Succubs

Wszystko, co chcesz wiedzieć o demonach, i nie boisz się zapytać
Awatar użytkownika
Serephinea
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 790
Rejestracja: 2006-11-27, 17:36
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Succubs

Post autor: Serephinea » 2010-04-16, 15:51

=.=' No to nie była, jakaś inna była, kij. Nie czaje tych kluczy głupich. I nie mam ochoty sięgać do żadnych tego typu apokryfów.


nienawidzę impertynencji...
Awatar użytkownika
Serephinea
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 790
Rejestracja: 2006-11-27, 17:36
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Succubs

Post autor: Serephinea » 2010-04-16, 17:27

Człowieku, jestem zmęczona, więc odpisuję na odlew. Mogłam cię olać i w ogóle nie odpowiedzieć na przytyk w moja stronę, ze się pomyliłam. I tyle. Poczytaj artykuł nowy Ivelliosa i pomyśl o tym, że wolę poczytać Laurentina niż apokryfy, lub inne duperele, które mają dla ciebie taką wartość. I przeczytaj artykuł Marka. Zrób to. I zrozum.
nienawidzę impertynencji...
Awatar użytkownika
Serephinea
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 790
Rejestracja: 2006-11-27, 17:36
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Succubs

Post autor: Serephinea » 2010-04-16, 17:59

Po prostu rozmawialam z ludźmi zajmującymi się tego typu rzeczami, z teologiem, który wyraźnie nakreślił to, iż Ten Mniejszy i większy Klucz to apokryfy nie posiadające wielkiej wartości. Coś w stylu Biblii Wampirycznej, która prędzej jest jakąś oznaką literackości, ale nie sprawia, że dzieło ma prawo i jest jakimś dokumentem, na który można się powoływać.
Ja powołuję się na dzieła teologów, dlatego, że istota demonów i duchów pochodzi z teologii. Nie rozumiesz tego to mi przykro.
To, ze nie potwierdzam ważności podanych przez ciebie rzeczy nie oznacza mojej ignorancji a tego, że jako osoba zajmująca się literaturą i w pewnym sensie teologią itd nie potwierdzam czegoś takiego. Nie wmówisz mi np, że apokryfy są realnym tekstem o życiu Jezusa. Bo tak nie jest.

-- 16 Kwi 2010 16:31 --

Dobra, pisałeś o Geocji. Geocja jest to spis demonów, plus opis jak i kiedy przywoływać demony. Uważa się, że pochodzi to od Salomona, że to on użył swojej wiedzy i zamknął demony w kielichu, zapieczętował i używał ich, by mu służyły. Zauważ to, że sama książka jest spisana na podstawie wielu źródeł pochodzących ze starych podań, starożytnych nawet. Starożytne podania mają to do siebie, że zależne sa od danych wierzeń, zakorzenionych w kulturze społeczeństwa. Samego Salomona uznawano poprzez jego związek z Kościołem, a także wielką mądrość. Był z tego znany, a jego postać przeszła do legend. Jednakże zaznaczam to, że jest to zbiór oparty o jakieś wierzenia, o jakieś słowa.
Tak samo powstały Mity, które skompletował m.in Parandowski. Jednakże nie uważa się Mity za Dowód świadczący o istnieniu greckich i rzymskich bogów, ani herosów, ale jest to zbiór świadczący o kulturze, wierze i tym na czym dane społeczeństwo się opierało. Aktualnie Mity są jedynie Mitami, literaturą fikcji i wskazówką, że tam była religia monoteistyczna, mistyczna, która jednak więcej dawała samym ludziom, niż była prawdziwa. Wystarczy spojrzeć na starożytne księgi, starożytne podania, a nawet na poezje, sztukę. Homer napisał piękne epopeje, które jednak opierają się na zdarzeniu realnynm- Wojna o Troję. Nie wskazują jednak postaci istniejących realnie, a fikcyjnie, które nie mają być historycznie uwarunkowane, a jedynie wskazywać kierunek działań społeczeństwa, mają pokazywać jak żyć, jak coś w kulturze robić. Ale nikt nie udowodnił prawdziwości tego dzieła.
Starożytni wierzyli w wiele rzeczy, które potem zostały wyjasnione naukowo i nie sa dzisiaj podważane. Mimo to dane skutki obserwujemy do dziś, a ewentualne zbiory danych wierzeń, podań mają wskazywać na nurty w kulturze, jak nurt geotów, będący nie jedynym istniejącym. Ale nie oznacza to, że jest to tez dowód na istnienie i na prawdę.
nienawidzę impertynencji...
Awatar użytkownika
FearTheReaper
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 80
Rejestracja: 2010-04-07, 19:01
Lokalizacja: Obywatel Wszechświata

Re: Succubs

Post autor: FearTheReaper » 2010-04-21, 01:53

Mity to tylko opisy rzeczywistości, uproszczenie, tłumaczenie. Są fikcyjne, ale już byty z nimi identyfikowane niekoniecznie. A jeśli siedzimy w tematyce mitologii, ten sukkub nazywał się Essaim (czyt. Ezajm) co oznacza "rój". W mitologii greckiej nazywana Chromią, a przynajmniej z nią utożsamiana.
Jeśli coś ma zaistnieć, to zaistnieje.
Awatar użytkownika
Serephinea
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 790
Rejestracja: 2006-11-27, 17:36
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Succubs

Post autor: Serephinea » 2010-04-21, 17:29

Jeśli ktoś wierzy w książki pisane przez założyciela nowego kościoła Szatana to gratuluję ^^ panda na wrotkach normalnie xd
nienawidzę impertynencji...
Awatar użytkownika
FearTheReaper
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 80
Rejestracja: 2010-04-07, 19:01
Lokalizacja: Obywatel Wszechświata

Re: Succubs

Post autor: FearTheReaper » 2010-04-22, 00:07

Serephinea pisze:Jeśli ktoś wierzy w książki pisane przez założyciela nowego kościoła Szatana to gratuluję ^^ panda na wrotkach normalnie xd
To było do mnie? Nie opieram się ani na żydowskich bajkach LaVey-a ani na jeszcze większych mitach Castanedy. Moja wiedza pochodzi z własnych, wewnętrznych dywinacji. Ja to odczytałem z niej, chociaż sama Essaim była już zmęczona tym utożsamianiem jej z Chromią i raczej nie lubi by wspominano jej powiązania z tą postacią z mitologii.
Jeśli coś ma zaistnieć, to zaistnieje.
zblazowany

Re: Succubs

Post autor: zblazowany » 2010-04-22, 14:06

Są sprawy których nie mogę pojąć. Nie wiem np. dlaczego do tej pory niektóre książki nie zostały przetłumaczone na polski. Jest taka książka randiego ,, Flim-Flam! Psychics, ESP, Unicorns, and Other Delusions"( Po polsku ten tytuł będzie wyglądał mniej więcej: Oszustwa, psychiczni, postrzeganie pozazmysłowe, jednorożec i inne złudzenia). Taka książka powinna być natychmiast przetłumaczona a potem dopisana do listy lektur obowiązkowych w szkołach średnich. Link do książki

W księgarniach jest od groma książek na niezbyt ważne tematy takie jak: gotowanie, szydełkowanie, robienie ciast i deserów. W telewizji polecają powieści, jakieś fantazy. A ile jest książek sceptycznych, pisanych przez ludzi znających się na rzeczy? Książek na takie tematy jak duchy, złudzenia itp. Prawie nic na ten temat nie ma. Żeby coś o tym poczytać to trzeba sobie zamówić z internetu angielskie wersje.
Wydawcy nie są zainteresowani takimi książkami bo widzą czego oczekuje polski czytelnik. A oczekuje niewiele. Dlatego na całą masę książek o ezoteryce przypada tylko kilka książek które oferują rzetelną wiedzę.

-- 2010-04-22, 17:42 --

Sorry, pomyliłem się w tłumaczeniu tytułu tej książki. Psychics to są jasnowidze.
VAMPIRELLA

Re: Succubs

Post autor: VAMPIRELLA » 2010-04-24, 20:44

zgadzam się z twoją opinią Zblazowany jest mało rzetelnym książek na ten temat że aż żal d*** ściska....niektórzy po prostu piszą żeby pisac...chocby to miały być totalne bzdury... a wiedza = 0
Awatar użytkownika
Emrys
Tropiciel
Tropiciel
Posty: 35
Rejestracja: 2010-04-24, 19:20
Lokalizacja: Kraina Wielkich Jezior

Re: Succubs

Post autor: Emrys » 2010-04-24, 22:10

Taaak, Wiedza na taki temat to albo Horry Piotter albo jakis inny stek bzdur...
Obrazek
Awatar użytkownika
FearTheReaper
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 80
Rejestracja: 2010-04-07, 19:01
Lokalizacja: Obywatel Wszechświata

Re: Succubs

Post autor: FearTheReaper » 2010-04-24, 22:18

Rzetelniejsze źródło wiedzy? Proszę bardzo:
http://www.occultopedia.com/s/succubus.htm
http://www.occultopedia.com/i/incubus.htm
http://www.occultopedia.com/c/cambion.htm
Jeśli coś ma zaistnieć, to zaistnieje.
zblazowany

Re: Succubs

Post autor: zblazowany » 2010-04-24, 22:23

I to ma być rzetelne źródło wiedzy? Poczytaj sobie co na ten temat sądzą ludzie z nastawieniem sceptyczno-naukowym. Z takich stron jakie podałeś prawdy się nie dowiesz. Tam są podane rozwiązania najprostsze, znalezione bez wysiłku, czyli ,,wszystko jest magią". To jest tzw New Age czyli takie zajmowanie się tym co już zostało obalone albo jest w trakcie obalania.
Awatar użytkownika
Emrys
Tropiciel
Tropiciel
Posty: 35
Rejestracja: 2010-04-24, 19:20
Lokalizacja: Kraina Wielkich Jezior

Re: Succubs

Post autor: Emrys » 2010-04-24, 22:47

W sumie ciekawe, ale tak jak wyżej Zblazowany napisał jest to cos w rodzaju ,,New Age'' .A czy rzetelne to mam wątpliwości.
Obrazek
Awatar użytkownika
FearTheReaper
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 80
Rejestracja: 2010-04-07, 19:01
Lokalizacja: Obywatel Wszechświata

Re: Succubs

Post autor: FearTheReaper » 2010-04-24, 23:02

zblazowany, ty nie jesteś sceptyk tylko zwykły redukcjonista, a tymczasem "wszelkie zjawiska tworzą układy całościowe, podlegające swoistym prawidłowościom, których nie można wywnioskować na podstawie wiedzy o prawidłowościach rządzących ich składnikami.

Całości nie da się sprowadzić do sumy jej składników."

Emrys, rzeczy tam opisane są starsze niż New Age. Są tak stare jak ludzki umysł zbiorowy, jak sama ludzkość. Nikt ich dzisiaj, ani wczoraj nie wymyślił. Stanowią nieodrębną całość, więc nie można ich fragmentarycznie, element po elemencie, szczegół po szczególe obalić, bo to kompletnie sprzeczne z naturą tych zjawisk, a więc zawsze będzie odległe od ich obalenia i będzie prowadziło do tworzenia fikcji, interpretacji udających sceptycyzm. Sceptyk poddający w wątpliwość i w swoim mniemaniu obalający te zjawiska przyczynia się do tworzenia fikcji i bytów, które chciałby zwalczać, a tym samym je wzmacnia i potwierdza zamiast obalić. Tak jak logika i racjonalizm zawsze prędzej czy później prowadzi do zaprzeczenia sobie, bo jej domeną jest wewnętrza sprzeczność, z której wyrasta na przejawową i objawową, materialistyczną percepcję.
Jeśli coś ma zaistnieć, to zaistnieje.
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Re: Succubs

Post autor: Darnok » 2010-04-25, 00:35

Tak jak logika i racjonalizm zawsze prędzej czy później prowadzi do zaprzeczenia sobie, bo jej domeną jest wewnętrza sprzeczność, z której wyrasta na przejawową i objawową, materialistyczną percepcję.
Wszechświat jest jak najbardziej logiczny- to nasze ograniczone umysły tworzą paradoksy. Bóg/bóg/bogowie istnieją tylko na planecie ziemia, na obrzeżach Drogi Mlecznej.
Są tak stare jak ludzki umysł zbiorowy, jak sama ludzkość.
Pierwsi ludzie (mam na myśli pierwszych z homo sapiens) czcili zwierzęta (tylko takie postacie się malunkach uchowały). Zwykłe puste gadanie.
Stanowią nieodrębną całość, więc nie można ich fragmentarycznie, element po elemencie, szczegół po szczególe obalić,
Jeżeli jeden fragment całości jest nielogiczny, to reszta też się sypie- jak domek z kart. Ten zacytowany fragment to taki atak prewencyjny w stronę zblazowanego- chcesz mu wszystkie opcje zabrać pod płaszczem logiczności i słuszności.
Z tymi demonami to jest tak, że jeżeli człowiek wierzy w nie mocno, to na pewno przejmą nad nim kontrolę- pytanie tylko, czy ten demon to nie jest po prostu stan psychiki? gdy byłem mały, to przez okno w nocy widziałem Babę Jagę, jakiegoś faceta, który się na balkonie chował, pluszaki z ściany (takie obrazki misi), które się ruszały (jeden grał w baseball i widziałem, jak odbił piłkę) itd. Czy to, że to wszystko widziałem oznacza, że istnieją?
Nie twierdzę, że wszystko jest zmyślone- jestem skłonny uwierzyć w UFO, bo przy rozmiarach wszechświata jest to prawdopodobne, ale w succuby sprawiające mi radość w nocy, które nie posiadają DNA nie uwierzę.
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
Awatar użytkownika
blood.luna
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 69
Rejestracja: 2008-12-13, 19:49
Lokalizacja: tylko Kraków!
Kontakt:

Re: Succubs

Post autor: blood.luna » 2010-10-25, 22:57

Właściwie to motyw succub/incub - a więc wampiryzm seksualny - prawdopodobnie podstawy ma w mizoginizmie - mizogini czują nienawiść do kobiet, wiadomo, że ma to podłoże w lęku. Najbardziej pierwotny męski lęk to lęk przed kastracją, ale w kontekście mizoginii świadczy on również o połączeniu jednego z drugim: skutkiem końcowym jest lęk przed tym, że kobieta pragnie jedynie wykorzystać i odebrać męskie nasienie. Dziś to wiemy - wiemy, jak to nazwać. Żydzi będący niewolnikami w starożytnym Babilonie nie mieli nazw i koncepcji - mieli natomiast swoje uczucia, podsycane kultami kobiecych bóstw takich jak Isztar. Stąd koncepcja sukkuba. Naturalną odpowiedzią oczywiście jest inkub - demon, wykorzystujący w ten sam sposób kobietę.

Co do jeszcze tej mizoginii - dlaczego o tym piszę? Bo nie wspomniałaś o najważniejszej cesze przypisanej wampiryzmowi seksualnemu: energia kumuluje się w wydzielinach płciowych - w przeciwnym razie, jeśli polegałoby to tylko na czerpaniu energii z kanałów energetycznych, niczym nie różniłoby się od wampiryzmu psi - w końcu wampiryzm psychiczny można uprawiać w tramwaju, w szkole, to i czemu nie podczas orgii czy zwykłego stosunku? Kwestia zdolności kontrolowania pewnych pragnień, z punktu widzenia istnienia w ogóle możliwości czerpania energii (ale to temat na inną dyskusję). Zatem, oczywiście, najłatwiej o czysty wampiryzm seksualny w przypadku seksu oralnego. Psychologowie jednoznacznie to stwierdzają - seks przecież w ogóle może nieść pewne lęki, spójrzmy na motyw vagina dentata. Tutaj zaś mamy do czynienia z wysysaniem np. spermy wraz z siłą życiową mężczyzny. Tak samo było w przypadku wyżej wspomnianych sukkubów. Sukkuby powodowały nocne zmazy, sperma uchodziła z mężczyzny poza jego wolą i świadomością, to było przerażające - ważny element jego życia zostawał mu w ten sposób niejako "odebrany", tracił przyjemność wraz z czasem snu - niejako, tracił esencję życia. Dodając do tego symbolikę spermy jako - nawet bez wiedzy naukowej - materii dającej życie... Seks oralny musiał być dla wyznawców judaizmu bardzo niepokojący, zaś nocne zmazy - zupełnie czarnomagiczne.

Cechy wampiryzmu seksualnego zawsze były przypisywane kobiecym demonom w kulturach patriarchalnych, a także męskim demonom, jeśli dotyczyło to kobiet zamężnych. Sny, o czym można się dowiedzieć w większości literatury etnologii religii tudzież religioznawczej ogólnie, przez ludy pierwotne zawsze traktowane były jako stan odmienny. Logika myślenia szła tutaj następująco: ponieważ w snach człowiek się porusza, przemierza różne krainy, ma wizje, mimo iż jego ciało pozostaje, nie drgnąwszy, na łóżku, na swoim miejscu - to oznacza, że jest coś więcej niż tylko to ciało, jest jakaś dusza lub umysł - jakiejkolwiek by użyć terminologii, wiadomo - uznano, że jest również pierwiastek niematerialny w człowieku. Kolejna sprawa to to, że czasem we śnie można widzieć ludzi umarłych. To świadczy o dwóch rzeczach: po pierwsze, musi istnieć jakiś świat zmarłych; po drugie, musi być on równie niematerialny co ludzka dusza i dostępny tylko wtedy, gdy człowiek porusza się bez ciała - na przykład we śnie, po śmierci lub - co niekoniecznie odkryto tak prędko - pod wpływem działania pewnych substancji psychoaktywnych. Widzimy tutaj silny związek snu ze śmiercią, to uświadamia nam, jak bardzo musieli czuć niepokój np. Żydzi, którym śnił się seks z piękną, obcą kobietą, a którzy budzili się nagle, ze spermą poza swoim ciałem, potem na czole i wrażeniem, jakby coś ich opętało (podniecenie).
Zapraszam do zapoznania się z portalem poświęconym wampiryzmowi w kulturze, sztuce i przejawach współczesnych: blood-luna.ovh.org
Awatar użytkownika
siloam
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 69
Rejestracja: 2010-08-21, 19:01
Lokalizacja: Londyn

Re: Succubs

Post autor: siloam » 2010-12-19, 23:39

Duchy nie mają płci. Wnioski co niektórych tutaj oparte są na baśniach kabalistów. Płeć jest związana z ciałem biologicznym. Duchy istnieją samoistnie i nie posiadają możliwości rozmnażania. Mimo, że mogą przybierać określone formy same z siebie są bezkształtne i nie mają genitaliów. Dziwię się jak mogliście się złapać na tak infantylne bajeczki.
I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani Zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani moce, ani co wysokie, ani co głębokie, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.
Rz 8:38-39
Awatar użytkownika
kaszunia1
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 137
Rejestracja: 2009-12-30, 23:57
Lokalizacja: janowiec wlkp.

Re: Succubs

Post autor: kaszunia1 » 2010-12-20, 00:01

powiem tak... dla mnie duchy istnieją... jedni odczuwają ich wpływ inni mniej... ale poprostu nie chce mi się wierzyć że coś takiego jak subbkuby(czy coś tam) istnieją...

Moim zdaniem takie fanaberie są niczym z Harrego Pottera i innych bzdur... Wyjaśnijcie mi to . Albo jestem taka tepa... Albo coś jest w tym co mówie...
Życie jest za piękne i za krótkie, żeby móc na 100% poznać możliwości miłości - w każdym aspekcie.

Z kolei nie każdy ma szczęście przeżyć miłość w swoim życiu

ALE ZAWSZE POZYTYWNIE. JEŚLI KTOŚ CIEBIE ZRANIŁ TO KUP KASK I ZAŁÓŻ GO NA TYŁEK- BO KTO MA MIĘKKIE SERCE MUSI MIEĆ TWARDĄ DUPĘ... ;P
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość