Interpretacja Kart Tarota

Odpowiedz


Rozwiąż zabezpieczenie reCAPTCHA.
Emotikony
:D :grin: :) :( :o :shock: :? 8) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :wink: :!: :?: :idea: :arrow: :| :neutral: :mrgreen: :diabel: :diabel2: :fuckyou: :one: :zly: :kosci: :sindbad: :fuckyou2: :mikolaj: :zdziw: :sylwester: :okulary: :galy:
Wyświetl więcej emotikon

BBCode włączony
[Img] włączony
[Flash] wyłączony
[URL] włączony
Emotikony włączone

Przegląd tematu
   

Rozwiń widok Przegląd tematu: Interpretacja Kart Tarota

autor: Serephinea » 2007-04-21, 15:46

Tarota stawiam od 4 lat. Zaczęłam w 1 liceum. Na nowych kolezankach. Od razu się sprawdzilo. Ja się takze za specjalistke nie uwazam, ale mam jedna zasade...nie stwaiam tarota przed czlowiekiem, ktory chociaz w polowie nie wierzy w jego moc.

autor: Mamba » 2007-04-18, 17:42

to nie przechwalki...wroze rzadko, bo przyszlosc powinnismy sami odkrywac. ale wrozylam moim przyjaciolkom i kolegom...w wiekszosci się sprawdzalo, a co najlepsze, wrozyla osobom, ktorych prawie nie znam, nie wiem nic o ich zyciu osobistym i przychodzili pozniej do mnie mowiac, ze spelnilo się co do joty

Sere :) późno zabieram głos w tej "Tarotowej" dyskusji, ale lepiej póżno niż wcale :)

napisałaś, że sprawdza się to co widzisz w kartach; to świadczy o tym , że Tarot otwiera się na Ciebie skoro masz takie odczyty; świadczy też o poważnym traktowaniu Tarota jako przewodnika bo tym jest Tarot :) gratuluję

mam pytanie? jak długo stawiasz Tarota? ja około 8 lat też raczej sprawdza się wszystko,ale nie uważam się w dalszym ciągu za żadną specjalistkę :?

autor: Eva unit 01 » 2007-04-14, 20:14

Serephinea pisze:ale za to interpretacja ich jest ciezsza.. :)
To zależy jak chce się interpretowac, napisałem o tym wcześniej.

"dlatego właśnie istnieją ćwiczenia które prowadzą do poznania znaczenia każdej z kart, nie wg ustalonych zasad, bo każda karta dla każdego będzie miała ciut inne znaczenie, niby zgadza się z tym co jest napisane o danej karcie i wogóle, ale te niuansy moga bardzo dużo zmieniać. "

To zmojego wczesniejszego posta

autor: Serephinea » 2007-04-14, 15:54

nie chodzilo mi o to ze ty porownujesz :D tylko zeby nie bylo ze ja to robie :D

wiadomo, ze zwykle karty to zabawki..przeciez nimi gramy sobie prawda? ale za to interpretacja ich jest ciezsza.. :)

autor: Eva unit 01 » 2007-04-14, 14:46

Po pierwsze nie porównywałem tarota z runami.
Po drugie, prównując karty zwykle i tarota, to nawet w obliczu najgorszego tarota zwykłe katy są zabawkami.

autor: Serephinea » 2007-04-14, 14:24

Eva unit 01 pisze:Ogólnie wg mnie, to wróżenia z takich kart jak ty jest troche zabawne, bo to takie uproszczenie tarota.
nie jest zabawne w momencie gdy wszystko co do joty się sprawdza;/ zgadzam się ze tarot jest jak wrozenie z run, chociaz polega na czyms zupelnie innym. oczywiscie nie chce pokzac wyzszosci tarota nad runami, zeby nie bylo! ale wyzszosc wrozenia naprawde a nie z zabawek jest widoczna nawet bez mowienia...

autor: Eva unit 01 » 2007-04-14, 13:37

Tylko, że widzisz, te "zabaweczki tarotkowe" mają skład talii starszy od jezusa. Natomiast te karty z których ty wróżysz były stworzone na jej postawie, to taka baaardzo uproszczona wersja.
Serephinea pisze:bo nie odbierasz symboliki kart jako takich, samych w sobie, a uklad jakiejs karty do innej, jakie sa obok, jakie dalej
No to żeś zabłysła, to chyba podstawa dobrej dywinacji nie tylko z kart, ale też run...

Serephinea pisze:Co do tarota podzielonego na arkana itd. to jest tak: aby czytac prawidlowo trzeba "umiec" a nie tylko chciec. wiec jesli dzieci bawia się w to, to naprawde się bawia, bo korzystaja tylko z tego co im w gazecie napisali. A prawdziwa interpretacja jest zupelnie inna :) no i uklad kart tez jest wazny. to skomplikowane strasznie...
Tak, z tym się zgadzam, dlatego właśnie istnieją ćwiczenia które prowadzą do poznania znaczenia każdej z kart, nie wg ustalonych zasad, bo każda karta dla każdego będzie miała ciut inne znaczenie, niby zgadza się z tym co jest napisane o danej karcie i wogóle, ale te niuansy moga bardzo dużo zmieniać.

Ogólnie wg mnie, to wróżenia z takich kart jak ty jest troche zabawne, bo to takie uproszczenie tarota.

ps:
Serephinea pisze:<mysli>

gratuluję :P

autor: Serephinea » 2007-04-14, 13:11

Eva unit 01, co jest niezwyklego?jakby ci to powiedziec...<mysli> korzystam z kart takich jakimi gracie w pasjansa, remika, pokera itp. sa to zwykle karty, nie maja oznaczen jak te zabaweczki "tarotkowe", ktore kupujesz w sklepie. z nich naprawde trzeba umiec czytac, bo nie odbierasz symboliki kart jako takich, samych w sobie, a uklad jakiejs karty do innej, jakie sa obok, jakie dalej; jesli jedna osoba wrozy z jednej talii, to nikt wiecej nie moze wrozyc z niej, taki jest rygor wrozenia. Znam osobe, ktora zlamala ten rygor...juz jest slepa. Z nieznanych przyczyn stracila wzrok, a ma 30 lat i byla calkowicie zdrowa i jest nadal.
Co do tarota podzielonego na arkana itd. to jest tak: aby czytac prawidlowo trzeba "umiec" a nie tylko chciec. wiec jesli dzieci bawia się w to, to naprawde się bawia, bo korzystaja tylko z tego co im w gazecie napisali. A prawdziwa interpretacja jest zupelnie inna :) no i uklad kart tez jest wazny. to skomplikowane strasznie...

autor: Eva unit 01 » 2007-04-12, 18:02

Masz piwo Corvin, podoba mi się twoje podejście :D

A co do ciebie Sere, to chciałbym wiedzieć, co w twoich kartach jest takiego szczególnego, to nie jest ironia, poprostu ciekawość.

Ja nie widze nic "zabawkowego" w tarocie podzielonym na wielkie, i małe arkana. Taki jest skład prawdziwego tarota. Poza tym dywinacja z kart tarota jest tylko dodatkową funkcją, tarot tak naprawde jest "księgą z której można wszystko wyczytać" (jeśli się umie). I

autor: Serephinea » 2007-04-12, 16:08

Corvin, pojmuje, ale jesli masz jakies ciezkie dni to nie wyzlosliwiaj się na mnie, bo tylko się osmieszasz. znam się na tym co robie, jestem profesjonalistka, uczyla mnie inna wrozka, dlatego ostrzegam i informuje. kto mnie poslucha ten poslucha, kto nie ten nie. tyle.

autor: Serephinea » 2007-04-11, 09:19

jesli mowisz o tych zabawkach, ktore sa a la Wielkie i Male Arkana to się zgodze, ze latwo to interpretowac..poza tym te karty to naprawde zabawki, inaczej by ich nie sprzedawali..bo prawdziwy Tarot to nie zabawa, moze się takie wrozenie zle skonczyc. dlatego np ja nie daje nikomu moich kart zeby sam sobie powrozyl..bo ten kto je wezmie i poworzy to bedzie przeklety...to jedna z regul stawiania kart.
zabawkami baw się, ale za prawdziwe nie bierz się.

autor: Eva unit 01 » 2007-04-10, 15:16

W sumie, wróżenie z tarota nie jest trudne. Wróżać sobie prawie nigdy człoiwiek się nie myli, bo zna siebie, i wie jak się to może do niego odnosići jak to interpretowac. Poza tym wydaje mi się, że żeby to co się wywróży było błędne trzeba by być naprawde zdolnym inaczej, co najwyżej można to źle zinterpretować.

autor: Serephinea » 2007-04-10, 13:41

masz zwykle karty, ktore mozesz kupic w sklepie pewnie..to sa zabawki. ja wroze z Taroka albo z Arkan.

autor: Serephinea » 2007-04-10, 13:06

ja sama jestem tzw tarocistka...i moje wrozby się spelniaja :) to nie przechwalki...wroze rzadko, bo przyszlosc powinnismy sami odkrywac. ale wrozylam moim przyjaciolkom i kolegom...w wiekszosci się sprawdzalo, a co najlepsze, wrozyla osobom, ktorych prawie nie znam, nie wiem nic o ich zyciu osobistym i przychodzili pozniej do mnie mowiac, ze spelnilo się co do joty :)

autor: impressioner » 2006-12-24, 12:01

kiedy wychodzi żle to zawsze się sprawdzi ale jak wyjdzie dobrze to znajdzie się sposub żeby
to spiepszyć. Przyszłość nie jest z góry zapisana kształtuiemy ją każdom naszą decyzją.
W kartach zawsze wychodzi najbardziej prawdopodobny wynik.Nie pytaj się kart o przyszłość
tylko o rade co robić gdy jest żle czego się wystrzegać itp...
ps: nie pozwól nikomu wyciągać kart za siebie...

:P

autor: Kacha666 » 2006-12-18, 00:45

Witam:) ja nie wiem czemu tak jest, ale ludzie jak idą do wróżki to oczekują ze przewidzi ona nawet to o której godzinbie wstaną natepnego dna.. kurde to nie na tym polega! Wydaje mi się (no może się myle, lecz wątpie), że jeżeli idzie ktoś do wróżki to z problemem a ona powinna pokazać mu możliwe rozwiązania, wybrać musi sam wieć nie oczekujcie cudów... :wink:

Na górę