Succubs

Odpowiedz


Rozwiąż zabezpieczenie reCAPTCHA.
Emotikony
:D :grin: :) :( :o :shock: :? 8) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :wink: :!: :?: :idea: :arrow: :| :neutral: :mrgreen: :diabel: :diabel2: :fuckyou: :one: :zly: :kosci: :sindbad: :fuckyou2: :mikolaj: :zdziw: :sylwester: :okulary: :galy:
Wyświetl więcej emotikon

BBCode włączony
[Img] włączony
[Flash] wyłączony
[URL] włączony
Emotikony włączone

Przegląd tematu
   

Rozwiń widok Przegląd tematu: Succubs

Re: Succubs

autor: Pookie » 2011-08-24, 02:52

Z punktu widzenia laika:
Z racji, że nie udowodniono jeszcze istnienia/nieistnienia sukkubów jestem skłonna uwierzyć w istnienie takich stworków. Przy wysiłku jestem nawet skłonna uwierzyć, że 'niektórzy' miewają mniej lub bardziej urojone z nimi kontakty. :okulary:
Przy czym poczytałam sobie troszkę na ten temat - niestety, żadne magiczne i mityczne dzieła w me łapki nie wpadły więc musiałam ograniczyć się do bardziej przyziemnych dzieł traktujących o kulturze i mitologii. :D
Sukkuby i inkuby w kulturze pojawiają się już od czasów starożytnych. Są przedstawiane jako duchy atakujące nocą (nie zawsze podczas snu) i wykorzystujące swe ludzkie ofiary (czy to energetycznie, czy bardziej fizycznie poprzez wysysanie różnorakich płynów ze swych ofiar, czy to krwi czy nasienia) Mitycznymi stworami rodem z rejonów śródziemnomorskich podobnymi do sukkubów były na ten przykład Empuzy lub Lamie. Również te stwory wykorzystywały ludzi, konkretnie mężczyzn, i stosunki z takowymi miały również mieć charakter seksualny. Tyle jeśli o mitologię. Kolejny rozdział do tej historii dopisało chrześcijaństwo ze swoją wiarą w demony np.Lilith matką demonów która to miała jakoby nakłaniać mężczyzn do masturbacji (bądź czekać aż im samym przyjdzie ochota ;) ) i potem zbierać ich nasienie by pomnażać w ten sposób szeregi demonów. Wtedy to również sukkuby (jak i inkuby) stały się też wysłannikami diabła którzy to mieli nakłaniać do zaprzedania duszy diabłu.
Z tego co dalej przeczytałam istoty owe już od samego początku miały być 'ucieleśnieniem' pewnych zjawisk o również charakterze seksualnym, które to były trudne do zaakceptowania przez społeczeństwo, a tym bardziej same ofiary. Więc pod płaszczem owych demonów ukrywano kazirodztwo, gwałty, zdrady, ciąże pozamałżeńskie itp. Jak umordowany pan i władca na zamku wracał z krucjaty do żony w ciąży, której od 2 lat nie widział, a już tym bardziej nie 'odwiedzał' łatwo było zwalić winę na inkuba. :okulary:

Nie neguję niczyjej wiary w takie istoty. Nie wiem, nie widziałam, nie spotkałam. W gruncie rzeczy cieszy mnie to - nie wydaje mi się w żaden sposób przyjemnym obcowanie z widmowym kochankiem który mnie jeszcze do wycieńczenia doprowadzi.
Jeśli ktoś wywoływał i twierdzi, że mu się udało - gratuluję, czy to talentu czy po prostu wyobraźni. :diabel:

Re: Succubs

autor: kozakkzk » 2011-03-14, 22:14

Powiem tak , succuba przywołasz , uwięzisz w kręgu , jest co pooglądać , succubus cię dopadnie w OOBE , eh wolę nie być w twojej skórze , chyba że wyssiesz z niego energię , wtedy raczej nie będzie próbował cię zgwałcić ;)

Re: Succubs

autor: tak » 2011-01-14, 16:24

Sny są fajne. Nawet jeśli śnisz na jawie.. :kosci:

Re: Succubs

autor: speed070689 » 2011-01-14, 04:45

kaszunia1 pisze:z paraliżem widze że mniej więcej jesteś doinformowany... ale z tym gościem to sobie niezłe jajca robisz... niektórzy są łatwo wierni i być może, że ci uwierzą...

Z paraliżami się zgodzę, klasyczne paraliże senne, ale na mój nos to troszkę ubarwiłeś historię, czyć nie tak?

powiedz jak jest, nikt cie za to nie zgnoi.... przynajmniej ja...


Bardzo bym chciał żeby to była fikcja ale opisałem 100% jak było. Słyszałem że organizm sam produkuje sobie substancje która powoduje paraliże i przy tym halucyny. Pewnie ze mną i też tak było. endorfiny adrenalina i DMT to mieszanka wybuchowa. jeśli organizm naprodukuje za dużo to są takie odpały. Niektórzy sobie sztucznie wytwarzają DMT i podobno mają jazdy jak nie powiem co. Myśle że to co widziałem słyszałem to wytwór tylko i wyłącznie mojego mózgu poprzez odpowiednie pobudzenie go określonymi związkami które organizm sam jest w stanie wytworzyć. Szkoda że niestety odbija się to na psychice mojej i innych ludzi.
Osobiście uważam że nie ma żadnych sukkubów to nasz mózg i organizm robi nas poprostu w jajo a my nad tym nie panujemy

Re: Succubs

autor: kaszunia1 » 2011-01-14, 04:01

z paraliżem widze że mniej więcej jesteś doinformowany... ale z tym gościem to sobie niezłe jajca robisz... niektórzy są łatwo wierni i być może, że ci uwierzą...

Z paraliżami się zgodzę, klasyczne paraliże senne, ale na mój nos to troszkę ubarwiłeś historię, czyć nie tak?

powiedz jak jest, nikt cie za to nie zgnoi.... przynajmniej ja...

Re: Succubs

autor: speed070689 » 2011-01-13, 18:21

no to teraz wam szczęka spadnie co mnie nękało. Był okres czasu że sukkub nękał mnie w nocy. Nie wiedziałem co to chodziłem do 4 klasy. bałem się iść spać bo wiedziałem że znowu "TO" przyjdzie. W pokoju czułem czyjąś obecność. Często budziłem się w nocy sparaliżowany i nie mogłem się ruszyć. przestałem się tym przejmować bo to objawiało się tylko paraliżem i poczuciem wielkiego lęku. Serce waliło tak że nawet byłem w stanie je usłyszeć. Gdy nie zacząłem się tym przejmować i mniej bać zjawisko to ustało lecz na jakiś czas. Potem się przeproadziłem i był spokój. Do czasu... Nękało mnie to w gimnazjum ale bardzo bardzo rzadko i znowu był spokój. Chodząc do 3-4 klasy technikum powróciło... aż wkońcu zdarzało się to z 3 razy w tygodniu. Nie wiedziałem jak sobie poradzić. postanowiłem że poczytam lekturke na ten temat. Paraliże senne są naukowo udowodnione i towarzyszy temu np lęk duszności itd a nawet można mieć zwidy. Postanowiłem z tym walczyć. Najczęśćiej dopadało mnie to nad ranem koło 5 wtedy to budziłem się nie mogąc się ruszyć, towarzyszył temu lęk ale usilnie próbowałem ruszyć się nogami rękoma czy coś wykrzyczeć. czasami poddawałem się a czasmi miałem motywację żeby temu czemuś stawiać opór i gdy z całej swej siły woli z całej siły że tak powiem energetycznej (zaraz powiem o co chodzi) próbowałem się ruszyć , najczęściej nogami, to to "COŚ" odpuszczało po 10-15 sekundach i mogłem np wstać. Ta siła energetyczna to jest coś tak jakby fizyczna podczas walki z "tym" traci się energie i to dużo. To jest tak jakbyś wrócił po całym dniu z roboty a nawet gorzej. Pamiętam pewnego razu przebudzałem się w nocy z koszmaru tzn budziłem się ze snu a wracałem dorzeczywistości coś czułem że jest bardzo nie tak... i to naprawde bardzo... Śnił mi się koszmar na jawie nie wiem jak to nazwać.... siłowałem się z jakąś istotą na łóżku w sensie psychicznym i fizycznym z tego co pamiętam to podczas walki z tym to coś wydawało nienaturalne dźwięki tzn coś jak zwierze ale gorsze. to coś nie chciało odpuścić i ja też stąd dźwięki tej istoty. WYGRAŁEM ona odpuściła. Pewnie spytacie o wygląd jej. moge coś powiedzieć. więc była ciemna i leżała na moich nogach tak jakby z rozpostartymi krótkimi kończynami z przodu coś jak skrzydła. Głowa jak u mnicha, tzn postać ta była w ciemnym kapturze i nie widziałem twarzy. nie duża coś jak 2-letnie dziecko. Tyle pamiętam. To było coś przed czym miało nastąpić prawdziwe wydarzenie.... największemu wrogowi nie życze tego co zobaczyłem i przeszedłem pewnego dnia gdy znowu mnie zaatakowało... Obudziłem się nad ranem koło 5... nie mogę się ruszyć mam lęki... brzmi znajomo.... ale doszło do tego że coś ssało lub dobierało się do mojej szyi... nie ruszałem się bałem się i wtedy zobaczyłem to coś czego nigdy nie zapomne. W moim pokoju łóżko było ustawione na przeciwko telewizora i otóż do czego zmierzam... podczas paraliżu nie mogłem się ruszyć miałem głowe lekko przekręconą w prawą strone więc nie mogłem widzieć co z lewej mnie tak ssie i jak myślicie co zrobiłem? popatrzyłem w telewizor stojący naprzeciw mego łóżka. W odbiciu widziałem siebie leżącego a obok łóżka stał "Gość" około 190-200 cm miał bladą twarz wyglądał jak żywy nieboszczyk ubrany był w jakby długi płaszcz do ziemi z futra ten płaszcz miał jakby peleryne też z futra nie wiem jak to nazwać, ciemne włosy i stał prosto i patrzył się o dziwo tak jakby w telewizor jakby dawał mi do zrozumienia że on jest. zamkłem oczy ze strachu i usnąłem. nigdy to już nie powróciło ale miałem pare paraliży. gdy zacząłem z tym walczyć już nie przychodzi. Teraz powiem kilka faktów które miały miejsce jescze zupełnie wcześniej. Kiedy np wstawałem i mnie paraliżowało i walczyłem z tym i wygrywałem natychmiast usypiałem z braku sił do wstania. to przychodziło nawet i jeszcze raz i wtedy się przebudzałem i kiedy powoli drętwiałem natychmiast się zrywałem nie dając do siebie dostępu. czasami nie wiem z kąd budziłem się z przeczuciem że to na bank będe miał paraliż tak jakbym już wiedział i czuł, co ciekawe nawet podczas twardego snu... Raz się obudziłem ze snu ale nie otwierałem jescze oczu, byłem 100% świadomy i nagle coś powiedziało: Teraz TY jesteś następny... Nie wiem co to znaczyło ale to było jakiś czas po tym jak zobaczyłem tego dwumetrowego upiora przy łóżku. Nie przestraszyłem się jakoś. otworzyłem oczy i wstałem. od tamtej pory miałem z 3-4 paraliże i juz nie wraca. W dzieciństwie jescze też byłem w takim stanie że się obudziłem i miałem zamknięte oczy ale byłem świadomy i słyszałem okropny śmiech jakiegoś gościa który tak jakby wylatywał z mojego pokoju przez zamknięte okno. towarzyszyło temu fizyczne odczucie wiatru który przeleciał mnie po policzku i całej twarzy który wskazywałby że ta istota faktycznie wylatuje z pokoju zostawiając za soba jakby przeciąg. To tyle co chciałem powiedzieć. Co wy o tym myślicie miał ktos taką przygodę ? bo naprawde wątpie jestem zdrowy 100% nie miejcie mnie za psychola

Re: Succubs

autor: Chantelle » 2011-01-07, 15:49

Nikt tego nie stwierdzi . Jedni wierza drudzy nie i zadnym nic nie przetlumaczysz ;)

Re: Succubs

autor: kaszunia1 » 2011-01-02, 20:35

Chantelle pisze: Ciezko na sto procent stwierdzic , czy mialo się z nim do czynienia , czy to tylko urojenie. Jedni uwierza , drudzy wytlumacza bardzo rzeczywistym snem, z ktorego nie beda chcieli się budzic :)
Może zacznijmy od stwierdzenia czy duchy w ogóle istnieją? Można w ten sposób rozumować, że większość zdarzeń paranormalnych to sen... ;p

Re: Succubs

autor: Chantelle » 2010-12-29, 15:38

Istnieje teoria , zeza kazdym razem jak mamy mokry sen, Succubus/incububos , zywi się nasza energia ;)
Ciezko na sto procent stwierdzic , czy mialo się z nim do czynienia , czy to tylko urojenie. Jedni uwierza , drudzy wytlumacza bardzo rzeczywistym snem, z ktorego nie beda chcieli się budzic :)

Re: Succubs

autor: Darnok » 2010-12-29, 14:14

Po pierwsze - astral nie jest światem równoległym. To tylko inny poziom. To zbiór danego "czegoś" w tej samej czasoprzestrzeni. Zobacz, to tak jakby wziąść wszystkie fale radiowe i nazwać to "poziomem radiowym", a wszystkie fale podczerwone "poziomem podczerwonym".
Kłopot w tym, że promieniowanie podczerwone, to tylko inna długość fali, chociażby radiowej. Ujarzmiliśmy to i zbadaliśmy prawie pod każdym względem. O tym magicznym astralu tego nie powiesz. Przykład nietrafiony
Czasoprzestrzeń wypełniają różne "rzeczy". Jest materia, jest energia zmieszana z materią, znana fizykom (np. energia świetlna = czysta energia + fotony(materia) ).
chodzi o to że oprócz tego istnieją tam też myśli, uczucia i z nimi też energia może się mieszać.
Zrobiłeś klasyczny przykład manipulacji szarlatańskiej- źle zrozumiałeś (bo tylko ci, co zarabiają to rozumieją, ale dalej kłamią) ten cały hałas z energią i włożyłeś do niego energię mentalną by się uwiarygodnić. Energia jest tożsama materii, a astral nie.
Chodzi o to, fakt, że oprócz tego istniją tam też myśli, uczucia i z nimi też energia może się mieszać.
Myśli i uczucia to połączenia neuronów i prąd przez nie płynący. To o wiele bardziej złożone bramki logiczne jak w komputerze. Nie ma tam żadnej energii mentalnej, z którymi miałoby się coś "mieszać", zresztą te Twoje "mieszanie" od którego zacząłeś (podając naukowy przykład- foton), to mechanika kwantowa- sam nie czuję się na siłach, by to tłumaczyć, bo nawet z tego nie byłem uczony, ale to żadne "mieszanie". Moja niewiedza jednak nie jest dowodem na to, że masz rację, bo sam się nią popisałeś i mniemam, że w większym stopniu :)
Ps. Przyznaj, że na poczekaniu to wymyśliłeś? ;]
Po drugie - wasza aparatura, opiera się na wykrywaniu rzeczy fizycznych, składających się z czastek elementarnych. Rzeczy posiadających materię. To dlatego wszystko co niefizycznej jej umyka. Nie ma materii, nie ma odczytu.
Gdyby było z energii, to by zostało wykryte. A jeżeli to czarna materia, to jak już pisałem ostatnio, nie macie na nią żadnego wpływu i to wasze urojenia, bo setki naukowców i miliony dolarów nie mogą zostać zastąpione przez jednego gościa, co się za maga podaje i ma taką wspaniałą wrażliwość na świat magiczny (nie piszę o Tobie- tak uogólniam).

Re: Succubs

autor: Arek » 2010-12-29, 03:19

Kaszunia, moje odczucia???
Każdego dnia gdy się budzę i pomyślę o tym co mi się śniło to mam inny pogląd na to :D , przy ciekawych snach oczywiście jestem zafascynowany i chciałbym żeby się taki wydarzył, a potem mam znów taki sen jak w tym roku w którym moja córka utopiła się w stawie i człowiek budzi się z przerażeniem.
Sny mają to do siebie że są WSZYSTKIM, mają absurdalne treści ale niekiedy pomagają, stare przysłowie mówi "że jak masz problem to się z nim prześpij", już nieraz podczas snu ludzie dostawali odpowiedzi na nurtujące ich pytania.
A co do succubów, nie wiem, nigdy tego nie zaznałem, wiąc nie potwierdzę i nie wykluczam

Re: Succubs

autor: kaszunia1 » 2010-12-28, 17:06

tak wiara jest plastyczna , ale pytam właśnie o twoje odczucia,

Re: Succubs

autor: NightRaven » 2010-12-28, 14:16

Darnok pisze:Nie odnaleziono śladów świata równoległego, a mamy tak czułą aparaturę, że wykrywamy konkretne źródła promieniowania z innych galaktyk.
Po pierwsze - astral nie jest światem równoległym. To tylko inny poziom. To zbiór danego "czegoś" w tej samej czasoprzestrzeni. Zobacz, to tak jakby wziąść wszystkie fale radiowe i nazwać to "poziomem radiowym", a wszystkie fale podczerwone "poziomem podczerwonym". Czasoprzestrzeń wypełniają różne "rzeczy". Jest materia, jest energia zmieszana z materią, znana fizykom (np. energia świetlna = czysta energia + fotony(materia) ). Chodzi o to, fakt, że oprócz tego istniją tam też myśli, uczucia i z nimi też energia może się mieszać. Te "rzeczy" z kolei są pozbawione materii, nie składają się z cząstek elementarnych. Dlatego są "niefizyczne". Cały ten niefizyczney "stuff" zwany jest właśnie poziomem niefizycznym, czy astralnym. Ale to wszystko jest ta sama przestrzeń, ten sam czas. To NIE jest świat równoległy.
Po drugie - wasza aparatura, opiera się na wykrywaniu rzeczy fizycznych, składających się z czastek elementarnych. Rzeczy posiadających materię. To dlatego wszystko co niefizycznej jej umyka. Nie ma materii, nie ma odczytu.

Re: Succubs

autor: tak » 2010-12-28, 03:06

Kto wierzy w sukkuby?

Dzisiaj wierzę, jutro nie wierzę - albo na odwrót - co za różnica? Skoro "wiara" jest plastyczna..
Czasem wierzę, czasem nie wierzę..
  • To tak jak gdyby zapytać "Czy chodzisz na nogach?"

    Tak, chodzę. Zdarza mi się chodzić na nich dość często.
    Nie, nie chodzę. Teraz siedzę w miejscu i jeszcze tu posiedzę.

    ..ale właściwie to o kiedy pytasz!?

Co to za różnica, czy pracuję z demonem, z umysłowym myślokształtem, czy z senną halucynacją? Jeśli dopasuję właściwe metody do wybranego wiarą kontekstu to niezależnie od wybranej "prawdy" (której swoją drogą nie ma, bo do wyboru są jedynie różne kłamstwa!) mogę pracować z tym samym "czymś", ale na zupełnie innej płaszczyźnie..


Nie ma różnicy jak to nazwiesz. Jeśli poczujesz się lepiej nazwij to "projekcją głodnego umysłu"..

Re: Succubs

autor: Arek » 2010-12-28, 02:08

Raczej nikt z nas zebranych nigdy nie miał do czynienia z succubami i dlatego nikt z nas przysłowiowo nie " włoży ręki w ogień".
Nie wiem czy umiesz czytać w moich myślach dlatego rozwinę to trochę:
Tylko ludzie którzy doświadczyli czegoś takiego będą się bić w piersi i przysięgać że to prawda. Faktycznie mogli coś przeżyć, tylko pytanie pozostaje , co to było?, wytwór wyobrażni?, jakaś choroba mózgu?, czy jakiś inny mało znany faktor który doprowadził do takich doznań?

Re: Succubs

autor: kaszunia1 » 2010-12-27, 23:04

Nie patrzyłam na to z tego punktu widzenia Arek... Jednak powiedzmy sobie szczerze, kto z tutaj zebranych wierzy w subkuby

Re: Succubs

autor: Arek » 2010-12-27, 02:58

Oczywiście tak może być.
Ale , jak i rzeczywistość wpływan na układanie się snu , czemu zaprzeczyć nie można tak i bajki i wymyślone historie także wpływają na sen. Nie ma sią co czarować, niektóre sny są tak absuralne że nie mają nic z rzeczywistością wspólnego.
Dlatego myślę że szansa na to że succuby istnieją jest mniejsza niż 50% , jest mała ale jest. Jeżeli mój mózg w czasie snu przerabia wydarzenia z dnia poprzedniego to i także jest taka możliwość że spotkanie z succubą jest czymś co naprawdę mogło zaistnieć

Re: Succubs

autor: kaszunia1 » 2010-12-26, 22:23

Mózg ustala całokształt świata jaki widzimy... Podobnie jak z obe , moim zdaniem to oszukiwanie w pewien sposób świadomości i wtedy różne beczki się dzieją, jak sobie człowiek za dużo wyobraża... Z subbkubami może być podobnie...

Re: Succubs

autor: Arek » 2010-12-26, 03:06

Ja także nie posiadam "zmyslu paranormalnego" i ja także nie posiadam "malucha 126p" z opisów ludzi co mieli takie nocne mary albo z opisów mojego taty co miał "malucha" można się dowiedzieć różnych doświadczeń.
Wiarygodne żródła????
Takich chyba nie ma, przynajmniej ja takich nie znalazłem, ale co są w takim przypadku wiarygodne żródła??. Wszystko opiera się na mitach, legendach i tylko zeznaniach ludzi którzy coś takiego doświadczyli.
A co za tym stoi?????. Tego także nie wiemy, być może nasz umysł, różne psychiczne choroby???, tego nie wiemy, są spekulacje, Darnok wyżej podał linka, być może to jest możliwą odpowiedzią....., oddaję się lekturze Darnoka...


pozdrowienia świąteczne

Re: Succubs

autor: Darnok » 2010-12-25, 15:33

Nieistnienie astralu?
Piszecie, że uprawiacie z nimi seks, że opętują Was, że straszą, że biją itd.
Nie odnaleziono śladów świata równoległego, a mamy tak czułą aparaturę, że wykrywamy konkretne źródła promieniowania z innych galaktyk. To jest spojrzenie obiektywne, teraz przejdźmy do subiektywnych spraw. Od dawna wiadomo, że to mózg decyduje o tym, jaki jest nasz świat wkoło. Moglibyście powiedzieć, że to czarna materia i energia, ale to by było absurdalnie śmieszne, bo naukowcy wydają na to miliardy, a Wy, potężni magowie abrakadabra potraficie ją w coś przekształcić. Jeżeli ktoś widzi duszki i jest pewny ich istnienia oznacza to, że owa osoba została do tego przekonana i że człowiek o większej charyzmie "wpoił" daną ideę do mózgu człowieka. Teraz duchy są bardzo rzeczywiste i straszą nas po nocach i dotykają.

Oglądnij oba odcinki- w drugim jest podejmowana kwestia boska.

Na górę