Reiki i tkzw. systemy uzdrawiania energią.

Czyli Reiki, Huna i różne "dziwne" sposoby leczenia chorób cielesnych i umysłowych
MIROSŁAW BRODA
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 114
Rejestracja: 2006-12-18, 03:36
Lokalizacja: Zewsząd
Kontakt:

Reiki i tkzw. systemy uzdrawiania energią.

Post autor: MIROSŁAW BRODA » 2007-05-16, 00:04

Od co najmniej kilkunastu lat działają na świecie różne systemy tkzw uleczania energią.

Została stworzona niejako piramidka gdzie kosztem jednych leczeni są drudzy.

KTO PRÓBUJE UKRYĆ SIĘ W ENERGETYCZNYM DRZEWIE ŻYCIA.?

W nadchodzącym „końcu czasów, niektóre” siły wszelkimi sposobami starały się poznać tajemnicę sposobu w jakim Bóg wywyższa.

System Reiki jest jednym ze sposobów oczyszczania siebie zrzucając cały brud energetyczny na kogoś innego. Tak ten który nie jest godzien chce być wywyższony. Miłością i modlitwą może leczyć każdy i nie potrzebuje do tego żadnej inicjacji, bowiem już w tym jest Bóg.

Systemy tkzw. leczenia energią i całe łańcuszki inicjowanych tylko po to aby po kilku uzdrowieniach uczynić z nich pojemniki na odpady rozrósł się niepomiernie i jest w ogóle nie kontrolowany. Te nieczyste energie zazwyczaj zrzucane są potem na ludzi o naturze Chrystusowej. Ponieważ to ich Bóg wywyższa i mają prawie zawsze wysokie energie i czyste aury. Sposoby wyszukiwania są najprzeróżniejsze. Ci którzy już widzą energie i aury człowieka poprzez różne właśnie systemy uzdrawiania, sekty i próby tkzw oświecania prowadzą nabór ludzi o czystych energiach do swoich niecnych celów. Spotykamy coraz częstsze próby podszywania się pod Jezusa. Dlatego niech nikt nie wierzy że widziano go tu czy tam. On przyjdzie ostatni.

Kto próbuje wybielić swoje dzieci? Często ostatnio okazuje się że białe tak naprawdę może być czarne a czarne białe.

Postawa Chrystusowa w Miłości daje nam Boskie energie lecz są tacy którzy krzyża nieść nie chcą a chcą być czyści. Krzyż dla nich nie ma żadnej wartości. Wygląda to też czasem jak jakieś zawody, „kto bliżej do Boga przy minimum wysiłku.” I tak, uważają że energetycznie oczyszczą się na kimś innym i jeszcze będą leczyć i otrzymywać za to laury. Chrystusem jest każdy kto niesie krzyż i kocha bliźniego nad życie. A Jezus przyjdzie ostatni lecz przemawiać może dziś przez każdego. Przez wiele lat te siły próbowały rozkodować-zrozumieć tekst Biblijny. Nie jest to łatwe ponieważ został napisany dla ludzi w kilku stanach świadomości. Dlatego powołani zostali kapłani by indywidualnie prowadzić każdego człowieka w zależności od tego stanu. Ponieważ czas jest bardzo krótki dlatego próbowano rozszyfrować i lub ukraść tę wiedzę. Energetyczne drzewo życia jest jej częścią. Wiedza ta jest wiele warta lecz wzrost energetyczny i wędrówkę po drzewie życia do góry można prowadzić zgoła bez niej. Wystarczy miłość, wiara i utrzymanie balansu duchowego. Przymioty te wywołują ekstazy psychiczne które to pomału wznoszą nas na wyższe poziomy energetyczne a w związku z tym i świadomości.. Miłość wyzwala niebieską energię i nic innego. Wtedy wszystko nam się udaje ponieważ jest to Boska energia tworzenia. Każdy kto ma dobrą aurę i energię jest atakowany. W pracy,(na polu finansowym), często w domu, w urzędzie.

Pozostają jednakże zawsze uczynki nie można się więc do końca skryć w samej energii, lecz można zostać oszukanym przez ludzi którzy udają świętych a wcale nimi nie będąc. Wiele depresji i chorób wynika właśnie z tego że ktoś nam wysyła złe energie traktując nas jak kosz na śmieci. Niektórzy robią to nieświadomie poprzez np. kłótnie i swary inni świadomie pod rożnymi pozorami leczenia, oświecania itp.

Z powodu swej czystości w bardzo wielkim niebezpieczeństwie są dzieci tkzw. indygo i kryształowe.Jeśli nagle ni z tego ni z owego wasze dzieci zaczynają się bać samolotów znaczy to że już są nawiedzane i brudy energetyczne są na nie zrzucane.

Rodzice, pilnujcie swoje dzieci.

Jezus powiedział

„ Pilnujcie szat swoich abyście nie byli nadzy kiedy przyjdzie oblubieniec”
Ostatnio zmieniony 2007-05-16, 01:53 przez MIROSŁAW BRODA, łącznie zmieniany 1 raz.


Będę pisał, co ręce prowadzone myślą dobrą każą, a w iskrze treści niech drzemie światłość.
faeryboy2002
Tropiciel
Tropiciel
Posty: 42
Rejestracja: 2005-11-16, 22:49
Lokalizacja: Zielona Góra
Kontakt:

Re: Reiki i tkzw. systemy uzdrawiania energią.

Post autor: faeryboy2002 » 2007-05-18, 04:45

MIROSŁAW BRODA pisze:Od co najmniej kilkunastu lat działają na świecie różne systemy tkzw uleczania energią.
Nie istnieje w ortografii polskiej skrót 'tkzw'. Jest 'tzw'. Warto zwrócić uwagę na to, jak się pisze.
Została stworzona niejako piramidka gdzie kosztem jednych leczeni są drudzy.
Przez kogo została stworzona i skąd pewność, że tak ona działa, jak zakładasz?

W nadchodzącym „końcu czasów, niektóre” siły wszelkimi sposobami starały się poznać tajemnicę sposobu w jakim Bóg wywyższa.
Zakładam, że piszesz o chrześcijańskim bogu. To przykre, że Twój bóg jednych wywyższa, a innych nie. Mi zawsze wmawiano, że w oczach boga wszyscy są równi. Twoje zdanie, to dla mnie nowość.
System Reiki jest jednym ze sposobów oczyszczania siebie zrzucając cały brud energetyczny na kogoś innego. Tak ten który nie jest godzien chce być wywyższony. Miłością i modlitwą może leczyć każdy i nie potrzebuje do tego żadnej inicjacji, bowiem już w tym jest Bóg.
Czyli, jak wyraźnie widać, na temat Reiki wiesz bardzo mało.
Otóż, energia Reiki jest energią miłości. Jest to ten rodzaj miłości, który, gdy jest odczuwany, sprawia iż mamy wrażenie, że kochamy wszystko i wszystkich i przepełnia nas całkowita radość. Ty, jako chrześcijanin, powinieneś znać to uczucie. To właśnie jest Reiki. Reiki jest nazywana Miłością Boga. Nie działą ona na zasadzie "z ciebie wyrzucam, włożę w innego". Działa na zasadzie usuwania czegoś niekorzystnego z organizmu w takiej formie, aby innym to nie szkodziło.
Widzisz, inicjacja polega na dostrojeniu ciał energetycznych i oczyszczeniu kanałów wewnątrz ciał subtelnych człowieka w taki sposób, aby ta boska miłość mogła spokojnie przepływać. Oczywiście, wolna wola czy wierzysz w to czy nie. Nie jest powiedziane nigdzie, że nie możesz używać reiki bez inicjacji. Możesz, ale płynie ona wtedy w mniejszym stopniu. Poza tym nawet sam Mikao Usui, założyciel systemu, twierdził, że dostęp do reiki mamy cały czas, trzeba umieć się tylko wyciszyć i pozwolić reiki płynąć. I fakt, jest w tym bóg, jakikolwiek :)
Te nieczyste energie zazwyczaj zrzucane są potem na ludzi o naturze Chrystusowej. Ponieważ to ich Bóg wywyższa i mają prawie zawsze wysokie energie i czyste aury.
Na pierwsze zdanie odpowiedź masz wyżej. Co do drugiego: z tego co mi wiadomo o aurach, to im aura czystsza i energia wyższa, tym większa odporność na negatywne energie. Właśnie takie myślenie jak Twoje, czyli "jestem zagrożony, wszędzie czycha niebezpieczeńśtwo" osłabia Twoją aurę. Sam sobie szkodzisz.


Kto próbuje wybielić swoje dzieci? Często ostatnio okazuje się że białe tak naprawdę może być czarne a czarne białe.
Eeee... o co chodzi? Drzewka się bieli, ale dzieci? ;P
A Jezus przyjdzie ostatni lecz przemawiać może dziś przez każdego.
A to już wchodzisz w sprawę channelingu. Z tego co wiem, to w chrześcijaństwie jest zakazane.

Wiele depresji i chorób wynika właśnie z tego że ktoś nam wysyła złe energie traktując nas jak kosz na śmieci. Niektórzy robią to nieświadomie poprzez np. kłótnie i swary inni świadomie pod rożnymi pozorami leczenia, oświecania itp.
A chrześcijanie to niby są bez winy? Kiedy mówicie, że Islam jest zły, że homoseksualiści to zło wcielone, aborcja to prawie to samo co apokalipsa, to w tym momencie przepełnieni nie jesteście miłością do drugiego człowieka, ale wrogością i nierzadko nienawiścią. Nie wymagaj od innych, jeśli sam nie potrafisz. Proste, prawda? Choć zapewne w swoim oku belki nei zobaczysz, a to już nie nowość jeśli chodzi o chrześcijan :)
Z powodu swej czystości w bardzo wielkim niebezpieczeństwie są dzieci tkzw. indygo i kryształowe.Jeśli nagle ni z tego ni z owego wasze dzieci zaczynają się bać samolotów znaczy to że już są nawiedzane i brudy energetyczne są na nie zrzucane.
A czemu akurat samolotów? No i druga sprawa, Dzieci Indygo wg. mnie nie są aż tak zagrożone. Są bardzo silne więc aż tak wielu nie muszą się obawiać.
"All things absurd, nonlinear, nonsensical, irrational, and madly poetic reveal the secrets of the unconscious and the secret language of Faery"

Brian Froud
DragonFire
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 858
Rejestracja: 2006-06-17, 14:05

Post autor: DragonFire » 2007-09-21, 00:43

sic faeryboy2002 aleś go podsumował.

"Mi zawsze wmawiano"

To się czuje, nie trzeba od kogoś o tym wiedzieć ;)
Uważam tak, że wszyscy są dziećmi Boga Ojca. On jest najwyższy rangą, lecz nikt go tak nie traktuje, gdyż i tak jesteśmy jedną wielką rodziną. Wszyscy więc jesteśmy siostrami i braćmi, na równi.

"A Jezus przyjdzie ostatni lecz przemawiać może dziś przez każdego."

Czepiłeś się Jezusa, jak i wielu innych ludzi. Brat Jezus nie jest Bogiem, dobrze by było to brać pod uwagę. Tak naprawde, jeśli jesteś medium, to wiele istot może przez ciebie przemawiać. Ale to nie o to chodzi, Bóg jest w każdym z nas i widzi wszystko poprzez nasze oczy, czuje, rozumie. Dla Boga nie musimy być żadnym medium, by mógł w nas być i do nas mówić, czy szeptać swoje zdanie.
Bóg to energia miłości i wszelkich cnót, każde z nas ją ma, bo każde z nas nią jest. Energia rozumna, energia lecznicza, możemy z nią porozmawiać, jak ja z wami moge, możemy nią leczyć i ona może nas leczyć. Można by powiedzieć, że reiki jest Bogiem.

"Kto próbuje wybielić swoje dzieci? Często ostatnio okazuje się że białe tak naprawdę może być czarne a czarne białe."

I z tego taki wniosek, że kolor nie ma tu nic do gadania. Jeśli jesteśmy mądrzy, to nie dajemy się oszukać.

[ Dodano: 2007-09-21, 00:12 ]
Tak na marginesie, to cały post pana Brody, jest zaprzeczeniem jego słów.

"Sam sobie szkodzisz."
Co gorsza, nam też, szczególnie tym, którzy dopiero szukaja o tym wiedzy.

"Wiele depresji i chorób wynika właśnie z tego że ktoś nam wysyła złe energie traktując nas jak kosz na śmieci."

Proponuje zacząć oczyszczanie od siebie.

"Jeśli nagle ni z tego ni z owego wasze dzieci zaczynają się bać samolotów znaczy to że już są nawiedzane i brudy energetyczne są na nie zrzucane."

To nic nie znaczy ;)
Miejmy nadzieje, że pan Broda nie będzie nikogo prowadził i nikt za nim nie pójdzie.

"Z powodu swej czystości w bardzo wielkim niebezpieczeństwie są dzieci tkzw. indygo i kryształowe"

To, czy ktoś jest "naznaczony", czy nie wychodzi dopiero w praniu - jak się to mawia. Prawda jest taka, że wiele nazwijmy to mroku ma za zadanie zniszczyć osoby, które z systemu jaki tworzymy my wszyscy zechcą się uwolnić. Czy są to osoby naznaczone? A może takie, które przejrzały na oczy? Nie wywyższałbym indygo spośród innych osób, mówiąc, że są ważniejsze, bo każdy jest ważny, bo żadne z nas samo nie wyczaruje, że świat obróci się w raj, tylko wspólnymi siłami, naszymi rękami wszystko zbudujemy na nowo. I czy król z nami stanie w szeregu, czy może zwykły żebrak, każdy z nas będzie ważny i przydatny do pomocy.

"Dzieci Indygo wg. mnie nie są aż tak zagrożone. Są bardzo silne więc aż tak wielu nie muszą się obawiać."

Wielu z nas ma więcej niż jednego opiekuna, zwanego na ziemi aniołem, ci, którzy mają więcej jak jednego są przygotowanie do zrobienia "porządku", jednak to nie znaczy, że jeśli mamy większą obstawę, czy jesteśmy silniejsi, że mamy być inni od tych "normalnych". Moim zdaniem siła jest w jedności ze wszystkimi. Wszyscy jesteśmy narażeni na ciemność i wszyscy możemy sobie z nią poradzić, poprzez miłość, która mrok odpycha oraz mądrość, która nie wodzi nas na pokuszenie :-P
W każdym razie nie tępcie się nawzajem zrzucając wine na innych, a wszyscy będziemy kroczyć do "światła". Bo jakby pan Broda, o ile nie sama broda, bez narządu zmysłu :-P nie zauważył, istoty indygo nie robią tu porządku dla nich samych, tylko dla wszystkich, więc może by tak przestać zrzucać wine na innych i mądrzyć się jak się wiedzy dostatecznej nie posiada i wreszcie ruszyć pupcię, rączki umyć i za robotę, odbudowe świata się wziąść? Inaczej obawiam się, że niepotrzebnych, albo przeszkadzających w boskim planie się poprostu wyeliminuje i to nie my, wasi bracia uczynimy, tylko wy sami swoim zacofaniem się wpakujecie w sytuacje bez wyjścia.
jarced
Nowa Krew
Nowa Krew
Posty: 1
Rejestracja: 2009-10-06, 00:45

Re:

Post autor: jarced » 2009-10-06, 01:55

[Wszyscy jesteśmy narażeni na ciemność i wszyscy możemy sobie z nią poradzić, poprzez miłość, która mrok odpycha oraz mądrość, która nie wodzi nas na pokuszenie :-P
W każdym razie nie tępcie się nawzajem zrzucając wine na innych, a wszyscy będziemy kroczyć do "światła".]

Czy "światło" powoduje powstawanie "cienia"?
Jaka forma daje cień? Materialna? Gęsta?
Co będzie bez światła?
Tylko gęsta materia?
Czy nic?
Czy naturą "wszystkiego" jest kontrast który jest jaki jest?
Czy między mną dzisiaj (spokojnym) a mną wczoraj (rozjuszonym) jest różnica wibracji?
Czy odczuwamy krzywdę w wyniku bólu? Czy niezdolności zaspokojenia pragnień.
Wiadomo że gdy idzie oprawca należy się ochronić. Może po prostu dać się zabić.
Konflikt nie zaistnieje.
Czy mając wyobrażenie holograficznego stwarzanego "światłem" świata z jego nieskończonością wymiarowości myśli wymiarów istot form itd ... nie utopiliśmy się już w nim cali i wyszukujemy kontrastów by ... ? ... może nawet dyskusja tworzy energię ... ? ... może ... ja tam nie postrzegam na odległość ani przyszłości nie widzę jasno jak na dłoni ...
Czytam ten nowy wiek ... gapię się ... a jak mnie najdzie to drę mordę.
Widzę w sobie nieskończoność niedociągnięć. Stawiam jasno sprawę wiem że niewiele wiem.
Dlatego mam pytań mnóstwo. A ten cytat? Jakikolwiek inny też może być ... tutaj przystanąłem.
Może zakładając że jesteśmy transmiterami światła nie powinniśmy walczyć z ciemnością tylko ja rozświetlać ... hm ... chyba na jedno wychodzi ... może nieświadomi razem z całymi tymi kosmitami i aniołami po prostu to się dzieje w nas i obok i dalej.
Przecież każda religia i filozofia w swym uniwersaliźmie mówi o tym że:
"podnieś kamień a on tam będzie"
ja to rozumiem że jest wszędzie a jego forma? to nasze i ich i tamtych i tego są formy i ich braki i formy idei myśli i nieważne co powiesz pomyślisz to cały czas jest to.
tao - nawet stara chińska filozofia mówi "niepoznawalne"
jak nie? właśnie poznajemy ;] tworzymy doświadczamy
Milczenie jest złotem?
Faktycznie umysł jest jak tafla wzburzonej wody.
Gdy cały wszechświatów umysł wibruje piękno i brzydotę niejeden poczuje.

"Kontrast-nie stanowi problemu
Po mojemu
Zrozumiesz dzięki niemu
Rozróżniać umiesz dzięki niemu
Do przodu suniesz dzięki niemu
Weź nie mów
Mi że to nie taka akcja
Bez kontrastu byłaby wegetacja
Globalna normalizacja życia
I zero celów do zdobycia
Przeżycia i doznania Ee!
Wszystko to efekt kontrastowania
Bez stania w miejscu
W jednej pozycji
Kontrast to ojciec ambicji i opozycji
Zrozum!
To mój styl rozumienia
Kontrast to punkt odniesienia
Przeciwności
Stały układ zależności
Bez mądrości
Brak głupoty
Gdzieś jest zawsze środek złoty
Sprawdź to Ee!
Pomyśl o tym"

któż to ... nikt z tej bajki Tede chędoży dziewczynki i tak śpiewa

rozmawiam z kolegą przy wódce w garażu

ale pod jakim kamieniem ludzie nie wiedzą

KAŻDYM I W KAŻDYM

"miej zaufanie w siebie idź do przodu z własnym sumieniem"

.................................................................................
ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości