Religia trzyma nas na duchowym pozimoie dziecka.

Dział na wszelakiego typu tematy religijne, dotyczące wiary oraz zagrożeń związanych z działalnością sekt
Oleńka
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 119
Rejestracja: 2006-04-18, 02:19
Lokalizacja: Galaktyka Cieni

Religia trzyma nas na duchowym pozimoie dziecka.

Post autor: Oleńka » 2006-06-23, 13:06

Zastanawiając się nad islamem i chrześcijaństwem oraz innymi religiami wymarłymi doszłam do wniosku ,że one zatrzymują nas duchowo na etapie dziecka.No bo popatrzcie np. na chrześcijaństwo ,jest bóg ,na którego patrzymy jak na ojca i my jako jego dzieci spełniamy ślepo jego polecenia i to on wyznacza nam co jest dobre a co złe,jeśli np. powiedział ,że szatan jest zły to my bezgranicznie mu wierzymy i nie zadając żadnych pytań ,tak jest bo jest ,zupełnie jak dzieci.Bóg daje nam swojego syna ,który nas zbawia to można by rzecz jest to jakby sposób boga na to żeby więcej ludzi oddawało mu cześć i ten sposób jest dość niemoralny ponieważ on poświęca własnego syna po to żeby władać ludźmi ,jednagże wiemy że syn boży ,duch święty i bóg ojciec to jedna osoba czyli może on nie zabija syna tylko cząstkę siebie po to by władać ludźmi a poniewaz jest on bardzo potężny poświęcenie jednej czasteczki siebie mu nie zaszkodzi.I związku z tym mam pytanie,czy chcielibyście dorosnąć duchowo (a jak wiemy dorosłóść to nie tylko same przyjemności ale też obowiązki)
czy zostać dzieckiem czyli nic nie wiedzieć ,niedecydowac o sobie ale jednak byc pod parasolem ochronnym swojego rodzica?


Nikt mnie nie kocha,
Każdy olewa,
Wezmę żyletkę i pójdę do nieba... =(
Hugon
Wtajemniczony
Wtajemniczony
Posty: 204
Rejestracja: 2006-01-26, 23:20
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Hugon » 2006-06-23, 15:07

A co według Ciebie znaczy duchowa dorosłość? Czy jest to tylko negacja istnienia Boga (Bogów), czy też coś w zamian?
Oleńka pisze:jest bóg ,na którego patrzymy jak na ojca i my jako jego dzieci spełniamy ślepo jego polecenia
Gdyby tak było nie istniałoby pojęcie grzechu czyli występku przeciwko boskim nakazom. Poza tym Bóg, jak twierdzi KK i inne religie dał nam wolną wolę, a tym samym pozwolił na wybór własnej drogi życia a co za tym idzie negacji jego nakazów.

Inna sprawa to konieczność odróżnienia tego co rzeczywiście pochodzi od Boga od tego co zostało Mu przypisane przez kapłanów i organizacje religijne. Od tego mamy rozum, z którego powinniśmy korzystać.

Nie bierzesz pod uwagę możliwości istnienia czegoś, co można nazwać dojrzałą wiarą, opartą na własnych przemyśleniach, doświadczeniach itp.
Jak wnioskuję z Twojej wypowiedzi, dla Ciebie wiara możliwa jest jedynie w "okowach" jakiegoś systemu religinego. Zapewniam Cię, że tak nie jest.
Koffee
Senior forum
Senior forum
Posty: 1160
Rejestracja: 2006-06-14, 17:13
Lokalizacja: ndg - pomorskie
Kontakt:

Post autor: Koffee » 2006-06-23, 15:38

mniej więcej zgadzam się z Oleńką, religia (a zwłaszcza współczesna katolicyzm) ogranicza

tylko trochę mi się nie podoba porówna nie do dzieccka, nie że banalne, ale wg mnie nieprawidłowe, nieadekwatne

dzieci wiedzą więcej niż nam się wydaje i nad większą ilością spraw i rzeczy, wydarzeń potrafią się zdziwić i zastanowić, posiadają coś w rodzaju instynktu, który uczy ich pewnych zachowań i który, niestety, jest zatracany pod zgubnym wpływem cywilizacji oraz moralnych/religijnych/politycznych norm i typowych poglądów, które są przez dziecko stopniowo przejmowane i przyswajane, zatracając tym samym jego indywidualność
Dziś jestem Panią ze Zgniłego Lasu. Jutro będę pyłem na drodze... Może pewnego dnia wpadnę wam do oczu...

Nie chce księcia z bajki na białym koniu... ten biedny człowiek by przecież ze mną nie wytrzymał ^^
Koffee
Senior forum
Senior forum
Posty: 1160
Rejestracja: 2006-06-14, 17:13
Lokalizacja: ndg - pomorskie
Kontakt:

Post autor: Koffee » 2006-07-02, 16:09

Cogito pisze:przecież Bóg dał nam wolną wolę
a gówno prawda... taki cały chrześcijanizm, róbta co chceta, a po śmierci gówno macie do gadania: ty na lewo, ty na prawo, ciebie w ogóle nie ma w spisie, to też na lewo
Dziś jestem Panią ze Zgniłego Lasu. Jutro będę pyłem na drodze... Może pewnego dnia wpadnę wam do oczu...

Nie chce księcia z bajki na białym koniu... ten biedny człowiek by przecież ze mną nie wytrzymał ^^
Oleńka
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 119
Rejestracja: 2006-04-18, 02:19
Lokalizacja: Galaktyka Cieni

Post autor: Oleńka » 2006-07-04, 19:55

sama sobie zaprzeczasz, może dawniej Mu bezgranicznie wierzyliśmy, a teraz sama widzisz, że się sama nad tym zastanawiasz, zadajesz sobie pytania

Dzisiaj też tak jest ,wystarczy popatrzyć na niektórych słuchaczy Radia Maryja.Jest wiele różnych dzieci ale wiekszość nie obchodzi np.to czy tatuś ma pieniążki na zabawki ale jest mniejszość ,która patrzy na te rzeczy.


A właśnie, że dzieci zadają mnóstwo pytań.

Ale jakie to są pytania?Skąd mamo się wziołem?No wiesz,synku znależliśmy cie z tatą w kapuście.I jak myślisz ,czy w tą odpowiedź przeciętne normalne dziecko uwieży w tą wersje?
Bo ja myśle ,że tak.





A Ty nie poświęciłabyś np. swojej ręki żeby ratować kogoś Tobie bliskiego, naturalne jest, że później ten ktoś będzie Ci wdzięczny i uważał za bohatera. My jednak nie jesteśmy świadomi tego, przed czym ratował nas Bóg, bo nikt z nas tego nie widział
Mam nadzieje ,że się nie mylisz,jednagże sama napisałaś ,że nie wiemy przed czym,oby nie przed konkurencją...

ja o sobie decuduje (nie wiem jak Ty), przecież Bóg dał nam wolną wolę. A o co Ci chodzi z tym, że mamy niby nic nie wiedzieć? Wiesz to, co chcesz wiedzieć.

Tak?Taka tego jesteś pewna?!Czy ty naprawdę tak wszystko wiesz co chcesz?Czy wiesz kim on sam bóg?,Czy wiesz kim jest Szatan?,Czy wiesz dlaczego nas stworzył i dlaczego się nami opiekuje?Jeśli tego nie wiesz to decydowanie o sobie jest nie możliwe.
Nikt mnie nie kocha,
Każdy olewa,
Wezmę żyletkę i pójdę do nieba... =(
ArturVonFornal
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 776
Rejestracja: 2005-04-26, 15:52
Lokalizacja: z Łodzi
Kontakt:

Post autor: ArturVonFornal » 2006-07-04, 20:12

Oleńka pisze:ja o sobie decuduje (nie wiem jak Ty), przecież Bóg dał nam wolną wolę. A o co Ci chodzi z tym, że mamy niby nic nie wiedzieć? Wiesz to, co chcesz wiedzieć.

Tak?Taka tego jesteś pewna?!Czy ty naprawdę tak wszystko wiesz co chcesz?Czy wiesz kim on sam bóg?,Czy wiesz kim jest Szatan?,Czy wiesz dlaczego nas stworzył i dlaczego się nami opiekuje?Jeśli tego nie wiesz to decydowanie o sobie jest nie możliwe.
To nie dowodzi temu, że nie mamy wolnej woli tylko temu, że jesteśmy zbyt ograniczeni żeby pojąć niektóre rzeczy.
Usagi
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 56
Rejestracja: 2006-07-25, 14:03
Lokalizacja: Norka pod lasem
Kontakt:

Post autor: Usagi » 2006-07-28, 16:19

Tjaaa, Jezus mówił że on, Duch święty i Bóg ojciec to jedna osoba? Nie. Trójcę Świętą wymyślił sobie Kościół w którymśtam wieku. Wszystko bzdety, fuj.
CARPE DIEM
Nightwalker
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 588
Rejestracja: 2005-12-26, 02:08
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Kontakt:

Post autor: Nightwalker » 2006-07-28, 17:06

W 325 r. na soborze nicejskim uznano równość Ojca i Syna - ustalono św. dwójcę i ustalonokanon Biblii.
W 381 r. na soborze w Konstantynopolu dodano Ducha św. i tak powstała św. trójca.

Jezus nie był bogiem. Z Ewangelii wynika, że Jezus był synem boga - jak każdy człowiek. Chrześcijanie początkowo tylko czcili Jezusa, Kult Jezusa - boga zapoczątkował kościół. Duch św. natomiast jest odpowiednikiem hebrajskiego En Sof i jest to pewna "forma" boga, nie osoba boska.
Kaukaz
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 14
Rejestracja: 2006-06-28, 23:23
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Post autor: Kaukaz » 2006-07-28, 17:14

Patrząc obiektywnie można powiedzieć że kościół nie tyle ogranicza co zastrasza wierzących.Niby chrześcijanie(katolicy) mają wolną wole ale i tak aby dotrzeć do nieba muszą podąrzać jedną słuszną drogą.Drogą która została wytyczona szczegółowo przez księży.
Cogito pisze:A Ty nie poświęciłabyś np. swojej ręki żeby ratować kogoś Tobie bliskiego
Z tego co uczy kościół dzisiaj bóg jest wszechmogący, i jest trójca święta.Gdybym wiedział że ta ręka odrośnie mi po tym jak ocale tą osobe to bez wachania bym się jej pozbył.Tak jak napisałą Oleńka.Uśmiercenie cząstki siebie(zresztą tylko na chwile) mogło być raczej niedogodnością niż czymś wyjątkowym..
Oleńka pisze:My jednak nie jesteśmy świadomi tego, przed czym ratował nas Bóg, bo nikt z nas tego nie widział
Mam nadzieje ,że się nie mylisz,jednagże sama napisałaś ,że nie wiemy przed czym,oby nie przed konkurencją...
Zgadzam się.
Oczywiście to tylko moje poglądy.
Nightwalker
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 588
Rejestracja: 2005-12-26, 02:08
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Kontakt:

Post autor: Nightwalker » 2006-07-29, 13:58

Cogito pisze:No właśnie uznano na podstawie Biblii, czyli tego Kościół sobie nie wymyślił.
Po pierwsze to sama Biblia jest tworem KK, wiec trudno tu brać Biblię za źródło obiektywnej wiedzy.
Po drugie, w ewangeliach nie ma wyraźnego stwierdzenia że jezus jest bogiem. są jedynie opisy, ukazujące w nim boskość, są to jednak tylko opisy zafascynowanych nim ludzi.
Cogito pisze:Jak "dodano"? Też Jego istnienie musieli oprzeć na podstawie Biblii. No chyba nie myślicie, że to wszystko Kościół wymyślił?
Tak, wymyślił. Sam duch święty jest odpowiednikiem hebrajskiego En Sof. Nie jest to jednak żadn osoba boska, jak uznaje KK. En Sof to nierozdzielna "część" boga - jego emanacja w naszym świecie. En Sof, nie ma jednak nic wspólnego z tym co przypisuje mu - tzn duchowi św. - KK. Duch św. o kolejna bzdura KK, opierająca się jedynie w niewielkiej części na jakiejś innej teorii.
Nightwalker
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 588
Rejestracja: 2005-12-26, 02:08
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Kontakt:

Post autor: Nightwalker » 2006-07-29, 14:41

Cogito pisze:Raczej Chrześcijan.
Przeczytaj co napisałem powyżej::
'W 325 r. na soborze nicejskim uznano równość Ojca i Syna - ustalono św. dwójcę i ustalonokanon Biblii.'
Byli więc to chrześcijanie, ale zorganizowani już w powstałym właśnie KK.
Cogito pisze:Sam mówił, ze jest,
Nie Jezus, a min. Marek. Sam Jezus uważal się za SYNA BOGA. Synem boga nazywał też każdego człowieka. Uważał, że każdy człowiek, może robić cuda. Pisałem już z resztą o tym.
Cogito pisze:ale jest wiele faktów potwierdzających to, że jednak jest Bogiem.
Np.? Tylko nie powołuj się na jego fanatyków. Poza tym, co to za bóg, który dał się ukrzyżować?
Cogito pisze:Wiesz co, zaczęłam czytać Biblie (mi tak czasem "odbija") i postaram się przeczytać całą, wtedy to, co wiem na ten temat bede mogła na czymś opierać, bo jak narazie znam tylko niektóre fragmenty, które KK wstawia do mszy
Nadal nie będziesz się mogła na tym opierać. Biblia to tylko 4 Ewangelie spośród 30 lub więcej, na dodatek często źle przetłumaczone. Ewangelie natomiast pisane przez ludzi zafascynowanych Jezusem, nie napisza o nim nic złego, a pewne fakty ubarwnią.
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Post autor: Darnok » 2006-08-03, 09:52

Nightwalker pisze:który dał się ukrzyżować?
Wiezs krzyżowanie (w jego przypadku) było bardzo bolesne. Może tym bólem odkupił nasze grzechy? Przyjął na siebie wszystkie grzechy, i podczas tego bólu wymazał je wszystkie.
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
Usagi
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 56
Rejestracja: 2006-07-25, 14:03
Lokalizacja: Norka pod lasem
Kontakt:

Post autor: Usagi » 2006-08-03, 11:22

Czy ból ukrzyżowania mógłby być tak wielki, żeby odkupic nim wszystkie nasze grzechy? Niektórzy ludzie cierpieli bardziej niż Jezus na krzyżu.

Cogito, Jezus nie był bez skazy. Według Ewangelii Św.Tomasza Jezus jako mały chłopiec wkurzył się na jakieś dziecko i zabił je swoją mocą, tylko dlatego że został przez nie popchnięty. Nie wolno zapominac że Jezus nie urodził się jako wielki mędrzec, a był tylko dzieckiem, człowiekiem.
CARPE DIEM
Nightwalker
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 588
Rejestracja: 2005-12-26, 02:08
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Kontakt:

Post autor: Nightwalker » 2006-08-03, 13:04

Odkupienie grzechów to wymysł KK, który chciał jakoś usprawiedliwić "upadek" Jezusa.
Nie jestem przeciwny Jezusowi, jestem przeciwny ignorowaniu zniekształceń historii.

Na Biblii staram się nie opierać, jako że jest ona wytworem KK, który na każdym kroku coś mieszał w pismach, na których się ona opiera.
ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość