Średniowiecze- narzędzia tortur

Rozmowy na tematy niekoniecznie ściśle ezoteryczne. Co nowego w nauce? Co ostatnio odkryto, a co zbadano? Co już wiemy, a czego jeszcze nie wiemy?
Awatar użytkownika
Dagmara
Senior forum
Senior forum
Posty: 1535
Rejestracja: 2008-02-29, 18:57
Lokalizacja: Kłodzko
Kontakt:

Średniowiecze- narzędzia tortur

Post autor: Dagmara » 2010-07-30, 22:40

Postanowiłam napisać ten temat na podstawie programu dokumentalnego, który miałam przyjemność obejrzeć, zapewne nie jeden z was słyszał o średniowiecznych torturach jakimi poddawano ludzi oskarżonych o zbrodnie, czary, o inkwizycjach poszukujących i sądzących heretyków, rodzaje tortur były rozmaite, przez wiele lat zbierały swe krwawe żniwa wśród istnień ludzkich pozwólcie że w tym temacie przedstawię zaledwie garstkę tych, które wzbudzają we mnie pewne zainteresowanie.

Bat skorpion- chłosta była torturą bardzo powszechną, często stosowana w charakterze kary, rany zadane zwykłymi biczami zazwyczaj kończyły się potwornym bólem i poranionymi plecami, rzadko kiedy dochodziło do uszkodzenia kości czy też uszkodzeń mięśni, co innego było jeśli zastosowany został bat skorpion...
Te narzędzie wzbudzało potworny strach wśród skazańców, bat ten miał po sześć rozgałęzień każde zakończone ostrymi haczykami dość grubymi przypominającymi szpony drapieżnika, które za każdym uderzeniem wbijały się w ciało skazańca rozrywając jego skórę poważenie uszkadzając mięśnie, a nawet kręgosłup. Przeważnie liczba uderzeń tym batem była ograniczona do 39 za przekroczenie ''tego wyniku'' katowi groziła kara, lecz nie wszyscy trzymali się tego w zasadzie ograniczenia co kończyło się śmiercią torturowanego przez wykrwawienie.

Grusza- było to metalowe narzędzie przypominające z wyglądu gruszkę posiadające uchwyt śrubowy, wkładano je w naturalne otwory ludzkiego ciała, przeważnie do ust, przekręcanie uchwytu wiele razy powodowało zwolnienie sprężyny i mechanizm rozkładał się wewnątrz ofiary do sporych rozmiarów.
Jeśli włożono ją do ust rozkładając się powodowała pierwsze co wybicie tylnich zębów, później dochodziło do uszkodzeń i przemieszczeń szczęki, zatkania tchawicy, a nawet uszkodzenia rdzenia kręgowego.

Palenie na stosie- była to najpowszechniejsza kara śmierci mająca na celu oczyszczenie z grzechów poprzez poświęcone płomienie, jednak metody stosowane w tym przypadku były trzy;
1. Skazańca przywiązywano do pala i całego pokrywano drewnem, płomienie w kilka sekund opanowywały cały stos, człowiek umierał bardzo szybko, pewien eksperyment dowiódł że agonia mogła trwać nie więcej jak 2 min.
2. Metoda druga miała na celu umieszczenia drewna pod stopami skazańca, płomienie wolniej docierały do górnych części lecz śmierć również przychodziła szybko, ale powodowało ją poparzenie dróg oddechowych.
3. Metoda trzecia wydaje się jednak najgorsza z wyżej wymienionych, drewno układano może z niecałe dwa metry od pala, człowiek umierał w potwornych męczarniach, pod wpływem żaru ognia topiła się skóra w dolnych partiach ciała, agonia potrafiła trwać nawet do 15 min spowodowana poparzeniami.

Tortury Vlada Tepesa 1431-1476 zwanego Władem III Palownikiem;
Książę ten objął władzę na Wołoszczyźnie, traumatyczne wydarzenia z młodych lat miały potworne odbicie w przyszłości na jego psychice co objawiło się poprzez tortury jakie stosował, od obdzierania ludzi ze skóry, gotowania i zagrzebywania żywcem, obcinaniem kończyn i tym podobnym po nabijanie na pal, ten ostatni rodzaj tortur sprawiał władcy ogromne zadowolenie oraz satysfakcję, pokazując tym samym swym wrogą swoją siłę i brutalność
Ofiarami Włada nie byli tylko przestępcy, heretycy itd. mordował również niewinne osoby, chorych, dzieci, kobiety,starców, swoich podwładnych.
Starożytne zapiski głoszą, że ludzie nabici na pale umierali nawet do dwóch dni, czy jest to jednak możliwe?
Komputerowe eksperymenty naukowe potwierdziły te przepuszczenia, jeśli człowiek został nabity pod odpowiednim kątem na cienki natłuszczony i zaostrzony pal (przez odbytnicę), to omijał on najważniejsze narządy organizmu wychodząc ustami, nie dochodziło do uduszenia ponieważ tchawica nie została zatkana. Co innego gdyby pal był za gruby, żołądek oraz wątroba zostały by poważnie uszkodzone, a tchawica zatkana, szybka śmierć nastąpiłaby poprzez uduszenie ofiary.
Najwyraźniej metoda powolnej śmierci poprzez nabijanie na cienkie pale była Władowi dobrze znana, on nie uznawał szybkiej śmierci, swoje krwawe dzieła wykorzystywał jak się dało, jak to miało miejsce w przypadku najazdu Turków, dobrze wiedział iż wróg jest potężniejszy i nie wygra bitwy dlatego też kazał nabić na pale ponoć 20 tyś ludzi z przeróżnych wiosek, oraz prawie wszystkich swych poddanych. Armia turecka zobaczywszy ten przerażający widok lasu zwłok i jęczących konających ludzi postanowiła zawrócić,
Wład poprzez swe przerażające rzemiosło tym samym odniósł pewnego rodzaju zwycięstwo.

Tematyka średniowiecznych tortur była kiedyś poruszona na forum, z tym, że starałam się poruszyć te kwestię, których zabrakło, mam nadzieje że nikomu to nie będzie przeszkadzać, ale jeśli Iv będziesz miał coś przeciwko nowemu tematowi to zawszę można go z Twoim połączyć ;)
Pozdrawiam.


Machno
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 117
Rejestracja: 2009-10-26, 17:48

Re: Średniowiecze- narzędzia tortur

Post autor: Machno » 2010-07-30, 23:20

Mi nie przeszkadza, ale to jestem drobny procent "udziałowców", jeśli nie promil. Nie znałem zupełnie gruszy. Po raz kolejny uzmysławiam sobie, że człowiek to jednak kawał gnidy. Na pewnym forum, którego specyfika była dośc drastyczna, pod pewnym filmem znalazłem komentarz: i stworzył Bóg człowieka na swoje podobieństwo. Nie było to pochlebne, oj, nie.....
DanaS
Senior forum
Senior forum
Posty: 1009
Rejestracja: 2009-02-24, 13:49
Lokalizacja: Sopot

Re: Średniowiecze- narzędzia tortur

Post autor: DanaS » 2010-07-31, 17:08

Jak juz jesteśmy przy torturach. Nie wiem czy słyszeliście o bardzo powszechnej torturze azjatyckiej. Była często praktykowana przez ludu Dalekiego Wschodu.
Na pewno każdy wie, jak wygląda bambus w naturalnych warunkach. Otóż ta roślina ma jeszcze jedną cechę - rośnie nawet do kilkudziesięciu centymentrów na dobę. I własnie to było wykorzystywane. Sadzało się skazanego na śmierć na ziemi na ledwie wykiełkowanym bambusie, unieruchamiano i pozwalano działać naturze. Nietrudno wyobrazić sobie ciąg dalszy.
"Nie mógłbyś chociaż raz...tak po prostu, żeby zobaczyć jak to jest...przyjąć najprostsze
i najbardziej logiczne rozwiązanie, zamiast od razu myśleć o UFO, Wielkich Stopach i innych takich...?"
Machno
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 117
Rejestracja: 2009-10-26, 17:48

Re: Średniowiecze- narzędzia tortur

Post autor: Machno » 2010-07-31, 18:22

Ci Azjaci to jednak mają fanazję, ze się tak wyrażę.....
Awatar użytkownika
Dagmara
Senior forum
Senior forum
Posty: 1535
Rejestracja: 2008-02-29, 18:57
Lokalizacja: Kłodzko
Kontakt:

Re: Średniowiecze- narzędzia tortur

Post autor: Dagmara » 2010-07-31, 20:06

Słyszałam kiedyś o azjatyckich torturach nabijania na bambusy, tyle że były bardzo podobne do tych wykorzystywanych w średniowieczu, o tego rodzaju co DanaS opisałaś to przyznaje nie słyszałam.
A co do Azjatów to fakt fantazji im nie brak zdecydowanie, trochę czytałam i oglądałam programów o ich okaleczaniach, aż człowieka dreszcz przechodzi jak widzi co oni wyprawiają podczas swych festiwali np.
Thaipusama, Rangdy i Baronga, lub odtwarzania drogi krzyżowej, lecz dla nich to normalność i chętnie poddają się tym torturom, bo inaczej raczej tego nie idzie nazwać, okaleczają swoje ciała składając tym samym hołd bóstwom...
DanaS
Senior forum
Senior forum
Posty: 1009
Rejestracja: 2009-02-24, 13:49
Lokalizacja: Sopot

Re: Średniowiecze- narzędzia tortur

Post autor: DanaS » 2010-07-31, 20:51

Bo do dzisiaj istnieje pogląd, że bólem można sobie wyprosić łaskawość bóstw. Zresztą, Dagmara, daleko szukać nie trzeba. Nie chcę skłamać co do miejsca, ale chyba na Filipinach, co roku w okresie Wielkiej Nocy, przechodzi procesja ludzi, którzy dobrowolnie się biczują, krzyżują i poddają mękom w imię Jezusa. O okrucieństwie niech świadczy fakt, że Watykan całkowicie się od tego odciął bo po prostu skala bólu i krwi przerosła Papieża. Jak dla mnie to już nie jest wiara. To jest fanatyzm religijny.
"Nie mógłbyś chociaż raz...tak po prostu, żeby zobaczyć jak to jest...przyjąć najprostsze
i najbardziej logiczne rozwiązanie, zamiast od razu myśleć o UFO, Wielkich Stopach i innych takich...?"
Awatar użytkownika
Dagmara
Senior forum
Senior forum
Posty: 1535
Rejestracja: 2008-02-29, 18:57
Lokalizacja: Kłodzko
Kontakt:

Re: Średniowiecze- narzędzia tortur

Post autor: Dagmara » 2010-07-31, 22:01

Zgadza się fanatyzm religijny popędzany obłędem, ale wiesz zastanawiająca jest kwestia bólu podczas tych samoczynnych tortur i krwawień, uczestnicy tych można to nazwać również rytuałów
twierdzą iż po wprowadzeniu w trans nie odczuwają w ogóle bólu, a ich cielesne obrażenia są niekiedy znikome.
Widziałam raz program gdzie mężczyzna przekuł sobie policzek długą szpilą i rana w ogóle nie krwawiła, dopiero po paru minutach pokazała się znikoma kropelka krwi.
Jeden wykładowca filozofii Profesor Carlo Fonseka przebadał jednego ochotnika samookaleczenia, który już kilka razy uczestniczył w tego typu festiwalach, stwierdził on, podobnie jak większość uczonych, że ludzie ci przypuszczalnie wprowadzają się w stan ograniczonej świadomości, pewien rodzaj autohipnozy, dzięki czemu można wytłumaczyć ten fakt, że uczestnicy wychodzą z tak makabrycznych samookaleczeń bez szwanku.

Wracając do średniowiecznych metod w dzisiejszych czasach również spore zainteresowanie wzbudza tak zwana ''żelazna dziewica''-
była to metalowa, lub drewniana konstrukcja rozmiarami dopasowana do ludzkiego ciała( przypominająca trochę trumnę), w której wewnątrz znajdowały się spore kolce, przeważnie umiejscowione na zamykanej klapie, które wbijały się w ludzkie ciało podczas zamykania.
Zazwyczaj jednak nie prowadziła ta tortura do poważniejszych obrażeń zagrażających życiu.

Kolebka- była to niewielka metalowa skrzynia z małymi otworkami na powietrze w której zamykano skulonego skazańca, człowieka trzymano w niej wiele dni i zazwyczaj umierał on z wycieńczenia organizmu.
Ostatnio zmieniony 2010-07-31, 22:16 przez Dagmara, łącznie zmieniany 1 raz.
DanaS
Senior forum
Senior forum
Posty: 1009
Rejestracja: 2009-02-24, 13:49
Lokalizacja: Sopot

Re: Średniowiecze- narzędzia tortur

Post autor: DanaS » 2010-07-31, 22:15

A propos żelaznej dziewicy. Oglądałam ostatnio film "Hrabina' ("The Countess") o Elżbiecie Batory. Tam była pokazana trochę inna wersja żelaznej dziewicy. Nie obudowana, za to z mechanizmem śrubowym mogącym regulować nacisk. Bardzo zresztą podobną do tej opisanej w "Pani na Czachticach". Jednak pomysłowość ludzka nie zna granic. A czy stosowana w średniowieczu "chińska tortura wodna" była może poruszana na forum?
"Nie mógłbyś chociaż raz...tak po prostu, żeby zobaczyć jak to jest...przyjąć najprostsze
i najbardziej logiczne rozwiązanie, zamiast od razu myśleć o UFO, Wielkich Stopach i innych takich...?"
Awatar użytkownika
Dagmara
Senior forum
Senior forum
Posty: 1535
Rejestracja: 2008-02-29, 18:57
Lokalizacja: Kłodzko
Kontakt:

Re: Średniowiecze- narzędzia tortur

Post autor: Dagmara » 2010-07-31, 22:20

To znaczy wiem, że chyba Iv pisał o wodnej torturze w swoim dawnym temacie, ale pewna na sto procent nie jestem, jak to się mówi skleroza nie boli.
Ale jesli masz ochotę to naprawdę jestem ZA byś opisała tą torturę :)
DanaS
Senior forum
Senior forum
Posty: 1009
Rejestracja: 2009-02-24, 13:49
Lokalizacja: Sopot

Re: Średniowiecze- narzędzia tortur

Post autor: DanaS » 2010-08-01, 01:01

Jak wrócę do domku w otoczenie mojej makulatury książkowej to bardzo chętnie opiszę a i może dorzucę coś w gratisie ;)
"Nie mógłbyś chociaż raz...tak po prostu, żeby zobaczyć jak to jest...przyjąć najprostsze
i najbardziej logiczne rozwiązanie, zamiast od razu myśleć o UFO, Wielkich Stopach i innych takich...?"
Awatar użytkownika
supolo
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 59
Rejestracja: 2010-04-01, 12:53

Re: Średniowiecze- narzędzia tortur

Post autor: supolo » 2010-08-01, 11:10

Azjaci rzeczywiście mają fantazję, słyszeliście o chińskiej torturze wodnej? Jeśli dobrze pamiętam to przywiązywali człowieka do stołu a nad nim przyczepiali naczynie z maleńką dziurą, przez którą cały czas na czoło skazańca kapała woda i nie można było spać. O gruszy dodam tylko że najczęściej była to kara dla homoseksualistów i osób posądzanych o czary. W średniowieczu czarownice karano piłą, czyli wieszano je do góry nogami i cięto piłą. Stosowano również krzesła z kolcami, które czasem od spodu były podgrzewane. Dziwi mnie że nikt nie wspomniał o Elżbiecie Batory. O tuż pewnego razu oblepiła kobietę miodem i przywiązaną do drzewa zostawiała na pastwę owadów. Kiedyś w zimie oblewała kobietę wodą (na podwórku) aż zamieniła się w posąg z lodu. Ale bardzo często umieszczać kobiety w klatce, w której były kolce w środku, podskakiwały one z bólu i wykrwawiały się na śmierć. Również często używała żelaznej dziewicy. Był to duży pusty w środku manekin, do którego wchodził człowiek, lecz w środku tego manekinu były kolce, które przebijały człowieka od środka ale nie przebijając ważnych narządów i znów ofiara wykrwawiała się na śmierć. Jak jeszcze coś mi się przypomni to dopiszę.
Miecz przeznaczenia ma dwa ostrza.
Awatar użytkownika
desu
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 11
Rejestracja: 2010-07-29, 18:20
Lokalizacja: Krosno

Re: Średniowiecze- narzędzia tortur

Post autor: desu » 2010-08-01, 13:04

supolo pisze:Azjaci rzeczywiście mają fantazję, słyszeliście o chińskiej torturze wodnej? Jeśli dobrze pamiętam to przywiązywali człowieka do stołu a nad nim przyczepiali naczynie z maleńką dziurą, przez którą cały czas na czoło skazańca kapała woda i nie można było spać. O gruszy dodam tylko że najczęściej była to kara dla homoseksualistów i osób posądzanych o czary. W średniowieczu czarownice karano piłą, czyli wieszano je do góry nogami i cięto piłą. Stosowano również krzesła z kolcami, które czasem od spodu były podgrzewane. Dziwi mnie że nikt nie wspomniał o Elżbiecie Batory. O tuż pewnego razu oblepiła kobietę miodem i przywiązaną do drzewa zostawiała na pastwę owadów. Kiedyś w zimie oblewała kobietę wodą (na podwórku) aż zamieniła się w posąg z lodu. Ale bardzo często umieszczać kobiety w klatce, w której były kolce w środku, podskakiwały one z bólu i wykrwawiały się na śmierć. Również często używała żelaznej dziewicy. Był to duży pusty w środku manekin, do którego wchodził człowiek, lecz w środku tego manekinu były kolce, które przebijały człowieka od środka ale nie przebijając ważnych narządów i znów ofiara wykrwawiała się na śmierć. Jak jeszcze coś mi się przypomni to dopiszę.
Co do Elżbiety to zapomniałeś dodać, że używała krwi "nakładając" (nie mogę znaleźć odpowiedniego określenia) na skórę, ponieważ wydawało jej się, że to ją odmładza. Tym sposobem zginęły jej służki-dziewice, które kaleczyła.
Ostatnio zmieniony 2010-08-01, 13:06 przez desu, łącznie zmieniany 1 raz.
"Prawdziwi przyjaciele wbijają ci nóż tylko od przodu." - Jonathan Davis
Awatar użytkownika
supolo
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 59
Rejestracja: 2010-04-01, 12:53

Re: Średniowiecze- narzędzia tortur

Post autor: supolo » 2010-08-01, 14:57

Wiem to, tylko że to temat o sposobach i narzędziach tortur (ta nazwa bardziej mi pasuje) a to kąpanie się wydało mi się trochę niepotrzebne (poza tym to nie tortura tylko według Elżbiety Batory ,,zabieg odmładzający").
Miecz przeznaczenia ma dwa ostrza.
DanaS
Senior forum
Senior forum
Posty: 1009
Rejestracja: 2009-02-24, 13:49
Lokalizacja: Sopot

Re: Średniowiecze- narzędzia tortur

Post autor: DanaS » 2010-08-01, 23:50

Proponuję koledze supolo, żeby czytał posty innych użytkowników w temacie. Bo tak się składa, że się troszeczkę napracowałam, naszukałam i pisałam post powiązany z chińską torturą wodną, a kolega wcisnął się, jak za przeproszeniem, koszulka w dupę. Proszę u uwagę i szacunek dla cudzego czasu.

Proszę moderatorów i adminów o nie usuwanie mojego posta, ponieważ aż we mnie zakipiało i chciałabym, że nowy kolega w temacie doczytał wiadomość, która jest również skierowana do innych. Bo tak się niestety nie powinno robić.

-- 2010-08-01, 23:52 --

Desu, odnoszę wrażenie, że swoją teorię o Elżbiecie Batory wystawiłeś na podstawie filmu, który, nota bene, też niedawno widziałam. Ale pamiętaj, że jest różnica pomiędzy faktami a wyobraźnią reżysera. Bo to, co Ty podałeś za fakt, jest filmową fikcją.
"Nie mógłbyś chociaż raz...tak po prostu, żeby zobaczyć jak to jest...przyjąć najprostsze
i najbardziej logiczne rozwiązanie, zamiast od razu myśleć o UFO, Wielkich Stopach i innych takich...?"
Awatar użytkownika
Sothis
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 789
Rejestracja: 2008-09-09, 22:39
Lokalizacja: Sheol
Kontakt:

Re: Średniowiecze- narzędzia tortur

Post autor: Sothis » 2010-08-01, 23:56

Nie jest to zabronione, kto pierwszy ten lepszy. Nie rozumiem doprawdy Twych pretensji.
Ὅταν ὁ δαίμων ἀνδρὶ πορσύνῃ κακά, τὸν νοῦν ἔϐλαψε πρῶτον
DanaS
Senior forum
Senior forum
Posty: 1009
Rejestracja: 2009-02-24, 13:49
Lokalizacja: Sopot

Re: Średniowiecze- narzędzia tortur

Post autor: DanaS » 2010-08-02, 00:09

No nie uwierzę Ci Sothis, że gdybyś napisał, że nad czymś pracujesz, wyraźnie i po polsku a ktoś nagle ubiegłby Cię w (przepraszam, jeśli to urazi kogoś) mało kulturalnym stylu, zarówno jeśli chodzi o kulturę osobistą jak i poziom tekstu, to chyba też by Ci się ciśnienie podniosło. Nie uważasz?

-- 2010-08-02, 11:55 --

Trafiłam w książce na coś co nazywa się "krzesło inkwizytorskie". Moim zdaniem szczyt sadyzmu i pomyślunku średniowiecznego. Oto opis paskudztwa i krótka instrukcja zastosowania:

Krzesło inkwizytorskie, bardziej powszechnie nazywane krzesłem czarownic, było środkiem bardzo cenionym do łamania woli uparcie milczących kobiet, głównie oskarżonych o uprawianie czarów. Krzesła miały różne wymiary, kształty i odmiany. Bardziej rozbudowane egzemplarze przypominały obszerny fotel zewsząd wyposażony w kolce i zapięcia do utrzymywania ofiary w bezruchu. Kolce były wbudowane w oparcie, boki, siedzenie, a oprócz tego w podstawę do nóg i ruchome boczne części służące do utrzymywania głowy. Mniej wyrafinowane krzesła posiadały kolce tylko w oparciach na plecy i ręce. Zbudowane były one najczęściej z drewna, rzadkie są natomiast eksponaty z żelaza. Te ostatnie służyły do dodatkowych tortur polegających na podgrzewaniu krzesła. W Offenburgu doszło do zainstalowania urządzenia skonstruowanego przez kata Hackera z zamku Ortenburg, zwanego popularnie krzesłem Hackera. Był to fotel obity żelaznymi kolcami, silnie ogrzewany za pomocą wbudowanego w nie specjalnego paleniska. Znakomita większość ofiar posadzonych na tym krześle przyznawała się do wszystkiego w przeciągu kwadransa. Najbardziej oporny wytrzymał na nim jednak ponad dwanaście godzin. W dłuższym czasie oprawcy raczyli się alkoholem i zdarzało się, że po powrocie zastawali swoją ofiarę żywcem usmażoną.
Na tradycyjnym krześle wytrzymać można było znacznie dłużej. W 1693 r. w Gutenhag (Austria) odbył się proces, któremu przewodniczył sędzia Wolf von Lapertisch, który oskarżył 57 - letnią Marię Wukinetz o uprawianie czarów. Kobietę tę trzymano na krześle 11 dni i nocy bez przerwy, w tym czasie przypalając jej stopy za pomocą rozżarzonej płyty zwanej Insletplaster. Doprowadzona bólem do szaleństwa oskarżona zmarła, nie przyznając się do winy. W Baden-Baden, jak wynika z protokołów sądowych, czarownicę trzymano na krześle przez 52 godziny, po wcześniejszym przeprowadzeniu w stosunku do niej 11 serii innych tortur.
Osoby sadzano nago, a kat częstokroć zwiększał cierpienia szarpiąc ciało kleszczami, miażdżąc ręce lub chłoszcząc członki. Zdarzało się też, że dla lepszego naciągnięcia kładziono na łono kobiety centnarowy kamień (centnar to ok. 50 kg). Skutecznemu przytwierdzeniu do fotela służyły okucia i śruby, które przy skręcaniu powodowały wbijanie się kolcy w ciało. Krzesło czarownic używane było zwłaszcza w Europie Środkowej (Austria, Niemcy), a w Norymberdze i Fegensburgu stosowano je aż do 1846 r. podczas stałych posiedzeń sądowych. Najbardziej wyrafinowane egzemplarze krzeseł znajdują się obecnie w muzeach Rothenburga i Salzburga. Natomiast w Rotyzbonie eksponowany jest fotel dość prymitywny, zaopatrzony jedynie w nabijane kolcami siedzenie i kolczasty wałek stanowiący oparcie dla pleców.

A tu fotografia omawianego krzesełka:

http://a.imageshack.us/img832/9558/w200y.jpg

Co o tym sądzicie?
"Nie mógłbyś chociaż raz...tak po prostu, żeby zobaczyć jak to jest...przyjąć najprostsze
i najbardziej logiczne rozwiązanie, zamiast od razu myśleć o UFO, Wielkich Stopach i innych takich...?"
DanaS
Senior forum
Senior forum
Posty: 1009
Rejestracja: 2009-02-24, 13:49
Lokalizacja: Sopot

Re: Średniowiecze- narzędzia tortur

Post autor: DanaS » 2010-08-02, 17:24

Wiesz, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Dla nas to jest koszmar i wykolejenie ale dla niech to było coś normalnego i byli święcie przekonani, że takie tortury są miłe Bogu bo ograniczają herezje.

I jak tam Dagmara? Kopać dalej za ciekawostkami?
"Nie mógłbyś chociaż raz...tak po prostu, żeby zobaczyć jak to jest...przyjąć najprostsze
i najbardziej logiczne rozwiązanie, zamiast od razu myśleć o UFO, Wielkich Stopach i innych takich...?"
Awatar użytkownika
Chantelle
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 449
Rejestracja: 2010-04-11, 19:44

Re: Średniowiecze- narzędzia tortur

Post autor: Chantelle » 2010-08-02, 17:32

Poeto , Ty rowniez jestes do tego zdolny . Niestety , ale ludzie dokonujacy tego wcale ne zawsze byli chorzy psychicznie , odpowiednie okolicznosci i z 'normalnego' czlowieka wychodzi bestia . Ja nie potepiam ludzi , a czyny. Sa sytuacje, w ktorych , uwierz ale nie masz pojecia jakbys się zachowal, dopoki się w nich nie znajdziesz...
Poczytaj o tzw 'efekcie Lucyfera ' i eksperymencie dr. Zimbardo.

Wystarczy , ze uwierzysz , ze drugi czlowiek jest od Ciebie gorszy , jest Twoim wrogiem, albo pod czlowiekiem i na tortury tego typu zaczynasz patrzec nie inaczej na zabawe niewinnym zwierzatkiem, polowanie. Nie czujesz empatii. Czytajac o tym i ogladajac to w muzeach , patrzymy na nie myslac jak 'nas ' bolalo by to lub naszych bliskich, jakby cierpieli.
Ostatnio zmieniony 2010-08-02, 17:35 przez Chantelle, łącznie zmieniany 1 raz.
No i na co patrzysz
Awatar użytkownika
supolo
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 59
Rejestracja: 2010-04-01, 12:53

Re: Średniowiecze- narzędzia tortur

Post autor: supolo » 2010-08-03, 11:32

DanaS pisze: A czy stosowana w średniowieczu "chińska tortura wodna" była może poruszana na forum?
Naprawdę dużo można się z tego dowiedzieć o tej torturze, ja tylko ją opisałem krótko i zwięźle, ale z najważniejszymi informacjami. Może sama lepiej zacznij od siebie, a później wytykaj błędy innym bo ja napisałem:
supolo pisze:Stosowano również krzesła z kolcami, które czasem od spodu były podgrzewane.
Mój opis różni się tym, że to opis zawierający najważniejsze informacje, a każdy logicznie myślący człowiek może się domyślić jak to wyglądało. Ty po prostu podałaś informacje dla konesera, a nie dla zwykłego człowieka.
Miecz przeznaczenia ma dwa ostrza.
ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości