Nieudany seans

Wszelkie tematy związane z życiem po śmierci, duchami, przeżyciami z pogranicza śmierci, itd. Co się dzieje z nami po śmierci? Przechodzimy w inną rzeczywistość? Wchodzimy do innego ciała? Czy może tylko umieramy i przestajemy istnieć?
Awatar użytkownika
siloam
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 69
Rejestracja: 2010-08-21, 19:01
Lokalizacja: Londyn

Re: Nieudany seans

Post autor: siloam » 2010-08-21, 23:05

Słyszałem bardzo podobną historię. Grupka osób, które dla checy chciały pogadać z duchem została niemal opętana. Konieczna była pomoc egzorcysty. Część z nich wstąpiła potem do zakonów kontemplacyjnych. Zrozumieli, że świat duchowy naprawdę istnieje.


I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani Zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani moce, ani co wysokie, ani co głębokie, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.
Rz 8:38-39
Awatar użytkownika
Dagmara
Senior forum
Senior forum
Posty: 1535
Rejestracja: 2008-02-29, 18:57
Lokalizacja: Kłodzko
Kontakt:

Re: Nieudany seans

Post autor: Dagmara » 2010-08-21, 23:54

Sporo było takich przypadków, ostatnio również jeden uzytkownik naszego forum zwrócił się do mnie o pomoc w podobnej sytuacji, która dotyczyła jego bliskiej osoby.
Niestety mimo wielu ostrzeżeń ludzie i tak ulegają swej ciekawości, nie ważne ile tamatów na ten temat by się założyło.
Awatar użytkownika
siloam
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 69
Rejestracja: 2010-08-21, 19:01
Lokalizacja: Londyn

Re: Nieudany seans

Post autor: siloam » 2010-08-22, 00:04

Pomogłaś mu w jakiś sposób? Tylko nie mów, że wahadełkiem... Odstaw je najlepiej całkiem, bo to nie przelewki. Myślisz, że wahadełko może jakoś wpływać na duchy? Nie może. Wahadełko to kawałek materii, a złe duchy pogardzają materią. Dla nich liczy się predyspozycja Twojej woli, którą wyrażasz poprzez korzystanie z rzeczy związanych z okultyzmem. Najczęściej wahadełko jest czym tylko przejściowym, bo później ludzie odkrywają, że mogą to samo robić bez niego. Tylko, że więzy z duchami na tym etapie są już tak silne, że to wymaga lat modlitwy, aby je zerwać.
I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani Zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani moce, ani co wysokie, ani co głębokie, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.
Rz 8:38-39
Awatar użytkownika
Dagmara
Senior forum
Senior forum
Posty: 1535
Rejestracja: 2008-02-29, 18:57
Lokalizacja: Kłodzko
Kontakt:

Re: Nieudany seans

Post autor: Dagmara » 2010-08-22, 00:13

Eeeee, wahadełko zostawmy w spokoju to nie jest temat dotyczący tej dziedzinie, a jak pomagam osobą w tego tupu przypadkach zachowam to w tajemnicy, szczególnie iż osoby zwracające się do mnie proszą o dyskretność ;]
Awatar użytkownika
siloam
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 69
Rejestracja: 2010-08-21, 19:01
Lokalizacja: Londyn

Re: Nieudany seans

Post autor: siloam » 2010-08-22, 00:21

dagmara pisze:Eeeee, wahadełko zostawmy w spokoju to nie jest temat dotyczący tej dziedzinie, a jak pomagam osobą w tego tupu przypadkach zachowam to w tajemnicy, szczególnie iż osoby zwracające się do mnie proszą o dyskretność ;]
Ale ja nie proszę o dane personalne tych osób. Jeżeli to co robisz jest dobre to nie widzę powodów dla których miałabyś o tym nie pisać. Chyba, że nie do końca to jest dobre a Ty jesteś tego świadoma.
I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani Zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani moce, ani co wysokie, ani co głębokie, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.
Rz 8:38-39
Awatar użytkownika
Dagmara
Senior forum
Senior forum
Posty: 1535
Rejestracja: 2008-02-29, 18:57
Lokalizacja: Kłodzko
Kontakt:

Re: Nieudany seans

Post autor: Dagmara » 2010-08-22, 00:32

Moim zdaniem jest do dobre, szczególnie jeśli w większości przypadkach mam do czynienia z zaburzeniami psychicznymi, a takich miałam juz na pęczki, zapewne wiesz co mam na mysli szczególnie jeśli chodzi o osoby bawiące się w seanse.
Awatar użytkownika
siloam
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 69
Rejestracja: 2010-08-21, 19:01
Lokalizacja: Londyn

Re: Nieudany seans

Post autor: siloam » 2010-08-22, 00:38

dagmara pisze:Moim zdaniem jest do dobre, szczególnie jeśli w większości przypadkach mam do czynienia z zaburzeniami psychicznymi, a takich miałam juz na pęczki, zapewne wiesz co mam na mysli szczególnie jeśli chodzi o osoby bawiące się w seanse.
Wiem, tyle że nie same zaburzenia psychiczne wtedy występują. Wielokrotnie występują też inne niepokojące zjawiska (istniejące obiektywnie, a nie będące urojeniami jednej czy dwóch osób) - do opętań włącznie.
I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani Zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani moce, ani co wysokie, ani co głębokie, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.
Rz 8:38-39
Awatar użytkownika
Dagmara
Senior forum
Senior forum
Posty: 1535
Rejestracja: 2008-02-29, 18:57
Lokalizacja: Kłodzko
Kontakt:

Re: Nieudany seans

Post autor: Dagmara » 2010-08-22, 01:00

Z prawdziwym opętaniem to muszę przyznać jeszcze nie miałam doczynienia i raczej wolałabym nie mieć...
Oczywiście nie mylić z nawiedzeniem.
Awatar użytkownika
Dagmara
Senior forum
Senior forum
Posty: 1535
Rejestracja: 2008-02-29, 18:57
Lokalizacja: Kłodzko
Kontakt:

Re: Nieudany seans

Post autor: Dagmara » 2010-08-22, 12:47

accurs dobrze prawisz ;]
Awatar użytkownika
siloam
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 69
Rejestracja: 2010-08-21, 19:01
Lokalizacja: Londyn

Re: Nieudany seans

Post autor: siloam » 2010-08-22, 13:15

dagmara pisze:accurs dobrze prawisz ;]
Źle prawi, bo miesza psychologię ze spirytyzmem. Oczywiście są przypadki, gdy zwidy to zwykłe chciejstwo, ale nie zawsze tak jest. Poza tym termin "nawiedzenie" odnosi się do miejsc, a nie osób.
I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani Zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani moce, ani co wysokie, ani co głębokie, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.
Rz 8:38-39
Awatar użytkownika
Dagmara
Senior forum
Senior forum
Posty: 1535
Rejestracja: 2008-02-29, 18:57
Lokalizacja: Kłodzko
Kontakt:

Re: Nieudany seans

Post autor: Dagmara » 2010-08-22, 13:48

siloam pisze: Oczywiście są przypadki, gdy zwidy to zwykłe chciejstwo
I wszytko na ten temat.
Awatar użytkownika
siloam
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 69
Rejestracja: 2010-08-21, 19:01
Lokalizacja: Londyn

Re: Nieudany seans

Post autor: siloam » 2010-08-22, 14:36

dagmara pisze:I wszytko na ten temat.
Znowu te wielkie kwantyfikatory. Nie wszystko. To może się skończyć o wiele gorzej niż chwiejnością emocjonalną.
I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani Zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani moce, ani co wysokie, ani co głębokie, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.
Rz 8:38-39
fire girl

Re: Nieudany seans

Post autor: fire girl » 2010-09-03, 21:48

wszystkie zwidy czy inne widzenia duchów itp. to wszystko są zaburzenia psychiczne.
Awatar użytkownika
Dagmara
Senior forum
Senior forum
Posty: 1535
Rejestracja: 2008-02-29, 18:57
Lokalizacja: Kłodzko
Kontakt:

Re: Nieudany seans

Post autor: Dagmara » 2010-09-14, 01:38

Jak zwykle po czasie odpisuje, ale tak czytam Twego posta diefremde i te ostatnie dolegliwości, które opisałaś wyglądają mi na podrażnienie żołądka lekami na uspokojenie, możliwa jest również nerwica żołądkowa- mój ojciec takową ma- wzrost żółci i kwasów.
Proponowałabym właśnie badania w tym kierunku, a jeśli dalej bierzesz jakieś leki na depresję to radziłabym je odstawić na jakiś czas, po prostu zrobić sobie taką przerwę, by organizm odpoczął inaczej możesz załatwić sobie żołądek na cacy.
Oczywiście wszystko konsultując ze swoim lekarzem.
bmserwis
Nowa Krew
Nowa Krew
Posty: 3
Rejestracja: 2015-04-24, 14:59
Lokalizacja: Puszcza Kampinowska / Truskaw

Re: Nieudany seans

Post autor: bmserwis » 2015-04-24, 15:32

Także podchodzę bardzo sceptycznie do wszelkich opowieści o siłach nadprzyrodzonych, ale opiszę swoją przygodę z lat dzieciństwa.
Mając 11 czy 12 lat z sąsiadem postanowiliśmy "pobawić się w wywołanie duchów" kolega załatwił skądś cały ceremoniał i wieczorem będąc sami w domu postanowiliśmy spróbować. Z samego seansu nic nie wyszło, nie pojawiło się, ale jako ciekawostka (zbieg okoliczności) tego dnia na choince zapaliły mu się świeczki (pewnie jeszcze pamiętacie takie małe świeczki na klipsach do wieszania). To było jedyne nietypowe zjawisko jakie wystąpiło zarówno wtedy jak i w przyszłości nic więcej się nie wydarzyło.
ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości