Szatan

Odpowiedz


Rozwiąż zabezpieczenie reCAPTCHA.
Emotikony
:D :grin: :) :( :o :shock: :? 8) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :wink: :!: :?: :idea: :arrow: :| :neutral: :mrgreen: :diabel: :diabel2: :fuckyou: :one: :zly: :kosci: :sindbad: :fuckyou2: :mikolaj: :zdziw: :sylwester: :okulary: :galy:
Wyświetl więcej emotikon

BBCode włączony
[Img] włączony
[Flash] wyłączony
[URL] włączony
Emotikony włączone

Przegląd tematu
   

Rozwiń widok Przegląd tematu: Szatan

Re: Szatan

autor: Maria Lilith » 2012-08-13, 02:18

Ach szatan to szatan sramto... Jak ja to kocham. Gdyby tak ludzie ,którzy uważają się za chrześcijan chociaż raz w życiu przeczytali biblie to może wiedzieliby ,że szatan pełni rolę anioła oskarżającego ludzi przed Bogiem i co najważniejsze działa on na jego wyraźne polecenie i nie jest w żadnej mierze jego antagonistą ,który ma aspiracje do tworzenia własnego królestwa. Tak wykreowana postać jest bardzo dobrą wymówką dla ludzi ,którzy wolą zwalać własne winy i grzechy na czyiś karb niżeli się z nimi zmierzyć. Dodatkowo pomaga on w podtrzymywaniu czarno-białego obrazu świata oraz ukryciu iż prawdziwym źródłem zła jest tak naprawdę sam Bóg. Na co wskazuje sama biblia oraz logika(Bóg=absolut, a absolut zawiera w sobie wszystko zarówno zło jak i dobro).

Re: Szatan

autor: Pandemonium » 2012-08-11, 04:03

Kolega się wikipedii chyba naczytał ;) W Akadzie był Adad-bóg burzy, synonim Baala co prawda, ale jednak nie to samo. Sam Baal (belu) pochodził z Ugaryt. Co prawda można to uważać za jedną i tą samą "osobę", ale okres czasowy pomiędzy istnieniem Akadu, a państewkami północnego lewantu jest dosyć rozległy. Nie mówiąc już o innej kulturze i języku. Samo słowo Baal znaczy zaś po prostu "Pan".

Re: Szatan

autor: Doctore » 2012-08-11, 02:00

Pandemonium pisze:Baal nie był mezopotamski ^^
No uściślając było to bóstwo ludów semickich, które zamieszkują wschodnie wybrzeże Morza Śródziemnego czyli bardzo blisko Mezopotamii... A był też czczony przez Akadyjczyków, którzy zamieszkiwali właśnie Mezopotamię.
Vampirio pisze:To Szatan był wysłannikiem Boga poddającym ludzi próbom.
To się zgadza. Mamy tego znakomity przykład w Księdze Hioba.

Re: Szatan

autor: Vampirio » 2012-08-04, 18:51

To Szatan był wysłannikiem Boga poddającym ludzi próbom. ;)

Re: Szatan

autor: Pandemonium » 2012-08-04, 14:56

Baal nie był mezopotamski ^^

Ale "demonizowanie" bogów to nie tylko domena żydów ,czy chrześcijan. To samo tyczy się np. Seta, który został "zeźlony" dopiero podczas trwania XXII dynastii. Jak wiemy XXI dynastia była dynastią obcą, rządzili wtedy Egiptem Hyksosi i ustanowili Seta na bóstwo nadrzędne. Po ich wygnaniu ludzie zaczęli utożsamiać okupację Hyksoską z Setem więc i jego atrybuty się drastycznie zmieniły.

Re: Szatan

autor: Doctore » 2012-08-04, 14:27

Co do Lucyfera to gdzieś czytałem iż w Starym Testamencie jest on kimś w rodzaju Bożego Sędziego, nie jest buntownikiem tylko kimś kto "sprawdza" ludzi kusząc ich do sprzeciwienia się Bogu. To by świadczyło, że dopiero Chrześcijaństwo zrobiło z niego diabła...

@Vampirio: Co do bóstwa, które z biegiem czasu stało się diabłem to chodzi nie o Lucyfera tylko o Belzebuba. Prawdopodobnie Belzebub powstał z tępionego przez Judaizm kultu Baala (Stary Testament) tak, że z biegiem czasu mezopotamski bóg Baal stał się Belzebubem - diabłem.

Re: Szatan

autor: Iluzjonista » 2012-08-03, 15:54

Z pozoru istnienie Szatana byłoby logicznym wytłumaczeniem wszelkiego zła, jakie jawi się na świecie.
I jakoś KK nie ma nic przeciwko straszeniu "wiernych" piekłem i innymi nieszczęściami, jeśli będą grzeszyć.
Na szczęście jest jeden argument przeciwko istnieniu diabła, a mianowicie jaki byłby sens w buntowaniu się przeciw Bogu, który według KK jest wszechwiedzący, wszechmocny, wszechmogący itp. ?
Jak wiemy byłoby to po prostu nierealne - ewentualnie Wasz bóg nie jest taki doskonały, co również kłóci się z przyjętymi dogmatami.
Tak więc postać szatana nie może istnieć.

Re: Szatan

autor: Vampirio » 2012-08-02, 16:19

Trzeba dodać, że Lucyfer to bóstwo, że tak to nazwę, zdemonizowane przez chrześcijaństwo. Jego nazwa oznacza niosący światło, oświecony. A jak wiemy kościół nie lubi oświecenia i postępu. Łatwiej sterować bezmyślną masą ;) Ale mniejsza, wiele demonów to bóstwa innych religii, tak było łatwiej wcielić podbite ludy do tej religii.

Re: Szatan

autor: Doctore » 2012-08-02, 16:07

Różnica pomiędzy Lucyferem i Szatanem to nie jest prosta rzecz. Niby teoretycznie jest to ta sama osoba, ale jednak się oni różnią. Wskazówką natomiast jest to, że aż do IV wieku n.e. nie ma utożsamienia Lucyfera z Diabłem, czyli Szatanem. To utożsamianie to prawdopodobnie kolejny wytwór Chrześcijaństwa.

EDIT: Ponoć jest czterech piekielnych książąt: Lucyfer, Szatan, Lewiatan i Belial. To by wskazywało, że są oni równi sobie, a ludzie po prostu utożsamiają ich wszystkich z jedną osobą - Szatanem.

Re: Szatan

autor: Darnok » 2011-12-20, 18:43

Dopiero religia chrześcijańska uczyniła z Szatana diabła jakiego znamy dzisiaj tak z wyglądu jak i z charakteru.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Zaratusztrianizm

Re: Szatan

autor: Vampirio » 2011-12-20, 17:53

Szatan jest nadaniem sensu Bogu. Jakoś trzeba było wytłumaczyć świat i na coś trzeba było zrzucić zło świata. Gdyby nie wymyślono diabła, złego boga, demonów czy co tam jeszcze jest w religiach świata to zło spadłoby na boga. Idąc tym tropem bóg byłby zły a kto chciałby czcić istotę przez którą cierpi przez całe g*wniane życie.

Re: Szatan

autor: Spooky Fox » 2011-12-20, 16:41

Jest to jedna z wielu nie trzymających się kupy rzeczy w religiach.

Tak jak wyżej napisał Tasman - szatan jest uosobieniem tego, co w danej chwili jest niemodne i źle widziane. Tabu po prostu przyjęło imię szatan.

Re: Szatan

autor: Doctore » 2011-12-20, 01:39

Z Szatanem to w ogóle jest dziwna sprawa bo dopiero religia chrześcijańska zrobiła z niego diabła jakiego znamy dzisiaj. W Starym Testamencie jest sługą Boga, który sprawdza wiarę ludzi, np. Hioba, na którego zesłał trzy plagi na wyraźne polecenie Boga by sprawdzić czy Hiob wyrzeknie się Stwórcy i przeklnie Go.
Dopiero religia chrześcijańska uczyniła z Szatana diabła jakiego znamy dzisiaj tak z wyglądu jak i z charakteru.

Re: Szatan

autor: Spooky Fox » 2011-03-10, 18:02

Warn za wlepienie biznesowego linka bez skontaktowaniem się z administracją.

Re: Szatan

autor: Marco888 » 2011-03-10, 17:52

Czy możemy wiedzieć co się dzieje po śmierci? Twórcy portalu [ciach] powołują się na przeżycia osób, które przeżyły swoją śmierć. Czym tak naprawdę jest [ciach]? Uważam, że publikowanie takich doniesień jest co najmniej szokujące.

Re: Szatan

autor: Iluzjonista » 2011-03-09, 17:07

Po drugiej stronie barykady wygląda wszystko zupełnie inaczej.
A jakże inaczej - zawsze każdy wierzy w swoje racje,a przeciwne są uważane za błędne - czysta logika ;P
Szatan zawsze reprezentował to, co aktualnie niemodne, ukryte. Zawsze był patronem wolnomyślicieli - "oponent"
A czy Bóg zabrania Ci myśleć samodzielnie ?
Jeśli już to Kościół zabraniał i zabrania do teraz tylko w mniej oficjalnej formie.
Może to Bóg nagradza wolnomyślicieli,bo nie boją się żyć wbrew ustalonym dogmatom ?
Ale to już odbiega od tematu.
Jeśli chodzi o mit, w jaki sposób Diabeł stał się wrogiem Boga,
Skoro jest istota dobra to musi być i zła,by móc nią straszyć wiernych ;p

Re: Szatan

autor: Tasman » 2011-03-09, 14:52

Hmm... Widzę że rozprawiacie o Szatanie z perspektywy chrześcijańskiej.

Po drugiej stronie barykady wygląda wszystko zupełnie inaczej.

Szatan zawsze reprezentował to, co aktualnie niemodne, ukryte. Zawsze był patronem wolnomyślicieli - "oponent"

Jeśli chodzi o mit, w jaki sposób Diabeł stał się wrogiem Boga, polecam przeczytać "Diabolicon" Michaela Aquina

Re: Szatan

autor: bimber55 » 2010-09-24, 15:21

Wskaż mi te nielogiczne argumenty, bo ich nie dostrzegam. Tak samo nie widzę porównania moich postów i obecnych w nich rozważań z tą przenośnią dla debili, którą zamieściłeś. Przecież ja niczego nie pomijam. Staram się odpowiedzieć na każde Twoje pytanie i poprawić każdą Twoją wypowiedź, z którą się nie zgadzam. I nawet nie wyobrażasz sobie jak bardzo stabilny stał się mój świat odkąd uwierzyłem. Może i jestem ślepy, ale wierz mi, że Bóg głuchy nie jest, dlatego Mu ufam. Sugerujesz, iż musiałbyś zejść bardzo nisko, ale wiesz dlaczego jest to dla Ciebie nieosiągalne? Ponieważ jest to za wysoko.

Chcesz dotknąć Jezusa? Zapewniam Cię, że kiedyś Go nawet zobaczysz.

Presupozycje zaś nie mogą być jednocześnie pokręcone i zazębione, ponieważ by się najzwyczajniej w świecie rozpadły. Poza tym możemy się w nie zagłębić i wyjaśnić ich podłoże, lecz Ty tego nie chcesz, bo boisz się upaść za nisko. Tylko, że tak naprawdę nie zauważasz, iż wisisz głową w dół.



Fire girl, może i Paweł nie wspominał o pustym grobie, ale za to wszyscy inni to robili, więc co to znaczy? Że kłamali? Poza tym ówczesne władze oskarżały apostołów o kradzież ciała. Jak to? Przecież według autora grób nie był pusty, ponieważ Paweł o tym tylko nie wspomniał. Poza tym on nie był najpierwszym pisarzem testamentowym. Haineman zwyczajnie nagina prawdę zawartą w Piśmie aby służyła jego celom. Ta teoria wypływa nie tylko z tej jednej drobnostki, ale i kilku innych. W I Kor 15 apostoł nie twierdzi wcale, że zbiera skrupulatnie wszystkie wiadomości o Jezusie. On jedynie napomniał o śmierci, zmartwychwstaniu i późniejszym ukazywaniu się Pana kilkuset osobom, wymieniając przy tym parę nazwisk. W pytaniu saduceuszy o siedmiokrotnie owdowiałą żonę nie jest przytoczona już wypowiedź Jezusa Mt 22, 31-32 "A co do zmartwychwstania umarłych, nie czytaliście, co wam Bóg powiedział w słowach: Ja jestem Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba? Bóg nie jest [Bogiem] umarłych, lecz żywych." Pogląd jakoby zaczerpnięto zmartwychwstanie z wpływów greckich i perskich jest nieprawidłowy zważywszy na to, że dosłownie każda religia głosi życie po śmierci i Egipt, w którym był naród wybrany dużo wcześniej więziony, także takowe posiadał, więc dlaczego nie miałby być właśnie on tym źródłem?

Autor nazywa legendą jedynie wybrane przez siebie opisy, a przecież również i reszta nią mogłaby w takim razie być. Albo przyjmujemy Pismo w całości, albo w całości je odrzucamy, uznając zbiór zawartej w niej wiedzy za kłamstwa. Tego drugiego nie możemy podjąć, ponieważ Jezus naprawdę chodził po Ziemi.
http://www.kazdystudent.pl/a/innepisma.html
Skąd wiadomo, że Jezus żył naprawdę?

„Czy są oprócz Biblii jakieś pisma historyczne, które potwierdzają, że Jezus żył naprawdę?”

Tak. Korneliusz Tacyt (55-120 r. n.e.), uważany za najznakomitszego historyka antycznego Rzymu pisał o Neronie, który „karał najbardziej wyszukanymi torturami, ludzi zwanych powszechnie chrześcijanami, którzy znienawidzeni byli za swe potworne zbrodnie. Chrestus [Chrystus], fundator imienia, został stracony z wyroku Poncjusza Piłata, prokuratora Judei za rządów Tyberiusza, lecz podstępny zabobon stłumiony na czas pewien wybuchł ponownie, nie tylko w Judei, gdzie intryga miała swój początek lecz również w całym mieście Rzym.”1

Również Józef Flawiusz, historyk Żydowski (38-100 r. n.e.) pisał o Jezusie w swych „Dawnych dziejach Izraela” , mówiąc, że Jezus był człowiekiem mądrym, który dokonywał zadziwiających czynów, wielu nauczał, pozyskał zwolenników wśród Greków i Żydów, którzy wierzyli, że jest Mesjaszem, został oskarżony przez żydowskich przywódców, skazany na ukrzyżowanie przez Piłata, i uznany za zmartwychwstałego.2

Istnienie Jezusa Chrystusa odnotowują nie tylko Józef i Tacyt, lecz również inni antyczni pisarzy, tacy jak: Swetoniusz, Tallus, Pliniusz Młodszy i Lucjan. A z Żydowskiego Talmudu „dowiadujemy się, że Jezus został poczęty bez małżeństwa, gromadził uczniów, dawał o sobie bluźniercze świadectwa, czynił cuda, lecz są one przypisywane czarnoksięstwu, nie Bogu.”3

Tak więc, historycy czy to w sposób pochlebny, czy też niepochlebny, jednak o Jezusie pisali. Jest również wiele pism historycznych o wczesnych chrześcijanach.

Zauważ: Wiele osób posiada również wewnętrzne przekonanie, że Jezus istniał i wciąż istnieje w dniu dzisiejszym. Biblia mówi, iż Bóg przez swego Ducha będzie świadczył o Jezusie (J 15:26), i że przekona świat o Jego istnieniu (J 16:8-11). Dlatego jest możliwe dla kogoś bez dostępu do starożytnych pism historycznych lub do Biblii, że wierzy, iż Jezus istniał naprawdę. Człowiek może usłyszeć o Nim z innego źródła, a Bóg może to potwierdzić przez swego Ducha.

Na górę