Śmieszne teksty i linki -- tu wklejać

Czyli nagłe i niespodziewane zejścia z tematu. Rozmowy o wszystkim i o niczym
Awatar użytkownika
FaKtoMaaN
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 747
Rejestracja: 2009-02-22, 22:03
Lokalizacja: Tarnów
Kontakt:

Re: Śmieszne teksty i linki -- tu wklejać

Post autor: FaKtoMaaN » 2009-05-05, 10:55

Się tam Iv nie przejmuj, są ludzie i parapety, krzesła i taborety :lol:


I WANT TO
BELIEVE
zalewa
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 106
Rejestracja: 2009-03-02, 12:22
Lokalizacja: A co chcecie wpaść?

Re: Śmieszne teksty i linki -- tu wklejać

Post autor: zalewa » 2009-05-05, 17:26


Recenzja dla fanów FC2
Czasami lepiej nie pytać i błądzić.
Proszę userów o przestrzeganie zasad ortografi i interpunkcji!
Proszę adminów o dalsze prowadzenie tak dobrego forum:)
Proszę gości o rejestrowanie się na tym forum i polecanie go swoim znajomym!
pawel911
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 13
Rejestracja: 2008-12-06, 15:13
Lokalizacja: wydminy

Re: Śmieszne teksty i linki -- tu wklejać

Post autor: pawel911 » 2009-05-15, 18:21

http://www.joemonster.org/filmy/16336/D ... a_treningu
http://www.joemonster.org/filmy/14516/Y ... _po_polsku
http://www.joemonster.org/filmy/10251/N ... ubelskiego
tak trochę ciekawych filmików z joemonster.org

przeczytałem wypowiedź cleric i przypomniała się mi zasłysznana historia. Kolega uczy się na weterynarza więc, nauczyciel pokazywal jak się kastruje świnie. Jakiś chłopak przyszedł spuźniony i po pewnej chwili patrzenia na to zemdlał. Podnieśli go szybko i powiedział, że już się dobrze czuje. Za następne 5min znowu zemdlał i tym razem już usiadł ale kolojny raz zemdlał i odprowadzili go do bursa. Podobno w drodze do pokoju jeszcze 3 razy zemdlał.
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4770
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Re: Śmieszne teksty i linki -- tu wklejać

Post autor: Ivellios » 2009-06-05, 00:25

http://img.epuls.pl/zdjecia/47590/47590 ... czasie.jpg

Bo w dzisiejszym świecie to nawet nick musi być na czasie...
Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
Awatar użytkownika
Arek
Senior forum
Senior forum
Posty: 2380
Rejestracja: 2006-01-28, 01:59
Lokalizacja: Steinach / Niemcy

Re: Śmieszne teksty i linki -- tu wklejać

Post autor: Arek » 2009-06-12, 02:35

"Jestem fanem nauki ale nie jej ślepym wyznawcą"
To nie moje powiedzenie ale lubię je jak najbardziej

https://www.facebook.com/arek.czaja
Awatar użytkownika
FaKtoMaaN
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 747
Rejestracja: 2009-02-22, 22:03
Lokalizacja: Tarnów
Kontakt:

Re: Śmieszne teksty i linki -- tu wklejać

Post autor: FaKtoMaaN » 2009-06-14, 15:24

A to chłopaki z mojego miasta!! xD (Pełna powaga)
http://djmisior.wrzuta.pl/film/1yQcJYb2 ... stes_gdzie
I WANT TO
BELIEVE
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4770
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Re: Śmieszne teksty i linki -- tu wklejać

Post autor: Ivellios » 2009-06-21, 14:34

Z komentarzy najnowszych: ktoś chyba pomylił Paranormalium z Fundacją Kidprotect xD

komentarz pod artykułem: http://www.paranormalium.pl/442,6,artykul.html
cześć jak tam, pisze do was ponieważ mam problem ciekawe co mi doradzicie wczoraj byłam na placu zabaw w Trębaczewie widziałam normalnie chłopaka który podrywa mnie od dawna ciągle zamną łazi i tp,niemoge wytrzymać pisze na komurke bo ma muj numer telefonu.doradzcie mi coś prosze , kochaneczka, 2009-05-30 19:17:31
A pod jednym z artykułów o 2012 roku pokazało się coś takiego:
Gdybym była Bogiem i powiedziałabym "Nie znacie dnia ani godziny" (wiem, że to są słowa Jezusa, ale znaczą tyle, że ludzie NIE mają wiedzieć, kiedy to nastąpi), to przesunęłabym datę apokalipsy chociażby po to, żeby utrzeć im nosa. A to, że kalendarz Majów kończy się akurat w 2012 roku, może oznaczać mniej więcej tyle, że albo nie potrafili go dalej obliczać albo im się nie chciało (która firma produkuje kalendarze np. z pieskami na 2409 rok?), Saskia, 2009-05-25 21:45:48
Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4770
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Re: Śmieszne teksty i linki -- tu wklejać

Post autor: Ivellios » 2009-06-27, 21:24

Z komentarzy:
Od 2 miesięcy lata u mnie w pokoju kaczka z dzyndzlem na wierzchu w czapeczce Durexa i daje mi nie stosowne propozycje. co to ma znaczyć ? Jaki to rodzaj ducha ?
Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
Awatar użytkownika
FaKtoMaaN
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 747
Rejestracja: 2009-02-22, 22:03
Lokalizacja: Tarnów
Kontakt:

Re: Śmieszne teksty i linki -- tu wklejać

Post autor: FaKtoMaaN » 2009-06-28, 10:55

haha xD
I WANT TO
BELIEVE
Awatar użytkownika
michal77
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 83
Rejestracja: 2006-04-03, 01:57
Lokalizacja: Manchester
Kontakt:

Re: Śmieszne teksty i linki -- tu wklejać

Post autor: michal77 » 2009-08-07, 22:48

nie moge z tego :)

Umysl powinien byc utrzymywany niezaleznym od mysli ktore w nim powstaja. Sutra Diamentowa
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4770
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Re: Śmieszne teksty i linki -- tu wklejać

Post autor: Ivellios » 2009-08-11, 11:47

Niektorzy komentujacy chyba się za duzo Hellsinga naogladali :lol:
A mi się śniło że szłam ulicą i spotkałam takiego jakby zombie. Był kompletnie przegnity, skóra i mięśnie mu odpadały, z oczy wyłaziły robaki a ja zamiast się bać to powiedziałam cześć Stachu xD Dobre nie? xD, ktośka
Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
~Sir Nobody~
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 87
Rejestracja: 2009-08-21, 14:48
Lokalizacja: Stalowa Wola

Re: Śmieszne teksty i linki -- tu wklejać

Post autor: ~Sir Nobody~ » 2009-08-26, 17:59

23 oznaki, że pora na dietę

1. Zamiast kazać Ci ruszyć dupę dzwonią po dźwig.

2. Ty tańczysz, a orkiestra podskakuje.

3. Lekarz wykrywa u Ciebie wirusa pożerającego tkanki i daje Ci 35 lat życia.

4. Aspiryna najlepiej smakuje Ci z majonezem.

5. Kupiłeś talerzyk do zupy, a ponton i koło ratunkowe dorzucili gratis.

6. Słoń w ZOO rzuca Ci orzeszki.

7. Zdjęcie Twojej klasy na zakończenie roku robili z lotu ptaka.

8. W prawie jazdy masz adnotację: ciąg dalszy zdjęcia na stronie następnej.

9. Twój kark wygląda jak paczka bułek do Hot-Dog'ów.

10. Wszystkie restauracje w Twoim mieście mają wywieszki: "Możemy przyjąć 240 gości lub [Twoje nazwisko]".

11. Wsiadasz do windy i ona jedzie w dół.Nawet jeśli to parter.

12. Rzucane w Ciebie śnieżki wchodzą na Twoja orbitę.

13. W Kalifornii zarobiłbyś na luksusowe życie sprzedając cień.

14. Na przejściu dla pieszych to samochody uważają na Ciebie.

15. Ktoś dwukrotnie obszedł Cię dokoła... i zbłądził.

16. Poleciały Ci oczka w dżinsach.

17. Stwierdzono u Ciebie unikatową grupę krwi: gulaszową.

18. Kelner w restauracji nie podaje Ci karty lecz kosztorys.

19. Sprzedawcy w sklepie obuwniczym zmuszony jesteś wierzyć na słowo, że wychodzisz w starych butach.

20. Pasek zakładasz za pomocą bumerangu.

21. Odwracasz się.... a znajomi urządzają Ci przyjęcie powitalne.

22. Ostatnio w kinie siedziałeś obok wszystkich.

23. W pępku nie zbiera Ci się "puszek" lecz cały sweter


nie wiem, czy już było
"Nie skostnieć, ale nie sflaczeć, trwać na posterunku, ale nie stać w miejscu, być giętkim, lecz nieugiętym,
być lwem czy orłem, lecz nie zwierzęciem, nie być jednostronnym, ale nie mieć dwóch twarzy,
Trudna rzecz!"
- Stanisław Jerzy Lec
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4770
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Re: Śmieszne teksty i linki -- tu wklejać

Post autor: Ivellios » 2009-08-28, 03:48

Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
~Sir Nobody~
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 87
Rejestracja: 2009-08-21, 14:48
Lokalizacja: Stalowa Wola

Re: Śmieszne teksty i linki -- tu wklejać

Post autor: ~Sir Nobody~ » 2009-08-28, 15:06

"Wytrysk następuje po kilkakrotnym przesunięciu dzwignią 22, a ilość wyrzucanego płynu zależy od szybkości ruchów". - instrukcja obsługi zraszacza


łapanie słoni :P :

MATEMATYK

Jedzie do Afryki, odrzuca wszystko co nie jest słoniem i łapie jedną z pozostałych rzeczy.


DOŚWIADCZONY MATEMATYK

Najpierw przeprowadza dowód istnienia co najmniej jednego słonia, a potem postępuje tak jak MATEMATYK


PROFESOR MATEMATYKI

Przeprowadza dowód istnienia co najmniej jednego słonia, a jego złapanie pozostawi jako temat pracy magisterskiej dla swoich studentów.


PROGRAMISTA

Wykona następujący algorytm:
GOTO Afryka, Przylądek Dobrej Nadziei
REPEAT
zlapany:=lap_zwierze;
if zlapany <> slon then begin
krok_na_zachod;
if brzeg then begin
krok_na_polnoc;
GOTO zachodni brzeg
end;
end
UNTIL zlapany=slon;


DOŚWIADCZONY PROGRAMISTA

Przed wykonaniem tego programu umieści w Kairze jednego słonia, aby algorytm kiedyś się zakończył.


PROGRAMISTA ASSEMBLEROWY

Wykona ten sam algorytm, ale na czworakach.


INŻYNIER

Łapie losowo napotkane zwierzę i uznaje je za słonia, jeśli waży tyle co którykolwiek ze znanych słoni (z dokładnością do 15%).


EKONOMISTA

Nie łapie słoni: uważa, że słoń złapie się sam, o ile tylko dobrze się mu zapłaci.


KONSULTANT

Nigdy w życiu na nic nie polował i nie będzie polować, ale za to oferuje swe usługi jako doradca dla polujących.


POLITYK

Także nie łapie słoni, ale podzieli się słoniami, które złapałeś, z ludźmi, którzy na niego głosowali.


PRAWNIK

Nie łapie słoni, tylko dyskutuje z innymi PRAWNIKAMI, do kogo należą pozostawione przez słonie kupki.


SPECJALISTA OD PRAWA DO PROGRAMÓW

Zwykle ogłaszają, że całe stado należy do nich, jako dowód przedstawiając szczególny wygląd i zapach jednej z kupek.


NACZELNY DYREKTOR

Organizuje szeroko zakrojoną politykę słoniołówstwa bazując na założeniu, że słoń to rodzaj szarej polnej myszy o dużo grubszym głosie.


INSPEKTOR UBEZPIECZENIOWY

Nie interesuje się słoniami, ale podąża za innymi myśliwymi gromadząc dowody, że ich samochody były załadowane niezgodnie z przepisami.


HANDLOWIEC

Nie łapie słoni, ale zajmuje się uzgadnianiem kontraktów na dostawę słoni na dwa dni przed otwarciem sezonu polowań.


SPRZEDAWCA OPROGRAMOWANIA

Łapie pierwsze napotkane zwierzę, wysyła do klienta i wystawia rachunek za słonia.


SPRZEDAWCA SPRZĘTU KOMPUTEROWEGO

Łapie króliki, maluje na szaro i sprzedaje słonie w wersji desktop.



1. Rzucasz się na nią gwałtownie. Nic z tego! Znów się wymyka! Doganiasz, zaciskasz palce na wyzywających, śliskich krągłościach, unieruchamiasz... Tak, za chwilę będzie Twoja... Nie, nadal walczy, broni się, kaleczy Ci kciuki, drapie przeguby... Klniesz ,ale nie rezygnujesz. Ona musi zrozumieć, że nie ma szans. Po rozpaczliwej szarpaninie przygniatasz ją ciężarem ciała i sięgasz po nóż. Na jego widok kapituluje, leży potulna i gotowa na wszystko. Jest Twoja. Przez chwilę napawasz się zwycięstwem, a potem rżniesz, rżniesz, rzniesz... Możesz być z siebie dumny. Otwarcie puszki ruskich szprotek zajęło Ci tylko dwadzieścia minut! Smaczne.


2. Jest duża, podłużna i bardzo delikatna. Wyczuj palcem najwrażliwszy punkt, po czym ostrożnie spenetruj wejście. Powoli, bez pośpiechu, choć tak bardzo chciałbyś już dostać się do środka... Sięgnij paznokciem jak najdalej, jak najgłębiej! Gdy poczujesz opór, przerwij na chwilę. Daj odpocząć materii, której dotykasz. Już wiesz, od czego zacząć... Wyprostuj palce i jednym ruchem rozerwij kleistą przeszkodę. Trudno, musisz być brutalny. Użyj siły! Pokonaj opór! Serce wali Ci jak oszalałe, masz miękkie nogi, trzęsą Ci się ręce... Dajesz upust swej furii. Brawo! Rozerwałeś kopertę z rachunkiem za telefon!


3. Oto ona. Czeka. Prowokuje do działania. Teraz wszystko zależy od Ciebie. Zegnij ciało w pałąk i ugnij kolana. Obejmij ją mocno z obu stron. Podwiń nogi i wsuń się w wolną przestrzeń pod nią. Przylgnij do niej udami. Nie rozluźniając uścisku, wykonaj kilka płynnych, posuwistych ruchów. Wepchnij się głębiej. Teraz przytul ją mocno do piersi. Przesuń się nieco w prawo. I jeszcze trochę. Dobrze! Naprzyj całym ciałem. Masz ją na wprost - zimną, nieustępliwą... Nie przejmuj się! Jesteś panem sytuacji. Jeszcze tylko kilka intensywnych ruchów i... możesz sobie pogratulować! Udało Ci się usiąść za kierownicą małego Fiata!


4. Niby zwyczajna szpara, a nie możesz się od niej oderwać. Wsuwasz palec. Mieści się prawie cały. No tak, teraz nie da się go wyciągnąć z powrotem. Trzeba poślinić. Gmerasz palcem w lewo, w prawo... Wreszcie wyszedł. Oglądasz go z irytacją. Wokół paznokcia widać trochę krwi. To przyspiesza podjęcie decyzji. Boazeria nie ma prawa się rozsychać! Jutro zadzwonisz do stolarza.


5. To twój pierwszy raz. Kiedy leżysz, twoje mięśnie naprężają się. Starasz się odwlec ten moment szukając jakiejś wymówki, ale on nie zwraca na to uwagi i zbliża się do Ciebie. Pyta się, czy się boisz, a Ty dzielnie potrząsasz swoją głową usiłując pokazać mu, że nie czujesz strachu. On ma więcej doświadczenia tak więc i tym razem jego palec trafił we właściwe miejsce. Dotyka Cię delikatnie a Ty drżysz - On jest delikatny, tak jak obiecał. Patrzy głęboko w Twoje oczy i mówi, abyś Mu zaufała - On robił to wiele razy. On uśmiecha się, podczas gdy Ty otwierasz się jeszcze bardziej dla niego. Zaczynasz błagać go, by się pośpieszył, ale on jest powolny, jakby starał się zadać Ci niewielki ból. On sięga coraz głębiej, naciska coraz mocniej ...... On patrzy na Ciebie i pyta, czy bardzo boli. Twoje oczy napłynęły łzami, ale bohatersko kiwasz głową prosząc, aby kontynuował... On sięga głębiej, potem wynurza się, ale Ty jesteś zbyt otępiała by czuć Go w sobie. Po kilku chwilach czujesz coś twardego, przylegającego do Ciebie i drążącego jeszcze bardziej... I koniec. Jesteś zadowolona, że masz to za sobą. On uśmiecha się do Ciebie tak, jakbyś była jego najbardziej upartym, ale jednocześnie najbardziej przyjemnym doświadczeniem. Uśmiechasz się i dziękujesz swojemu dentyście. W końcu był to Twój pierwszy raz, kiedy dentysta zakładał Ci wypełnienie...
"Nie skostnieć, ale nie sflaczeć, trwać na posterunku, ale nie stać w miejscu, być giętkim, lecz nieugiętym,
być lwem czy orłem, lecz nie zwierzęciem, nie być jednostronnym, ale nie mieć dwóch twarzy,
Trudna rzecz!"
- Stanisław Jerzy Lec
Awatar użytkownika
Spock
Administrator
Administrator
Posty: 1961
Rejestracja: 2007-02-19, 17:23
Lokalizacja: Kraina Latających Siekier
Kontakt:

Re: Śmieszne teksty i linki -- tu wklejać

Post autor: Spock » 2009-08-28, 22:16

Jest znacznie więcej sposobów łapania słoni:

CYTOLOG
Rozciąga nad Afryką półprzepuszczalną błonę, która przepuszcza wszystko z wyjątkiem słonia

ELEKTRONIK
Rozkłada Afrykę na szereg Fouriera, następnie buduje filtr pasmowy o częstotliwości równej składowej harmonicznej słonia

Metoda programisty podana wyżej jest z góry skazana na niepowodzenie, bo myśliwy porusza w niej się tylko na północ i zachód. Nie odwiedzi wszystkich miejsc i przegapi słonia. A sztuczne umieszczanie słonia w Kairze to już czyste lamerstwo. Prawdziwy programista zrobi tak:

CALL Sortuj_Afrykę
SET teren := Cała_Afryka

Szukaj_słonia:
IF koniec_terenu
GOTO Nie_ma_słoni
CALL Podziel_teren_na_pół
CALL zaobacz_co_jest_na_środku
IF słoń_jest_mniejszy
SET teren := obszar_po_lewej_stronie
GOTO Szukaj_słonia
ENDIF
IF słoń_jest_wiekszy
SET teren := obszar_po_prawej_stronie
GOTO Szukaj_slonia
ENDIF
SET słoń := zlapany
GOTO Koniec
Nie_ma_słoni:
Koniec:
Ufać i kontrolować
DanaS
Senior forum
Senior forum
Posty: 1009
Rejestracja: 2009-02-24, 13:49
Lokalizacja: Sopot

Re: Śmieszne teksty i linki -- tu wklejać

Post autor: DanaS » 2009-08-28, 23:49

O Boże..padłam ze śmiechu :)
"Nie mógłbyś chociaż raz...tak po prostu, żeby zobaczyć jak to jest...przyjąć najprostsze
i najbardziej logiczne rozwiązanie, zamiast od razu myśleć o UFO, Wielkich Stopach i innych takich...?"
~Sir Nobody~
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 87
Rejestracja: 2009-08-21, 14:48
Lokalizacja: Stalowa Wola

Re: Śmieszne teksty i linki -- tu wklejać

Post autor: ~Sir Nobody~ » 2009-08-29, 14:05

Polak przyleciał do USA. Idąc ulica Nowego Jorku
widzi mężczyzn stojących w długiej kolejce.
Podchodzi i pyta:
- Po co stoi ta kolejka?
- Stoimy, bo skupują spermę.
Płacą 5 dolarów za jeden wytrysk.
Polak idzie dalej. Na sąsiedniej ulicy zauważa drugą,
jeszcze dłuższą kolejkę złożoną z samych mężczyzn.
Podchodzi na jej koniec i pyta:
- Co to, tutaj też spermę skupują?
- Tak.
- A po ile za wytrysk?
- 10 dolarów!
- To i ja stanę!
Nagle za Polakiem staje jakaś kobieta.
- Po co tu pani stoi? Przecież tu skupują spermę.
Ponieważ kobieta nie odzywa się, kontynuuje:
- Co, też ma pani spermę?
Kobieta nie otwierając ust:
- Mhm...!!!


Dlaczego czekolada jest lepsza od seksu?
Bo nie trzeba zwracać uwagi na rozmiar i nie krzyczy kiedy ugryzie się ją w orzeszki.......:D


Matka namawia syna:
- Proszę Cię - idź do kościoła.
- Nigdy tam nie byłem!
- Idź - będzie dobrze.
I poszedł. Wrócił z podbitym okiem:
- Synku, co się stało?
- A więc to było tak - uklęknąłem, patrzę a przede mną klęczy kobieta. Do d**y jej weszła spódnica. Więc ją wyciągnąłem. A ona mi trzask w oko. Już nigdy więcej nie pójdę do kościoła.
Jakiś czas minął, matka znowu:
- Synu, idź do kościoła
- Nie
- Ale tym razem będzie dobrze
No i poszedł. Wrócił - drugie oko podbite.
- Synku, co się stało?
- A więc - klęczę a przede mną ta sama kobieta i to samo - do d**y jej weszła spódnica.
- Zrobiłeś to samo?
- Nie - obok mnie kucał inny facet i jej wyciągnął tą spódnicę.
- To w takim razie dlaczego ty dostałeś?
- Bo wiedziałem że ona tak nie lubi i wcisnąłem jej spódnicę z powrotem.


- Panie doktorze, mam problem. Członek mi nie staje.
Doktor ujął członka w dloń i po chwili członek się naprężył.
- Przecież staje!
- No tak, ale nie mam wytrysku!
Doktor poruszał trochę reką i wytrysk nastąpił.
- No i czego Pan jeszcze chce?
- Buzi. :)


Podczas strajku kolejarzy do dwóch siedzących przy piwku maszynistów podchodzi trzeci i pyta co nowego słychać:
- A wiesz stary, jedziemy jak zwykle z Heńkiem na trasie do Szczecina, nagle patrzymy - a przy torach leży rozebrana laska.. Mówię ci - tak ze dwadzieścia latek, pięknie opalona.. No to ja po hamulcach, zatrzymaliśmy cały skład - i wzięliśmy ją do lokomotywy....
- I co?
- No jak to co? Całą drogę do Szczecina i z powrotem - najpierw ja, potem Heniek. Znowu ja, potem on dwa razy, no a potem obaj.. jakie ciałko.. Stary! Ale była jazda....
- No tego chłopaki.. A.. do buzi brała?
- E, no co ty stary! Głowy to myśmy nie znaleźli....


pozdrawiam ;)
"Nie skostnieć, ale nie sflaczeć, trwać na posterunku, ale nie stać w miejscu, być giętkim, lecz nieugiętym,
być lwem czy orłem, lecz nie zwierzęciem, nie być jednostronnym, ale nie mieć dwóch twarzy,
Trudna rzecz!"
- Stanisław Jerzy Lec
DanaS
Senior forum
Senior forum
Posty: 1009
Rejestracja: 2009-02-24, 13:49
Lokalizacja: Sopot

Re: Śmieszne teksty i linki -- tu wklejać

Post autor: DanaS » 2009-08-31, 08:58

O matko...Nobody...padłam :D
"Nie mógłbyś chociaż raz...tak po prostu, żeby zobaczyć jak to jest...przyjąć najprostsze
i najbardziej logiczne rozwiązanie, zamiast od razu myśleć o UFO, Wielkich Stopach i innych takich...?"
~Sir Nobody~
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 87
Rejestracja: 2009-08-21, 14:48
Lokalizacja: Stalowa Wola

Re: Śmieszne teksty i linki -- tu wklejać

Post autor: ~Sir Nobody~ » 2009-08-31, 14:49

A, to bardzo pozytywnie! :)

Gospodarz kupił nowego koguta, który zaraz na podwórku chciał zrobić porządek i pokazać staremu kto tu jest panem. Stary kogut zaproponował:
- OK, odejdę jeżeli wygrasz ze mną wyścigi na około studni, 50 okrążeń.
- Nie ma sprawy, no to zaczynamy? - odrzekł młody.
- Dobra, ale wiesz co, ja znam teren, daje ci pól okrążenia forów.
Młody kogut pewien zwycięstwa zaraz się rzucił do biegu i tak się gonią, ale odległość pozostaje ta sama. W pewnym momencie jakąś ręka chwyta młodego koguta za szyje, na pieniek odrąbuje głowę i słychać:
- kłerfa to już czwarty pedał w tym miesiącu.


Siedzi se baca, cyta se gazete, a stara z córką ksontajom się po kuchni.
Matka patsy na córke i mówi:
- Maryś, dyć mi w ocach puchnies.
- Ale, co mama takie zeczy!
- Maryś, dyć widze, co mi w ocach puchnies!
- Ale, co mama takie zeczy!
Na to baca łodsłania się zza gazety i mówi:
- A bo ponastawiacie te dupy w nocy i nie wiadomo która cyja!


Leci facet w samolocie, zaś obok niego siedzi papuga, strasznie pyskata.
W pewnym momencie facet dzwoni po stewardesę. Na pytanie co podać, pasażer mówi:
- Kawę poprosiłbym
- A dla mnie stara cioto pepsi tylko - wykrzykuje papuga do tejże stewardessy
Stewardessa przyniosła pepsi dla papugi lecz zapomniała o kawie dla pasażera obok. Wiec ponownie poprosił ją o kawę. Papuga w międzyczasie wyżłopała swoją Pepsi i klasycznie dorzuciła stewardessie:
- A dla mnie, stara cioto, przynieś następną Pepsi.
Sytuacja taka powtórzyła się kilka razy, w końcu facet nie wytrzymał i przyjął taktykę papugi, zadzwonił po stewardessę - wykrzyczał do niej:
- Daj mi stara cioto kawę!!!
Tego stewardessa nie zdzierżyła, poszła po pilota i razem z pilotem wypieprzyli faceta z samolotu razem z papugą. Lecą tak oboje na dół i papuga mówi:
- No k**wa, masz tupet jak na kogoś kto nie umie fruwać!!!


Ruski mafioso wybrał się na ryby i jak to ruski mafioso miał, ze dwa złote
łańcuchy (po pół kilo każdy) na szyi, na każdym palcu złoty sygnet, a w
kieszeni gruby rulon dolarów - oczywiście same setki. Wziął ze sobą trzy
flaszki. Zimno było więc wypił je po kolei. Oczywiście upił się i usnął.
Budzi się, a tu nie ma łańcuchów, sygnetów, ani dolarów. Zadzwonił z komórki
po swoich ludzi i nie minęło pół godziny,a podjechały cztery czarne
mercedesy, w każdym po pięciu ludzi,wszyscy z kałachami. twierdzili, że to
najprawdopodobniej ktoś z okolicznej wsi obrobił szefa. Wpadają do wsi i
pytają o sołtysa. Ktoś z miejscowych wskazał dom pośrodku wsi. Wpadaja do
sołtysa, a tam na ganek wychodzi facio w kufajce, na szyi ma dwa złote
łańcuchy, na każdym palcu sygnet, a z kieszeni kufajki wystaje mu rulon 100
dolarówek. Przeładowali broń i pytają skąd to wszystko ma. Sołtys mówi:
- No nie uwierzycie chłopaki. Idę sobie przez las z psem na spacerze, a tu
nad brzegiem jeziora leży jakiś facet, w trupa pijany i ma to wszystko przy
sobie. No to go obrobiłem. Na koniec ściągnąłem mu gacie zerżnąłem w dupę i
poszedłem do domu.
Chłopaki patrzą pytającym wzrokiem na szefa. Szef podchodzi do
sołtysa,przygląda się chwilę błyskotkom i mówi:
- To nie moje...


Przychodzi facet do burdelu i pyta się:
- Mam 5zł, co mogę kupić u was z to?
- Hmmm... za 5zł to możemy dać Panu deskę z dziurką.
Facet zdziwił się, ale jednak dał się skusić.
Poszedł, zrobił co trzeba i mu się to spodobało.
Przychodził przez cały miesiąc i brał deskę z dziurką.
Pewnego razu przychodzi, wyciąga 5zł ale mówi:
- A dla stałych klientów macie coś?
- Tak, mamy. Proszę iść do końca korytarza i drzwi po lewo.
Facet idzie zadowolony, wchodzi, patrzy... a tam deska, ale bez dziurki. Biegnie szybko i mówi:
- Ależ proszę Pani, tam nie ma dziurki!
A ona na to:
- Dla stałych klientów DZIEWICA!


Jasiu pyta ojca:
- Tato, skąd ja się wziąłem?
- No wiesz synku... Jakby Ci to powiedzieć... Bocian był i w ogóle.
- Ale Ty tato głupi jesteś! Masz taką ładną żonę a bzykasz bociany


Moja siostra wyszła za mąż za Australijczyka – opowiada blondynka blondynce. I pisze, że jej mąż zajmuje się produkcją szelek. Nic nie rozumiem.
- Czego nie rozumiesz?
- Bo u nas nosi się szelki, żeby się spodnie nie zsunęły. Ale w Australii chodzą do góry nogami. To po co im szelki?
- Głupia jesteś. U nas nosi się szelki, żeby się spodnie nie zsunęły się z człowieka. A tam odwrotnie żeby człowiek nie wysunął się ze spodni.

Dwie blondynki podchodzą do malucha. Jedna zagląda pod maskę i krzyczy: - Kurczę, ukradli nam silnik! A druga patrzy do bagażnika i odpowiada: - Spokojnie, mamy zapasowy

- Mamusiu, ja już nie chcę braciszka!
- Zamknij się, smarkaczu, zjesz co Ci ugotuję!


Wychodzi facet z domu, patrzy, a tam przechodzi ludzkie pojęcie.

Wstaje rano Kowalski, a tu za okne z góry wióry lecą. Kowalski poszedł na drgie piętro, patrzy, a tu sąsiad struga wariata.

Stalin dzwoni do Berii
- Ławrientij... za cholerę nie mogę znaleźć mojej fajki
- Tak jest Towarzyszu Stalin, natychmiast wszczynamy poszukiwania
Po czterech godzinach Stalin dzwoni ponownie
- Ławrientij...
- Towarzyszu Stalin: zaginięcie fajki jest skutkiem spisku - głównie trockistów i zinowjewowców. 200 osób aresztowaliśmy, 150 już przyznało się do winy, trybunał już wydał 30 wyroków śmierci, które wykonano.
- Ławrientij - poczekaj, fajka się znalazła...


Dwóch sąsiadów spotyka się w parku. Jeden schludny, ogolony... Drugi jak by ze śmietnika wyszedł...
- Stefan, jak ty wyglądasz.
- A no wiesz, no stara mnie do domu nie wpuszcza i wiesz...
- A mnie to tam zawsze wpuszcza.
- A jak ty to robisz bracie?
- No wiesz, stoję pod drzwiami i rozbieram się do naga... no przecież nie pozwoli żeby sąsiedzi widzieli. No to dzwonie do drzwi bracie, ja te ciuchy sruu przez drzwi bracie i wchodzę za ciuchami bracie.
- Ty to ja też tak zrobię.

Dzień później... Jak był brudny tak jest...
- No i co?
- Nie udało się.
- A jak to zrobiłeś?
- No tak jak mi kazałeś bracie. Ja się rozbieram bracie, drzwi się otwierają bracie, ja te ciuchy sruu bracie, a tu dzwonek bracie, drzwi się zamknęły i tramwaj odjechał...


Klient restauracji patrzy na rachunek:
"Dwie wódki - 15PLN,
Sałatka - 8PLN,
Jeśli przejdzie - 15PLN,
Cztery piwa - 20PLN"
- Panie kelner, co to kurna jest: "jeśli przejdzie"?
- Ehh, no nie przeszło...

Na wiejskim weselu doszło do bijatyki. Wkrótce odbywa się proces sądowy.
Sędzia pyta jednego z gości obecnych na weselu:
- Niech pan opowie jak było.
- Tańczę sobie z panną młodą jeden taniec, drugi, trzeci, czwarty, piąty, zaczynamy się dobrze bawić, a tu nagle pan młody podchodzi zdenerwowany i mnie obraża. Odpaliłem mu, żeby się odwalił i tańczymy dalej... Nagle pan młody wziął zamach nogą i... jak nie kopnie pannę młodą między nogi!
Sędzia:
- Uuuu... To musiało boleć!
- Jeszcze jak, panie sędzio! Trzy palce mi połamał!


Dzwoni facet do firmy reklamującej odchudzanie i po krótkiej rozmowie zamawia pakiet o nazwie "5 kilo w 5 dni".
Następnego dnia dzwonek do drzwi. Przed drzwiami stoi cudowna blondyneczka, około 20 lat i oprócz sportowego obuwia i tabliczki zawieszonej na szyi nie ma nic na sobie. Dziewczyna przedstawiła się jako pracownica wspomnianej firmy i programu "5 kilo w 5 dni". Na tabliczce napis:
"Mam na imię Kasia. Jak mnie złapiesz będę Twoja!".
Facet rzuca się bez namysłu w pościg za blondynką. Po paru kilometrach i pewnych początkowych trudnościach, w końcu łapie swoją nagrodę. Sytuacja powtarza się przez kolejne 4 dni.
Facio staje na wadze i zadowoleniem stwierdza, że rzeczywiście schudł 5 kilo! W takim razie znów dzwoni do firmy i zamawia program - tym razem "10 kilo w 5 dni".
Następnego dnia: w drzwiach staje zapierająca dech w piersiach kobieta, najpiękniejsza, najbardziej seksowna, jaką widział w życiu. Na sobie nie ma nic oprócz butów sportowych i tabliczki na szyi:
"Mów mi Ewa. Jak mnie złapiesz, będę Twoja!"
Ta kobieta ma jednak taką super kondycję, że faciowi niełatwo jest ją złapać od razu i gonitwa trwa znacznie dłużej. W końcu jednak okazuje się że nagroda warta jest nadludzkiego wysiłku.
Historia powtarza się przez następne 4 dni i w końcu facet staje na wadze i jest całkowicie zadowolony: schudł obiecane 10 kilo!
W takim razie postanawia pójść na całość i dzwoni do firmy trzeci raz. Zamawia pakiet "25 kilo w 7 dni". Pani przez telefon pyta:
- Jest Pan absolutnie pewien? To jest nasz najtrudniejszy program!
Facet jest jednak głęboko przekonany, że tego właśnie chce.
- Całe lata nie czułem się tak wspaniale!
Następnego dnia dzwonek do drzwi. Przed drzwiami stoi potężny, muskularnie zbudowany, intensywnie opalony dwumetrowy facet. Na sobie ma tylko różowe buty sportowe i tabliczkę:
"Jestem Franek. Jak Cię złapię, będziesz mój!"


17 Zdań na stole operacyjnym

Lepiej to gdzieś schowajcie, przyda się do sekcji.
Niech ktoś zawoła sprzątaczkę ze szmatą do podłogi i wiadrem.
Przyjmij tę ofiarę o wielki panie ciemności!
Burek! Burek! wracaj! oddaj to!
Chwila, jeśli to śledziona to ca ja trzymam w ręce?
Eeee... podaj mi to tam, no... to coś..
O nie! zgubiłem mój rolex!
Ups! Ktoś już kiedyś przeżył 500 ml dopaminy?
Cholera! znowu zgasło światło.
Wiecie że na nerkach można dobrze zarobić? patrzcie! ten facet ma dwie!
Możesz zatrzymać to coś? Jak tak pulsuje to nie mogę się skupić.
A to?... co to tu robi?
A teraz usuwamy mózg podmiotu i umieszczamy go w ciele małpy.
To zaraz wybuchnie! kryć się!
Kurde, ktoś wyrwał 47 stronę z podręcznika..
Czy ktoś wie gdzie położyłem skalpel?
Fajne to było!

Pani w szkole pyta Jasia:
-Jasiu, masz zadanie domowe?
Jasiu:
-Tak, mam.
Pani:
-To pokaż mi je.
Na to Jasiu:
-Błogosławieni, którzy nie widzieli a uwierzyli.

Jasiu dlaczego Małgosia płacze?
-Z lenistwa!
-Jak to?
-Usiadła na kaktusie i nie chce jej się teraz wstać!

Jestem Ateistą - mówi Jasiu na lekcji religii do proboszcza. Po czym dodaje - Jak Boga Kocham!!!

Rozmawiają dwaj chłopcy:
- Mój wujek, który jest marynarzem omal nie zginął przez ośmiornicę!
- To jeszcze nic! Mój, który jest płetwonurkiem, omal nie zginął przez dwunastnicę!

W przedziale jedzie mama z kilkuletnim synkiem
i mężczyzna w średnim wieku.
W pewnej chwili chłopiec pyta:
-Czym ma pan żonę?
-Nie mam - odpowiada rozbawiony mężczyzna.
-A samochód?
-Samochód mam. uśmiecha się pytany.
-Mamusiu, o co jeszcze miałem zapytać tego pana?


Pewnego razu byli sobie: Spidera***, kultura i zadyma. Pewnego dnia zaczęli bawić się w chowanego, i zadyma im się zgubił. Poszli na komisariat policji ale kultura poczekał za drzwiami.
-Jak ma pan na imie? - pyta policjant
-Spierda*** - odpowiada
-A gdzie kultura?
-Za drzwiami.
-Szukacie zadymy?!
-No jasne!


Rozmowa męża i żony w łóżku:
-Powiedz mi cos miłego, na przykład... Koteczku - Prosi żona.
-Koteczku... - mruczy mąż
-A teraz... misiaczku...
-Misiaczku.
-A teraz powiedz coś od siebie...
-Dobranoc.

Jechał facet autostrada i nagle mu się coś zachciało. Potrzeba nie cierpiąca zwłoki. Dojechał do najbliższej stacji benzynowej i udał się do świątyni dumania. Kiedy już siedział i się koncentrował, usłyszał jak ktoś wchodzi do kabiny obok. Po chwili z tejże kabiny dobiegło pytanie:
- Cześć, co tam u ciebie słychać?
Facet głupio się poczuł, na ogół nie rozmawiał z obcymi, a tu jeszcze w takim miejscu... Ale niepewnie odpowiedział:
- Nic, wszystko w porządku...
- Słuchaj, a powiedz mi co zamierzasz teraz zrobić?
- No, nie wiem... - facet czuł się coraz bardziej skrępowany ta wymiana zdań.
- Jadę do Gdańska a potem wracam do Katowic...
- Wiesz co, zadzwonię do ciebie później... Jakiś debil w kiblu obok odpowiada na wszystkie moje pytania.

W przedziale siedzą stara baba i młodzieniec. Pociąg zbliża się do tunelu.
-Uprzedzam młodzieńcze, że jak bedziesz chciał mnie pocałować to zaczne krzyczeć!
-Ja też proszę pani.

Żona wchodzi na wagę i woła:
-Kochanie, zobacz, ubyło mi 2 kg!
-To dlatego, że nie zrobiłaś sobie makijażu.

Pani od historii prosi Jasia i pyta:
- W którym roku wybuchła druga wojna światowa?
- W 1939.
- Kto wywołał wojnę?
- Adolf Hitler.
- Ile ludzi zginęło?
- Naukowcy tego nie stwierdzili.
Jaś podchodzi do Krzysia i podpowiada mu:
- Na pierwsze pytanie w 1939, na drugie Adolf Hitler, a na trzecie Naukowcy tego nie stwierdzili.
I teraz pani prosi Krzysia.
- W którym roku się urodziłeś ?
- W 1939.
- Jak nazywa się twój tata?
- Adolf Hitler.
- Czy ty masz mózg ???
- Naukowcy tego nie stwierdzili.



Pozdrawiam ;)
"Nie skostnieć, ale nie sflaczeć, trwać na posterunku, ale nie stać w miejscu, być giętkim, lecz nieugiętym,
być lwem czy orłem, lecz nie zwierzęciem, nie być jednostronnym, ale nie mieć dwóch twarzy,
Trudna rzecz!"
- Stanisław Jerzy Lec
ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość