Proszę o pomoc i radę.

Świadomość, Światło i Miłość to wartości, które są naturalne dla każdej istoty ludzkiej, dlatego znajdują się ponad religiami czy systemami filozoficznymi. W tym dziale podyskutujesz na tematy związane z rozwojem duchowym
Awatar użytkownika
Zamtuz
Nowa Krew
Nowa Krew
Posty: 1
Rejestracja: 2013-12-09, 06:17

Proszę o pomoc i radę.

Post autor: Zamtuz » 2013-12-09, 06:39

Witam serdecznie wszystkich forumowiczów.

Od jakiegoś czasu mam bardzo silną chęć zagłębienia się w swój rozwój duchowy, kiedyś nawet próbowałem medytować ale jakoś nie wyszło. Obecnie chciałbym spróbować swoich sił w LD.
Jednak....dużo czytam na forum o "czarnych postaciach" pojawiających się podczas przechodzenia w LD, OBE czy medytacji. Mam z tym pewne obawy, ponieważ wiem, że nie przygotowany umysł jest podatny na "złe byty", a chciałbym uniknąć takich mało przyjemnych spotkań w swojej "karierze" ;). Czytałem też o opiekunach i tutaj znów wzmianka o wampirach energetycznych i demonach. Chciałbym więc zapytać doświadczonych z tym tematem o rady.

Może jednak dodam coś o sobie. Jestem młody, mam ledwo ponad 20ścia lat, nie wyznaję, żadnej konkretnej religii (wierzę w istnienie wyższego bytu ale nie uosabiam go z żadnym konkretnym bóstwem). Skąd strach zapytacie? Otóż parę lat temu przeszedłem przez depresję,krótki okres czasu brałem leki antydepresyjne, które przestałem brać ze względu na to, że robiły ze mnie emocjonalną kukłę ;/. Przez te parę lat sam wyszedłem z problemu, ciężką pracą nad sobą i małymi kroczkami wchodząc w normalność ;), udało się, ale przez te problemy myślę, że mogę być podatny na "ataki" czy coś w tym rodzaju.

Pocieszam się jedynie wiarą w to, że czuwa nade mną ktoś bardzo mi bliski. Kiedy miałem 7 lat zmarła moja mama, ale tuż przed śmiercią sam nie wiem czemu, zapytałem jej czy kiedy umrze to będzie "moim aniołkiem stróżem", zgodziła się, oczywiście byłem tylko małym dzieciakiem, który nic nie rozumiał ale tej sceny nie zapomnę do końca życia, i od momętu jej śmierci zawsze kiedy się czegoś boję (mówię tu o jakichś przywidzeniach czy wyczuwaniu złej obecności) i pomyślę o niej to czuje jak spływa na mnie błogi spokój, czuje wyraźnie jej obecność. I tutaj moje kolejne pytanie - Czy to może mieć związek? Oczywiście na świat patrzę raczej chłodno i wszystko staram się tłumaczyć racjonalnie. Prosiłbym, żeby nikt nie wziął mnie za wariata tylko pomógł mi w ropoczęciu swojej przygody z rozwojem duchowym.

Za każdą pomoc serdecznie dziękuję i pozdrawiam.


Awatar użytkownika
Glazery
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 133
Rejestracja: 2012-10-08, 22:12

Re: Proszę o pomoc i radę.

Post autor: Glazery » 2013-12-10, 00:10

Zacznę od tego, że twoja mama zdecydowanie wysłuchała twojej prośby i jest przy tobie. Tutaj chyba nawet ty nie masz wątpliwości.
Sił w LD możesz śmiało próbować, w OoBE na ten czas nie polecam, ze względu na to co przeżyłeś. Jesteś raczej podatny na emocje. Dopiero kiedy poczujesz, że stoisz sztywno na swoim gruncie rozwojowym - próbuj. Medytuj, bardzo dużo medytuj. W drodze do pracy/ szkoły zagłębiaj się w siebie, w zaciszu domowego ciepła również. Każda możliwa okazja powinna być przez ciebie wykorzystana. Bo to kolejny krok do przybliżenia się do osiągnięcia celu.
Pacta sunt servanda
ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość