Aleister Crowley zwany Bestią

Odpowiedz


Rozwiąż zabezpieczenie reCAPTCHA.
Emotikony
:D :grin: :) :( :o :shock: :? 8) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :wink: :!: :?: :idea: :arrow: :| :neutral: :mrgreen: :diabel: :diabel2: :fuckyou: :one: :zly: :kosci: :sindbad: :fuckyou2: :mikolaj: :zdziw: :sylwester: :okulary: :galy:
Wyświetl więcej emotikon

BBCode włączony
[Img] włączony
[Flash] wyłączony
[URL] włączony
Emotikony włączone

Przegląd tematu
   

Rozwiń widok Przegląd tematu: Aleister Crowley zwany Bestią

autor: Darnok » 2008-06-17, 23:21

Powinniśmy zakończyć w klimacie spokoju i przyjaźni :).

autor: Darnok » 2008-06-16, 12:41

Skąd wiesz?

Kto Ci o tym powiedział?
Jestem katolikiem, dla mnie to, że Jezus leczył jest oczywiste.
Starasz się dostrzec w postaci Aleistera Boga, stojącego na równi z tym który siedzi w Twojej katolickiej umysłowości i jest to faktycznie antagonistyczne a-myślenie, współczuje Ci biedaku... starając się myśleć musiałeś na prawdę cierpieć. Oszczędź nam wszystkim bólu i już nie mów o konwulsjach swoich pędów mentalnych, hm? :)

Że co!? cytując mnie ma Pan na myśli moje słowa, czy tylko kontekst? sugeruję poczytać trochę, może zacząć od książeczek, by potem wrócić na forum i jednak doczytać to z sensem. Co do masochizmu intelektualnego, to akurat nie powinien Pan tego pisać, zwłaszcza po takim poście...
Może jednak powtórzę wszystko, co pisałem w przyjaźniejszy sposób- nie jestem sadystą.

Crowley NIE jest dla mnie Bogiem. Jest dla mnie sekciarzem, wierzę w Jezusa, nie neguję innych mesjaszy, ale w nich nie wierzę. Czasami zastanawiam się skąd biorą się tacy ludzie, którzy po jednym poscie robią tak daleko idące (i głupie) wywody...

autor: hanif » 2008-01-19, 01:21

Crowley nie ale Elvis miał wiele

autor: Darnok » 2008-01-18, 21:19

hanif, No właśnie, tak więc nie rpzeinaczaj moich słów, jeżeli dla Ciebie to "ktoś" to super, odnosząc się do twojego posta to na pewno zrobił o wiele mniej niż Papież. Czy Crowley miał udokumentowany przypadek uzdrowienia kogoś?

autor: hanif » 2008-01-18, 01:20

nie mam pojęcia kim był/jest dla niektórych i nie obchodzi mnie to za bardzo
i nijak ma się stworzenie systemu magicznego do bycia bogiem- chyba że mówimy tu o przebóstwieniu (magicznym oświeceniu) i tu to ani ty ani ja nie jesteśmy kompetentni by dywagować kto tego dokonał a kto nie
poza tym to kwestia "tunelu rzeczywistości"- dla ciebie fakt że ktoś sięga po środki psychozmieniające jest dyskwalifikacje- dla mnie wcale
dla jednych wojtyła wielkim papieżem był i wzbudza zachwyt i uwielbienie dla mnie był demonem który wyrządził polsce masę szkody
kwestia tego co jest dla kogo wartością

autor: Darnok » 2008-01-17, 18:23

hanif, Nie. Inaczej. Powoli, byś zrozumiał.Napisałeś, że nie jest dla Ciebie bogiem, ale stworzył system magiczny. Czyli jednak dla niektórych był bogiem, alfa magiem itp. Przeczytaj teraz wcześniejszy post pod takim kontem i nie przegap żadnego słówka!

autor: hanif » 2008-01-16, 01:19

ok
czyli Ty twierdzisz że był bogiem
a ja że nie
czy tak?

autor: Darnok » 2008-01-15, 15:36

hanif, Twierdzisz, że nie byłbogiem, jednak stworzył system mistyczny. Czyli miał moce większe od normalnego człowieka (w jego mniemaniu). Idąc dalej takim tokiem myślenia dochodzimy do wniosku, że jednak dla niektórych tym bogiem był, bo chciał nim być.

autor: hanif » 2008-01-15, 00:26

gwoli ścisłości-
nie napisałem że Crowley był bogiem a że był "wyjątkowa postacią"
moim zdaniem Wielką i fascynującą
a najważniejszym dla mnie argumentem jest tutaj mojE beSpośredniE doŚwiAdczEnie związane z tworzonym przez niego systemem mistycznym

autor: Darnok » 2008-01-14, 21:21

hanif, To, że ktoś zrobił więcej, niż szary człowieczek, nie znaczy, że jest Bogiem. Ja osobiście nie mam kapliczki Martyny Wojciechowskiej w pokoju.
azywał wszelkie możliwe narkotyki, mnóstwo pisał, uprawiał seks częsciej niż większośc ludzi
Tak, przecież to cechy Boga. To, że ktoś bierze narkotyki to nie jest żaden rodzaj odwagi- to głupota i pokazanie, jak słaby był i podatny na tego rodzaju zagrożenia. Co do jego nauk to już się wypowiedziałem- zostały stworzone, ponieważ był popyt i podaż.

autor: hanif » 2008-01-14, 01:10

urzekło mnie to "Budda gdzieś tam w zaświaty wszedł"
no jak każdy człowiek- kiedy umarł
Jezus leczył- no tak twierdzą księgi napisane przez wyznawców
to samo można napisać o Crowleyu a i o każdym innym
Crowley był bez wątpienia wyjątkową postacią
świadczy o tym chociażby to jak ogromny wpływ wywarł na współczesna kulturę i jakie emocje wywołuje (co widać chociażby po tej dyskusji)
podróżował po całym świecie, był świetnym szachista i himalaistą (wytyczony przez niego zimowy szlak na K2 został pokonany dopiero w latach 70-tych, notabene przez Polaków), zazywał wszelkie możliwe narkotyki, mnóstwo pisał, uprawiał seks częsciej niż większośc ludzi, stworzył i zreformował kilka organizacji (m.in. Towarzystwo przyjaciól Buddyzmu- pierwszą buddyjska organizację nowozytnej europy)- tym co zrobił mozna obdzielic kilka osób a ich zycie i tak byłoby intensywne i pracowite. A miał tyle samo czasu co ja. I każdy z nas.
Stworzył tez moim zdaniem jeden z niewielu kompletnych systemów. System który znakomicie działa- sprawdzałem. Tak jak działają systemy i nauki przekazane przez innych Agentów Inteligencji.
Tym co mnie u Crowleya najbardziej jednak zainteresowało i przyciągnęło do jego nauk było to, ze są one praktycznie współczesne. O ile o Posłańcach Absolutu z dawnych czasów wiemy z pism ich wyznawców i różnych legend to życie i dzieło Mistrza Theriona są opisane dokładnie przez niego samego i jemu współczesnych i możemy spotkać ludzi którzy bezpośrednio od Niego czerpali.

autor: Darnok » 2008-01-11, 11:17

The Little One, To radze trochę poczytać, Budda medytował pod drzewem, gdy osiągnął wszystkie możliwe stany, wtedy dopiero został oświecony. I o nie metafora, a przydomek, tak, jak Krzywousty, wiesz? :)

autor: The Little One » 2008-01-10, 22:49

Leczenie takie nieosiągalne jest dla człowieka? xD
A Budda nie "wszedł w zaświaty", tylko zwyczajnie był Oświecony - to taka metafora, wiesz? (;

autor: Darnok » 2008-01-01, 13:21

Jezus potrafił leczyć, Budda gdzieś tam w zaświaty wszedł. Wystarczy poczytać.

autor: The Little One » 2007-12-30, 01:31

Jednak oni wg. zapisów dysponowali jakąś mocą
Łohoho, tu chyba jednak zbyt małymi informacjami operujesz, żeby się wypowiadać.
Takie mieli moce, jak każdy światły człowiek.

autor: Darnok » 2007-12-26, 13:54

Przed nim byli Jezus z Nazaretu, Budda, Mahomet etc etc
Jednak oni wg. zapisów dysponowali jakąś mocą, Aleister co najwyżej może komuś wmówić, że wyleczył go z raka.

autor: The Little One » 2007-12-26, 01:23

On jest kolejnym takim ludkiem.
Dokładnie! ;D
Przed nim byli Jezus z Nazaretu, Budda, Mahomet etc etc (;

autor: Darnok » 2007-12-25, 20:13

Nerona, ale za czasów Crowleya nie wiedziano o tym.
Mimo wszystko pewnie ten potężny "byt" powiedział Crowleyowi, że jest bestią, a więc to kolejny dowód na to, że ten człowiek to kolejny twórca sekty. Każdy taki twórca jest wyjątkowy, dlatego ludzie za takimi podążają. On jest kolejnym takim ludkiem.

Na górę