Biblia

Odpowiedz


Rozwiąż zabezpieczenie reCAPTCHA.
Emotikony
:D :grin: :) :( :o :shock: :? 8) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :wink: :!: :?: :idea: :arrow: :| :neutral: :mrgreen: :diabel: :diabel2: :fuckyou: :one: :zly: :kosci: :sindbad: :fuckyou2: :mikolaj: :zdziw: :sylwester: :okulary: :galy:
Wyświetl więcej emotikon

BBCode włączony
[Img] włączony
[Flash] wyłączony
[URL] włączony
Emotikony włączone

Przegląd tematu
   

Rozwiń widok Przegląd tematu: Biblia

Re: Biblia

autor: mroq » 2009-05-06, 01:14

POryjcie w internecie za tymi samymi wersami biblii pojawiających się w różnych okresach...wiele przypowiesci zostalo dopisanych,np. mowi się,ze jeden z biblistów napisal,ze jezus zmartwychstał i ukazal się uczniom,przestrzegając ich przed brakiem wiary,a inny biblista mówi,że Jezus zmartwychstał i nie pokazał się nikomu przez dłuższy czas...hmmm,dziko...

Jutro jak się wyśpię,to napiszę dokladnie o co mi kaman,teraz jestem juz troche zmeczony :P

autor: Hugon » 2007-09-10, 19:21

Jeżeli część Biblii potraktujesz jako historię narodu żydowskiego, a tak traktuje ją większość badaczy, to dojdziesz do wniosku, że musi być liniowa, poniewaz historia sama w sobie jest liniowa. Z drugiej strony Biblia nie jest powieścią, ale tekstem filozoficzno religijnym z elementami historycznymi.
Co do jednego muszę się z Tobą zgodzić, gdyby Biblia była powieścią wtedy Twoje twierdzenie o tym, że ma liniową fabułę, a przez to jest słaba miałoby podstawy. Ale Biblia nie jest powieścią.

autor: ewcla » 2007-09-08, 21:35

Goreface pisze:Bez obrazy ale dla mnie biblia to taka kiepska ksiązka fantasy, jak bylem mlodszy to czytalem od czasu do czasu a teraz nie widze w tym wiekszego sensu.




dlaczego sadzisz że Biblia to kiepska książka nie widzę w niej nic kiepskiego wytłumacz czemu tak myslisz? uwazasz ze to bujda. ja zas ze w tym cos musi byc nawet nie cos.uwarzam ze się mylisz gleboko się mylisz. zle postrzegasz nigdy prawdy nie zobaczysz oczami.ludzie sa slepi na prawde

autor: Nightwalker » 2007-02-16, 02:49

lucius pisze:Nightwalker, wykrzyknij w koncu, ze jestes po prostu zagubiony i nie wiesz, co z tym zrobisz.
Chciałbyś... Może jednak przestań mi wmawiać takie rzeczy, bo nic tym nie zmienisz a jedynie pokazujesz jakąś swoją desperację.
Gdybym był zagubiony nie potrafiłbym bronić swojego zdania.
lucius pisze:Nie zazdroscisz czasem slepym wyznawcom danej religii, czy idei, bo ja tak!
Dlaczego mam zazdrościć? Czerpię nawet satysfakcje ze swojego racjonalnego podejścia.

[ Dodano: 16-02-2007, 00:52 ]
Eva unit 01 pisze:To że oni obrażają cudze religie nie znaczy, że my tez musimy
Czy dobrze zrozumiałem? Masz na myśli to, ze książka Browna naprawdę kogos obrażała?

autor: Eva unit 01 » 2007-02-16, 00:02

No tak, ale powinnismy pokazywać wyższość nad takimi ludźmi i zachowaniami poprzez tolerancję. To że oni obrażają cudze religie nie znaczy, że my tez musimy, bądźmy obojętni na takie zachowania.

autor: Nightwalker » 2007-02-15, 23:58

Przypomnijcie sobie jak weszła na rynek książka D.Browna - katolicy palili ją publicznie nawołując, że obrażono ich uczucia religijne.
Poszanowanie uczuć religijnych oznacza np. że jak ktos ma w dany dzień święto, to nie można przymuszać go do pracy w ten dzień lub, że nie można zabronić noszenia symboli religijnych, modlitw, obchodzenia świąt itd.

autor: Koffee » 2007-02-15, 12:00

lucius pisze:Nie powinno się obrazac zadnej z wiekszych religii.
a mniejszych? ;)

chyba nalezy przede wszystkim miec dystans do religii i podstawowa wiedze o innych religiach i swiatopogladach, w miare szanowac symbole, przekonania itp. samemu ich przeciez nie zachowujac

autor: Nightwalker » 2007-02-15, 02:09

Timon pisze:A po 3 jak obrazisz to na pewno nikomu z wyznajacych ta religie nie bedzie milo
A nie pomyślałeś, że dla jednych już mowa o własnym swiatopoglądzie jest obrazą uczuć religijnych? Nie powinno istnieć coś takiego jak "obraza uczuć religijnych", bo jest to nic innego jak próba zatkania komuś ust. Same religie też obrażają nawzajem swoje uczucia - choćby większość chrześcijan obraża uczucua świadków Jehowy.
Ty możesz obrażać uczucia religijne hindusów samym tym, że jesz krowy.
Sama nauka też obraża uczucia religijne. Mamy więc pogrążyć się w ciemnocie po to, by ludzie, którzy wszędzie szukają zaczepki mieli spokój?

autor: Timon » 2007-02-15, 01:48

A po 3 jak obrazisz to na pewno nikomu z wyznajacych ta religie nie bedzie milo w dodatku bedziesz mogl oczekiwac tych samych wyzwisk co do twojej religii :(

autor: Nightwalker » 2007-02-14, 19:39

Przyznam, że mało wiem na temat tych religii, ale czy to zabrania mi się wypowiadać? Jeżeli gdzieś popełniam błąd, niech ktoś miz wróci uwage i przedyskutuje to.
Czy wierzący nie popełniają dużo większego błędu wybierając jedną religię, broniac jej i propagując a nie znając dobrze jej i innych?
lucius pisze:Nie musisz wierzyc, ale kogo chcesz przekonac, nas? Kto wierzy, bedzie dalej wierzyl.
Jeżeli np. chrzescijaństwo ma prawo ekumenizować, to ja mam prawo deekumenizować.
Uważasz, że nikt i niec Cię nie przekona? Jeżeli choć trochę pomyslisz o tym raz na jakiś czas, to na pewno nie będziesz miał ciągle tego samego poglądu.

autor: Nightwalker » 2007-02-14, 03:37

Jak więc wypełnisz przykazanie o czarownicy zgodnie z sumieniem? Gdyby religia nie istniała dla manipulacji ludzmi, nie byłaby potrzebna. Wtedy każdy wierzyłby w co chce.

autor: Nightwalker » 2006-11-10, 11:54

Przecież dla chrześcijan każda inna doktryna jest herezją. Dzis może nie głoszą tego tak silnie jak kiedyś, ale tak jest. Koran mówi o walce. Było to niedawno poruszane, chyba też nawet na tym forum. Żydowska Tora (a za nią Biblia) głosi podobne bzdury i to nie tylko na temat walki, ale jakiejkolwiek szkodliwej działalności na rzecz innowierców. Każe też niszczyć wszelkie odstępstwa. Maymy więc przykazanie "nie zabijaj" i w tym samym kodeksie "nie pozwolisz żyć czarownicy".

autor: Caine » 2006-11-09, 22:52

Gdyby koran mowil o wojnie i zniszczeniu juz dawno bylby uznany za cherezje itp...

autor: Nightwalker » 2006-11-09, 14:04

"Walki z niewiernymi", "mściwości" i "rządzy krwi" nie da się inaczej zinterpretować.

Na górę