Proroczy sen...

Tutaj omawiamy wszelkie tematy związane ze snami
ODPOWIEDZ
Tyler_durden
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 13
Rejestracja: 2016-01-03, 01:14

Proroczy sen...

Post autor: Tyler_durden » 2016-01-03, 01:58

Witam,
Na początku 2015 roku miałem serię snów, które się spełniły. M.in śniło mi się zaproszenie na casting, które musiałem odrzucić (spełnił się dokładnie tak, na drugi dzień) i kilka mało istotnych rzeczy. Prócz jednej.
Miałem dziewczynę. Rozstaliśmy się i spotykaliśmy na nowo - trwało to od końca stycznia do walentynek. W tym okresie przyśniło mi się, że do niej zadzwoniłem i odebrał jakiś fagas. Przedstawił się jako Kamil.
Zignorowałem ten sen całkowicie, spotykanie się z dziewczyną szło na dobrej drodze do powrotu.
W okolicach walentynek zaczęła grymasić, walentynki okazały się niewypałem i zrezygnowała ze mnie.
Mimo to jeszcze gadaliśmy i pisaliśmy, a ja głupi żyłem nadzieją, że ona jednak mnie nadal kocha.
Nagle zaczęła coraz bardziej unikać kontaktu ze mną, w bardzo grzeczny sposób mówiąc, że idzie spać itd (a grzeczność była u niej niestandardowa).
Pewnego wieczoru, po wypiciu 6 piw, zacząłem do niej wydzwaniać. Odebrała za którymś razem, kompletnie pijana i nabijająca się. Rozłączyła się, oddzwoniłem.
Odebrał jakiś fagas.
Po dłuższej rozmowie okazało się, że ma na imię Kamil, i serdecznie opowiedział mi, co robili przed chwilą w łóżku.
Pominę emocje które mi towarzyszyły, ten sen jest dowodem na istnienie zjawisk paranormalnych. Był to też mój ostatni proroczy sen. Myślicie, że universum mnie ostrzegało, żebym do niej nie wracał, wyjawiając imię jej kochanka? Jakie ćwiczenia mógłbym robić, żeby rozwijać tą zdolność?


Awatar użytkownika
czyzo3
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 161
Rejestracja: 2013-04-23, 00:25
Lokalizacja: Malbork

Re: Proroczy sen...

Post autor: czyzo3 » 2016-01-03, 03:08

Nie. Myślę że uniwersum właśnie chciało otworzyć ci oczy na to, że zjawiska "paranormalne" (choć dla mnie jak najbardziej normalne) istnieją.

Ja myślę, że nie powinieneś skupiać się nad rozwijaniem samej tej zdolności. To się zdarza, u wielu ludzi, śmiem nawet twierdzić że u większości, chociaż większość boi się o tym mówić by nie być posądzonym za czubków.

Myślę, że powinieneś skupić się nad całkowitym rozwojem swojej świadomości, itd., w sposób holistyczny. Wtedy i ta zdolność, sama z siebie się rozwinie, ale będzie to rozwój idący w równowadze z rozwojem całej twojej istoty. Samo skupianie się na prekognicji, długofalowo może mieć przykry skutek dla ciebie.

A jak? Szukaj wiedzy, czytaj książki w tej tematyce, wyciągaj z nich własne wnioski. Ufaj swojej intuicji. To sprawa indywidualna u każdego, więc polecanie konkretów raczej mija się z celem.
Tyler_durden
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 13
Rejestracja: 2016-01-03, 01:14

Re: Proroczy sen...

Post autor: Tyler_durden » 2016-01-03, 12:09

Właśnie tak czynię, czytam książki, fora jak to, medytuję, uświadamiam się. Mówisz, że ta seria snów miała mi potwierdzić istnienie zjawisk pozanaukowych... W sumie ja w to od dawna wierzyłem, a tematem energii i medytacji już od dwóch lat się interesuję, dlatego też realne sny o realnych osobach biorę za możliwe do spełnienia.
Awatar użytkownika
czyzo3
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 161
Rejestracja: 2013-04-23, 00:25
Lokalizacja: Malbork

Re: Proroczy sen...

Post autor: czyzo3 » 2016-01-03, 12:54

No to jeszcze bardziej uświadomić i wpędzić w wir poszukiwań :-)
Tyler_durden
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 13
Rejestracja: 2016-01-03, 01:14

Re: Proroczy sen...

Post autor: Tyler_durden » 2016-01-03, 13:19

A wieez cos na temat regresji i poprzednich wcielen? Bo ten temat mnie tez interesuje... Probowalem autohipnozy regresywnej (na YT sa prowadzone medytacje) i zawsze jak 'zblizalem się' do poprzedniego wcielenia to nagle skakal mi puls, nerwy, szybkie bicie serca i w efekcie blokada totalna :/ a wiem ze ciazy na mnie i dobra i zla karma ktora nie wziela się znikad... Mam niezdrowe talenty do pewnych rzeczy (po prostu mam, od dziecka) i niezdrowego, powtarzajacego się pecha... I strasznie chcialbym to sprawdzic, oraz oczywiscie oczyscic Karme. Jesli wiesz cos na ten temat, znasz artykuly, ksiazki, bede wdzieczny ;)
Awatar użytkownika
czyzo3
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 161
Rejestracja: 2013-04-23, 00:25
Lokalizacja: Malbork

Re: Proroczy sen...

Post autor: czyzo3 » 2016-01-03, 20:56

Ogólnie mówi się, że nie powinno się zaglądać w poprzednie wcielenia. Często chodzi o to, by dojść do tego samego celu różnymi drogami... a gdy patrząc w swoje poprzednie wcielenia odkryjesz tą drogę którą kiedyś przeszedłeś a teraz... musisz zrobić to inaczej... no to automatycznie sobie ją zamkniesz. Może ta blokada została właśnie zainicjowana przez Opiekuna, by cię przed tym uchronić?

Prawie każdy praktycznie ma jakąś karmę, a jedyny sensowny sposób by się z niej oczyścić... to ją odpracować. Ale... to nie znaczy, że musi się to wiązać z czymś nieprzyjemnym. Co niezdrowe trzeba uleczyć, pech jest czymś co sam praktycznie sobie stwarzasz. Sam kiedyś miałem, od kiedy pracuję nad sobą i zrozumiałem pewne prawa - to nie mam pecha :-P A z pewnych zdarzeń, które ktoś nazwałby pechowymi - potrafię wyciągnąć ukryte wnioski i przykładowo okazuje się, że ten pech to raczej szczęście było. Przykładowo, mam gdzieś pilnie jechać, ale auto nawala i nici z wyjazdu. Stracę przykładowo, 300zł na naprawę i nie załatwię tego, co miałem załatwić. No, ale później człowiek się dowiaduje, że gdyby był w tym miejscu, w którym miał bym być gdyby nie awaria, to bym stracił 9000zł, co by mnie rozłożyło na łopatki i przekreśliło moją firmę.

Książek ci nie polecę. Jak mówiłem, u każdego jest to kwestia indywidualna. Ale mogę podpowiedzieć, byś popracował nad energetyką ciała oraz równowagą cząstek żywiołów w ciele. A jaką znajdziesz drogę, czy to będą jakieś ćwiczenia, czy może diety - to już od ciebie zależy.
Tyler_durden
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 13
Rejestracja: 2016-01-03, 01:14

Re: Proroczy sen...

Post autor: Tyler_durden » 2016-01-03, 21:32

To u Ciebie rzeczywiscie mozna mowic o wielkim szczesciu! Jakis klient ktory mogl się okazac niewyplacalny? Wiesz co, powiem Ci tak.
Juz w 2009 zaczalem interesowac się Potega podswiadomosci, pozytywnym mysleniem. Dzialalem pod tym katem, nie ukrywam, mialem z tego korzysci. Od 2014 praktykuje medytacje i staram się rozwijac duchowo. Ale sa rzeczy do ktorych mam niezdrowego pecha, glownie do pracy i do dziewczyn.
Dziewczyny, jak sam widzisz po pierwszym poscie, mniej wiecej tego typu mi się trafialy- po prostu chocbym nie wiem jak się staral, w pewnym momencie zaczynaly odwalac z zazdroscia, albo leciec w chuja. A zdarzylo mi się, ze mialem pare razy okazje byc z fajna dziewczyna - i chociaz staralem się, wiem ze nic nie zepsulem, nagle z ich inicjatywy się to konczylo.
Inny przyklad- mam kolezanke, w ktorej się bujam od zawsze. Zbliza się jej slub. Kiedy ja lata temu poznalem, miala faceta od lat. Kiedy ja po dwoch latach znalazlem sobie dziewczyne, ona nagle z chlopem zerwala- na amen, to fakt - i wrecz zaczynala do mnie się mizdrzyc... A jak mi się zwiazek skonczyl, ona juz znalazla doslownie miesiac wczesniej innego goscia, i to z nim się bedzie chajtac.
Analogicznie z praca - znalazlem kiedys robote ktora mi się wydawala dobra - i nagle TRZY inne propozycje dostalem, kazda za dobra kase, doslownie goscie mi się prosili zebym poszedl robic- a ja myslalem ze trafilem na najlepsza. I porobilem miesiac, okazalo się ze to tylko zastepstwo, kasa ciulowa, zwolnili mnie. A w tamtych pracach ludzie ktorzy robili za to stanowisko co mialem byc ja, zarabiaja dobrze i robia do dzis. I to nie byl pierwszy przypadek.
Dlatego takie powtarzajace się analogie tlumacze karma. Bo czuje się tak, jakbym kompletnie nie mial wplywu na to, co mnie spotyka. Chocbym nie wiem jak się staral, nie ma nic. Znajde cos, i jest kilka innych wyborow, i zawsze wybieram zle.

Powiedz mi, co to jest ta energetyka ciala i rownowaga czastek zywiolow:)
Awatar użytkownika
czyzo3
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 161
Rejestracja: 2013-04-23, 00:25
Lokalizacja: Malbork

Re: Proroczy sen...

Post autor: czyzo3 » 2016-01-03, 22:45

To spójrz na to wszystko z innej perspektywy.

Jeżeli chodzi o pracę - może jednak to nie jest do końca praca, która w dalszym planie będzie dla ciebie korzystna? Może właśnie dlatego wybrałeś akurat tą ofertę by szybko to skończyć, bo długofalowo będzie to dla ciebie lepsze rozwiązanie, niż gdybyś miał do dziś siedzieć na podobnym stanowisku gdzie indziej? Może wcale nie czułbyś się z tym spełniony i szczęśliwy i po prostu - musisz szukać czegoś innego, innej drogi?

Zaś jeżeli chodzi o kobiety, analogicznie - może z tymi "fajnymi" kobietami wcale by ci się dobrze nie układało i to nie byłoby to? Zaś jeżeli chodzi o koleżankę w której bujasz się od zawsze - może rzeczywiście jesteście sobie przeznaczeni, ale jeszcze albo ona, albo ty, bądź oboje do tego nie dojrzeliście? Na ślub nie patrz, szczególnie w obecnych czasach, to nic nie znaczy. Szczególnie kobiety, w dzisiejszych czasach dosyć późno zaczynają dostrzegać, jakie wartości w tym życiu tak naprawdę są ważne. Może mamy zbyt spokojne teraz czasy, by doceniać to, co jest naprawdę ważne i skupiamy się na sprawach powierzchownych. Może również być tak, że wasz związek nie byłby dla was dobry i stało się tak, jak jest. Spójrz na to wszystko z takiej strony i pomedytuj nad tym. Posłuchaj swojej intuicji, ona potrafi dać nam odpowiedź na takie właśnie pytania.

Ale trzeba nauczyć się patrzeć na wszystko bardziej holistycznie, by potrafić zadać dobre pytania :-)

Z energetyką ciała, na początek mogę bezpiecznie polecić takie opracowanie - NOWE DROGI ENERGII, wpisz w google, znajdziesz.

Zaś jeżeli chodzi o równowagę cząstek, są różne sposoby, niektórzy np. stosują diety makrobiotyczne. Polecam książkę "Makrobiotyka w Polskiej kuchni" Stanisławy Olko, czytałem ale nie stosowałem, mam inne metody, jednak na podstawie swojej wiedzy i znajomości ludzi którzy tej diety się trzymali - mogę potwierdzić bardzo pozytywne działanie.
Tyler_durden
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 13
Rejestracja: 2016-01-03, 01:14

Re: Proroczy sen...

Post autor: Tyler_durden » 2016-01-03, 23:30

Czyli mpwisz, ze to co do tej pory mi się zdarzalo, moglo miec taki sens, ze kiedys trafie na to, czego naprawde chce... Pocieszyles mnie, nie powiem :) ok, sprawdze to wszystko jutro, bede się interesowal tematem :) brakuje mi tutaj w okolicy ludzi, ktorzy dadza jakies wskazowki, wskaza dalsza droge rozwoju - jestem w trakcie stagnacji :( a jakie Ty masz doswiadczenia z rozwojem duchowym?
Awatar użytkownika
czyzo3
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 161
Rejestracja: 2013-04-23, 00:25
Lokalizacja: Malbork

Re: Proroczy sen...

Post autor: czyzo3 » 2016-01-05, 02:25

Pamiętaj, nikt z nas tak naprawdę nie potrzebuje guru :-) Słuchaj swojej intuicji i podążaj własnymi ścieżkami. Szukaj, a znajdziesz. W dzisiejszych czasach wiedzę można znaleźć wszędzie, ale jest też minus tego dostępu - trzeba umieć oddzielić ziarno od plewy.

A jakie ja mam doświadczenia z rozwojem duchowym? :-D W sumie to nie wiem, o co pytasz dokładnie. Też miałem zdarzenia, które otworzyły mi oczy, a później zacząłem szukać, na własną rękę. Czytałem różne księgi, z każdych brałem to co wartościowe, a to co wydawało się nie właściwe - odrzucałem. Aż w końcu trafiłem na swoją drogę.
Dark_Forces
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 17
Rejestracja: 2015-08-31, 15:21
Lokalizacja: Kosmodrom

Re: Proroczy sen...

Post autor: Dark_Forces » 2016-01-08, 02:06

``czyzo3`` Jakie książki polecasz? Pytam, bo ja teraz jestem na etapie czytania książek o Plejadianach, w sumie są takie książki, pani autor jest przekonana, że przemawiali przez nią Plejadianie właśnie. Barbara Marciniak - Ścieżka Mocy, całkiem wciągająca lektura. Jest tam np. o tym, że trzeba robić codzienne ćwiczenia, jak spoglądanie w lustro i powtarzanie słów: Kocham siebie. Jest też o tym, że trzeba odrzucać świadomie negatywne energie przychodzące, ponieważ, my ludzie jesteśmy istotami światła, nie ciemności. Co do wyborów sercowych mogę tylko powiedzieć, że co się stało to się już stało i nie wróci, nigdy nie ma pewności czy to była ta jedyna, czytając wszystko stwierdzam, że nie. Nie zauważyłam przywiązania do siebie nawzajem, a to jest najważniejsze, żeby się sobą nie znudzić po czasie i nie obrzydzać życia, poza tym szybko sobie ta osoba ``nowy nabytek`` znalazła.
Awatar użytkownika
czyzo3
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 161
Rejestracja: 2013-04-23, 00:25
Lokalizacja: Malbork

Re: Proroczy sen...

Post autor: czyzo3 » 2016-01-08, 23:13

Jak mówiłem, staram się nie polecać książek, gdyż każdy ma swoją drogę. Zaś książki o której piszesz nie czytałem, więc nie wypowiem się nic na ten temat. Ale jeżeli coś Ci pomaga - to rób to.

Natomiast odnośnie "wyborów sercowych" to spokojnie. Nie można mierzyć innych swoją miarą. A życie potrafi płatać niezłe figle.
Tyler_durden
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 13
Rejestracja: 2016-01-03, 01:14

Re: Proroczy sen...

Post autor: Tyler_durden » 2016-01-13, 01:20

Dzieki czyzo3 ;) wypatrzylem jeszcze tutaj na Paranormalium ksiazke Michael Newton - wedrowka dusz, nie powiem zaintrygowalo mnie... Na lubimyczytac.pl zbiera niezle recenzje!
Tyler_durden
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 13
Rejestracja: 2016-01-03, 01:14

Re: Proroczy sen...

Post autor: Tyler_durden » 2016-07-11, 10:08

domka93 pisze:sny bardzo czesto mi się sprawdzaja.. najgorzej gdy nie sa one mile i gdy komus zmoich bliskich przytrafia się cos zlego :(
Dlaczego więc nie ostrzegasz swoich znajomych?
Mnie kiedyś przyśniło się, że byłem na pogrzebie kumpla, bo miał wypadek w pracy (pracuje w delegacjach, ciężko). Zadzwoniłem do niego i ostrzegłem go.
Za jakiś czas facet dzwonił do mnie dziękując mi, bo uważał na siebie, i faktycznie miał wypadek, ale 'tylko' złamał sobie żebro. Za tydzień bawimy na kawalerskim innego kumpla ;)

Śniło mi się też, że jedna dziewczyna popełniła samobójstwo, widziałem klepsydry z jej imieniem i nazwiskiem, mówiłem przemówienie na jej pogrzebie (!!!) i to przez łzy. Słabo co znałem tą dziewczynę, ale miałem ją w znajomych na fb i wiedziałem że skrzywdził ją kiedyś facet... Odezwałem się do niej, powiedziałem jej o tym śnie i... tak się składa że związaliśmy się... i bez powodu mnie popierdoliła po miesiącu :) czyli znowu karma... Widać miałem misję ostrzec ją i pokazać że ona też potrafi skrzywdzić, co zapewne ją dowartościowało (?)
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4732
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Re: Proroczy sen...

Post autor: Ivellios » 2017-02-03, 22:11

Ja miałem ostatnio ciekawy przypadek. Śniło mi się mianowicie, że rozmawiam z przyjaciółką na Facebooku. W pewnym momencie dziewczyna pisze, że obawia się że jej kolega "chyba popełnił samobójstwo".

Sen ten na tyle mnie zaintrygował, że postanowiłem jej go opowiedzieć. I co się okazało? Kolega rzeczywiście miał problemy, które mogły zakończyć się tragicznie.

Kolega mianowicie musi się opiekować zniedołężniałym dziadkiem. Do tego masa różnych innych obowiązków, szukanie pracy, itd. Momentami nerwowo już nie wytrzymuje. Na dzień przed moim snem, kolega postanowił zafundować sobie "nirwanę" i połknął 11 opiatów. Zapomniał przy tym, że ma mocno obciążoną wątrobę, i połknięcie takiej ilości leków naraz może być niebezpieczne dla życia. Było naprawdę groźnie.

Na szczęście jednak, przeżył...
Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
Awatar użytkownika
Pandemonium
Administrator
Administrator
Posty: 728
Rejestracja: 2010-05-09, 17:52
Lokalizacja: Suwerenne Państwo.
Kontakt:

Re: Proroczy sen...

Post autor: Pandemonium » 2017-02-06, 15:41

Nawet nie zdajecie sobie sprawy ile informacji macie zapisane w bazie danych zwanej podświadomością. Nie ma tutaj nic paranormalnego.

Wiedziałeś o jego problemach i trudnościach, a kojarzenie prawidłowości jest typowo ludzką cechą.
呪い
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: BLEXBot Crawler [bot] i 0 gości