aparat fotograficzny - zdjecia poprzedzające śmierć .

Odpowiedz


Rozwiąż zabezpieczenie reCAPTCHA.
Emotikony
:D :grin: :) :( :o :shock: :? 8) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :wink: :!: :?: :idea: :arrow: :| :neutral: :mrgreen: :diabel: :diabel2: :fuckyou: :one: :zly: :kosci: :sindbad: :fuckyou2: :mikolaj: :zdziw: :sylwester: :okulary: :galy:
Wyświetl więcej emotikon

BBCode włączony
[Img] włączony
[Flash] wyłączony
[URL] włączony
Emotikony włączone

Przegląd tematu
   

Rozwiń widok Przegląd tematu: aparat fotograficzny - zdjecia poprzedzające śmierć .

Re: aparat fotograficzny - zdjecia poprzedzające śmierć .

autor: ross2 » 2009-02-20, 15:00

pewnie, ze podam. JA jezdze na wózku elektrycznym bo pomaga mi w codziennym życiu. wyjezdzam z domu rozumiesz??. Bardzo dzięki za odpowiedz.

Re: aparat fotograficzny - zdjecia poprzedzające śmierć .

autor: ScrEam_ScaRy_Gho$t » 2009-02-19, 23:59

Jeśli chcesz podaj mi swoje gg na Prywatnych wiadomościach (PW) ja to stwierdzę dla Ciebie... Znaki ?hm...
Np. coraz bardziej z czasem bliższym śmierci pojawiający się dany "znak" dokładnie niewiem...
Jakiś znak po prostu... który widać coraz bardziej po pewnym czasie...
Kiedyś czytałem, to pewna kobieta robiła sobie sama zdjęcie przez równy rok, i co miesiąc koło niej pokazywała się twarz jej ojca, najpierw oczy , potem kontury ,itd dodam do tego że Tatuś jej zmarł w tą samą datę CO ONA ZMARLA ROWNY rok Po jego śmierci...
A cóż to za "elektryczny Wózek " ? ;]

Re: aparat fotograficzny - zdjecia poprzedzające śmierć .

autor: ross2 » 2009-02-19, 17:59

Pewnie ze rozumiem. :) a możesz konkretnie opisać te znaki?? . Na moich zdieciach nic nie ma szczególnego choć się nie przypatrywałam im. Dzięki Wam i temu forum rozwiewam wątpliwości. Jeszcze jak jesteśmy przy aparacie to jak myślicie można uwiecznić ducha na zdjęciu??. Ja zamierzam elektrycznym wózkiem pojechać do pewnej miejscowości, gdzie na mostku ujawia się dusza topielca. Tam osiedla wybudowali na ludzkich szczątkach i sa przeróżne historie. Postanowiłam wziąść aparat i przejade się moim wózkiem.

Re: aparat fotograficzny - zdjecia poprzedzające śmierć .

autor: ScrEam_ScaRy_Gho$t » 2009-02-19, 01:01

Chodzi mi o zobaczenie "znaków" na fotografiach wykonanych w ciagu iluś tam godz,dni,tygodni przed śmiercią tego owego człowieka...
O takich przypadkach czytałem kiedyś , ale to też na 100% nie stwierdzone , bo sprawe porzucili a tam było kilkadziesiąt przypadków takich praktycznie samych.
Dlatego o tym wspomniałem , już ROSS2 troszkę rozumiesz o czym mówię ? :)

Re: aparat fotograficzny - zdjecia poprzedzające śmierć .

autor: ross2 » 2009-02-18, 16:33

na pewno zbieg okoliczności. Mnie refleksja przyszła 9 lutego i dlatego napisałam taki temat. Moze miałam byś świadkiem i wykonawczynią takich zdjęć. Chciałam podzielić się tym . Zainteresowałeś mnie Agapit , czy można zobaczyć śmierć w aparacie??. A to Crowleya, ze nie Twoja wina, ze Twój dziadek zmarł po zdjęciu. Nie napisałam, żeby się obwiniać lub pobudzać innych to winy. Tylko, ze ten zbieg okoliczności jest bardzo dziwny i zastanowiło mnie to.

Re: aparat fotograficzny - zdjecia poprzedzające śmierć .

autor: ScrEam_ScaRy_Gho$t » 2009-02-18, 01:30

Jeśli już to Ona nie wywołuje śmierci tym aparatem...
Jak już to może ją jakoś zobaczyć.
Ale jeśli nie , to zbieg okoliczności.
Co ma aparat do tego ? bo nie rozumiem

Re: aparat fotograficzny - zdjecia poprzedzające śmierć .

autor: Vozone » 2009-02-17, 12:48

Przykro mi z powodu śmierci Twoich bliskich... :(
Ale jak dla mnie jest to czysty zbieg okoliczności, ze ty robiłeś to zdjęcie... i zmarli...
Wiem co zapewne czujesz ale nie masz wpływu na takie rzeczy
Bardziej mnie zastanawia fakt, że to byli bracia...
Którzy zmarli po zrobieniu zdjęcia.

Re: aparat fotograficzny - zdjecia poprzedzające śmierć .

autor: ScrEam_ScaRy_Gho$t » 2009-02-17, 02:08

Grzecznie mówiąc - to naprawdę ROSS2 nie ma nic wspólnego z drugim...
Jeśli by na tych zdjęciach coś było, jeśli śmierć nastąpiła by np. w ciągu 48h czy coś, czy np. taka sytuacja powtórzyła by się na kimś innym po tylu godz co wcześniejsza , wtedy można by było na to spojżeć inaczej...

Re: aparat fotograficzny - zdjecia poprzedzające śmierć .

autor: Crowley » 2009-02-10, 01:38

Mój dziadek umarł, a ja mu 5 lat wcześniej zrobiłem mu zdięcie... to moja wina!
A tak serio to nieobwiniaj się.
PS: twój brat, to umie pocieszyć.

Re: aparat fotograficzny - zdjecia poprzedzające śmierć .

autor: cleric » 2009-02-10, 01:31

no ok, ale wujek umarł po pol roku od zrobienia zdjecia... wybacz, nie widze tu sensu.

Re: aparat fotograficzny - zdjecia poprzedzające śmierć .

autor: Crowley » 2009-02-10, 00:12

Nie chciałem Cię urazić, tylko nie zrozumiałem przesłania. Mi nic takiego się nie przydarzyło.

Re: aparat fotograficzny - zdjecia poprzedzające śmierć .

autor: ross2 » 2009-02-10, 00:04

zastanawiało mnie, czy z Was tez coś takiego spotkało???. Pomyślałam, ze na tym forum założę taki temat .

Re: aparat fotograficzny - zdjecia poprzedzające śmierć .

autor: ross2 » 2009-02-09, 23:54

Crowley nie twierdze niczego takiego tylko takie refleksie naszły , ze to mnie spotkało podwójnie . Nie wiedziałam, gdzie podzielić się tym. Jeśli chcecie to zamknijcie to nie pogniewam się. a ty małes takie sytuacje??. Aparat nie był ten sam tylko dwa rożne.

Re: aparat fotograficzny - zdjecia poprzedzające śmierć .

autor: Crowley » 2009-02-09, 23:37

Czy ty twierdzisz, że tem aparat zabija?
Jak tak, to wszyscy którym zrobiłaś zdięcie, już by nieżyli.

Re: aparat fotograficzny - zdjecia poprzedzające śmierć .

autor: ross2 » 2009-02-09, 23:36

chodzi mi o to, ze po zrobieniu zdjęć aparatem za niedługo umarli moi wujkowie. Mój brat gada, ze może zaklinam dusze robiąc zdjęcia i potem umierają??. Możecie zamknąć temat, ja tylko chciałam podzielić się moimi przemyśleniami. Dwa zdjęcia po czym nastąpiła śmierć. Czy wy tez tak mieliście zrobiliście komuś zdjęcie i ktoś wkrótce umarł???.

Re: aparat fotograficzny - zdjecia poprzedzające śmierć .

autor: cleric » 2009-02-09, 22:05

przykro mi z powodu wujka, ale nie rozumiem tego tematu. cos bylo na tych zdjeciach niezwyklego? jesli nie to temat do zamkniecia

aparat fotograficzny - zdjecia poprzedzające śmierć .

autor: ross2 » 2009-02-09, 21:25

Chciałam podzielić się moimi obserwacjami związane robieniem zdjęć bliskim aparatem cyfrówką . Pierwsze zdjęcie zrobiłam mojemu Wujkowi na imprezie Wielopolandii zawsze co roku organizują . Robiłam zdjęcie Wujkowi, który był strażakiem i był ubrany. Jeszcze gadałam z nim, śmiałam i nie miałam w świadomości, ze to może być ostatnie spotkanie??. Za dwa tygodnie zmarł[*]. Gdy oglądam zdjęcie na którym on jest rozpromieniony to zal ściska , że go nie ma . To było sierpień 2006. Nic by nie było dziwnego , gdy za 2 lata się nie powtórzyło. W lipcu 2008 byłam na weselu u kuzynki . Tam jak każdy z gości robiłam zdjęcia i uwieczniłam na jednym z nim Wujka z Ciocią. Po 6 miesięcy, czyli wczoraj 8 lutego 2009 Wujek zmarł [*]. Czyli też zdjęcie w tej sytuacja , jak i prawie 2 lata temu poprzedziły przed samą śmiercią :( . Wujkowie sa bracia. Wierzę , ze to zbieg okoliczności, ale czuję bardzo, ale to bardzo dziwnie . Obie historie są świeże zwłaszcza ta ostatnia. Czy Wy mieliście takie przeżycia??. Bardzo trudno BYĆ takim świadkiem. Takie zdjęcia są bezcenne .

Na górę