No faktycznie, jest mądry. Szkoda tylko, że w odwrotnym znaczeniu tego słowa
Mnie krew zalała, gdy się zorientowałem, jak bardzo mnie moja "ukochana" oszukała. Niby była chora na białaczkę, niby po dwóch tygodniach umarła, a niewiele później okazało się, że jednak żyje i robi w ch**a następnego faceta.
Qrna, człowiek robi wszystko, żeby było dobrze, a tu takie oszustwo.
Ostatnio jeden koleś mi się żalił, że też miał z nią do czynienia, i jego też zrobiła w jajo. Ciekawe, jak ona chce tak dalej żyć, oszukując kolejnych "misiuf"...