Strona 3 z 3

Re: Posągi, roniące łzy i krew.

: 2009-11-15, 19:02
autor: Kryptozoolog
zblazowany pisze:dobra ale to nie jest temat o kościele i tych sprawach, to jest temat o figurkach z których cieknie.
O figurkach kościoła, z których te udowodnione były sztuczką księża żeby ludzie zainteresowali się tą parafią. Więc wciąż rozmawiamy na temat.

Re: Posągi, roniące łzy i krew.

: 2009-11-27, 23:19
autor: Crowley
Z czego się cieszysz? Bo ja tu nic śmiesznego nie zauważyłem. Może przynajmniej opisz jak wytłumaczyli, to ci naukowcy, skoro macie z mamusią Discovery.

Re: Posągi, roniące łzy i krew.

: 2009-11-28, 01:07
autor: Dagmara
zblazowany pisze:dobra ale to nie jest temat o kościele i tych sprawach, to jest temat o figurkach z których cieknie.
Owszem, temat jest o figurkach, ale chcąc nie chcąc, za większością tych cudów kościół jednak stoi, także ten temat, ma dwie swoje strony ;)
Co do wyjaśnienia tych zjawisk, to jak już pisaliśmy większość jest dobrze zorganizowanym fałszerstwem przez kościół, ale nie koniecznie wszystkie tego typu przypadki, zresztą ciężko jest stwierdzić ile procent tych przypadków jest naprawdę ''prawdziwych'' tego chyba nigdy się nie dowiemy ;)

Re: Posągi, roniące łzy i krew.

: 2009-11-28, 17:10
autor: zblazowany
ja bym powiedział że wiekszosć z tych cudów to fałszerstwa robione przez ludzi wierzących, takich zwykłych majsterkowiczów( ,,magików"). Księża się chyba rzadko bawią w robienie takiego czegoś. Może dają zlecenia na cuda. Dzwoni ksiądz do znajomego i pyta czy tamten mógłby zrobić jakiś cud.