Czy ktoś mi powie czego mogłem doświadczyć?

Odpowiedz


Rozwiąż zabezpieczenie reCAPTCHA.
Emotikony
:D :grin: :) :( :o :shock: :? 8) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :wink: :!: :?: :idea: :arrow: :| :neutral: :mrgreen: :diabel: :diabel2: :fuckyou: :one: :zly: :kosci: :sindbad: :fuckyou2: :mikolaj: :zdziw: :sylwester: :okulary: :galy:
Wyświetl więcej emotikon

BBCode włączony
[Img] włączony
[Flash] wyłączony
[URL] włączony
Emotikony włączone

Przegląd tematu
   

Rozwiń widok Przegląd tematu: Czy ktoś mi powie czego mogłem doświadczyć?

Re: Czy ktoś mi powie czego mogłem doświadczyć?

autor: Rocketfuel1994 » 2016-05-22, 23:21

@up
niestety nie była samotna i nie w nocy :)

Re: Czy ktoś mi powie czego mogłem doświadczyć?

autor: czyzo3 » 2016-05-21, 21:33

Oj tak, nic nie daje takich odczuć, jak samotna podróż przez las nocą :-)

Re: Czy ktoś mi powie czego mogłem doświadczyć?

autor: Pandemonium » 2016-05-21, 15:28

Ja wczoraj przejeżdżałem przez las rowerem w godzinach wieczornych to miałem sporego pietra. :D Ciemnica, opuszczone chałupki, krzyże, las ogromny, a tu jeszcze mi coś szmerało i przelatywało nad głową. A uważam się za racjonalistę. :lol:

Re: Czy ktoś mi powie czego mogłem doświadczyć?

autor: czyzo3 » 2016-05-14, 20:10

Wyobraźnia w lesie też również bardzo silnie działa, ile razy widziałem jak grupa osób wkręcała sobie nie wiadomo co, a po tropach później okazywało się, że całym winowajcom wszystkiego jest np. sarna :-)

Re: Czy ktoś mi powie czego mogłem doświadczyć?

autor: Rocketfuel1994 » 2016-05-13, 09:13

No w sumie racja ale nie do końca wydaje mi, się że to zwierzę :)

Re: Czy ktoś mi powie czego mogłem doświadczyć?

autor: czyzo3 » 2016-05-12, 19:10

Oj, spędzając wiele czasu w lasach, powiem tylko, że często małe zwierzę może nahałasować, jak kawał słonia :-) Jak dla mnie, spotkaliście zwierzę i tyle. Mógł być to mały dzik leżący w paprotkach, który zaczął się poruszać. Do dziś pamiętam, jak idąc ze znajomymi przez las kumpel NADEPĄŁ na młodego dzika leżącego w trawach wysokości połowy łydki :-)

Czy ktoś mi powie czego mogłem doświadczyć?

autor: Rocketfuel1994 » 2016-05-12, 09:34

Witajcie, chciałbym abyście pomogli mi rozszyfrować z kim miałem styczność w niżej opisanej sytuacji:

Byłem na wakacjach w Augustowie, dokładniej mieliśmy wynajęty domek w Puszczy Augustowskiej, przyczółek nazywa się Strękowizna.
Jednego dnia poszliśmy z moją byłą dziewczyną i jej siostrą do lasu na jagody, było to koło godziny 17-18.
Nie wchodziliśmy głęboko w las, cały czas przebywaliśmy w miarę blisko drogi tak by się nie zgubić. Chodziliśmy i zbieraliśmy owe jagody dłuższą chwilę i wtem nagle w lesie zrobiło się cicho, ptaki przestały śpiewać, wiatr ustał w dodatku zrobił się straszna duchota. Byłem zdezorientowany całą tą sytuacją przez chwile obserwowaliśmy teren dookoła. Jakieś 10-12 metrów lekko na prawo od nas znajdował się "zakręt" z paproci, który ciągnął się ładnych kilkanaście metrów. W pewnym momencie zaczęły się one ruszać tak jakby ktoś skradał się do nas, raczej to nie zwierzę albo inaczej coś co ciężarem mogło przypominać dorosłego człowieka. Bynajmniej tak wydawało mi się po szeleszczeniu i odgłosach, które stamtąd dochodziły. To "coś" zbliżało się w miarę szybko ale próbując namierzyć ten twór czy cokolwiek to było nie widziałem nic, totalnie nic a paprocie w danym miejscu się ruszały. Tylko w tym miejscu. Prawie biegiem wyszliśmy na drogę, podczas ucieczki czuliśmy jakby to coś goniło i gdy już byliśmy na drodze zrobiwszy maks. 5 kroków obróciliśmy się ale nic nie było. Ptaki zaczęły na nowo śpiewać i zrobił się przyjemny wiaterek.
Do tej pory nie udało mi się logicznie wytłumaczyć co to było.
W lesie nie daleko domku gdzie spędzaliśmy wakacje znajdował się grób nie znanego radzieckiego żołnierza z I lub II wojny, było też pełno okopów w okolicy ale nie wiem czy to ma jakiś związek ze sprawą.
Liczę, że ktoś pomoże mi znaleźć logiczne wytłumaczenie zaistniałej sytuacji.

Pozdrawiam forumowiczów.

Na górę