Wasze koszmary senne...

Odpowiedz


Rozwiąż zabezpieczenie reCAPTCHA.
Emotikony
:D :grin: :) :( :o :shock: :? 8) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :wink: :!: :?: :idea: :arrow: :| :neutral: :mrgreen: :diabel: :diabel2: :fuckyou: :one: :zly: :kosci: :sindbad: :fuckyou2: :mikolaj: :zdziw: :sylwester: :okulary: :galy:
Wyświetl więcej emotikon

BBCode włączony
[Img] włączony
[Flash] wyłączony
[URL] włączony
Emotikony włączone

Przegląd tematu
   

Rozwiń widok Przegląd tematu: Wasze koszmary senne...

Re: Wasze koszmary senne...

autor: Angelique Papillon » 2008-12-24, 15:26

Mi ostatnio śnił się dosyć dziwny sen. Był on osadzony w rzeczywistości gry komputerowej. Biegłam przez jakieś chmurki i muchomorki :P (coś jak w grze Mario) razem z moja koleżanką. Ścigałyśmy się. Na końcu snu ona uśmiechnęła się do mnie a jakiś głos w tym śnie powiedział: Ona gra nie fer. Tylko tyle - a jednak wywarło to na mnie dosyć duże wrażenie (mam nadzieję że sen nie jest proroczy albo coś)

Re: Wasze koszmary senne...

autor: ewe » 2008-12-10, 22:14

hm...moje koszmary czesto sa dziwne
uciekam przed czyms lub gonia mnie bandziory,ale zawsze kiedy maja mnie dogonic to się budze
ostatnio mialam maly awans w śnie^^
gonil mnie wampir na gore i gdy juz bylam na gorze to wyobrazilam sobie ze latam i spadlam powoli w dol i lece lece...xD
to chyba bylo ld bo potem zaczelam wkladac glowe w sciany i wyciagac:D

Re: Wasze koszmary senne...

autor: Zaara » 2008-12-10, 00:16

Ja zazwyczaj pamiętam sny...ogólnie rzecz biorąc większość z nich to koszmary, albo takie...koszmarki ;)

Dzisiaj np. śniło mi się, że byłam w szkole i gadałam z jednym kolesiem...wiedziałam, że jest wampirem (lol), a on powiedział, że nie jest jedyny w tej szkole.
Później gadałam z koleżanką, o której on też wspominał. Drażniłam się z nią, że zrzucę jakiś szklany nóż ze schodów. Wyślizgnął mi się, a ona zaczęła coś syczeć, że nie powinnam się niczego dowiadywać o wampirach. Myślała, że kogoś zabiłam. Uciekłam do szkolnej toalety :P Schowałam się w kabinie. Położyłam się i nagle zobaczyłam umysły szystkich w szkole, które miały jakby włączoną funkcję snu. Stwierdziłam, że powinnam wyjść i pozwolić nauczycielce uśpić i mnie, żeby ta koleżanka nie mogla czytać w moich myślach, ale było za późno...w toalecie były jeszcze dwie dziewczyny.
W szkole działo się coś strasznego. W końcu wyszłyśmy z tej toalety. Ktoś kazał wszystkim biegiem wychodzić ze szkoły, wiele osób biegło w przeciwną stronę i wymiotowało:/
Zbiegałam ze schodów. Na dole ktoś kazał każdej osobie wziąć ze sobą 2 granaty i wyjść ze szkoły. Wyszłam...
Na zewnątrz stało w rzędzie ok 20 osób, które pomagały mojej koleżance (wampiry). Zaczęłam biec z tłumem, ale nagle się odłączyłam...rzuciłam granaty w stronę tych wampirów...i wtedy mnie zobaczyły. Nie zwracały juz uwagi na nikogo innego. Uciekałam...zaczęła za mną biec ta koleżanka...
W ostatniej chwili podbiegłam do jakiegoś samochodu, otworzyli mi drzwi i zawieźli do domu. Nadal się bałam. Byłam już pod blokiem, kiedy ta koleżanka znów się pojawiła. Wiem, że chciała mnie zabić, ale nie wiem, czemu.

Sen dziwaczny, z perspektywy nawet smieszny się może wydawać, ale mi nie było do śmiechu ;) Wiem, że ta kumpelka była niesamowicie niebezpieczna...byli niby wampirami, ale nie do końca...no dziwaczny sen i już ;) Się rozpisałam :D Obiecuję, już nie będę tyle pisać! :)

Re: Wasze koszmary senne...

autor: Raisa » 2008-10-18, 18:31

Ja miałam sporo koszmarów,
1. Jak miałam 9 lat miałam skomplikowane złamanie nogi (dwie operacje) potem wiele razy mi się śniło to jak ją zamałam, to był chyba najgorszy koszmar w moim życiu.
Potem koszmary śniły mi się tylko jak się czegoś strasznego naoglądałam, albo przeczytałam.
2. Sniło mi się, że moj chłopak umiera, ma nóż wbity w bruch, krew plynie mu z ust, a ja go całuje, placzę i przepraszam. Nie pamiętam tego snu dokładnie, ale to chyba ja mu ten noż wbiłam.
Ja czasem mam tak, że wiem, że mi się coś śni, ze nie jest naprawdę i mogę się wtedy obudzić, moja mama też tak ma.
3. Innym razem śnilo mi się, że jakiś psychol przywiazał mie do drzewa na jakimś odludziu. Była zima śnieg padał, a ja byłam tylko w koszuli nocnej i powoli zamarzałam. Zobaczylam radiowóz, ucieszylam się, ze mnie uratują, ale wpadli w poślizg i się rozbili. Zorientowałam się, że to sen i się obudziłam.
4. W tym śnie mój dom się spalil rodzina zginęła, ja nie miałam dokąd uciec, ale wtedy wpadł tam jakiś facet, ogień go nie parzył. Wział mnie na ręce i wyniósł na dwór. Padał deszcz, było ciemno, a on tak mnie rzucił w błoto. Popatrzylam na niego i zaczęłam płakać, tak jakbym bała się go bardziej niż tego pożaru i śmierci. Był ubrany w jakieś czarne łachy, blady, miał brudne, ciemne, długie włosy.
Śnił mi się jeszcze raz, tylko tym razem ubrany w garnitur i czysty wysiadał z ładnego samochodu, tylko tyle zapamiętałam z tego snu, ale jestem pewna, że to też był koszmar.
5. Ten wydaje się najbardziej makabryczny, ale tu się wcale nie bałam bo znowu wiedziałam, ze to sen, poza tym tu było inaczej, bo byłam jakby obserwatorem, nie brałam w tym udziału. Widziałam jakąś kobiete w domu z dzieckiem, takim niemowlakiem. Jej coś się stało, zemdlała, czy ktoś ją uderzył w głowę. Kiedy odzyskala przytomność zaczęła szukać tego dziecka, w końcu znalazła w piekarniku, z odcientą głową, dłońmi i stopami, na klatce piersiowej miał jakieś nacięcia i w te nacięcia miał włożone oczy.
Większość z tego śniła mi się jakieś cztery lata temu, bo czytałam horrory Kinga, więc to pewnie od tego. Napewno śniło mi się ich wiecej, ale nie pamiętam, lub pamiętam tylko nie dokładnie, np. że uciekam, ale przed kim i dokąd nie wiem.

Re: Wasze koszmary senne...

autor: Kartel » 2008-08-16, 13:58

Powiedziałbym, że obecnie odczuwam coś w stylu jak Eva, przez pewien okres czasu nie pamiętałem żadnych snów, teraz miewam je znowu coraz częściej, można by powiedzieć że każdy sen to swojego rodzaju LD w moim wypadku, ostatnio to zaobserwowałem, miałem sen nie pamiętam co się dokładnie działo, ale znalazłem się na takim wysokim rusztowaniu ale z desek i pniaków cholernie nie stabilne i wtedy stwierdziłem, że i tak mi się nic nie stanie bo to sen. Ale szczerze mówiąc LD zaczynają mnie nudzić i po prostu nie korzystam z "mocy" tylko próbuję śnić jak najmniej ingerując w zdarzenia.

Re: Wasze koszmary senne...

autor: Eva unit 01 » 2008-08-16, 13:35

Przestałem miewać koszmary w wieku 13 lat. To, czy coś jest dla ciebie kosmzarem, czy nie zalezy od twojego nastawienia. Ja wtedy przez dłuższy czas nie miewałem snów, i kiedy zacząłem z powrotem, to zauwazyłem, że tak się cieszę z jakiegokolwiek snu, że przstałem miewać koszmary. Sny się wcale nie zmieniły, ale poprostu koszmary przestały być koszmarami, kiedy zaczęły sprawiać mi przyjemność.

Re: Wasze koszmary senne...

autor: Iskariota » 2008-08-16, 12:58

Zazwyczaj kontroluje swoje sny, największa panika i dramat łapią mnie gdy pomimo mych starań nie moge czegoś przełamać. Jedna głupia myśl i w moich nach pojawia się coś czego nie mogę "odwołać" Teraz już sobie radzę, pamiętam jednak sen gdy zaatakował mnie jakiś człowiek, powalił na ziemie i chciał przebic metalowym pretem moje serce, łapie ten pręt oburącz, ale nie moge go utrzymać, powoli prześlizguje się miedzy mymi zaciśnietymi dłońmi. Czuje ukucie klatki piersiowej a zachwile metal sięga mego serca i przebija na wylot, okropne uczucie jak to żelastwo wbija się w ciało.

Re: Wasze koszmary senne...

autor: Kartel » 2008-08-15, 23:14

Ja pamiętam dwa sny, które śniłem systematycznie za młodu. Mieszkałem wtedy jeszcze w poprzednim mieszkaniu (wtedy się nie przelewało, było to jednym słowem nora, wilgoć i malutka powierzchnia), ale wróćmy do samych snów. Jeden śniłem zazwyczaj przed Bożym Narodzeniem, naprawdę nei wiem skąd taka schiza mi się brała, ale śniło mi się, że ktoś pukał, chowałem się pod jakiś stolik czy cokolwiek innego i mama otwierała drzwi, wchodził jakiś wilkołak (sic!) i pytał się czy byłem grzeczny w tym roku, mama oczywiście próbowała mnie chronić, ale on zawsze zaczynał niuchać i jak mnie znajdował to się budziłem.
Inny sen, wyglądał tak iż zaglądałem pod kanapę i widziałem tam święcące oczy, bądź jakiegoś potwornego kota, zawsze się tego bałem i w śnie tata chciał zawsze pokazać że nie ma czego się bać i się tam schylał i zaglądał pod kanapę i wtedy się budziłem.

Re: Wasze koszmary senne...

autor: Marines » 2008-08-15, 23:03

Pamiętam do dziś ten sen... Wieczór jak zwykle, matka prasuje, ojciec czyta gazetę, brat gra na kompie i nagle coś mnie przewraca i zaczyna ciągnąć mnie w stronę korytarza i oczywiście gdy za siebie spojrzałem nikogo nie było więc zacząłem wołać o pomoc rodzinę a oni nie zwracali na mnie wogulę uwagi i się obudziłem. Na szczęście tylko raz miałem ten sen :(

Re: Wasze koszmary senne...

autor: Violet » 2008-08-06, 19:28

Jesli ja mam jakis koszmar, to zazwyczaj ktos w nim umiera ;( Czesto jest tak, ze to się dzieje z mojej winy ;/

autor: Majesttic » 2008-04-27, 20:17

Ja zawsze mam dziwne stany tj. ból głowy, stres, strach itd. tylko jak wstanę i obudzę się i przypomnę sobie ten koszmar...lecz zanika to po kilku minutach...

autor: kawa » 2008-04-15, 21:52

No No to kolega chyba lubi militarne klimaty, czolgi, granaty, hej hej! mi s ie kiedys snilo ze lece takim duzym samolotem wojskowym, to chyba byl wietnam, bo byli tam jacys pocharatani skosnoocy na pokladzie, szczerze mowiac nie wiem nic o tego typu klimatach, wiec skad taki sen nie wiem? Nie mam niestety pojecia dlaczego twoj sen powtarza się, ale tak to juz jest, moze za duzo myslisz o tym, albo za duzo filmow w tematyce wojennej - taka jest moja teoria, ale nie jestem w tych sprawach ekspertem. Ostatnio gdy obejzalam International Treasure caly tydzien snilo mi się ze poszukuje ukrytych skarbow - fajnie bylo;)

Ale co teraz: ostatnio a wlasciwie nadal mam dziwaczne sny, a mianowicie, wszyscy moi znajomi sa w nich albo pijani albo po jakis dragach nie moge się z nimi dogadac, moj wlasny chlopak mnie ignoruje, chodze zaplakana i przerazona tym co z nami wszystkimi bedzie, a wszystko to dzieje się w jakims nieznanym mi domu, za oknami ciemno, atmoswera jak na sklocie, duszno, zadymione, glosno, nie moge się z tamtad wydostac i boje się.

Z ta ignorancja to prawda, czesto mi się zdaza, raz snilo mi się ze stalam w kolejce do bankomatu w jakims centrum rozrywki, chlopak stojacy za mna wbil mi igle w zyle w zgieciu nogi, odwrucilam się, zawolalam ratunku do ludzi stojacych w kolejce, zaczelam tlumaczyc co wlasnie zaszlo, a oni nic, chlopak zniknol, potem padlam na ziemie gdzies pomiedzy krzeselkami i obudzilam się juz w innym miejscu, ktorego nie znalam, prosilam ludzi o pomoc w odnalezieniu domu ale byli obojetni. Wszyscy tacy jacys straszni.

Calkiem niedawno, szlam a w bialy dzien zaczepil mnie czarny brat z zapytaniem o papierosa i ogien, poczestowalam go i zaczelismy rozmawiac, i tak szlismy spacerkiem w pewnym momecie pchnol mnie na maske samochodu, wrzasnelam , nikt z przechodniow nie zwrocil uwagi, on zlapal mnie za wlosy, wygiol do tylu i podciol mi gardlo, nieladnie, osuwajac się na ziemie myslalam o mojej mamie, o tym jak ja zawiodlam.

Ciezko doprosic się o pomoc w tych koszmarach sennych, trzeba uwazac bo mozna liczyc tylko na siebie.

autor: marta.heva » 2008-04-15, 13:42

to zapewne odzwierciedlenie twoich zainteresowań
gdy zbyt często oglądam filmy wojenne to śnią mi się urywki z wojny. Np gdy oglądałam szeregowca ryana i kompanię braci, albo czytałam D-Day Ambrose'a to śniło mi się lądowanie w normandii.

ostatnio dosyć często pojawia się w moim "marzeniach" sennych jeden okropny motyw, znieczulica, albo raczej obojętność ze strony otaczających mnie ludzi, a z mojej pragnienie otrzymania pomocy. Kiedyś śnił mi się jakiś wystawny obiad u mnie w domu (święta, albo jakaś inna uroczystość). zjawiła się cała rodzina, zasiedli przy stole, a ja siedziałam z dala od nich na fotelu. Wszystko działo się u mojej babci, która we śnie miała 3 psy, rasy mastif. W pewnym momencie psy zaczęły mnie gryźć, rozszarpały mi ręce i nogi, ja strasznie krzyczałam, a siedzący przy stole głośno rozmawiali, śmiali się, nie zwracając uwagi na to co dzieje się ze mną, babcia tylko niedbale rzuciła :"uspokój się, przecież one są łagodne".

następny sen był identyczny, z tą tylko różnicą, że ja siedziałam na tym fotelu w innym zupełnie pomieszczeniu, w dodatku zamkniętym, a szarpał mnie nie pies tylko wilk. Krzyczałam, wołałam o pomoc rozbawioną rodzinę i tylko matka kwapiła się zobaczyć co to za hałas. Stanęła w drzwiach i patrzyła jak się wykrwawiam.

dzisiaj z kolei śniło mi się, że gonił mnie morderca, złapał mnie i zaczął chlastać nożem, krzyczałam, widziałam ludzi którzy patrzą na to z obojętnością i nikt mi nie pomógł, nawet przyjaciółki patrzyły i nie pomogły.

autor: Majesttic » 2008-02-18, 22:51

ja miałem kiedyś taki sen:

Szedłem z ojcem tak jakby z jakiejś górki, po asfaltowej drodze, i tata klęknął żeby zawiązać buta, a ja szedłem dalej, a przede mną jakaś para, i nagle tak kobieta przede mną odwróciła głowę o 180 stopni i tak jakoś szyderczo się śmiałe, a w ogóle nigdy nie zapomnę jej DEMONICZNEGO wzroku takiego pełnego nienawiści....Nie życzę nikomu takiego snu - do dziś jak sobie to przypomnę to włosy mi się jeżą....

Wie ktoś co to może oznaczać...szukałem ale nie umiem znaleźć interpretacji...

autor: Iskierka666 » 2008-01-29, 20:52

a mi śniło się,że robiłam sesje zdjęciową mojemu koledze, który był cały zakrwawiony z powbijanymi w ciało nożami,dziwnie się uśmiechał,kiedy chciałam uciec,znalazłam się na opustoszałej drodze,ktoś przebiegając krzyknął,że wszystko się spaliło,cały świat spłonął,nawet pita woda została skażona...wrrr;)

autor: Thoth » 2008-01-29, 01:45

ja z kolei mialem taki sen...
bylem w zamknietym pomieszczeniu wraz z innymi osobami... nagle ktos wchodzi i po kolei podrzyna tym osobom gardła... wreszcie podchodzi do mnie, ja zamykam oczy i czekam "na swoją kolej"... w tym momencie czulem dotyk, jakby ktoś "przejechal" palcem po moim gardle... :roll:

autor: Dawid » 2008-01-27, 15:08

Nie mam plakatu , ani gry a moi rodzice naprawde pobrali się 26 kwietnia 1986. Mówili że nawet przyroda się przeciw nich jest (ale w to akurat nie wierze). zawsze "ciągneły" mnie te wydarzenia już jak miałem 8 lat , kiedy rodzice wyszli wchodziłem na komputer i szukałem coś na ten temat. A jeszcze coś wierze w reinkarnacje , jak sądzisz że kłamie to nie musisz mi wierzyć przecież?

Na górę