kontrola nad wiatrem

Odpowiedz


Rozwiąż zabezpieczenie reCAPTCHA.
Emotikony
:D :grin: :) :( :o :shock: :? 8) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :wink: :!: :?: :idea: :arrow: :| :neutral: :mrgreen: :diabel: :diabel2: :fuckyou: :one: :zly: :kosci: :sindbad: :fuckyou2: :mikolaj: :zdziw: :sylwester: :okulary: :galy:
Wyświetl więcej emotikon

BBCode włączony
[Img] włączony
[Flash] wyłączony
[URL] włączony
Emotikony włączone

Przegląd tematu
   

Rozwiń widok Przegląd tematu: kontrola nad wiatrem

Re: kontrola nad wiatrem

autor: IteratorZX81 » 2014-11-23, 22:26

Ćwicz, inaczej się nie da. Sam mówiłeś że dopiero za 10 razem ci się udało. Swoją drogą też coś takiego potrafię (bez nauki w astralu, tak jakoś pewnego razu przyszło), ale jestem cienki w tym, najwyżej umiem sprawić żeby słaba bryza powiała w gorący dzień czy ruszać krzakami. Zatrzymywać wiatru niestety nie umiem i udawało mi się tylko to na zewnątrz - może po prostu wystarczająco dużo cząstek powietrza musi być w ruchu żeby móc to kontrolować. Zresztą podobnie mam z ogniem - umiem kontrolować płomień świeczki, ale żeby zapalić świeczkę umysłem to nie.

Ja ćwiczyłem swoją zdolność zrzucając foliową torebkę z balkonu i próbując ją kontrolować, gdzie spadnie itd.

kontrola nad wiatrem

autor: Garest » 2014-02-22, 23:19

nauczylem się w astralu takiej zdolnosci ze wypuszczam zregulowana ilosc energi z palcy co powoduje wprawienie czasteczek w ruch obrotowy tworzac cos w stylu kuli energi
probowalem przeniesc te umiejetnosc w rzeczywistosc i nieumiem utrzymac kontroli nad obrotami by energia stala się widzialna badz tez zeby moc nia "uderzyc"
ostatnio z kolega szedlem wzdluz drogi wialo tak ze czapki z glow lataly stwierdzilem ze sproboje jeszcze raz co się okazalo wiatr calkowicie ustal gdzie 10 metrow dalej flaga wygladala jakby mialo ja wyrwac a ja czulem jak wiatr zbiera się i zatacza kola w mojej dloni gdy podszedlem do tej flagi opadla choc wszyscy wokol wygladali jakby latali z wiatrem .. ;D ktos wie moze jak ustabilizowac energie wiatru ??

Na górę