamy zblazowanego z oczywistym komentarzem)?
To się działo w godzinach wieczornych, w takim domku letniskowym w Bieszczadach na koloniach. Oprócz mnie było tam trzech chłopaków z pokoju. Wiele rzeczy robię intuicyjnie, ale nie do końca przypadkowo, więc nie mógłbym tego tak wymienić w odniesieniu do znanych technik, robię to raczej w dość hermetyczny, zrozumiały głównie dla mnie sposób. Nie przyszły od razu. Ale gdy zacząłem je nawoływać, chyba wyczuły coś we mnie. Nie jestem zbyt wewnętrznie poukładany, ale nauczyłem się pracować, radzić sobie z negatywną energią. Widocznie wyczuły we mnie jakąś złość, bądź zaimponował im mój gniew i determinacja. Oczywiście nie czułem nienawiści, tylko wyobraziłem sobie że tak jest, dałem im to odczuć. Teraz robię to w inny sposób, ale wtedy nie miałem innej możliwości.

Potem był taki widmowy dzwonek do drzwi. Przed samym faktem poinformowałem kolegów, by nie słuchali ich imion, nie pytali się jak one się nazywają, bo mogliby później podświadomie je ściągać. Jak już mówiłem weszły trzy, w tym jedna (czwarta) z przodu, która zdecydowanie miała wpływ na pozostałe i jej się słuchały. Dlatego liczę ją osobno. Umowa była taka, że one robią to co chcą, ale ta czwarta nie. Przez całą noc mnie obserwowała, jak się zachowam. W sumie opisałem to powyżej, ja sam z nią nie byłem, ona była na przyzwoitkę ale miałem przez nią jakiś punkt oparcia, kontroli. Poprzez nią, ten punkt skupienia pilnowałem reszty... nie wiem jak to słownie opisać, siatka, kopuła? Taka empatyczna przestrzeń. Wszystkie cztery były po tym samym strumieniu, ścieżce energii, płynącym ode mnie, przez tą "alfę" i otaczającym te trzy pozostałe.
Voozie pisze: Moja styczność z Sukkubem była jednorazowa i przypadkowo. Wiem, czym się kończą takie zabawy i nie popieram tego w sumie, jeżeli nie służy to niczemu prócz przyjemności.
Miałem tego świadomość, ale trzeba spróbować i wiedzieć wszystko. Żeby zrozumieć świat nie tylko ten materialny. Te trzy chyba odeszły, ale ta jedna została ze mną. Poniekąd przydała się w późniejszym czasie. Sukkuby są strasznie zazdrosne, niemożliwym jest trzymanie dwóch lub więcej przy sobie. Jeśli uznają kogoś za swojego pana i mistrza to nie pozwolą nikogo innego dopuścić do tej osoby, chcą go na wyłączność. O tym uroku już wspominałem. Zresztą jej "uległość" nie była bezinteresowna, cały czas próbowała zwiększać swój wpływ na moje życie, ale psychicznie byłem zbyt niespójny by miała się czego uchwycić. Sam też celowo nieco rozpraszałem swój umysł. Gdy uznała że nic z tego, postanowiła jak najdłużej utrzymać mnie przy sobie, a nawet doszło do tego, że broniła mnie przed innymi bytami. Raz nawet rozmawiałem z kimś, kogo można by nazwać jej bratem, chociaż wiedziałem że to oznacza coś zupełnie innego. Trochę ułatwiała mi orientację na duchowość, bo w tym czasie byłem dość upośledzony emocjonalnie, wybrakowany wewnętrznie. Lata alienacji, w izolacji od społeczeństwa zrobiły swoje, chociaż nie powiem, taka asceza społeczna przyspieszyła mój rozwój duchowy, rozumienie duchowości, to był dobry trening siły woli.

Na ogół, większość tego co robię, mój rozwój to wtajemniczenia spontaniczne zdeterminowane przez nadświadomość i podświadomość.
Voozie pisze: Sukkub NIGDY nie przybędzie, jeżeli w pomieszczeniu, w którym odbywa się inwokacja/ewokacja/przypadkowy atak znajduje się więcej niż jedna osoba.
Na ogół tak. Ale w tym wypadku było ich więcej, proporcjonalnie 4 na 4 osoby, z czego 3 osoby spały i/lub nie zdawały sobie sprawy z tego co się dzieje. Dlaczego tak i jak opisałem powyżej.
Voozie pisze: stosunek pseudoseksualny pomiędzy fizyczną i niefizyczną istotą jest BARDZO nieprzyjemnym doświadczeniem dla istoty fizycznej i NIE PRZYPOMINA normalnego stosunku. No, może niezwykle brutalny gwałt.
Jak już pisałem, ten opis pasuje do najmłodszego w pokoju, 12-latka. Być może odczuł to tak gwałtowanie z racji swojego wieku. Był jak struty. Pozostali raczej pamiętają niewiele, nie pamiętali szczegółowego przebiegu ale byli w mniejszym bądź większym stopniu zmęczeni/połamani.
Jeśli coś ma zaistnieć, to zaistnieje.
Awatar użytkownika
Chantelle
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 449
Rejestracja: 2010-04-11, 19:44

Re: Succubs

Post autor: Chantelle » 2010-04-13, 18:57

Seraphinea rozumiem o czym mowisz , tylko czy jest to konieczne? Uwazam ze osoba bedzie jeszcze dalsza od uwierzenia , gdy bedzie miala wylozone suche fakty. Raczej prowadzi to do zwatpienia i osmieszenia danej teorii , pewnych rzeczy nie da się zbadac .

Ja jestem jak najbardziej za uzywaniem rozumu , ale nie tylko , czasem warto go uciszyc zeby poczuc cos wiecej...

FearThe Reaper mam wrazenie ze za bardzo dajesz się poniesc wyobrazni i nie odrozniasz jawy od snu.Jesli Ci z tym dobrze to najwazniejsze , Twoja sprawa. Poki nie krzywdzisz innych...
Ostatnio zmieniony 2010-04-13, 19:02 przez Chantelle, łącznie zmieniany 1 raz.
No i na co patrzysz
zblazowany

Re: Succubs

Post autor: zblazowany » 2010-04-13, 19:00

Potem wyjaśnię wam że to nie jest prawda. Napiszę co i jak.

Napiszę jeszcze dzisiaj, bo zaraz będę schodził z kompa.
Ostatnio zmieniony 2010-04-13, 19:07 przez zblazowany, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Chantelle
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 449
Rejestracja: 2010-04-11, 19:44

Re: Succubs

Post autor: Chantelle » 2010-04-13, 19:02

Zblazowany napisz teraz :)
No i na co patrzysz
Awatar użytkownika
Serephinea
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 790
Rejestracja: 2006-11-27, 17:36
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Succubs

Post autor: Serephinea » 2010-04-13, 19:07

Tak tak, napisz, prosimy! :>
nienawidzę impertynencji...
Awatar użytkownika
Spooky Fox
Administrator
Administrator
Posty: 1976
Rejestracja: 2009-03-02, 02:05
Lokalizacja: Kłodzko

Re: Succubs

Post autor: Spooky Fox » 2010-04-13, 20:29

zblazowany pisze:Widać że fear ma bardzo wybujałą wyobraźnię jak na swój wiek
^_^
zblazowany pisze:Jest taka zasada, którą pewnie większość z was zna, nazywa się ją brzytwą ockhama polega na tym że nie mnoży się bytów ponad potrzebę. Czyli wymyślanie sobie coraz to nowych zjaw bo stare się już znudziły jest absolutnie bez sensu.
Zblazowany wrócił, drogie dzieci, żeby znowu sprowadzić Wasze wybujałe rozumy na ziemie z ogromnym hukiem. Czasami mnie wkurzasz zblaz, że normalnie mam ochotę Cię wytropić i nogi pourywać przy samym...no, wiadomo. A w chwilach takich jak ta, normalnie aż się cieszę, że sprowadzasz dzieci na ziemię. Póki Twe kroki kierują się w stronę rzeczy paranormalnych i coraz dalej jesteś od teorii spiskowych, tym bardziej Cię lubię.

FearTheReaper pisze:Ja dawno temu wyrzuciłem rozum z głowy i zastąpiłem wyobraźnią."
Uwierz mi, że widać jak na dłoni.
Voozie pisze:Pragnę także zaapelować do wszystkich sceptyków tego tematu, szczególnie do Spooky'ego - szanuję wasze zdanie, naprawdę.
o_O
Voozie pisze:do wszystkich sceptyków tego tematu, szczególnie do Spooky'ego
-_-''
Voozie pisze:wszystkich sceptyków, szczególnie do Spooky'ego
WHAT DA FU*K?!

Kto sceptykiem? OH! MY! GOD!

xD

Voozie, gwoli wyjaśnienia, mówię to z całym szacunkiem - ja nie jestem sceptykiem. Jestem zagorzałym przeciwnikiem i największym wrogiem każdego sceptyka, zwłaszcza niedouczonego. Jeśli w coś nie wierzę, to są na to dwa wyjaśnienia:

1 - albo zostało dennie przedstawione, tak jak w tym wypadku

2 - albo po prostu trzeba być ograniczonym umysłowo, żeby w coś wierzyć, jak na przykład w latającego spaghetti monstera.

Kminisz, o co chodzi?

I tak jeszcze dla Twojej informacji - nawet nie wiesz jak się cieszę, że zawitałeś do tego tematu. W końcu ktoś, kto się na tym zna.

Voozie pisze:Tęsknię za ironią Spocka i sceptycyzmem podpartym twardymi dowodami, ech...
Serephinea pisze:BTW. Spock pracuje, więc ja go zastępuje jako sceptyk numer jeden
Serephinea, błagam, nie porównuj się do Spocka. Nawet w żartach.
Darnok pisze:Voozie- wszyscy wiemy, że jesteś maginem wszystkich stopni, kręgów, sfer itd.- nie musisz się z tym tak butnie odnosić (przynajmniej ja takie wrażenie odnoszę za całokształt).
Ależ Darnoku, wyczuwam lekką nutkę sarkazmu w tonie Twej wypowiedzi ^_^

Przeca to Voozie rzeczywiście jest naszym forumowym magiem. I mówię to z pełną powagą. Przyznasz Darnoku, że ma chłopak niesamowicie szeroką wiedzę w tym zakresie, więc jeśli chce o tym pisać, nawet butnie, to niech tak będzie, byle w granicach zdrowego rozsądku i ogólnie przedsiębranej netykiety.
_________________________________

Tak więc, ogólnie rzecz biorąc - ja, jako moderator, będę tutaj witał, od czasu do czasu komentując bzdurne wypowiedzi. I tak jak Darnok napisał, ja ubiorę to w swoje własne słowa:

Chill! Da fuck! Out!

^_^

Spokojnej dyskusji, drogie robaczki. Ja będę czytał, zapamiętywał. Może się czegoś nauczę, bo w temacie nie czuję się zbyt silny.
Zbadaliśmy kosmos i zbudowaliśmy laser, mamy siedem cudów świata i planetarny zasięg
Rozbiliśmy atom, mamy cyfrową jakość, znamy Kamasutre, czy choćby kalkulator
A nie umiemy cieszyć się życiem jak zagubieni w czasie, chciwość w ludzkim jadłospisie jak zazdrość i kradzież
Zabijamy się o Bliski Wschód i o ropę, wkrótcę zobaczę Chiński Mur w Europie
Awatar użytkownika
Serephinea
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 790
Rejestracja: 2006-11-27, 17:36
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Succubs

Post autor: Serephinea » 2010-04-13, 21:03

Nie śmiem do Piotrka się porównać i tego nie zrobiłam. To człowiek z ogromną wiedzą ścisłą, ale także cudowny w czasie dyskusji z tak otwartą na paranormalne zjawiska osobą, jak ja. Nie śmiałabym tego zrobić. Ale przyznałam, że po prostu z dyskusji, która miała przedstawić wizję sukkubów- wcale nie określoną do jednego zdania- zrobiła się sprzeczka i wizje z kosmosu! Nie jestem magikiem numer UNO jak Voozie, ale na pewno zadaję pytania- szlag mnie trafia, bo miast otrzymać odpowiedź normalną dostaję paranaturalną sieczkę plus urągiwanie, że jestem zbyt tępa i ograniczona by zrozumieć coś tak głęboko duchowego! Dajcie sobie KUFA spokój. Demony to istoty złe. Duchowość?! Duchowość tyczy się tego co dobre, natchnione, a nie złe. No oczywiście zaraz piętnaście osób ryknie śmiechem, wszak to nie jest prawdą. Bo dusze są złe i są dobre, jasne, ale samo myślenie o przeżywaniu czegoś duchowego wiąże się z dobrymi sferami- TO MOJE ZDANIE.
Widzicie rozmowa jest w porządku, ale wkracza pan Voozie oraz jego poplecznik zagorzały marzyciel i oznajmiają, że gadam głupoty! I że jestem kupą śmiechu. Spoko, ale zauważcie moi drodzy wyśmiewający, że ja pytam, jestem zainteresowana i staram się dyskutować. Nie stawiam tez trwałych i niezmiennych prawd, z którymi należy się godzić. Raczej mówiąc je, pytam czy mam rację i przekazuję co myślę.
Także fajnie, dyskutujcie tak dalej, ale do czego chcecie tutaj dojść? Do tego:
a) że jestem głupia i powinnam się zamknąć
b) że Voozie jest Gandalfem współczesności, a Frodo połyka karty tarota
c) że istnieją, bądź nie istnieją sukkuby
d) że ich specyfika jest taka a taka
e) że łatwo idzie tutaj popaść w paranoje???????

Bo ja już naprawdę nie rozumiem...założenie tematu nie miało być pseudopsychologicznym tematem ujawniającym problemy emocjonalne nastolatków, ani terapią zbiorową.
nienawidzę impertynencji...
Awatar użytkownika
FearTheReaper
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 80
Rejestracja: 2010-04-07, 19:01
Lokalizacja: Obywatel Wszechświata

Re: Succubs

Post autor: FearTheReaper » 2010-04-13, 21:37

Spooky Fox pisze: Uwierz mi, że widać jak na dłoni.
Nie traktuj tego dosłownie. Chodzi o to, że w życiu kieruję się wyczuciem, instynktem, intuicją niż racjonalizmem. Jestem irracjonalistą, ale nie rób ze mnie antyracjonalisty który zupełnie neguje rozum! Po prostu u mnie sfera irracjonalna przeważa, nie wykluczam rozumu jako narzędzia do badania konkretów i szczegółów, ale nie jest to przydatne narzędzie w przypadku rzeczy niepowtarzalnych (jak duchowość, która empirycznie się nie powtarza w ten sam sposób, bo jej naturą, jej stałą jest zmienność) i tych, które trzeba postrzegać ogólnie, całościowo (holistycznie).
Spooky Fox pisze: 1 - albo zostało dennie przedstawione, tak jak w tym wypadku
Ależ ja nie wykluczam możliwości że za mało jasno i konkretnie to przedstawiam. Po to piszę na forach by się wyrobić w pisaniu. Zwróćcie jednak uwagę, że tego czego nie daje się zawrzeć w konkretnych słowach i szczegółach wpisuję w kontekst. Takie myślenie obrazami, kontekstowe. Ważne że sens, abstrakcja, kontekst jest przekazany w przypadku braku możliwości konkretu.

____________________________________________

EDIT BY SPOOKY FOX

FEAR, wybacz, ale wykasowałem ostatnią notkę. Była tak bzdurna i tak niewyobrażalnie przegięta, że skończyło by się tu flame'em, a tego nie chcę. I nie pisz więcej takich bzdur.
Jeśli coś ma zaistnieć, to zaistnieje.
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Re: Succubs

Post autor: Darnok » 2010-04-13, 22:16

akie paralelne wcielenie w kolektywnej jaźni. Tam widać wszystko jak na dłoni. Ale to nie tylko świadomość ludzkości. Ta przestrzeń jest także wszędzie poza nią, jest całym wszechświatem. Jakiś czas temu zaliczyłem przebudzenie kundalini (2005), a potem, tuż u schyłku 2009 - uświadomienie, które niektórzy nazywają oświeceniem. Wiem, że w 2012 będą narastać pewne problemy i że będę żył do 2025 roku, w sumie 37 lat.
A możesz podać jakąś konkretną przyszłość, z konkretnymi osobami i z określoną datą? bo to, że w 2012 będzie się dziać coś złego to wiem- to samo dzieje się teraz, będzie się działo za rok i za dziesięć lat- nie da się przejść przez rok bez nieprzyjemności. Z chęcią dam się też straszyć i wykorzystywać mentalnie/psychofizycznie przez najbliższy tydzień- masz moją zgodę. Jak coś mi się niewytłumaczalnego przydarzy, to opiszę w szczegółach wszystko.
Ps. Jeżeli masz napisać, że przyszłość widzisz jako mgła lub coś w tym stylu, a nie będziesz mnie straszyć, bo to jest wbrew jakimś zasadom (mimo, że dałem ci na to zgodę, byś udowodnił swoje teorie), to lepiej sobie daruj, bo takie odpowiedzi dostaję od każdego "maga".
Aha- zarzut, że kompletnie nie rozumiem magii i że ona tak nie działa też przerabiałem- jeżeli potrafisz przewidzieć przyszłość i wejść w ciało innego dziecka, to na pewno potrafisz roztrzaskać moje wspaniałe PSP (Playstation portable) na kawałki, albo przynajmniej je z biurka zrzucić. Tylko nie ruszaj reszty konsol, bo znajdę i zabiję! ;)
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
zblazowany

Re: Succubs

Post autor: zblazowany » 2010-04-13, 22:35

Dziękuję za ciepłe słowa. Jak będą mi grozić banem to przypomnę im co Spooky pisał o mnie w tym temacie hehe

Widzieliście ten temat w którym Fear wklejał swoje foty? Jeśli ktoś przeoczył( temat już nie istnieje) to pokrótce napiszę co tam ciekawego było. Nasz magiczny kolega wrzucił tam kilkanaście zdjęć i zachęcił nas abyśmy szukali na nich manifestacji duchów. Aby ułatwić nam zadanie fear zaznaczyć te fragmenty zdjęć na których według niego było coś co powinno nas zainteresować. I tak zaznaczył: kawałek nocnego nieba, okno samochody, meblościankę.. reszty nie pamiętam. Ale najbardziej zapadło mi zdjęcie na którym był czyjść profil twarzy, a czerwonym prostokątem został zaznaczony.... kosmyk włosów. Tak, to prawda, tak było, przysięgam.

Widziałem już wiele zdjęć duchów ale niewiele było takich gdzie ktoś szukał zjawy we włosach. Już chciałem wziąć spodnie, przewiesić je przez krzesło i umodelować tak ażeby pojawił się na nich zarys czegoś co mogłoby przypominać ludzką twarz. Niestety nie zdążyłem bo temat usunięto.

Wrzucanie zdjęć na których nic nie ma i doszukiwanie si an siłę czegoś niezwykłego według mnie jest skrajnym fanatyzmem i świadczy o nie zwykłej fantazji osoby, która w takie coś się bawi.
Te przepychanki na temat sukubów są jak spieranie się o to czy anioły mają skrzydła czy nie. Wiarę w takie istoty mogę porównać do wierzeń ludów Afryki. W Afryce nawet małe dzieci są oskarżane o czary i zamykane w obozach. Czy nie macie tego samego wrażenia, że wiara Vooziego i feara niczym się od tego nie różni. To można też przyrównać do zwyczaju odpędzania złych duchów poprzez sypanie soli wokoło domu.

Czy osoba z tak wybujałą wyobraźnią może być wiarygodnym źródłem informacji, czy przekaże obiektywną prawdę o tym co się gdzieś wydarzyło? Według mnie taka osoba przerysuje całe wydarzenie tak że wszyscy uznają że większa część opowieści jest zmyślona.

Fear pisał że porzucił racjonalizm i zawierzył swojej wyobraźni. Widocznie jego racjonalizm był bardzo słaby, tak słaby że teraz szuka zjaw w kosmykach włosów.
Awatar użytkownika
Chantelle
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 449
Rejestracja: 2010-04-11, 19:44

Re: Succubs

Post autor: Chantelle » 2010-04-13, 22:42

Pamietam ten temat , rzeczywiscie mnie rozsmieszyl :)
Tylko dlaczego to ma byc potwierdzeniem ze nie istnieje cos nazywane przez ludzi Sukkuby . No i moim zdaniem nie powinienes porownywac Vooziego i Feara, bo to troche inne bajki . Tak mi się przynajmniej wydaje...
No i na co patrzysz
zblazowany

Re: Succubs

Post autor: zblazowany » 2010-04-13, 22:51

A dlaczego ma istnieć

Różnica między Vooziem i fearem nie widzę. No oprócz tego że fear ma większą fantazję. Równie dobrze mogą się kłócić o to czy sukkuby mają rude włosy czy może blond.
Leży sobie koleś na łóżku i zaczyna marzyć o erotycznych przygodach (to jest normalne) i wyobraża sobie jakieś istoty które zwią się subkubami i one do niego przylatują, i nawet jest w stanie przywołać 4 takie istoty, mało tego potrafi im polecenia wydawać. Czyli to znaczy że takie istoty rzeczywiście istnieją bo on je sobie wyobraził?

Teraz dajmy na to, zaczyna wyobrażać sobie że się czegoś boi, w tym celu przywołuje zjawy które nazywa "straszakami". To w takim razie one też istnieją? bez przesady.
Awatar użytkownika
Chantelle
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 449
Rejestracja: 2010-04-11, 19:44

Re: Succubs

Post autor: Chantelle » 2010-04-13, 23:03

Ok to w Twoim wypadku nie ma , a ja ta roznice widze . Niech bedzie , moze Voozie jest troche patetyczny i moze troche za powazny czasami ,ale ja go rozumiem, natomiast pan Fear jest dla mnie ma jakies urojenia.

Sluchaj pewne rzeczy trzeba przezyc samemu , by moc o tym mowic . A i tak zazwyczaj nie da się tego ubrac w slowa.

Dobra wiem jak to brzmi, wrzuc mnie do jednego worka z nimi i bedzie ok. Kurde ile postow w tak durnym temacie .
No i na co patrzysz
Awatar użytkownika
Spooky Fox
Administrator
Administrator
Posty: 1976
Rejestracja: 2009-03-02, 02:05
Lokalizacja: Kłodzko

Re: Succubs

Post autor: Spooky Fox » 2010-04-14, 00:00

Moi drodzy parafianie, odpier...niczę Wam kazanie...

Na ten tychmiast (moje słowotwórstwo, nie czepiać się, bo zacznę warczeć) macie przestać przepychanek słownych.

Zblazowany, każdy człowiek ma prawo do własnych wierzeń. Przykro mi tylko, że nie widzisz różnicy pomiędzy Vooziem a Fearem. Voozie posiada ogromną wiedzę, którą się dzieli. W pewnym stopniu to nie są tylko fantazje sprawiczonego dwudziestolatka i w tej kwestii będę musiał stanąć po stronie Vooziego. Nie biorąc pod uwagę tego, co było kiedyś między mną o Vooziem, użytkownik ten nigdy nie rozśmieszył mnie poprzez jakieś przedziwne twierdzenie, jakoby został wczoraj porwany przez sukkubiczne ufoludki, zgwałcony i porzucony na pustyni, dzięki czemu wie co będzie się działo za pięćdziesiąt lat. Facet wie co mówi, jak mówi, kiedy mówi i dlaczego tak mówi. A to jest naprawdę rzadkość na naszym forum. Dlatego w tej kwestii muszę Cię skarcić zblazowany. Natomiast Fear...no cóż, tutaj mamy do czynienia z zupełnie inną osobowością. Widać, że chłopak jest niesamowicie opanowany. Jeśli ktoś by mnie osobiście tak karcił jak my jego w chwili obecnej, już dawno rzucał bym bluzgami, dostając ochnaście warnów i cztybernaście banów na tysiąc różnych adresów IP. Jeśli szczerze w to wierzy, to niech wierzy. Póki swej wiary nie stara się nikomu narzucać, to jest tylko i wyłącznie jego osobista sprawa.
___________________________________

DLATEGO WSZEM I WOBEC OGŁASZAM!

JESZCZE JEDEN POST NIE NA TEMAT, BĘDZIE NAGRADZANY WARNAMI!

Przypomnę, że temat był o sukkubach. Czy istnieją, czym są, jak się zachowują jeśli są już przywołane.

Dla ludzi nie znających pewnych zasad, dyskusja powinna wyglądać następująco

Ludzie wierzący w te sprawy powinni usiąść i zacząć zakrywać się książkami, artykułami, filmami dokumentalnymi, czymkolwiek innym TREŚCIWYM, na czym można opierać jakąkolwiek wiedzę. Aby nikt ich nie wyśmiewał, dobrze by było wiedzieć o czym się pisze.

Sceptycy powinni zakasać rękawy i stawiać równie rzeczowe odpowiedzi, dlaczego akurat zdanie tych pierwszych MOŻE BYĆ mylne. Może być. Nie "musi", tylko "może", ponieważ nie jest udowdnione istnienie jak i nieistnienie takich bytów, więc cała dyskusja, jak zresztą większość na wszystkich forach paranormalnych, opiera się na skromnych dywagacjach popartych własnymi doświadczeniami KTÓRYMI SIĘ NIE CHWALIMY.

Ludzie wierzący w takowe rzeczy, ale mający jeszcze na tyle nie spaczony różnymi dziecięcymi bredniami umysł, powinni zastanowić się co akurat myślą o sukkubach. Wierzyć czy nie wierzyć i po której stronie można by stanąć.

TAK WIĘC JESZCZE RAZ ZAZNACZAM!

KAŻDY NASTĘPNY POST NIE ZWIĄZANY Z SUKKUBAMI, TYLKO ZAWIERAJĄCY DZIECINNE PRZECHWAŁKI, ZŁORZECZENIA NA INNYCH ORAZ OGÓLNIE NARUSZAJĄCE CHYBOTLIWE ZASADY NETYKIETY BĘDĄ KASOWANE A ICH AUTORZY NAGRADZANI JAKŻE PIĘKNĄ, ŻÓŁCIÓTKĄ KARTECZKĄ.

Dziękuję za uwagę.
Zbadaliśmy kosmos i zbudowaliśmy laser, mamy siedem cudów świata i planetarny zasięg
Rozbiliśmy atom, mamy cyfrową jakość, znamy Kamasutre, czy choćby kalkulator
A nie umiemy cieszyć się życiem jak zagubieni w czasie, chciwość w ludzkim jadłospisie jak zazdrość i kradzież
Zabijamy się o Bliski Wschód i o ropę, wkrótcę zobaczę Chiński Mur w Europie
Awatar użytkownika
FearTheReaper
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 80
Rejestracja: 2010-04-07, 19:01
Lokalizacja: Obywatel Wszechświata

Re: Succubi

Post autor: FearTheReaper » 2010-04-14, 02:10

AD. POST WYŻEJ. Proszę uprzejmie o nie kasowanie tego posta, ani wstawiania ostrzeżenia. Postaram się wyjaśnić pewne wątpliwości wynikłe z wcześniejszych postów, którymi mnie zasypano.

Różnica między mną, a Voozie polega na tym, że jemu daliście się wykazać i zdążył ugruntować sobie pewną pozycję wśród tej społeczności, dlatego jest dla was bardziej wiarygodny mimo że piszemy o tym samym, jednak w odmienny sposób. Nie piszę o niczym nowym czego by nie pisano tu: http://franzbardon.pl/faq/teoria/t3_demony.php lub tu: http://www.angelard.ostrowiec.net.pl/chaos.php

Teraz sprawa mojej wybujałej fantazji. Spróbujcie zrozumieć, że mój system filozoficzno-magiczny się na niej głównie opiera. Wyobraźnia jest dla mnie tym, czym wiara dla maga chaosu, hermetyka, mistyka itp. To wyobraźnia jest siłą napędową moich działań, tylko jej bogactwo określa zasób moich możliwości i działania. Z pewnością jest to dla was coś nowego, czego nie rozumiecie i jest przez was błędnie interpretowane. Robię to samo co mag chaosu, czarny, hermetyczny ale zamiast wiary opiera się głównie na wyobraźni, a wyobraźnia jest dość subiektywną i indywidualną rzeczą, każdy ma nieco inną wrażliwość i nieco inaczej wyobraża sobie pewne rzeczy, a więc w inny sposób nagina/zaklina rzeczywistość. Ale by swobodnie działać, moja wyobraźnia nie może być zmącona przez rozum, już William Blake to wiedział. Że rozum nie może ograniczać, zniewalać kreatywnej wyobraźni, skuwać swymi łańcuchami. Ma być ona czystym przejawem bogactwa wewnętrznego, manifestacją samej duszy, nadświadomości, wyższego ja. Ja poszedłem o krok dalej.

Dalej. Nie napisałem nic niestworzonego, żadnych bzdur. Mowa była o przebudzeniu ognistego węża kundalini, inkarnacji za życia danej osoby, wizjach własnej przyszłości oplecionych oniryczną symboliką, oświeceniu (czy też przekroczeniu otchłani jak to wspomniał Voozie). Mówiłem także o zbiorowym umyśle ludzkości, o tym że sam wykreowałem demoniczny odpowiednik siebie w tym umyśle. Nie wspominałem o Plejadanach, ani o mojej duchowej towarzyszce ale mamy na to jeszcze czas. Wspomniałem o kartach tarota, które zadziałały na mnie jak sigile, wniknęły w moją podświadomość dosłownie i w przenośni. Opisałem moją przygodę z sukkubami i starałem się trzymać tematu oraz wyjaśnić ich specyfikę, zdementować średniowieczne mity na ich temat i fikcje filmowe. Były też zdjęcia, nie najlepszej jakości ale wytłumaczyłem co i jak. Wystarczyło się przyjrzeć uważniej zamiast zbyć mnie gapiostwem. To się nazywa blokada informacyjna, gdy patrzymy na coś, mamy to przed oczami, ale tego nie widzimy, nie dostrzegamy. W ten sposób mózg broni się przed tym co obce i niezrozumiałe, albo stanowi potencjalne zagrożenie, bo zburzyłoby poczucie rzeczywistości. To naturalne i nie mam do was pretensji.

Jak napisała Chantelle "pewne rzeczy trzeba przezyc samemu , by moc o tym mowic . A i tak zazwyczaj nie da się tego ubrac w slowa." Ja przeżyłem takie rzeczy i chociaż starałem się ubrać to w słowa, za co zostałem posądzony że mam urojenia.
Darnok pisze:A możesz podać jakąś konkretną przyszłość, z konkretnymi osobami i z określoną datą? bo to, że w 2012 będzie się dziać coś złego to wiem- to samo dzieje się teraz, będzie się działo za rok i za dziesięć lat- nie da się przejść przez rok bez nieprzyjemności. Z chęcią dam się też straszyć i wykorzystywać mentalnie/psychofizycznie przez najbliższy tydzień- masz moją zgodę. Jak coś mi się niewytłumaczalnego przydarzy, to opiszę w szczegółach wszystko.
Ps. Jeżeli masz napisać, że przyszłość widzisz jako mgła lub coś w tym stylu, a nie będziesz mnie straszyć, bo to jest wbrew jakimś zasadom (mimo, że dałem ci na to zgodę, byś udowodnił swoje teorie), to lepiej sobie daruj, bo takie odpowiedzi dostaję od każdego "maga".
Aha- zarzut, że kompletnie nie rozumiem magii i że ona tak nie działa też przerabiałem- jeżeli potrafisz przewidzieć przyszłość i wejść w ciało innego dziecka, to na pewno potrafisz roztrzaskać moje wspaniałe PSP (Playstation portable) na kawałki, albo przynajmniej je z biurka zrzucić. Tylko nie ruszaj reszty konsol, bo znajdę i zabiję!
Nie napiszę nic takiego, nie dam się złapać na taką prowokację. Bywam w takiej nadrzeczywistości o takich a nie innych właściwościach ale nie w sposób jaki sobie wyobrażasz. Pozwolę sobie jednak zacytować pewną wypowiedź z innego forum:
gdy przepowiadasz przyszłość wprost (jak np. Babcia Wanga), tworzy się rozłam i rzeczywistość ulega zmianie. Innymi słowy - w momencie przepowiadania przyszłości ona się zmienia i tym samym przepowiednia się nie spełni.
Z drugiej strony można odsłonić zaledwie zarys przyszłych zdarzeń (vide Nostradamus) i wtedy - pomimo, iż przepowiednię jako taką znamy od dawna - uświadamiamy sobie, że dotyczy ona danego zdarzenia, gdy już do niego dojdzie.
Nie zamierzam też ciebie straszyć ani wykorzystywać mentalnie/psychofizyczne, a zasady jak duchowość są zmienne, zależnie od każdego pojedynczego przypadku. Nie twierdzę, że nie rozumiesz magii ale zbyt dosłownie interpretujesz moje wypowiedzi, nie konkret, a kontekst się liczy. Ja wspomniałem o przypominaniu sobie zaplanowanej duchowej ścieżki, celów i ich wypełnianiu, o samorealizacji duchowej.

Pozdrawiam, FTR.
Jeśli coś ma zaistnieć, to zaistnieje.
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 0 gości