Wpadki nauczycieli :D

Odpowiedz


Rozwiąż zabezpieczenie reCAPTCHA.
Emotikony
:D :grin: :) :( :o :shock: :? 8) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :wink: :!: :?: :idea: :arrow: :| :neutral: :mrgreen: :diabel: :diabel2: :fuckyou: :one: :zly: :kosci: :sindbad: :fuckyou2: :mikolaj: :zdziw: :sylwester: :okulary: :galy:
Wyświetl więcej emotikon

BBCode włączony
[Img] włączony
[Flash] wyłączony
[URL] włączony
Emotikony włączone

Przegląd tematu
   

Rozwiń widok Przegląd tematu: Wpadki nauczycieli :D

autor: Spock » 2007-11-10, 14:51

Egzamin będzie polegał na tym, że najpierw będzie część pisemna, w czasie której ja będę palił papierosy i pił wódkę, a Państwo będziecie się męczyć nad zadaniami. Potem Państwo będą palić papierosy i pić wódkę, a my z kumplami będziemy te zadania sprawdzać.

autor: Lauwiasz » 2007-11-08, 15:24

Hehehe ja mam dobre ;] Tylko najpierw trzeba looknąć w linka ;]

Ostatnio na zajęciach mieliśmy pewna zajawkę tzn:



Angielski

Babka: Silence!
Wszyscy chórem: I kill you!!! xDDD

autor: marta.heva » 2007-11-08, 13:42

pani wykładowca na studiach (Anatomia) co się później okazało wcale nie żartowała, mówiła całkiem szczerze, a mimo to cała sala ryknęła śmiechem
-kochani na przyszły zjazd kupcie sobie fartuchy albo płaszczyki białe, bo w prosektorium (tam gdzie mamy ćwiczenia) są zdechłe zwierzęta i możecie się zachlapać czymś obrzydliwym.

a z takich perełek to tylko w liceum słyszałam niezłe teksty. Szczególnie rozbrajała nas pani od fizyki. Było u nas w szkole kilka takich nazwisk jak Myszka, Mucha, Komar itd a fizyca zawsze na lekcjach
"-Komar bo pomyślę o dezynsekcji w tej szkole."
albo
"-ja gdzieś na zapleczu mam łapkę na muchy i zabiję tego Komara"

albo najlepszy tekst jaki usłyszałam od nauczyciela (babka od polskiego)
"Co wy sądzicie że nauczyciel dostaje orgazmu jak stawia pałę?? "

albo facet który według niejednego ucznia naszej szkoły ma nie po kolei w głowie, wogóle zawsze jakiś taki nieobecny był, nieprzytomny, zamknięty we własnym świecie ...
"- Idź do pani dyrektor i powiedz jej o co mi chodzi.
- Ale o co panu chodzi?
- Nie wiem, ale idź wytłumacz pani dyrektor"

autor: Ivellios » 2007-11-08, 12:14

Mój dyrektor w szkole muzycznej na lekcji harmonii:
"Myślałem o tym. Olśniło mnie w toalecie"

Dyrektor: (pisze coś na tablicy)
Kolega: Skoro takt jest na 4/4 to czemu tam są tylko trzy ćwierćnuty?
Dyrektor. Bo brakuje jednej ćwierćnuty. Co za idiota to pisał...

autor: pirania » 2007-02-19, 18:06

moj kolega w hodzi na lekcjie religi ( byl przekonany ze zamiast religi jest historia-skleroza :D )
kumpel: o k.urwa ksiadz :o
ksiadz : o k.urwa wyjdz!!

buhahahahahahahahahahahhahaahha polscy ksieza lol

autor: Assassinio » 2007-02-18, 00:29

u mnie ostatnio popisała się nauczycielka geografii (Paszczur innymi słowy :))

Kolega-
"no i właśnie dlatego ludzie nie rodzą teraz tyle dzieci"
Paszczur-
"nie ludzie! kobiety!"

tak wiec właśnie.. nie ludzie, a kobiety rodzą dzieci :D

pozdrawiam was ludzie.. i kobiety :D

autor: martucha554 » 2007-02-17, 21:27

U mnie na biologi zawsze " który sexuś podejdzie temat zapisać??" Cały czas o seksie gada :/ :D Ale śmiesznie jest nie powiem :D


-----------------------------------
Przepraszam za te wyrazy :D

autor: Timon » 2007-01-22, 21:32

u nas na zastepstwie (z nauczycielka W-Fu):
wszyscy sobie usiedli jak tam chcieli (wicie baba z wfu to loozak i se siadzie przy biurku i bedzie siedziec cicho klasa wrecz na odwrot :P )
wszyscy się rozsiedli a pani W. co wy tak siedzicie wstawac siadac wstawac siadac wstawac siadac i tak cala lekcje :(

albo chemiczka rozdaje kartkowki:(wiekszosc piatek)
-widzicie dzieci... Gdyby nie JA to oceny nie bylyby takie dobre... W NAGRODE PROSZE O CALUSA <LOL2> wszyscy chlopacy po lekcji zostali i ... chyba się domyslacie :) jedynym plusem bylo to ze tylko w policzek bo chemica starsza niz dziadek 20 lat po emeryturze <haha>

pozdro all :P

autor: Cień » 2006-12-22, 19:05

Matma
Rok temu
kolega: wyszło mi!!
matematyczka: to sobie schowaj
kolega mówi jakąś regułke
matematyczka: mam mdłości, biegne do toalety
gniesz się jak paragraf
dawkujesz jak ćpunowi
w tym roku
Nie lubie przeszkadzać jak ktoś robi sobie dobrze
wytłumacze wam ten przykład na misiach

Polski
Profesorka się nakręciła opowiadając o maturze: "jak się uczycie to nie ma huja we wsi żebyście tego nie zdali" klasa rykła śmiechem
No (tu pada nazwisko jednej z "koleżanek") rusz to swoje czółko myślą nie skażone
Niektórzy powinni płacić twarzowe!!!!
otworzyć okana bo śmierdzi, znowu się nie umyliście!!
Zapisać kretyny, do kogo ja to mówię??!!
Słuchajcie mnie bo wiecznie żyła nie będe
Powiem wam coś, bo wasza zawieszona wychowawczyni wam tego w życiu nie powie
Czemu wy się nie uczycie tej matmy (widząc nasze oceny)?? ja w liceum miałam 5 z palcem w dupie i na kacu gigancie!!
Klasa pisząc notatkę słyszy komende nauczycielki:
Stop! tego nie pisać: Oni tam w tej moskwie dupczyli się jak dzikie norki

autor: Komandoska-94- » 2006-12-14, 21:45

Pani od przyrody:
"Jak myślicie, dlaczego jak dziecko się oparzy to najpierw cofa rękę, a potem dopiero płacze? Ada?"
A ja na to:
"bo mózg myśli szybciej niż człowiek"...


Historyk:
"Oni zajmowali się dochodami i..."
Ja:
"i odchodami" :D
Przyroda:
"Ja chce być Słońcem" <<--powiedziała to koleżanka na lekcji o układzie słonecznym
"Łamaga bataliowa"
"Zabij się"
"wy to byscie tylko o seksie rozmawiali"
----------------
Pani:Jak cie lutne (do kolegi)
Ja: Kto ma lutownice?!
----------------
"Chłopcy jak widzę wymarły gatunek..."
"Śmierdzi jak męska ubikacja"

Mój kochany ( :roll: ) kolega: "Kurdziak!"

Ja: "Spoko Jełopi"
Pani od matmy: "będzie opowiadał wrażenia z przedszkola"
Na religii: "Tobie to by się Super Niania przydała" byłoby śmieszne, gdyby nie było to skierowane do mnie... :|
Kolega: "Góra brązu" o górze złota
Ja: "Kto nie pilnuje porządku, zapłacze sobie w kątku"







i inne :P

autor: Xymena » 2006-12-14, 19:28

Ja to też za duzo nie pamietam ale np facetka z angola do kolegi: dziecko ty wstań i zobacz jak ty siedzisz!, albo ostatnio na matmie facetka klóci się z kolegą o to, kto z nich bardziej smierdzi...

autor: Schnappi » 2006-12-14, 02:35

Eee..mój gość od bioli pobił chyba dzisiaj wszystkich na głowę..... :lol:
Mieliśmy lekcję o poruszaniu się organizmów...ale zaczął od planowania lekcji o układzie rozrodczym...gadał otym, jak to poprosi lekarza, żeby go w tym wyręczył (i dobrze, bo jak wyobrażę sobię tego starego, glindzącego sklerotyka opisującego nam akt zapłodnienia, to.......n/c.. :P )
No i dalej poprowadził lekcję o poruszaniu się zwierząt...ale jednak był już chyba mocno w temacie rozmanażania....bo tłumacząć nam, jak poruszją się ryby, cały czas, tam gdzie powinienbył uzyc słowa ,,płetwy" mówił ,,piersi"...... :P ,,Pierś ogonowa" ,,Pierś grzbietowa"
,,i dzięki tym piersiom ryba coś tam...".....ale wszyscy się z niego ryli......

Podyktował taką notatkę: ,,Zwierzęta czworonożne, do których należą kręgowce, mają cztery kończyny" (POWAGA???, toż to niemożliwe! :) )

autor: Schnappi » 2006-11-12, 15:05

Moja katechetka o ewolucji:
,,Ewolucja nie jest ewolucją''
Moja historyczka do kolegi:
,,Tylko stoisz na tych rogach, co okna myję, to stoisz na jakimś rogu. Wziąłbyś, pieski swojej pani nauczycielce wyprowadził, a nie stoisz na tych rogach i stoisz, w różnych konfiguracjach''
Tematem jednej z lekcji matematyki w zeszłym roku teoretycznie było coś tam o liczbach, ale tak naprawdę to: ,,Co zrobić, żeby dziadek (dziadek naszej tej pani) nie znalazł papierosów.''
Na wychowaniu do życia w rodzinie:
Pani: Co to jest macica?
Kolega: No..tam się wkłada.
Pani: Nie, tam się wcale nie wkłada!
:)

Na górę