Spiritus familiaris

Odpowiedz


Rozwiąż zabezpieczenie reCAPTCHA.
Emotikony
:D :grin: :) :( :o :shock: :? 8) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :wink: :!: :?: :idea: :arrow: :| :neutral: :mrgreen: :diabel: :diabel2: :fuckyou: :one: :zly: :kosci: :sindbad: :fuckyou2: :mikolaj: :zdziw: :sylwester: :okulary: :galy:
Wyświetl więcej emotikon

BBCode włączony
[Img] włączony
[Flash] wyłączony
[URL] włączony
Emotikony włączone

Przegląd tematu
   

Rozwiń widok Przegląd tematu: Spiritus familiaris

autor: amciak » 2006-09-07, 01:15

wniosles, wniosles, dzieki!

autor: Mandy777 » 2006-04-21, 03:07

Opisy Carlosa Castanedy są co najmniej enigmatyczne, aby w pełni wyjaśnić Ci pojęcie sprzymierzeńca. I myślę, że takie pozostaną do czasu, aż się na niego(-nich) nie natrafi. Ale bardziej właściwie jest powiedzieć, że do czasu, aż się ich nie zauważy. Nie jestem do końca przekonany czy chodzi ci o ten rodzaj istot. Jednak z prezentowanych przez ciebie zdolności magicznych na to wynika. Posiadając sprzymierzeńca można przykładowo przenosić się na bardzo wielkie odległości, skakać w wzwyż i dal z niezwykłą zwinnością itd... Sprzymierzeniec jest zwykle niewidoczny, ponieważ może przyjąć dowolną formę. Może być dowolną istotą żyjącą jak i obiektem nie ożywionej materii, wedle swojego uznania. W środowisku ludzi zachowuje się jak ludzie, w środowisku zwierząt jak zwierzęta. Jednak zwierzęta są o bardziej wyczulone na te istoty, gdyż nie kierują się tylko i wyłącznie zmysłem wzroku. Potrafią bezbłędnie je rozpoznać. Jeśli są przyzwyczajone do ich przebywania zwykle nie uciekają, ale trzymają się od nich z daleka. Ludzie postępują podobnie. Jedyną metodą ich rozpoznania jest rodzaj aury jaką wytwarzają wokół siebie. Don Juan mówi, że "wyglądają dokładnie jak to, co właśnie udają. Kiedy widzisz, wszystko ma swój specyficzny sposób bycia. Tak samo jak ludzie. Natomiast sprzymierzeńców zobaczyć można jedynie w takiej formie, którą przybrali. Ta forma wystarczy, aby oszukać nasze oczy." Podobno pośród nas jest mnóstwo sprzymierzeńców. Jedynak ponieważ jesteśmy w stanie jedynie patrzeć nie zauważamy ich. Wejście w kontakt jest bardzo niebezpieczne i cechą charakterystyczną jest przerażający strach. Kontakt z taka istotą powoduje wyciągnięcie na wierzch najgorszej natury człowieka i czarownicy przed jego przystąpieniem przechodzą żmudną i trudną pracę nad sobą.

Dwa rozdziały przybliżą ci co nieco charakter tych istot ;)
Wewnęrztny Ogień - rozdział 6
Drugi krąg mocy - rozdział 3

autor: amciak » 2006-04-20, 23:07

jakie to opisy?

Mandy777

autor: Gość » 2006-04-20, 19:23

A może chodzi o sprzymierzeńca, takiego jak z opisów Don Juana :wink:

autor: Kura » 2006-04-19, 01:49

jestem icekawa, czy sprowadzaliscie kogokolwiek kiedykolwiek i czy spotkaliscie się z tymi nazwami.
mam nadzieje, ze nikogo/czego nie sprowadzilam, bo ostatnio boje się swoich wlasnych mysli, a co dopiero "innych"
z nazwami tez się nie spotkalam, ale to nie powinno dziwic, bo nawet gdybym się spotkala, to szybciutko bym je zapomniala - sa troszke za trudne jak na muj kurzy mozdzek
ale po przeczytaniu tematu, wydaje mi się, ze moze moze ci chdzic o mysloksztalt zwany bodajrze przez chaotow servitorem...? byl swegoczasu bardzo ladny artykul na GW, ale nie wiem, czy jest teraz dostepny, bo strasznie zaczeli ostatniu utrudniac na portalu...

autor: amciak » 2006-04-10, 21:29

nie chodzi mi o opiekuna, chociaz ta istota tym tez się zajmuje. tzn nie o takiego, ktory jest z nami od urodzenia.

spiritus familiaris (lac.) czy paredros (greka) to istota sprowadzona poprzez dzialanie magiczne. moze miec rozne zadania, ale jej rola to sluzenie czlowiekowi. i wlasnie spotkalam się z roznymi rytami. wieksosc dotyczy jasnowidzenia, ale sa tez takie, ktore maja niby sprowadzic istote dajaca moc chodzenia po wodzie, bycia niewizdialnym, zmieniania ksztaltow itd.

jestem icekawa, czy sprowadzaliscie kogokolwiek kiedykolwiek i czy spotkaliscie się z tymi nazwami.

Spiritus familiaris

autor: amciak » 2006-04-01, 15:15

co mozecie mi o tym powiedziec? chodzi o ducha opiekunczego? ducha - sluge? "ducha" :)

ps. prosze o zaniechanie wypowiedzi dotyczacych spirytusu :)

Na górę