Nieśmiertelność

Filozofia oznacza dosłownie "umiłowanie mądrości". Określenie to i jego znaczenie pochodzi prawdopodobnie od matematyka i filozofa Pitagorasa żyjącego w VI wieku p.n.e., obecnie termin jest używany w różnych znaczeniach.
Hugon
Wtajemniczony
Wtajemniczony
Posty: 204
Rejestracja: 2006-01-26, 23:20
Lokalizacja: Poznań

Nieśmiertelność

Post autor: Hugon » 2006-05-30, 19:23

Sprawa jest być może nie nowa. Ale wyobraźcie sobie sytuację, w której Bóg (Bogowie, Obcy...) daje Wam nieśmiertelność ciała i wieczną młodość. Daje ją Wam i tylko Wam. Nie musicie nic robić w tej materii, co wyklucza np. wampiryzm, po prostu Wasze ciała są nieśmiertelne.

Jakie byłyby w takiej sytuacji Wasze odczucia? Czy jest to dar czy może przekleństwo? A może jedno i drugie?

I jeszcze jedna kwestia - jak można wykorzystać taki dar?


Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4738
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Post autor: Ivellios » 2006-05-30, 19:28

Myslę, że i jedno i drugie...

Taki dar mógłbym wykorzystać np do uczenia praprapraprapraprapraprapraprawnuków historii, czyli opowiadania im, co się działo w moich czasach ;)
Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
ArturVonFornal
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 776
Rejestracja: 2005-04-26, 15:52
Lokalizacja: z Łodzi
Kontakt:

Post autor: ArturVonFornal » 2006-05-30, 20:26

Na początku byłoby fajnie, ale później na pewno stałoby się przeklenstwem lekkim, widzieć jak opuszczają cię wszyscy bliscy itd. No i by było nudno jednak :P

Zawsze możnaby było bawić się w rózne przyswajanie całej wiedzy świata i doskonalenie siebie, ale komu by się chciało ;P
_Nameless_
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 336
Rejestracja: 2005-04-08, 16:16
Lokalizacja: Asylum
Kontakt:

Post autor: _Nameless_ » 2006-05-30, 21:54

Sprecyzuj jak ta niesmiertelnosc mialaby się objawiac?
Byłbym wiecznie młody tak ?
A jesli ktos probowalby mnie zabic to byłbym nietykalny czy odczuwalbym bol itd. i co wtedy dzialoby się na przyklad z moimi usunietymi organami, odrastalyby ?

Tak apropo przemijania to jesli czlowiek nie zakocha się prawdziwie (czyli tak jak opisuja to poeci) to spoko, mi by tam pasowalo, szczegolnie jesli bylbym wiecznie mlody, a usuniete czesci ciala odrastalyby mi (jak Bezimiennemu z P:T :P ) martwilbym się raczej o nude, bo jesli posiadlbym wszelka wiedze, bogactwa, doswiadczyl wszystkiego to co mialbym dalej robic... wolalbym jednak zeby byl jeden, jedyny sposob na moje zgladzenie (ktory to sposob oczywiscie bym znał) coby w tym zyciu byla jakas nutka hazardu (czy jakiś fanatyk do mnie przyjdzie i zabije, czy nie...) i zebym jakby co mogl popelniz po N-tysiącach lat samobójstwo

Hugon
Wtajemniczony
Wtajemniczony
Posty: 204
Rejestracja: 2006-01-26, 23:20
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Hugon » 2006-05-30, 22:17

Już rozwijam temat uwarunkowań nieśmiertelności.
Wieczna młodość, odporność na wszelkie choroby, wszelkie rany zabliźniałyby się natychmiast albo prawie natychmiast.
Co do bólu - to tak odczuwałbyś ból.
Aby jednak zmniejszyć możliwości w zamian za nieśmiertelność odebrano by Ci agresję. I jeszcze jedno nie byłoby możliwości zabicia Cię.
Uwaga - w założeniach nie było otwarcia skarbca Alladyna - a tylko nieśmiertelność.

Moim zdaniem darem w tym przypadku byłaby możliwość czynienia dobra bez jakichkolwiek ograniczeń i ryzyka. Przekleństwem byłoby przemijanie i samotność. Przemijanie nie siebie ale świata dookoła. Samotność - bo przecież, może nie na początku ale po pewnym czasie, życie każdego człowieka byłoby dla mnie chwilą.
Również bezsilność
leszek
Wtajemniczony
Wtajemniczony
Posty: 229
Rejestracja: 2006-02-18, 22:19
Lokalizacja: KATOWICE
Kontakt:

Post autor: leszek » 2006-05-30, 23:52

przekleństwo...wszyscy , których znałem , kochałem zamieniliby się w proch a ja wciąż bym trwał...w nieszczęsciu , rozpaczy musiałbym cierpieć i znosić samotność...Każda chwila byłaby męką,brakło by łez i słów , które mogłyby wyrazić ten stan melancholii
I WANT TO BELIEVE
Awatar użytkownika
michal77
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 83
Rejestracja: 2006-04-03, 01:57
Lokalizacja: Manchester
Kontakt:

Post autor: michal77 » 2006-05-31, 03:21

wszystko ma swoja przyczyne. wiec jesli ktos dalby ci niesmiertelnosc to tez z jakiejs przyczyny. mialbys duzo czasu na jej odkrycie :))
Hugon
Wtajemniczony
Wtajemniczony
Posty: 204
Rejestracja: 2006-01-26, 23:20
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Hugon » 2006-05-31, 08:47

leszek pisze:przekleństwo...wszyscy , których znałem , kochałem zamieniliby się w proch a ja wciąż bym trwał...w nieszczęsciu , rozpaczy musiałbym cierpieć i znosić samotność...Każda chwila byłaby męką,brakło by łez i słów , które mogłyby wyrazić ten stan melancholii
A potem, po latach w odruchu obronnym zaniknęłyby wszelkie uczucia i zostałby tylko pustka. Przerażająca wizja.
michal77 pisze:wszystko ma swoja przyczyne. wiec jesli ktos dalby ci niesmiertelnosc to tez z jakiejs przyczyny. mialbys duzo czasu na jej odkrycie
Gorzej jak okazałoby się, że jest to zwykły dowcip lub kara
Oscypek
Tropiciel
Tropiciel
Posty: 31
Rejestracja: 2006-02-23, 16:56
Lokalizacja: Maków Podhalański

Post autor: Oscypek » 2006-05-31, 15:24

Dla mnie przekleństwo.
Co robić przez nieskończoność czasu? Wszystko przeminie z wiatrem, a ja niezmiennie przeżyję każdego. W zapomnienie odejdą rodzice, piękne chwile z życia itd. Pozatym nieśmiertelność to w/g mnie nie jako wyznacza datę twojej śmierci: nigdy.
M U M I N K I - S Ą - Z Ł E
bialykruk
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 20
Rejestracja: 2006-05-17, 23:00
Lokalizacja: Sośnicowice
Kontakt:

Post autor: bialykruk » 2006-05-31, 18:06

Dla mnie było to przekleństwo , chociaż jeśli patrzeć materialnie można by było dojść do wielkiego bogactwa. Lecz z względów natury psychicznej jak i ze względu na bliskich było by to męką wiedzieć i widzieć jak przemijają.
Hugon
Wtajemniczony
Wtajemniczony
Posty: 204
Rejestracja: 2006-01-26, 23:20
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Hugon » 2006-06-01, 00:00

Faktycznie, materialnie można dojść do bogactw o jakich Gates-owi się nie śniło. Tylko po co skoro po jakimś czasie nie będzie nic co będzie cieszyć.
bialykruk
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 20
Rejestracja: 2006-05-17, 23:00
Lokalizacja: Sośnicowice
Kontakt:

Post autor: bialykruk » 2006-06-01, 00:42

Zawsze się znajdzie jakaś pociecha , np. nowy model samochodu , wycieczka do innego miasta. Lecz co pozostanie nam z tej radości gdy się jest świadom "nieśmiertelnośvi" oraz przemijalności rzeczy wokół.
Shaolin0
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 89
Rejestracja: 2005-12-21, 23:41
Lokalizacja: z Kosmosu

Post autor: Shaolin0 » 2006-06-14, 14:32

Wtedy napewno nie chaiłbym dostać dożywocia... xD hehe :lol:
Hugon
Wtajemniczony
Wtajemniczony
Posty: 204
Rejestracja: 2006-01-26, 23:20
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Hugon » 2006-06-15, 00:39

Az przyjdzie taku dzień, kiedy zaczniesz modlic się o śmierć.A Twoja modlitwa nie zostanie wysuchana.
bialykruk
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 20
Rejestracja: 2006-05-17, 23:00
Lokalizacja: Sośnicowice
Kontakt:

Post autor: bialykruk » 2006-06-15, 18:37

Może dojść tagże do tego, iż z powodu nudy będziemy robić rzeczy straszne, o których nawet nie warto wspominać. Czyli po prostu zezwierzęcenie się.
leszek
Wtajemniczony
Wtajemniczony
Posty: 229
Rejestracja: 2006-02-18, 22:19
Lokalizacja: KATOWICE
Kontakt:

Post autor: leszek » 2006-06-15, 19:02

zezwierzęcanie a co temu towarzyszy? ZNĘCANIE!
I WANT TO BELIEVE
Hugon
Wtajemniczony
Wtajemniczony
Posty: 204
Rejestracja: 2006-01-26, 23:20
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Hugon » 2006-06-15, 23:16

Rozumiem, o co Ci chodzi Biały Kruku. Nie nazywałbym tego jednak zezwierzęceniem bo to obraża zwierzęta. Tak, mogłoby dojść do tego, że z nudów taki nieśmiertelny robiłby rzeczy zakazane przez prawo Boskie i ludzkie.
Ale wyobraźcie sobie sytuację, w której zostaje on schwytany i osadzony z karą dożywocia toż to byłby dopiero dowcip. Tysiąclecia w więzieniu.
leszek
Wtajemniczony
Wtajemniczony
Posty: 229
Rejestracja: 2006-02-18, 22:19
Lokalizacja: KATOWICE
Kontakt:

Post autor: leszek » 2006-06-16, 11:59

wcale nie :D :D skoro jest nieśmiertelny to nic mu nie zrobią-pomorduje wspólwiężniów , strazników albo znajdzie w końcu jakiś sposób by się wydostać :D W dzikim szale (zezwierzęcenie) będzie jeszcze bardziej niebezpieczny. Musieliby go chyba zamknąć w pomieszczeniu 4X4 o ścianach stalowych grubości 3 metrów a żarcie spuszczać mu z otworu u góry.Wtedy dopiero nie miałby szans-oszalałby.Wyobrażcie sobie jak by się czuł- TOTALNE SZALEŃSTWO!
I WANT TO BELIEVE
bialykruk
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 20
Rejestracja: 2006-05-17, 23:00
Lokalizacja: Sośnicowice
Kontakt:

Post autor: bialykruk » 2006-07-05, 23:49

Nieśmiertelność jest przecież zaprzeczeniem przemijalności przez co jet niemożliwością. Co do raju to mam pytanie kto z was ale tak szczeże, zastanówcie się kilka razy i przemyślcie dogłębnie ten drugi świat i odpowiedzcie czy naprawde w to wierzycie, iż istnieje ten drugi świat w którym jest się nieśmiertelnym , a może to tylko wytłumaczenie ludzkiego życia bo i po co miałby istnieć człowiek jak nie dążyć do raju.
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość