Prąd z ludzi?

Odpowiedz


Rozwiąż zabezpieczenie reCAPTCHA.
Emotikony
:D :grin: :) :( :o :shock: :? 8) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :wink: :!: :?: :idea: :arrow: :| :neutral: :mrgreen: :diabel: :diabel2: :fuckyou: :one: :zly: :kosci: :sindbad: :fuckyou2: :mikolaj: :zdziw: :sylwester: :okulary: :galy:
Wyświetl więcej emotikon

BBCode włączony
[Img] włączony
[Flash] wyłączony
[URL] włączony
Emotikony włączone

Przegląd tematu
   

Rozwiń widok Przegląd tematu: Prąd z ludzi?

autor: Spock » 2007-08-20, 22:11

A co, gdyby taki pomysł, jak dynamo, wykorzystać do ocierania się powierzchni przy kołach pojazdów?
Tak przecież działa alternator w samochodzie: jedziesz i dynamo ładuje ci akumulator. Dzięki temu działa cała elektryka i zapłon.
nie prościej i dużo korzystniej jest pobierać energie poprzez baterie słoneczne?
Niestety nie. Baterie słoneczne mają zbyt małą wydajność w stosunku do powierzchni jaką zajmują.

autor: DragonFire » 2007-08-20, 21:54

Hm... To nie taki powinien być tytuł tematu... Bo to nie jest "Prąd z ludzi" - nie otrzymujemy go z człowieka/ciała, tylko z poruszania się obiektów po danej powierzchni.
Zastosowanie to miało by sens, gdyby umieścić taką podłogę z ruchomymi kafelkami np na zatłoczonych ulicach w mieście, albo w dyskotekach. Ale coś trzeba by też zrobić, by ta energia nie służyła tylko do zapalania LED (LED - Light Emitting Diode - dioda świecąca/elektrolimunescencyjna - a więc nie można napisać, że coś jest diodą LED, gdyż tak naprawde piszemy; dioda dioda... masło maślane... To tak a propos szczegółów :D).
A co, gdyby taki pomysł, jak dynamo, wykorzystać do ocierania się powierzchni przy kołach pojazdów? Można by od razu ładować akumulatory, bez potrzeby ładowania ich w ówczesny sposób.
A poza tym, nie prościej i dużo korzystniej jest pobierać energie poprzez baterie słoneczne?

Prąd z ludzi?

autor: Ivellios » 2007-08-01, 17:52

Dwóch studentów z Wydziału Architektury i Planowania Massachusetts Institute of Technology (MIT) opracowało nową technologię, dzięki której będzie można przetworzyć energię mechaniczną poruszających się w zatłoczonych miejscach ludzi na energię elektryczną.

Mechanizm Crowd Farm (Zatłoczonej Farmy) można by umieścić pod podłogą stacji metra. Pod naciskiem kroków tworzące go bloczki lekko by się obniżały. Ocierając się o siebie, generowałyby impuls elektryczny, tak jak dzieje się to w przypadku dynama w rowerze.

Pomysłodawcy urządzenia uważają, że powstający prąd warto wykorzystać do podświetlania znaków informujących o ilości energii wytwarzanej przez przepływający tłum. Chcemy, by ludzie zrozumieli bezpośredni związek między własnym ruchem a wytwarzaniem energii - wyjaśnia Thaddeus Jusczyk.

Crowd Farm nie zadziała w domu, ponieważ pojedynczy ludzki krok daje tylko tyle energii, by na moment rozświetlić 60-watową żarówkę. Cały tłum to jednak suma wielu takich kroków, a więc o wiele większa siła. Wykorzystując energię np. 28.527 kroków można zasilać przez sekundę cały pociąg. Z Zatłoczonej Farmy skorzystaliby również miłośnicy koncertów. W jaki sposób? Zwiększając natężenie ruchów, mogliby zwiększyć głośność muzyki.

Urządzenie przetestowano m.in. na stacji kolejowej i na otwartej przestrzeni w Turynie. Prototyp zamontowano w krzesełku. Ciężar ciała wprawiał w ruch koło zamachowe, co z kolei uruchamiało dynamo i powodowało zapalenie się diod LED. Graham wspomina entuzjastyczne reakcje ludzi, którzy po pierwszym zaskoczeniu kilkakrotnie siadali i wstawali, by obserwować zachodzące zmiany.

W przeszłości konstruowano już powierzchnie piezoelektryczne, ale Crowd Farm ma w zamierzeniu przedefiniować przestrzeń miejską. Wrażenie płynności, zmienności powinno zachęcać ludzi do aktywowania swojego otoczenia przez ruch.

Dzięki swojemu pomysłowi James Graham i Thaddeus Jusczyk wygrali już w tym roku jeden konkurs. Zdobyli bowiem pierwszą nagrodę w zawodach Zrównoważone Konstrukcje (Sustainable Construction) japońskiej fundacji Holcim.

Źródło artykułu
http://kopalniawiedzy.pl/wiadomosc_3692.html

Na górę