O Bogach, Bożkach i wiarach

Filozofia oznacza dosłownie "umiłowanie mądrości". Określenie to i jego znaczenie pochodzi prawdopodobnie od matematyka i filozofa Pitagorasa żyjącego w VI wieku p.n.e., obecnie termin jest używany w różnych znaczeniach.
Solmyr
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 189
Rejestracja: 2005-06-23, 19:30
Lokalizacja: Okolice warszawy
Kontakt:

Post autor: Solmyr » 2005-07-04, 11:44

Może tak ale czy napewno jest tworem natury :roll: bo jeśli nie i jest faktycznie tworem boskim. Zawsze chodziło o to samo człowiek lubi zabijać ale lubi gdsy te czyny są usprawiedliwione dlatego krucjiaty i inne wyprawy religijne święte wojny itp.
Jesteśmy gatunkiem ktury sam by się z chęcią doprowadził do zagłady w imie władzy.


„Jesteś jak zimny głaz, na który pada deszcze i nie wiesz, dlaczego tak jest.
Jesteś zimnym popiołem, co myślał, że dosięgał gwiazd.
I jak twój żywioł każe ci kiedyś i ty powrócisz by...
Z powrotem zamień się w zimny głaz, na który spadły nieba łez.”
Fenikt
Administrator
Administrator
Posty: 544
Rejestracja: 2005-04-11, 23:19
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Fenikt » 2005-07-10, 23:20

Zgadzam się z Solmyrem w zupelnosci jesli chodzi o absolut. Bog jest wodka. Absolut Vodka ;)
Uwodzicielska potęga słowa...
Awatar użytkownika
Kura
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 356
Rejestracja: 2005-05-01, 21:16
Kontakt:

Post autor: Kura » 2005-07-17, 01:47

Ludzi pogranza przekonanie o swojej wyzszosci nad calym swiatem. to w koncu my jestesmy jego panam. my kreujemy, zniewalamy i kontrolujemy nature. bo my-ludzie, jestesmy tacy zajekurwabisci, ze lepszych nie ma. a przeciez wiadomo, ze im wyzej ktos wzleci, tym mocniej spadnie. obawiam się, ze my się przy tym upadku nie tylko potluczemy, ale i zabijemy.... czlowiek wyparl swoja zwiarzecosc. wmowil sobie, ze jest tak doskonaly, ze nie moze się porownywac do zwierzecia. to dla tego, zachowania, ktore sa normalne w siwecie zwierzat, przechodza do naszego swiata ("ludzkiego"). bo taka jest nasza natura, ale tlumione, wyplywaja na swiatlo dzienne w postaci dewiacji i straszliwych okropienstw. im bardziej odcinamy się od natury i zwierzecia, ktore w nas tkwi, ze w koncu nie zauwazamy mometu, kiedy stajemy się bestja.
Awatar użytkownika
Kura
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 356
Rejestracja: 2005-05-01, 21:16
Kontakt:

Post autor: Kura » 2005-07-17, 15:29

Dziekuje :grin:
Watislav
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 166
Rejestracja: 2005-07-20, 10:23

Post autor: Watislav » 2005-07-26, 15:14

Wiesz, jesteś tu nowy i mogłeś się pomylić, ale radze ci nie przyjmować żadnych ziółek w prezencie od obcych, a herbatę kupować w supermarkecie :D . Może się okazać, że Kurka prześle ci jakiś mocno przeczyszczający specyfik :D . Pilnuj się :twisted: !
Awatar użytkownika
Kura
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 356
Rejestracja: 2005-05-01, 21:16
Kontakt:

Post autor: Kura » 2005-07-26, 23:04

:P e tam... nie jestem msiciwa... :twisted: ale tak na prawde-na prawde jestem kobitka, po mimo, ze kurza :P i jak to:
Goreface pisze:buziaki za darmo lecą
za jakie darmo...?! przeciez duzo napisalam! wiem, moglam wiecej, ale jak sa dluzsze posty (mowie o moich...) to się nikomu ich czytacnie chce :P
Solmyr
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 189
Rejestracja: 2005-06-23, 19:30
Lokalizacja: Okolice warszawy
Kontakt:

Post autor: Solmyr » 2005-07-27, 10:32

Jato się nie chce czytać skoro zawsze trafiasz w sedno problemu i wszyscy ci to jeszcz mówią, pisza czy co tam :P
No i jeszcze buziaki lecą. Brakuje tu tylko licznika ale ty i tak byś miała najwięcej :lol:
„Jesteś jak zimny głaz, na który pada deszcze i nie wiesz, dlaczego tak jest.
Jesteś zimnym popiołem, co myślał, że dosięgał gwiazd.
I jak twój żywioł każe ci kiedyś i ty powrócisz by...
Z powrotem zamień się w zimny głaz, na który spadły nieba łez.”
Skóra 66

Post autor: Skóra 66 » 2005-09-23, 15:59

Tylko, że ten bóg, którego stwarza sobie człowiek nie ma nic wspólnego z tym Bogiem pierwotym- Stwórcą. Taki wytwór stworzony przez człowieka nazywany jest egregorą i jak mówię nie jest tą siłą sprawczą. Oczywiście taki byt posiada ogromną moc i może wpływać na rzeczywistość, ale zawsze będzie ktoś wyżej nad taką egregorą. :roll:
Pozdrawiam :wink:
Silverado
Tropiciel
Tropiciel
Posty: 29
Rejestracja: 2006-05-30, 17:48
Lokalizacja: wiesz?
Kontakt:

Post autor: Silverado » 2006-07-11, 23:29

dobra, moja wiadomosc znika-usunieto juz spam ktorego tyczyla się wiadomosc...
Ostatnio zmieniony 2006-07-24, 23:37 przez Silverado, łącznie zmieniany 1 raz.
Uczony jest człowiekiem, który wie o rzeczach nieznanych innym i nie ma pojęcia o tym, co znają wszyscy.
Awatar użytkownika
elladan666
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 20
Rejestracja: 2006-07-24, 14:27
Lokalizacja: lodz
Kontakt:

Post autor: elladan666 » 2006-07-24, 22:20

Ja jestem katolikiem, od dziecka uczono mnie ze bog jest nieskazitelnie dobry, a to kloci się z tym ze stworzyl wszystko, bo musialby stworzyc zlo. A jak ktos nieskoncznie dobry moze stworzyc zlo ??
Till i dance with a death...
Awatar użytkownika
Kura
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 356
Rejestracja: 2005-05-01, 21:16
Kontakt:

Post autor: Kura » 2006-07-25, 00:01

a co to jest zlo? to tylko osad jakiejs tam sprawy. wlasnie to jest jednyna/jedna z nielicznych cech odrozniajaca nas od zwierzat... mozliwosc oceniania co jest dore, a co zle. przy okazji oczywiecie dodajac, ze te dwa pojecia sa rownie abstrakcyjne, co prawda, czy bog, wiec krocej - praktycznie nie mozliwe do zdefiniaowania.
bog (z katolickiego punktu widzenia) - tworzac rzeczywistosc, "widzial, ze jest dobra". wiec szatan tez byl dobry... tylko pozniej cos mu odbilo. choc z jego (szatana) punktu widzenia, to co robil, tez bylo dobre - dobre dla niego.
wiec teoretycznie rzecz biorac, bog nie stworzyl nic zlego - samo dobro, tylko pozniej cos nie wyszlo. poza tym... czy np. cierpienie jest zlem? dla katolikow nie. bo przez cierpienie katolicki bog doswiadcza wirnych, aby stwali się lepszymi ludzni i osiagali swiatlosc - zycie wieczne: ostateczne dobro.
Silverado
Tropiciel
Tropiciel
Posty: 29
Rejestracja: 2006-05-30, 17:48
Lokalizacja: wiesz?
Kontakt:

Post autor: Silverado » 2006-07-25, 05:53

eladan, pomysl tak wogule, czy jesli nie bylo by zla, to wiedzial bys czym jest dobro, czy jakby nir bylo smutku, wiedzial bys czym jest smutek? to sa rzeczy ktore powstaja tylko i wylacznie w naszej glowie, pojecia abstrakcyjne, ktore nabywamy bedac malymi dziecmi, pod postacia sumienia-czy jakbys byl wychowywyany przez np. aztekow, to czy skladanie krwawych ofiar bylo by dla ciebie zlem? oczywiscie ze nie! zapamietaj-punkt widzenia zalezy od punktu patrzenia, i to co jest zle dla ciebie, niekoniecznie jest zle dla kogos innego... :D

pozdrawiam
Uczony jest człowiekiem, który wie o rzeczach nieznanych innym i nie ma pojęcia o tym, co znają wszyscy.
Awatar użytkownika
elladan666
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 20
Rejestracja: 2006-07-24, 14:27
Lokalizacja: lodz
Kontakt:

Post autor: elladan666 » 2006-07-25, 10:58

Wiem, zeczy typu dobro i zlo sa ze sob nierozerwalnie polaczone. Chodzilo mi o paradoks tej religii, poniewarz tworzac cos wkladamy w to czastke siebie, a w takim wypadku bog nie moze byc nieskazitelnie dobry, bo ma w sobie tez zlo. Chyba dobrze ujalem o co mi chodzi :P
Till i dance with a death...
amciak
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 114
Rejestracja: 2005-07-15, 01:01
Kontakt:

Post autor: amciak » 2006-07-25, 14:50

elladan, ta dyskusja chyba juz tu kiedys byla:)

co do smutku itd..to nie sa pojecia, ktorych uczymy się za dziecka. to sa uczucia, ktore towarzyza nam niezaleznie od naszej woli. my tylko uczymy się je nazywac.
Awatar użytkownika
Kura
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 356
Rejestracja: 2005-05-01, 21:16
Kontakt:

Post autor: Kura » 2006-07-25, 23:04

amciak, jeszcze nie potrafie tego do kanca wyrazic, bo moje mysli potrzebuja kilku dodatkowych chwil na pelne skrystalizowanie, ale chyba się z toba nie zgadzam... tzn. uwazam, ze to, czym czlowiek się staje, jest wynikiem tylko i wylacznie procesu nauczania. w zaleznosci od srodowiska, w ktorym się rodzimy, dorastamy i zyjemy zalezy w duzej mierze to jek postrzegamy rzeczywistosc (to, czy dana rzecz nas smuci/cieszy, czy czujemy się (nie)szczesliw, czy uwazamy cos za dobre/zle)
jezeli czlowiek rodzi się w srod zwierzat, i w srod nich dorasta, to do konca zycia zwierzeciem pozostanie, bo nie bedzie nikogo, kto moglby go nauczyc jak byc czlowiekiem. a byc czlowiekiem, to wartosciowac. odrozniac zlo od dobra i smutek od radosci.
Silverado pisze:czy jakbys byl wychowywyany przez np. aztekow, to czy skladanie krwawych ofiar bylo by dla ciebie zlem? oczywiscie ze nie!
amciak
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 114
Rejestracja: 2005-07-15, 01:01
Kontakt:

Post autor: amciak » 2006-07-26, 00:28

myslisz, ze zwierzeta tego nie odrozniaja? i ze nie czuja smutku ani radosci?
Silverado
Tropiciel
Tropiciel
Posty: 29
Rejestracja: 2006-05-30, 17:48
Lokalizacja: wiesz?
Kontakt:

Post autor: Silverado » 2006-07-26, 00:39

ze czuja smutek i rodosc jest pewne, bo nawet owce idac na rzez placza, a pies potrafi się smucic ze swoim wlascicielem, ale ja sadze ze nie odrozniaja i dobra i zla, czy sadzisz ze takiej np. mrowkom roznica czy zabija cme, czy beda zrywac kawalki lisci? (chodzi o poglad emocjonalny) :)

pozdrawiam
Uczony jest człowiekiem, który wie o rzeczach nieznanych innym i nie ma pojęcia o tym, co znają wszyscy.
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość