OOBE - pytania

Tematy dotyczące świadomego śnienia (LD), doświadczeń pozacielesnych (OOBE) oraz podróży mentalnych. Pytania o sposoby osiągania, ćwiczenia itd LD i OOBE prosimy umieszczać w przyklejonych tematach
ODPOWIEDZ
bzykomar
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 129
Rejestracja: 2008-10-30, 15:22
Lokalizacja: Jawor

Re: OOBE - pytania

Post autor: bzykomar » 2009-03-03, 18:46

Proponuję dobrze poszukać. Google chyba dzisiaj działa :D Jest mnóstwo stron gdzie możesz się dowiedzieć wszystkiego o tych technikach. Jest nawet możliwość na zapisanie się na kurs internetowy (sam próbowałem jest całkiem dobry). Poczytaj także starsze posty w tym dziale :D To sterta wiedzy !


Mógłbym wstawić tu jakiś cytat lub powiedzenie albo coś równie mądrego...ale tak se myśle...po ch** .
Crowley
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 549
Rejestracja: 2009-01-08, 18:16

Re: OOBE - pytania

Post autor: Crowley » 2009-03-03, 19:39

Nie jestem pewny, ale chodzi wam chyba o dwie różne rzeczy. Zalewa, wnioskuję, że tobie chodzi o zwykły LD, zaś Voozie chodzi chyba o wspólne sny.
- Piwa i krwi nie wylewam na darmo!
zalewa
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 106
Rejestracja: 2009-03-02, 12:22
Lokalizacja: A co chcecie wpaść?

Re: OOBE - pytania

Post autor: zalewa » 2009-03-03, 22:36

Ja podałem tylko przykład co mój kumpel zrobił a przynajmiej tak powiedział.
Czasami lepiej nie pytać i błądzić.
Proszę userów o przestrzeganie zasad ortografi i interpunkcji!
Proszę adminów o dalsze prowadzenie tak dobrego forum:)
Proszę gości o rejestrowanie się na tym forum i polecanie go swoim znajomym!
Halun
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 21
Rejestracja: 2009-03-03, 00:53

Re: OOBE - pytania

Post autor: Halun » 2009-03-29, 20:50

Podczas oobe poruszacie się własnym ciałem w ten sposób że normalnie możecie poruszać astralnymi kończynami chodzić itp czy jesteście raczej takim jakby samym okiem latającym po pomieszczeniu? ja unosząc się nad ciałem nie czułem ciała własnego ani astralnego ale nie wiem do końca bo nie chciałem się poruszać tylko zapamiętywałem co jak leży na wysokich półkach i chciałem jak najszybciej wrócić bo nie wiedziałem wtedy jeszcze co to jest i że jest bezpieczne. Jeśli chodzi o kont widzenia podczas oobe to macie większy niż oczami tak jakbyście widzieli też to co widać zamazane po bokach?
Samira
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 14
Rejestracja: 2009-06-17, 15:44

Re: OOBE - pytania

Post autor: Samira » 2009-06-19, 14:31

Witajcie. Zawsze mnie ciekawiło jakie to uczucie doznania OOBE. Chciałam się was zapytać jakim sposobem dostaliście się do astrala.. Również dokładnie większość rzeczy jakie pamiętacie.. Jak tam się porusza, teleportuje itd. Wiem, że wygląd i wszystko zależy tam od naszej wyobraźni, ale gdybyście mogli opowiedzcie jak wy tam sobie "umeblowaliście". Czytałam z 100 artykułów(pomimo tego jestem świeża), aczkolwiek chcę zapytać się kogoś kto to przeżył z osobna. Ostatnio zaczęło mi się kręcić w głowie gdy próbowałam OOBE. Czy to coś oznacza? Dalej nie dokończyłam, bo wystraszyłam się tym kręceniem w głowie. Jeśli mogłabym prosić to odpowiedzcie chociaż na jedno pytanie. Z góry wielkie dzięki. ;d
,,Bo nigdy nie wiemy co nas czeka"
|
\|/

Jak będzie czas to coś zmienię podpis^^
Zgon
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 50
Rejestracja: 2009-05-19, 16:22

Re: OOBE - pytania

Post autor: Zgon » 2009-07-07, 23:48

próbowałem uzyskać OOBE metodą ze wyobrażam sobie ciało astralne piszące 0.5m nade mną i próbuje widzieć jak ono... no i w transie zacząłem to sobie wyobrażać... moje ciało stało się leciutkie jakbym naprawdę unosił się o to 0.5m zacząłem wyobrażać sobie widok z tej perspektywy... moje powieki zaczęły drgać i poczułem takie średnie wibracje... zczaiłem się że jeśli się opieram moim powiekom to drgają jeśli nie to otwierają się... ??!!? więc postanowiłem się temu poddać...
kiedy już widziałem takie prześwity zza powiek zacząłem odczuwać strach... kiedy powieki zaczęły się coraz bardziej otwierać w połowie albo tak 3/5 widziałem dużo ale zamazanie i wyglądało to tak jakbym widział ciałem astralnym którym wspomniałem wyżej... ale kiedy otworzyły mi się powieki całkowicie... strach trwał jeszcze tylko 1 sekundę... i zaczaiłem że to świat fizyczny...
A WIĘC: czy byłem blisko OOBE? i co powinienem zrobić w kolejnej takiej sytuacji?
proszę o podpowiedź :)
Zgon
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 50
Rejestracja: 2009-05-19, 16:22

Re: OOBE - pytania

Post autor: Zgon » 2009-07-08, 14:22

ja nawet nigdy w życiu nie miałem paraliżu... więc nie znam tego uczucia... a może miałem tylko nie wiedziałem... bo się wcale nie ruszałem nie próbowałem wcale...
ehhh ja już próbowałem kilku sposobów i prawie taki sam efekt zawsze wychodził próbowałem wiele razy widoku na siebie z trzeciej osoby 2 razy trąby powietrznej i tego teraz... I zawsze nie wiem co robić kiedy uzyskam taki stan jak teraz. :/ prosze o pomoc :P
Zgon
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 50
Rejestracja: 2009-05-19, 16:22

Re: OOBE - pytania

Post autor: Zgon » 2009-07-08, 21:17

a można jakoś pomóc sobie uzyskać ten paraliż lub wibracje? kiedyś czułem wibracje
ale nie wiem czy specjalnie pomogłem sobie je wywołać czy przypadkiem
Zgon
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 50
Rejestracja: 2009-05-19, 16:22

Re: OOBE - pytania

Post autor: Zgon » 2009-07-08, 22:29

no a jakieś coś co by mi pomogło uzyskać takie coś?
Yajirobei
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 10
Rejestracja: 2009-07-09, 00:46
Lokalizacja: Szczecin

Re: OOBE - pytania

Post autor: Yajirobei » 2009-07-09, 02:07

Witam, to mój pierwszy post na tym forum, nie widziałem nigdzie możliwości przywitania się ze wszystkimi, więc zrobię to tutaj. No, zrobione ;)
Swój post zamieściłem na stronie głównej, w temacie o OOBE, tutaj trochę go skopiuję, przerobię, by był aktualny, wyrzucę to, czego dowiedziałem się z Waszych wypowiedzi, no i napiszę kilka nowych rzeczy, co mnie interesują:
Wypowiadam się w tym temacie, gdyż przeczytałem artykuły o OOBE (odkrywczy jestem, nie? - autosarkazm) i postanowiłem spróbować, czy mi to się uda - bo od dawna o tym marzyłem, byłoby to iście ciekawe doświadczenie. Poza tym często mi się śniło (bo nie nazwę tego wychodzeniem poza ciałem, bardziej snem niezwykle-rzadko kontrolowanym, bo czasem zmieniłem sobie sam sen, jak mnie nudziło -> choć pewnie tak mi się tylko wydaje, na pewno nie było to całkowite i świadome). W każdym razie podczas mych licznych snów o lataniu zaciekawiło mnie coś, o co postanowiłem tutaj bardziej doświadczonych w takich zjawiskach zapytać -> czy to, że podczas mych sów o lataniu, fakt, że żebym się wbił w niebo, zawsze musiałem skoczyć z wysokości (niekoniecznie wielkiej, ale niezbyt niskiej, np z płotu, gdzie niżej była przepaść - tak kilka metrów przynajmniej, niżej to był klops - oczywiście we śnie) miał jakieś znaczenie? Wydaje mi się, że to po prostu moje przekonania i wymysły, ale warto spytać bardziej zorientowanych / doświadczonych. Poza tym, to ciekawy pomysł do wykorzystania w powieści (skakać, by latać, choć OOBE też pewnie :) I inna rzecz co mnie zaciekawiła - większość, jak nie wszystkie sny (przynajmniej te, co w miarę pamiętam) odbywała się jedynie w dwóch miastach, w pewnych znanych mi okolicach - choć trochę zmienionych (znacznie, nieznacznie; zależy, ogólnie leciałem dość nisko - lęk wysokości u latającego, to dopiero ironia!). Tak mi to się skojarzyło z wychodzeniem poza ciało, ale raczej na 100% to były zwykłe sny - w końcu sceneria była tam zupełnie inna, nierzeczywista i nie zawsze beztrosko sobie latałem, a czasem trzeba było coś gonić lub i uciekać. No i najważniejsze - w końcu w nich nie widzę swego ciała na łóżku - choć widzę wszystko swymi oczyma. Fajnie byłoby polatać i pozwiedzać te miejsca. Po za tym takie latanie może się przydać jako inspiracja do kolejnych opowiadań ;)

Dobra, kilka intrygujących mi spraw - proszę o pewne skorygowanie, jakbym źle zrozumiał, albo wyjaśnienie tego co nie wiem. Gdyby ktoś to już wyjaśnił w tym temacie, a ja to przegapiłem tę wypowiedź w tym temacie, to bardzo przepraszam. Na większość pytań padły tu odpowiedzi, ale zadam je, gdyż 1. intrygują mnie one; 2. jak sam nie usłyszę, to nie jestem przekonany do końca, 3. mogło się zmienić coś/ ktoś miał inne doświadczenia, 4. lubię dużo pisać, więc post musi być obszerniejszy.... Tak, tak, wiem.

1). Rozumiem, że oddalić się możemy na dowolną odległość?
2). Jak mija czas w OOBE? Czas płynie normalnym torem?
3). Rozumiem, że w określone miejsce przedostaję się siłą woli - znaczy pomyślę i tam się znajdę? Istnieje możliwość, że można sobie "polatać" tak po terenie jakby się szło? Rozumiem, że nie muszę, być wcześniej w danym miejscu, by tam trafić? Przypuśćmy, że chciałbym zobaczyć Piramidy to o nich pomyślę i starczy? Były tutaj sprzeczne informacje co do odwiedzin znajomych, jak w końcu to wygląda?
4). Najważniejsze: jak w stosunku do ciała astralnego zachowują się inne byty? Rozumiem, że zobaczymy inne ciała astralne, oraz one nas? Czy jak ktoś tu pisał, wszystko zależy od nas, więc jak np, nie będę o tym myślał (a nie zamierzam, bo szczerze nie mam ochoty na spotkanie z jakimiś dziwnymi bytami, co mogą mnie nieźle nastraszyć) to znaczy, że nie będę musiał oglądać duchów, czy mniej przyjemnych stworów? Da radę zobaczyć swojego Anioła (Anielicę) stróża? I tu nade wszystko: czy złe byty mogą nas skrzywdzić? Zaatakować jakoś nasze ciało astralne? Oczywiście, jak się zobaczy coś niezbyt miłego, to najlepiej wiać, niby spece piszą, że nie możemy zginąć i że nasza dusza zawsze zostaje w ciele, więc nic się nie stanie, jak mówią -> ale skąd mam wiedzieć, czy nie kłamią? Poza tym, jak ktoś zginął przez coś takiego, to raczej z pewnych dość oczywistych względów nie jest w stanie się podzielić taką informacją (przestrogą), więc właściwie pytanie o skrzywdzenie powinno wystarczyć. Ciekawi mnie to, bo np. inne ciała astralne zapewne nie mogą nas skrzywdzić, jak mamy swoje fizyczne ciało, ale jak sami jesteśmy astralni? Wysysanie z nas energii jest z nas praktykowane zapewne cały czas, lub podczas snu, ale interesują mnie jakieś reakcje innych bytów na naszą skromną osobę. Rozmowę z neutralnym duchem może i bym jakoś wytrzymał psychicznie (może jest tu kluczowym słówkiem ;p), choć wolałbym tego uniknąć, ale pytam o raczej niezbyt przychylnie nastawione do ludzi/żywych stwory/byty. Pytam, bo nie chcę mieć (nikt raczej nie chce, wiem) nieprzyjemnych styczności z nieprzychylnie nastawionymi istotami, ale już np z innym bytem astralnym czemu by nie... Poza tym, jak poznam, że to inna osoba w OOOBE, a nie duch np? Dzięki temu "linie" do nas przymocowanej, tak? I jak w końcu z tym zajmowaniem naszego ciała - niby nikt nie da rady (ktoś pisał o przystrojeniu się do naszych "wibracji" czy jakoś tak to nazwał), ale co jak da radę? Wywalamy go, bo nasze ciało -> jak my wrócimy, to on ucieknie? Wydaje się proste, ale gdyby tak było, to skąd wtedy te opętania? Sporo się rozpisałem w tym punkcie o "bezpieczeństwie", ale to dla mnie najważniejsze jest (jak będę pewien, że jest bezpiecznie i nie grozi mi (nam, nie jestem egoistą, ale że ja piszę stosuje formy pierwszoosobowe :P) zbyt wiele, to wtedy mogę spokojnie latać, zwiedzać, a inne rzeczy przyjdą same podczas tych wypadów.
5). Jak reagują na nas zwierzęta? Koty pewnie nas widzą, a inne? :)
6). Czy istnieje jakiś limit bezpiecznych "wychodzeń", póki nasza energia, która zapewne się wydziela, nie zainteresuje jakieś byty, by nas zaatakowały? I ile mam tej energii (mniej więcej, domyślam się, że zależy od indywidualnych możliwości osób)? Chodzi mi, czy średnio wyjście trwa 10 czy 30 minut, odwiedzić można 1 miejsce czy 1000 (przesadzenie specjalne).
7). Dlaczego za pierwszym razem (i tylko za pierwszym, czy trzeba aż się przyzwyczaję?) trzeba zostać w domu? Rozumiem, że chodzi o przyzwyczajenie się do sytuacji, ale pytam z czystej ciekawości, czy są jakieś inne ograniczenia? Zgubić się, jak piszecie, nie można, więc nie ma możliwości nie powrócenia do ciała. Zatem jedyny powód to by się przyzwyczaić tak?
8). I ostatnia sprawa, gdzie dostrzegam pewną nieścisłość. Podobno podczas OOBE nie można dotykać przedmiotów, więc jak niby można uprawiać seks? Na pewno nie z osobą "fizyczną", więc rozumiem, że na jakimś poziomie astralnym? Tyle, że wtedy to jak mamy zachowywać ścisłości, to ja to rozumiem, nie jako seks (bo to jest typowe fizyczne), ale mamy wtedy jakieś emocje i przeżycia dla naszego umysłu, mózgu. Oczywiście jak zwykle mogłem zrozumieć nie tak jak powinienem (z ciekawości pytam, bo i tak nie znam nikogo by z nim to zrobić (pomijając fakt, że nie wyszedłem z ciała ani razu), a z przygodnie poznaną tak osobą raczej nie byłbym skłonny, z powodów bezpieczeństwa - skąd mam wiedzieć, że to inna taka osoba jak ja, a nie jakiś zły duch, demon, sukkub czy moje schizy :P).

Uff.... Post powoli kończę.

Teraz już przejdę do samego ćwiczenia przeze mnie tej metody. Jak na razie próbowałem kilka razy, z dość marnym skutkiem (choć sny są chyba przyjemniejsze po tym, ale nie jest to obserwacja stuprocentowa). Chciałem jednak zapytać (podzielić się) z tym, co spotkało mnie ostatnio, pod koniec zeszłego tygodnia. (nie ćwiczę codziennie, nie mam czasu, a jak wyjdę wypić piwko ze znajomymi, to po alkoholu nie bawię się w to).
W każdym bądź razie, pomijając moje niezliczone dygresje, ćwiczyłem wówczas osiąganie stanu OOBE. Było to jakoś w nocy, położyłem się jednak w miarę wcześniej (w granicach 23-00, dla mnie to wcześnie). Puściłem sobie relaksującą muzykę (mam Alfa Synchro Theta 5HZ i płytę Mike'a Oldfielda "Tubular Bells", myślę nad własnym, szerszym zestawem muzycznym (sądzę, że pomocne także mogłoby być np. Orbital - "Halcyon & On & On", a może słuchanie śpiewu delfinów/wielorybów by pomogło, tak mi się przed chwilą skojarzyło?). Wracając do tematu - udało mi się w pełni zrelaksować (myślałem o lataniu, wyobrażałem sobie samego siebie latającego tu i ówdzie). Następnie przeszedłem do techniki wizualizacyjnej (troszkę zmieniałem, wpierw hamak, potem koncentracja na swoim wyglądzie, następnie latanie/przechadzka między drzewami). Poczułem lekkie drgawki (cholera wie, czy to były te wibracje, co miały być), następnie chyba .... I tu właśnie problem -> zasnąłem, czy miałem OOBE? Przez pewien czas było ciemno, po czym poczułem jak głowa i moje ręce (ale tak mniej więcej do łokcia) się unoszą - tak się tym zdziwiłem i przestraszyłem, że wróciłem do siebie (na pewno podskoczyłem po tym, ale nie że chciałem, ale tak samo wyszło). Tak myślę, czy było to wyjście do OOBE, czy po prostu zasnąłem i się przebudziłem... Możliwe , że nawet przez chwilę zasnąłem, ale to że zacząłem się unosić, jestem pewien, że czułem (i widziałem). Niestety na niekorzyść przemawia, że nie widziałem w 360 stopniach, ale normalnie -> choć jak pisaliście, tak za pierwszym razem (razami) właśnie jest. Zapewne za bardzo się wczułem, przysnąłem, obudziłem się gwałtownie i wydawało mi się, że się unoszę... Jednak milej będzie myśleć, że prawie mi się udało (tzn. - byłeś blisko, dawaj, uda się ;) Jak sądzicie, sen czy przerwane OOBE? (prawie jak sonda :) Myślę, że mogło to być OOBE, bo przestraszyłem się, że wyjdę, i spotkam coś niemiłego, więc zdecydowałem się wrócić do ciała - dlatego czekam na odpowiedzi na moje pytania, choć sądzę, że jak nie będzie się niczego złego myśleć, nic złego nie wyjdzie... Naiwność z mej strony, choć piszecie, że ważne jest nastawienie, więc może rzeczywiście, za bardzo kombinuję - tak to jest jak ma się bujną wyobraźnię i zamiłowanie horrorów. No, ale z drugiej strony spotkanie ze zmorą przyda się do opowiadanka... Jednak po króciutkim namyśle stwierdzam, że nie, nie przyda się, sam dam radę wymyślić, a zaoszczędzi się i nerwów, jak i inne rzeczy. Wracając do mych przeżyć z OOOBE, dzisiaj też próbowałem, ale zasypiałem (w fotelu), a jedyne wibracje miałem, jak chyba się przebudziłem i podskoczyłem nogami - z drugiej strony dziwne, bo tak nigdy nie robię, a śpię bardzo spokojnie (znaczy przerzucam się zapewne z boku na bok, ale nie wierzgam, etc).
Dobra, kończę, bo już późno, a rano wstać trzeba.
Dziś nie wezmę się za to, ale pójdę spokojnie spać. O właśnie! Jeszcze jedna sprawa - czy takie podróże nas wyczerpują, regenerują, czy nie mają wpływu? Bo jeśli np. takie wychodzenie z ciała wiąże się z późniejszym zmęczeniem, to lepiej uważać, kiedy je się robi (np. przed stresującym, czy wymagającym skupienia, czy wręcz maksymalnej koncentracji i uwagi dniem, to sobie poczytać książkę, a nie latać, strasząc koty.)
Tak, jestem kociarzem.
To wszystko, z niecierpliwością oczekuję na odpowiedzi, jeśli ktoś dał radę przebrnąć przez moje chaotyczne, nieuporządkowane wypowiedzi ;)
Pozdrawiam,
Yaji.
Zgon
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 50
Rejestracja: 2009-05-19, 16:22

Re: OOBE - pytania

Post autor: Zgon » 2009-07-10, 18:03

Miałem kolejne jakieś takie doświadczenie przy próbie uzyskania OOBE... próbując wpaść w trans nie mogłem już od 20 minut a zajmuje mi to jakieś 8-12... postanowiłem się poddać i pójść normalnie spać (bo było to przed snem już wieczorem...) więc otworzyłem oczy... porozglądałem się przez 2 sekundy i nagle przestałem panować na swoim ciałem i zacząłem się trząść... nie panując nad swoim ciałem powieki same mi się zamknęły... poddałem się temu uczuciu i czekałem aż dłużej potrawa... lecz po 15 sekundach nagle ustał... czy to mógł być paraliż senny?
Fluxres
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 106
Rejestracja: 2008-12-25, 21:37
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Re: OOBE - pytania

Post autor: Fluxres » 2009-07-10, 22:07

Voozie pisze:Nie miałeś wibracji, bo nie miałeś paraliżu. Zapewne to było silne odrętwienie i tyle.
Tak wrócę do tego.
Mógł mieć wibracje. Ja miałem wibracje nie mając paraliżu.
Wibracje pojawiają się nie tylko podczas eksterioryzacji, ja je często mam leżąc i wizualizując.
Ostatnio zmieniony 2009-07-10, 22:58 przez Fluxres, łącznie zmieniany 1 raz.
Marionetki! Wydaje im się, że robią co chcą, a robią to co im karze sprężyna, która zresztą jest tak samo ślepa jak one!
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 1 gość