Rzecz o czarownicach, wiedĽmach, czarnoksiężnikach...

Magia to praktyki wpływania na ludzi, przedmioty, zdarzenia czy zjawiska fizyczne za pomocą środków mistycznych i paranormalnych, a więc zasadniczo nie poddających się weryfikacji za pomocą metody naukowej, kolidujących z podejściem racjonalistycznym.
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4746
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Rzecz o czarownicach, wiedźmach, czarnoksiężnikach...

Post autor: Ivellios » 2006-08-07, 16:02

Wiara w magię towarzyszy ludziom od zarania dziejów, zaś najstarszy rysunek przedstawiający szamana pochodzi sprzed 20 tysięcy lat. Zawsze i wszędzie, w każdej kulturze i regionie świata, żyli ludzie dysponujący wiedzą niedostępną ogółowi społeczeństwa. Domenę czarowników, czarownic, wiedźm, szamanów i innych stanowiło przepowiadanie przyszłości, sprowadzanie deszczu i praktyki medyczne. Ludzi tych szanowano, a zarazem bano się ich, lecz dopiero w średniowiecznej Europie czary uznano za zbrodnię...

Diabelski wynalazek

We wczesnym średniowieczu stanowisko Kościoła głosiło, iż czary, klątwy, uroki i inne tego typu "fajne rzeczy" po prostu nie istnieją, a za wiarę w czary i moce czarowników skazywano ludzi na śmierć. W roku 906 "Canon Episcopi" nazywa czary "wynalazkiem diabła", poddając w wątpliwość tylko te cechy i artybuty czarownic, które miały związek z kultem pogańskim, takie jak nocne loty na miejsca spotkań.
W roku 1486 papieski inkwizytor Heinrich Kraemer i profesor teologii Jacob Sprenger opublikowali "Malleus Maleficarum" ("Młot na czarownice"), zaś w 1595 roku wydano traktat Nicolasa Remy "Demonolatriae". Obie publikacje miały na celu uświadomienie ludziom, jakim złem są czary, ostrzegały również przed "plagą czarownic", stając się tym samym podstawami licznych procesów. Czary zostały wyraźnie określone jako zbrodnia, autor "Demonolatriae" wykazał zaś wyraźne ich połączenie z satanizmem, przytaczając m.in. szczegółowy opis sabatu. Sprawa została przeniesiona z płaszczyzny religijnej na prawną.
Aspekt satanizmu i "obcowania cielesnego z diabłem" szybko zdominował procesy o czary, ponieważ podczas śledztwa coraz mniej pytań dotyczyło czynności tak prozaicznych, jak odebranie mleka krowie sąsiadów czy zatrucie studni, coraz więcej zaś zahaczało o sprawy bardziej osobiste. Pytano na przykład o to, ile razy wiedźma odbywała stosunek seksualny z diabłem, gdzie odbywały się sabaty oraz kto w nich uczestniczył.
Jeśli oskarżono czarownicę o latanie - to wyłącznie na sabat. Jeśli o zabicie niemowlęcia - to w celu złożenia go w ofierze. Takich zarzutów nie wysuwali krewni ani sąsiedzi, ale sędziowie, podsuwając je wcześniej świadkom. Wiedza tajemna nie musi być jednak wykorzystywana wyłącznie w celu czynienia zła, ale w epoce średniowiecza rozróżnienie pomiędzy magią białą i czarną po prostu nie istniało - wszystko kładziono na jeden stół, niezależnie od intencji osoby parającej się czarami. Istniał pogląd, że leczący umie też zabijać, a odczyniający uroki wie także, jak je rzucać. Magia nie mogła być więc "dobra", gdyż przyjęto za pewnik, że pochodzi od diabła. Do lochów Inkwizycji trafiały więc znachorki i akuszerki, które łatwo można było oskarżyć o porywanie i zabijanie noworodków w celu złożenia ich w ofierze szatanowi lub też o zabijanie ich w celu zdobycia składników do czarodziejskiej mikstury.

Kobiece piekło

Czarami zajmowali się zarówno mężczyźni, jak i kobiety, wykształciły się jednak odrębne stereotypy czarownika i czarownicy. I tak czarownik był dobrym uczonym, czasem nawet kapłanem, czarownica zaś zawsze była kojarzona ze złem. Kobiety w ogóle uważano za istoty niższe intelektualnie, niemożliwe więc było, by uczyły się czarów bez pomocy demonów.
Czarownica była więc samotną, starą i ubogą kobietą pochodzącą z plebsu. Przeciwko nim najłatwiej kierowano podejrzenia, jako że były "zakałą społeczności". Gdy jednak machina oskarżeń poszła już w ruch, nie liczyły się ani majątek, ani wiek, ani też status społeczny ofiar.
Podczas gdy tysiące kobiet torturowano i skazywano na śmierć na stosie, czarnoksiężnicy płci męskiej, otwarcie przyznający się do współpracy z ciemnymi mocami, mogli spokojnie czarować pod nosem Inkwizycji i byli chętnie przyjmowani nie tylko na dworach, ale i w pałacach biskupich. Byli to ludzie wykształceni, lekarze, uczeni, przyrodoznawcy, a często nawet i duchowni katoliccy. Oni również ostro atakowali czary, nie odnosząc wszakże tego określenia do siebie.
Według Trithemiusa, mistrza magii, a zarazem opata klasztoru w Wurzburgu, "czarownicy to wstrętni ludzie, a zwłaszcza kobiety pośród nich, wyrządzają one rodzajowi ludzkiemu nieobliczalne szkody, uciekając się do pomocy złych duchów i czarodziejskich napojów." Według niego czarownice żyją "w każdej połaci kraju", a przez ich złośliwość "umierają ludzie i bydło, a nikt nie pomyśli o tym, że dzieje się to przez te wiedźmy". Czarownica żyje na uboczu, z dala od reszty społeczeństwa. W jej domu pełno jest różnego rodzaju ziół, specyfików medycznych i niemedycznych, a także różnych ohydnych ingrediencji (skrzydła nietoperzy, żabie udka, kocia sierść, itd.), z których sporządza ona magiczne wywary i inne produkty. Nocami, nasmarowawszy skórę specjalną maścią, siedząc na miotle wzbija się w powietrze i odbywa dzikie loty. Może zamieniać się w zwierzę, by w zmienionej postaci karmić się krwią niewinnych. Potrafi uleczyć z choroby, ale także wpędzić w nią, a nawet uśmiercić. Może rzucić urok słowem, gestem lub wzrokiem. Widzi przeszłość i przyszłość. Obcuje z demonami i ma władzę nad pogodą. Ten wizerunek czarownicy zawiera elementy znane wszystkim epokom i kulturom.

Siła magii

Przez rozwój medycyny magia została zepchnięta na "drugi plan", wciąż jednak w wielu miejscach na świecie szaman czy czarownica nadal są ważnymi członkami plemion i społeczeństw. Do dziś również urządza się polowania na czarownice, najczęściej w Afryce. Wiosną 2001 roku w Kongu ofiarami takiego polowania padło około 400 osób, zlinczowanych przez tłum za rzekome uprawianie czarów. W Afryce istnieje również wiele swoistych gett, w których chronią się kobiety wypędzone z domów za uprawianie magii.

Magiczna teraźniejszość

Swoiste getta czarownic istnieją zresztą nie tylko w Afryce, bowiem podobne społeczności można spotkać na każdym kontynencie, w każdym kraju.
W Polsce taka społeczność działa na Podlasiu, w trójkącie Hajnówka-Bielsk Podlaski-Siemiatycze. Mieszka tam kilkanaście starych kobiet trudniących się rzucaniem klątw i uroków.
Od tych "średniowiecznych" wiedźm odróżnia je między innymi to, że żyją w zgodzie z miejscowymi wieśniakami, którzy częstokroć nie wiedzą, czym zajmują się ich sąsiadki. Wielu z nich przekonało się natomiast o przykrym działaniu klątw.
Staruszki w swoim "fachu" wykorzystują fakt, iż ich sąsiedzi są ludźmi bardzo pobożnymi - toteż w celu rzucenia uroku nie wykonują gestów ani nie używają wzroku, lecz przedmioty święte, takie jak krzyżyki czy różańce, napełniają destrukcyjną informacją, po czym pozostawiają na polnych dróżkach, pod domami i w innych miejscach. Osoba nieświadoma zagrożenia podnosi przedmiot, całuje go z wielką czcią, po czym zabiera go do domu. Skutki takiego postępowania przeważnie bywają opłakane i dopiero gdy wydarzy się jakieś nieszczęście, nieszczęśliwi znalazcy odnoszą je do kościoła lub na plebanię.
Podlaskie szeptuchy swoją wiedzę przekazują swoim dzieciom z pokolenia na pokolenie. Nie czują wyrzutów sumienia z powodu zła, które czynią. Nie zdają sobie sprawy z tego, że obcując ze złem degradują się fizycznie i psychicznie. Brak im szczęścia w życiu. Ich dzieci często są kalekami, rodzą się chore lub przedwcześnie umierają i nie mają komu przekazać swojej tajemnej wiedzy.

Młodzież i magia

Ostatnio na fali fascynacji baśniową postacią małego czarodzieja Harry'ego Pottera wzrosło wśród młodzieży zainteresowanie magią. Organizowane są zloty i kolonie, na których dzieci bawią się w rzucanie klątw i uroków. Wbrew powszechnej opinii o nieszkodliwości takich zabaw, bywa to dość niebezpieczne zwłaszcza, gdy trafi się dziecko łatwo wpadające w różnego typu nałogi i manie.
Smutne jest to, że coraz więcej młodych ludzi próbuje przygody z magią na poważnie, nie zdając sobie sprawy z tego, jak tragiczne mogą być dla nich konsekwencje takiej działalności...

Opracował: Ivellios


Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
Dawid
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 14
Rejestracja: 2007-08-24, 21:26
Lokalizacja: Lubina

Post autor: Dawid » 2007-09-16, 09:35

Wspaniały artykuł ale mam jedno pytanie "Organizowane są zloty i kolonie, na których dzieci bawią się w rzucanie klątw i uroków. Wbrew powszechnej opinii o nieszkodliwości takich zabaw, bywa to dość niebezpieczne zwłaszcza, gdy trafi się dziecko łatwo wpadające w różnego typu nałogi i manie.
Smutne jest to, że coraz więcej młodych ludzi próbuje przygody z magią na poważnie, nie zdając sobie sprawy z tego, jak tragiczne mogą być dla nich konsekwencje takiej działalności" więc dlaczego nie zajmie się tym kościół przecież to jest przeciw Biblii
Awatar użytkownika
Mawerick
Senior forum
Senior forum
Posty: 2070
Rejestracja: 2006-08-29, 18:32
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Mawerick » 2007-09-16, 10:09

Mogę się tylko podpisać pod obawami mojego przedmówcy. Sam za wcześnie zaczałem bawić się magią. Do tego trzeba być już dorosłym umysłowo. Zdarzyć się mogą bowiem wypadki, takie jak opętanie. Podatny umysł bardzo łatwo jest opanowywany przez siły, których nikt nie umie do końca pojąć.
An opened mind is like a fortress with it's gates unbarked and unguarded.
Eva unit 01
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 300
Rejestracja: 2007-02-08, 17:31

Post autor: Eva unit 01 » 2007-09-16, 13:37

więc dlaczego nie zajmie się tym kościół przecież to jest przeciw Biblii
lol, jak sobie wyobrażasz, zeby kościół się tym zajął? To nie jest śreniowiecze, a biblia nie jest zbiorem moralnych praw absolutnych które mają wszyscy wyznawać. W polsce jest wolnosć wyznania (jak na razie) i każdy może wierzyć w to co chce i bawić się w to co chce. Jeśli rodzice wyrażają zgode na wyjazd na takie obozy to jest już ich sprawa, do póki nie składają ofiar i nie robią orgii nie można im nic zrobić, bo nie jest to niezgodne z prawem.
Dawid
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 14
Rejestracja: 2007-08-24, 21:26
Lokalizacja: Lubina

Post autor: Dawid » 2007-09-16, 15:16

Wiem o co ci chodzi ale jak będą się tak bawić coś im się stać i co wtedy będzie zakażą sprzedawać takich książek a Ojciec Rydzyk już mówi "Diabeł czai się w internecie". No i gdzie będziemy kupować nowe materiały w Empiku !!!!!!!!!
Eva unit 01
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 300
Rejestracja: 2007-02-08, 17:31

Post autor: Eva unit 01 » 2007-09-16, 16:05

Materiały i tak będą na necie, to się nie zmieni. Nie ocenzuruja internetu.

A to czy im się coś stanie, czy nie to ich sprawa
Dawid
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 14
Rejestracja: 2007-08-24, 21:26
Lokalizacja: Lubina

Post autor: Dawid » 2007-09-16, 16:07

Co prawda ale nie wszystko znajdziesz na necie.
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4746
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Post autor: Ivellios » 2007-09-16, 16:46

Wybaczcie że się wtrącę, ale trzeba być co najmniej niepoważnym, żeby szukać w necie źródeł traktujących o magii... przecież w Internecie każdy może sobie stworzyć stronkę z "zaklęciami", nawstawiać zaklęć pokroju "czary mary mam cię w dupie" i wcisnąć niedoświadczonym ludziom kit, że to działa.
Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
Eva unit 01
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 300
Rejestracja: 2007-02-08, 17:31

Post autor: Eva unit 01 » 2007-09-16, 16:49

Dlatego na takie stronki nie powinno się zwracac uwagi.
Ale w internecie mozna znaleźć tez ebooki, niektóre strony posiadają bogate zbiory takowych traktujących o magii jak najbardziej poważnie.
Dawid
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 14
Rejestracja: 2007-08-24, 21:26
Lokalizacja: Lubina

Post autor: Dawid » 2007-09-16, 18:06

Zgadzam się z wami ale dalej zostaje pytanie z tą biblią przecież np. Jakiś chłopak albo dziewczyna będzie chcieli przywołać dajmy na to nie wiem Lucyfera albo kogoś tam. Kiedy kościół już zareaguje jak już go sprowadzą prawda?
Eva unit 01
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 300
Rejestracja: 2007-02-08, 17:31

Post autor: Eva unit 01 » 2007-09-16, 19:43

Jakiś chłopak albo dziewczyna będzie chcieli przywołać dajmy na to nie wiem Lucyfera albo kogoś tam. Kiedy kościół już zareaguje jak już go sprowadzą prawda?
Lol myslisz, że przyjdzie lucyfer i zacznie niszczyć ludzkość? ^^
Awatar użytkownika
Mawerick
Senior forum
Senior forum
Posty: 2070
Rejestracja: 2006-08-29, 18:32
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Mawerick » 2007-09-16, 21:12

Wiesz Dawid, największym sukcesem Lucyfera jest to, że ludzie przestali się go bać i często też wierzyć. Myślę, że raczej nie chciałby ich wyprowadzać z błędu.
Kiedy kościół już zareaguje jak już go sprowadzą prawda?
Jak kościół zareaguje? Pytanie czy jest na ziemi ktokolwiek, kto mógłby się mierzyć z Diabłem sam na sam? Raczej wątpliwa sprawa. Ale wielu ludzi mogłoby dać radę, oczywiscie odpadają rozwiązania siłowe. Tutaj trzeba raczej siły wiary!
An opened mind is like a fortress with it's gates unbarked and unguarded.
Dawid
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 14
Rejestracja: 2007-08-24, 21:26
Lokalizacja: Lubina

Post autor: Dawid » 2007-09-17, 17:39

Brak Odpowiedzi ze strony Dawida.

[ Dodano: 2007-09-18, 07:59 ]
Znalazłem taki artykuł to jest absurd http://wiadomosci.o2.pl/?s=258&t=407678 tu jest link
Awatar użytkownika
Mawerick
Senior forum
Senior forum
Posty: 2070
Rejestracja: 2006-08-29, 18:32
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Mawerick » 2007-09-18, 10:54

Mogę powiedzieć tylko, że Amerykanie mają poprostu za dużo tej ich konstytucyjnej wolnosci. NIestety tego typu wiadomości nie należą do tego tematu. NIe zamieszczaj ich więcej tu.
An opened mind is like a fortress with it's gates unbarked and unguarded.
Dawid
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 14
Rejestracja: 2007-08-24, 21:26
Lokalizacja: Lubina

Post autor: Dawid » 2007-09-18, 17:51

Sorry
Awatar użytkownika
Mawerick
Senior forum
Senior forum
Posty: 2070
Rejestracja: 2006-08-29, 18:32
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Mawerick » 2007-09-18, 18:09

NIe ma problemu. Ostatnio wytrzaskałem z neta pewien e-book. Bardzo interesujący! "Czary i magia - ujawnianie sekretów świata okultyzmu". Wyjątkowo ciekawa, polecam.
An opened mind is like a fortress with it's gates unbarked and unguarded.
Dawid
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 14
Rejestracja: 2007-08-24, 21:26
Lokalizacja: Lubina

Post autor: Dawid » 2007-09-18, 19:39

Na jakiej stronie znalazłeś ten e-book
Awatar użytkownika
Mawerick
Senior forum
Senior forum
Posty: 2070
Rejestracja: 2006-08-29, 18:32
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Mawerick » 2007-09-18, 22:41

Daj maila to Ci wyślę, ale maila na privie!
An opened mind is like a fortress with it's gates unbarked and unguarded.
Dawid
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 14
Rejestracja: 2007-08-24, 21:26
Lokalizacja: Lubina

Post autor: Dawid » 2007-09-19, 16:29

Dzięki

[ Dodano: 2007-09-19, 16:50 ]
Znalazłem tym razem dobry artykuł to szok a nam niby zabraniają http://www.angelfire.com/planet/apokalipsa/magiakrk.htm
ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości