Opowiadanie P2P. Koniec v.1.000 i początek nowego :P

Czyli nagłe i niespodziewane zejścia z tematu. Rozmowy o wszystkim i o niczym
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Post autor: Darnok » 2005-08-17, 21:22

mały słodki psiaczek


Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
_Nameless_
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 336
Rejestracja: 2005-04-08, 16:16
Lokalizacja: Asylum
Kontakt:

Post autor: _Nameless_ » 2005-08-17, 21:27

z miotaczem ognia skierowanym na krzaczek po lewej, ktory zamieszkiwaly male zielone ludziki o imoinach Marysia. Vojtec juz mial cos powiedziec gdy...

ArturVonFornal
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 776
Rejestracja: 2005-04-26, 15:52
Lokalizacja: z Łodzi
Kontakt:

Post autor: ArturVonFornal » 2005-08-18, 00:10

-bileciki do kontroli- powiedział kanar
-co?
-no bileciki poproszę
-ale przecierz jesteśmy na dworze
-to nie słyszał pan? Bill Gates kupił Ziemię i każe płacić za przebywanie na niej
-to jest chore!- nagle ziemia zrobiła się niebieska
-o szit zanowu błąd krytyczny Ziemi, trzeba ją zresetować...
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Post autor: Darnok » 2005-08-18, 18:46

Indianin Włóż mi Tu podszedł do vojtka i odciał mu ręke toporkiem...
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
FeiDei
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 153
Rejestracja: 2005-07-22, 16:20
Lokalizacja: Legnica
Kontakt:

Post autor: FeiDei » 2005-08-18, 19:48

i wsadzil ja w
ArturVonFornal
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 776
Rejestracja: 2005-04-26, 15:52
Lokalizacja: z Łodzi
Kontakt:

Post autor: ArturVonFornal » 2005-08-18, 20:21

dżakuzi (fajnie to wygląda jak się tak napisze ;) ) aby odprawić rytuał...
_Nameless_
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 336
Rejestracja: 2005-04-08, 16:16
Lokalizacja: Asylum
Kontakt:

Post autor: _Nameless_ » 2005-08-18, 21:11

wskrzeszenia vojtec'a z wersji opowiadania 1.0 . Indianin robil to tylko po to by...

_Nameless_
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 336
Rejestracja: 2005-04-08, 16:16
Lokalizacja: Asylum
Kontakt:

Post autor: _Nameless_ » 2005-08-18, 22:27

usmiechnal się...bo jutro zawsze moze byc gorzej (:D)

ArturVonFornal
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 776
Rejestracja: 2005-04-26, 15:52
Lokalizacja: z Łodzi
Kontakt:

Post autor: ArturVonFornal » 2005-08-18, 23:01

-musisz go powstrzymać...
-co kurfa?! nie no znowu słysze głosy
-to ja Wielki Złocisty Puzon, zostałeś wyprany...
-wybrany znaczy się...
-...no właśnie mówie, więc zostałeś wybrany do arcytrudnej misji
-uuu to nie dla mnie
-a cicho bądz i słuchaj! masz zniszczyć...
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Post autor: Darnok » 2005-08-19, 09:39

sekte kradnącą esencje baamboocha z świętego źródła bamboocha
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
ArturVonFornal
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 776
Rejestracja: 2005-04-26, 15:52
Lokalizacja: z Łodzi
Kontakt:

Post autor: ArturVonFornal » 2005-08-19, 11:04

Vojtec dał kroka w bok i ghul wpadł do otwartej studzienki ściekowej
ArturVonFornal
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 776
Rejestracja: 2005-04-26, 15:52
Lokalizacja: z Łodzi
Kontakt:

Post autor: ArturVonFornal » 2005-08-23, 12:49

Vojtec odwrócił się i spojżał w dół, tym co złapało go za nogę był chodzący budyń.
-pseplasam pana, bo wie pan siem zgubiłem i nie mogę znaleźć mamusi- powiedział budyń
-a jak się nazywasz budyńku?
-Eugeniusz pse pana
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Post autor: Darnok » 2005-08-31, 14:06

-przykro mi Eugeniuszu, ale nie mam czasu. Lepiej podejdz do policjanta jakiegoś.
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
ArturVonFornal
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 776
Rejestracja: 2005-04-26, 15:52
Lokalizacja: z Łodzi
Kontakt:

Post autor: ArturVonFornal » 2005-09-12, 18:53

Vojtec wyruszył w dalszą drogę po... eee... właściwie to po co on znowu gdzieś lazł? Dobra nie pamiętam już, niech będzie że do soloonu (no wiecie dziki zachód, te sprawy...) poszedł. wlazł jak na prawdziwego kałboja przystało czyli z kopa w te śmieszne drzwiczki. Wszyscy się spojżeli na nowego przybysza... Vojtec powoli podszedł do baru
-poproszę...
ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości