Naukowcy przywracają do życia martwe zwierzęta

Wszystko, co związane jest z nauką. Odkrycia, ciekawostki, teorie, doświadczenia, badania naukowe...
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4755
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Naukowcy przywracają do życia martwe zwierzęta

Post autor: Ivellios » 2007-01-28, 03:01

Naukowcy przywracają martwe zwierzęta do życia. Ta metoda doprowadzi do rewolucji w medycynie...

Na stole z nierdzewnej stali leży zimne ciało świni. Zwierzę nie oddycha, serce nie pracuje, aktywność mózgu wygasła, tkanki nie zużywają tlenu. W tym stanie nieszczęsny prosiak pozostaje już 150 min. Nie ma żadnych wątpliwości - zwierzę jest martwe.

40-letni chirurg Hasan Alam z Massachusetts General Hospital w Bostonie uśmiecha się tajemniczo: - Możemy sprowadzić naszą świnkę z powrotem. W chwilę później przesuwa dźwignię i pompa zaczyna wtłaczać w tętnice świni jej ciepłą krew. Temperatura ciała zwierzęcia podnosi się o pół stopnia na minutę. Kiedy przekracza 25 stopni, serce zaczyna bić, gdy wzrasta do 35 stopni, prosiak chrząka, podnosi ryj i rozgląda się z ciekawością. Świnia wróciła z tajemniczej, dziwnej strefy między życiem a śmiercią, a w czasie tej podróży nie doznała żadnych szkód neurologicznych.

(reszta artykułu: http://www.top.strefa.pl/index.php?opti ... iew&id=107 )



Jak myślicie, czy tak samo dałoby się zrobić w przypadku ludzi?

Np ktoś po wypadku jest martwy, bliscy usiłują go przywrócić do życia...


Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
Koffee
Senior forum
Senior forum
Posty: 1160
Rejestracja: 2006-06-14, 17:13
Lokalizacja: ndg - pomorskie
Kontakt:

Post autor: Koffee » 2007-01-28, 12:15

wydaje mi się, że podobny artykuł był w focusie w zeszłym roku, ale nie moge znalęźć... w kazdym razie własnie o zastapieniu krwi jakimś roztworem i obnizeniu temperatury ciała...

jesli ktos jest martwy, to raczej juz go do zycia przywrócic nie mozna, chyba że np. ktoś zginąłby w wypadku samochodowym i wezwana super nowoczesna karetka posiadałaby jaies urządzenie do obniżenia temperatury ciała - przy odpowiednio szybkiej reakcji, można by go zastosować zanim w niedotlenionym mózgu nastapiłyby nieodwracalne zmiany, mozna ciało ''przymrozić'' i w tym stanie przeprowadzic operację - wiązałoby się to zapewne z dużo mniejszym ryzykiem niż tradycyjna operacja
Dziś jestem Panią ze Zgniłego Lasu. Jutro będę pyłem na drodze... Może pewnego dnia wpadnę wam do oczu...

Nie chce księcia z bajki na białym koniu... ten biedny człowiek by przecież ze mną nie wytrzymał ^^
Nightwalker
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 588
Rejestracja: 2005-12-26, 02:08
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Kontakt:

Post autor: Nightwalker » 2007-01-28, 16:29

Zchłodzenie ciała - nawet szybkie - nie spowoduje, ze komórki nerwowe przestaną obumierać. Zamrożenie też spowoduje ich zniszczenie. Człowiek jeżeli zostałby ożywiony - co wg. mnie ta metoda jest mało prawdopodobne - byłby jedynie rośliną sztucznie podtrzymywaną.
Zamiast bać się ciemności stań się jej częścią.
Koffee
Senior forum
Senior forum
Posty: 1160
Rejestracja: 2006-06-14, 17:13
Lokalizacja: ndg - pomorskie
Kontakt:

Post autor: Koffee » 2007-01-28, 18:15

a jednak ta metoda wypróbowywana na zwierzętach jest skuteczna

jest tez dośc znany przypadek pewnej dziewczynki, która w samej tylko koszulce wyszła z domu, upadła w śnieg i przeszła w stan podobny do hibernacji - uratowano ja i nic jej się nie stało

nie chodzi przecież o zamrożenie, tylko o obniżenie temperatury ciała do ok. 10 stopni; wiadomo że zamrożenie niszczy komórki, bo zamarza woda i po rozmrożeniu komórki są zniszczone przez kryształki zamarzniętej wody, ale przy temperaturze 10 stopni ten proces nie zachodzi
Nightwalker pisze:Zchłodzenie ciała - nawet szybkie - nie spowoduje, ze komórki nerwowe przestaną obumierać
pewnie, ze nie, ale lekarze będa mieli więcej czasu, żeby przeprowadzic operację - przez 2,5 h nie będzie potrzebne sztuczne podtrzymywanie życia, np. pracy serca, itp.
Dziś jestem Panią ze Zgniłego Lasu. Jutro będę pyłem na drodze... Może pewnego dnia wpadnę wam do oczu...

Nie chce księcia z bajki na białym koniu... ten biedny człowiek by przecież ze mną nie wytrzymał ^^
Reaperd
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 11
Rejestracja: 2006-12-07, 13:46
Lokalizacja: Nicość
Kontakt:

Post autor: Reaperd » 2007-02-03, 13:27

Moim zdaniem to co martwe powinno zostac martwe, nie wlaczajac w to ludzi podczas smierci klinicznej albo tych ktorych czynnosci zyciowe ustaly podczas wypadku. Czlowiek nie zyjacy dluzej jak dobe nie powinien juz wracac (zakladajac ze uda się cialo utrzymac w dobrej kondycji czyli nie dopuscic do rozkladu) przynajmniej ja tak to widze...
"Ring around the rosey
A pocketful of posies
Ashes, ashes
We all fall down"
cleric
Senior forum
Senior forum
Posty: 1875
Rejestracja: 2006-07-29, 15:41
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: cleric » 2007-02-03, 19:02

Reaperd pisze:Czlowiek nie zyjacy dluzej jak dobe nie powinien juz wracac
powiedz to facetowi który przelezal w kostnicy 3 doby i obudzil się podczas swojej wlasnej sekcji 'zwłok' :) autentyczna historia :) swoja droga ciekawie musial czuc się patolog O_o
Twoja Pańcia.
Reaperd
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 11
Rejestracja: 2006-12-07, 13:46
Lokalizacja: Nicość
Kontakt:

Post autor: Reaperd » 2007-02-04, 04:50

Sa moze takie przypadki. Mysle jednak ze to predzej jest blad w medycynie, jakis lekarz przypadkowo stwierdza zgon a czlowiek z jakiegos powodu ma po prostu obnizony puls albo popada w smierc kliniczna. Podczas reanimowania nie reaguje a kiedy lekarz się juz podda i stwierdzi zgon, czlowiek ten odżywa i po trzech dniach przypadkowo odzyskuje przytomnosc (sory za bledy w pisowni ale mam reke w gipsie :) ) i tak nadal twierdze ze ludzie nie powinni ozywiac ludzi ktorzy sa martwi wiecej jak dobe :) to moje wlasne zdanie, co smierc zabrala powinno zostac w jej posiadaniu ;>
"Ring around the rosey
A pocketful of posies
Ashes, ashes
We all fall down"
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Post autor: Darnok » 2007-02-04, 12:32

Reaperd,
Straciłbyś pracę :P
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
Reaperd
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 11
Rejestracja: 2006-12-07, 13:46
Lokalizacja: Nicość
Kontakt:

Post autor: Reaperd » 2007-02-04, 14:45

To fakt :) bronie interesu :D
"Ring around the rosey
A pocketful of posies
Ashes, ashes
We all fall down"
ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości