Najgorsi, najbardziej wredni. Nauczyciele

Czyli nagłe i niespodziewane zejścia z tematu. Rozmowy o wszystkim i o niczym
_Nameless_
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 336
Rejestracja: 2005-04-08, 16:16
Lokalizacja: Asylum
Kontakt:

Post autor: _Nameless_ » 2005-10-10, 20:57

a mnie wkur**ają ci nauczyciele co gadają jakby im się na obiad spieszyło i jeszcze nam karzą to wszystko schludnie notować :/ :x

Wygląda to tak... nauczyciel jest juz przy 20 zdaniu swego wykladu a do mnie dopiero dociera pierwsze... znaczy się oni gadaja szybciej niż dźwięk...jakiś rekord Ginesa chcą pobić czy co ?!

Albo... niektórzy nas uczą tylko po to żebyśmy umieli a nie rozumieli... a moze oni sami nie rozumieją i dlatego tak dziwnie tłumaczą... normalnie dzisiaj na fizyce to dostałem takiego muła, że szkoda gadać... wątek straciłem 5 minut po rozpoczęciu lekcji...
Pozdro dla pani od fizyki... w ogóle dla wszystkich pań - z matmy, chemii... z bioli...



Awatar użytkownika
Arek
Senior forum
Senior forum
Posty: 2378
Rejestracja: 2006-01-28, 01:59
Lokalizacja: Steinach / Niemcy

Post autor: Arek » 2006-02-19, 02:55

Mnie wkur......... nauczyciele i nie tylko, co mysla ze wszystkie rozumy pozjadali, w koncu wiedza się poszerza a oni stoja w miejscu i paplaja ze TO nie jest mozliwe

pozdrawiam
"Jestem fanem nauki ale nie jej ślepym wyznawcą"
To nie moje powiedzenie ale lubię je jak najbardziej

https://www.facebook.com/arek.czaja
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Post autor: Darnok » 2006-02-19, 22:30

Niektórzy idą z biegiem czasu :) kiedyś moja była nauczycielka przyniosła gazete z kosmitami i całą lekcje o tym przegadaliśmy :)
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
Gacopierz
Nowa Krew
Nowa Krew
Posty: 5
Rejestracja: 2006-03-20, 22:28
Lokalizacja: Wadowice
Kontakt:

Post autor: Gacopierz » 2006-05-04, 14:34

Mnie wkurzają nauczyciele co zadają jak poj****i. I to akurat zawsze przed jakimś wolnym.
Np. Nauczycielka od niemca mojej siostry gdy się dowiedziała że jadą na rekolekcje do zakopca to im nazadawała tyle jakby się miały ferie zacząć.

Pieprzeni biurokraci z żelbetonem zamiast mózgu.
John Howe - MISTRZ I BEZ DYSKUSJI
Komandoska-94-
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 320
Rejestracja: 2006-04-16, 10:15

Post autor: Komandoska-94- » 2006-08-10, 23:24

_Nameless_ pisze:znaczy się oni gadaja szybciej niż dźwięk
jak ktoś może gadać szybciej niż dżwięk?

Moja najgorsza p*^%*&@#*$na nauczycielka to wf-istka. czepia się nawet tego że mam np. okres. wredna, p*^%*&@#*$na, walnięta... oj, wymieniać możnaby było godzinami, babka! Uff, ulżyło mi

Sorry za przekleństwa, ale musiałam to z siebie wyżucić
'Czas to ż y c i e. Życie jest skończonym kawałkiem c z a s u, który został Ci podarowany jak czysta kartka do pokolorowania, zabazgrania albo zmięcia i wyrzucenia do kosza na śmieci. Czas to życie. A życie jest dla ludzkiej jednostki wartością tak cenną i unikalną, że głupotą byłoby przeliczanie go na jakiekolwiek inne dobra materialne...'
Jestem człowiekiem, który, zgubiwszy drogę, postanowił wydeptać sobie własną.
Koffee
Senior forum
Senior forum
Posty: 1160
Rejestracja: 2006-06-14, 17:13
Lokalizacja: ndg - pomorskie
Kontakt:

Post autor: Koffee » 2006-08-11, 12:22

Darnok pisze:Niektórzy idą z biegiem czasu
w gimie miałam taką od gery... ale się hajtneła i wyemigrowała do UK

a potem dali nam taką, która ledwie czytać umiała... jak nam dyktowała notatki z zeszytu to się kiedyś wkurwiłam i jej ten zeszyt zabrałam i zaczęłam z niego przepisywać, a ta stała i nic... nic nie powie, na jej lekcjach zero dyscypliny, na sprawdzianach wszyscy chodzili po klasie i przepisywali z książek
Dziś jestem Panią ze Zgniłego Lasu. Jutro będę pyłem na drodze... Może pewnego dnia wpadnę wam do oczu...

Nie chce księcia z bajki na białym koniu... ten biedny człowiek by przecież ze mną nie wytrzymał ^^
Koffee
Senior forum
Senior forum
Posty: 1160
Rejestracja: 2006-06-14, 17:13
Lokalizacja: ndg - pomorskie
Kontakt:

Post autor: Koffee » 2006-08-11, 14:29

Cogito pisze: Na półrocze miałyśmy tylko 2 kreseczki i na jednej lekcji mogły je wykorzystać tylko 2 osoby (a jak więcej osób potrzebowało to wszyscy jedyneczki).
o bogowie! ja mam tak - w każdym miesiącu trzy 'niedysponowania', a dodatkowo jeszcze 3 na cały semestr, i nie trzeba kłamać, że się stroju zapomniało, tylko można powiedzieć, że się ma lenia :)

w-f uczy mnie gość od PO, mąż geograficy, i muszę powiedzieć, że to moi ulubieni nauczyciele w całej szkole :) chociaż to nie jest temat do zachwalania nauczycieli ;)
Dziś jestem Panią ze Zgniłego Lasu. Jutro będę pyłem na drodze... Może pewnego dnia wpadnę wam do oczu...

Nie chce księcia z bajki na białym koniu... ten biedny człowiek by przecież ze mną nie wytrzymał ^^
Komandoska-94-
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 320
Rejestracja: 2006-04-16, 10:15

Post autor: Komandoska-94- » 2006-08-20, 21:15

ja nienawidzę angielskiego, kiedyś b. lubiłam, ale przez jedną nauczycielkę to, dobra, opisze nauczycielkę:
babka wredna, biła nas (!) rzucała kluczami, paliła na lekcji i w ogóle. w końcu nie wytrzymałam i jej tak nagadałam że się więcej w szkole nie pojawiła. (naskarżyłam na nią dyrektorce (inni tego nie robili ze strachu, ja się odważyłam) i ją wylała (uf, całe szczęście) i choć teraz mam b. miłą nauczycielkę od anglika zawsze do tego języka będę miała uprzedzenia.
'Czas to ż y c i e. Życie jest skończonym kawałkiem c z a s u, który został Ci podarowany jak czysta kartka do pokolorowania, zabazgrania albo zmięcia i wyrzucenia do kosza na śmieci. Czas to życie. A życie jest dla ludzkiej jednostki wartością tak cenną i unikalną, że głupotą byłoby przeliczanie go na jakiekolwiek inne dobra materialne...'
Jestem człowiekiem, który, zgubiwszy drogę, postanowił wydeptać sobie własną.
The Little One
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 351
Rejestracja: 2006-07-26, 14:57

Post autor: The Little One » 2006-08-21, 11:31

Lol, przypomniałaś mi teraz o mojej anglistce jeszcze ze szkoły podstawowej.
Cała moja klasa tak się na niej wyżywała, że dziwne, że jeszcze uczy w szkole. (Jednak to nie temat o okropnych uczniach, a nauczycielach :P)

Miałam kiedyś taką babkę od matmy. Jak coś tłumaczyła, to jeśli ktoś odważył się choćby podnieść długopis, od razu dostawał pałę do dziennika. Ponadto zawsze byłam pokrzywdzona, bo siedziałam w pierwszej ławce przy biurku, a babka strasznie się pluła no i zeszyty miałam zawsze z leksza 'wilgotne'. :lol: Ponadto zawsze na lekcji wysyłała moją koleżankę do sklepu po drugie śniadanie, albo długopisy. Kiedyś nawet posłała ją po rajstopy xD, a raz na pocztę zapłacić jakiś rachunek, czy coś :D
I pamiętam jeszcze jak raz zwyzywała mnie od idiotek, debilek i innych, bo szturchnęłam koleżankę w ramię, żeby jej powiedzieć, że babce 'stoi' pasek od torebki (był regulowany).
Co najlesze- kobitka zawsze nosiła baaaaardzo wysokie koturny, dziecięce skarpetki, jakiś przeterminowany, 'wałkujący się' jaskrawoniebieski cień na powiekach i dziwne ciuchy :D
Ajj, w ogóle dużo by o niej opowiadać xD
~ Illuminates of Bombastick
Koffee
Senior forum
Senior forum
Posty: 1160
Rejestracja: 2006-06-14, 17:13
Lokalizacja: ndg - pomorskie
Kontakt:

Post autor: Koffee » 2006-08-21, 11:36

w gimie wykończyliśmy kilka germanistek... jdna nawet zaczeła na lekcji krzyczeć, zrobiła się cała czerwona i zemdlała

a potem poszła na chorobowe :lol:
Dziś jestem Panią ze Zgniłego Lasu. Jutro będę pyłem na drodze... Może pewnego dnia wpadnę wam do oczu...

Nie chce księcia z bajki na białym koniu... ten biedny człowiek by przecież ze mną nie wytrzymał ^^
The Little One
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 351
Rejestracja: 2006-07-26, 14:57

Post autor: The Little One » 2006-08-21, 11:42

Heheh, skąd ja to znam?? :D

Najbardziej jednak 'podobał' mi się mój anglista z gimnazjum. Wiem, że większość uczniów uważa swoich nauczycieli za nienormalnych, albo upośledzonych, ale ten był taki w istocie.
Zmazywał korektorem przez foliową koszulkę (zamiast sobie kartkę wyjąć...)
Po pięć razu robiliśmy te same strony w ćwiczeniach.
Śmiał się do dziennika, albo do okna z obłąkańczym wzrokiem.
Ślinił się.
Schodząc po schodach zawsze przechylał głowę w prawo.
Zaczepiał uczniów i zagadywał ich jakimiś pierdołami. Np. raz koleżankę na przerwie poprosił na chwilę do klasy tylko po to, żeby zastanawiać się przez parę minut, a potem spytać "Gdzie idziesz do szkoły?"
Raz też zaczepił mnie na przerwie i łapie za mój krzyż celtycki przyczepiony do plecaka. Pyta "Wiesz co to jest, Asiu?", ja odpowiadam "Krzyż celtycki.", a on "Tak. Właśnie tak." i z tymi słowami krążył przez parę minut po korytarzu.
Z resztą, o nim tez mogłabym pisać w nieskońconość... :D
~ Illuminates of Bombastick
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Post autor: Darnok » 2006-08-21, 14:03

Croppka pisze:Ślinił się.
Croppka pisze:Raz też zaczepił mnie na przerwie i łapie za mój krzyż celtycki przyczepiony do plecaka
był wtedy obślinony? może mu się podobasz :)
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Post autor: Darnok » 2006-08-21, 16:03

Cogito pisze:Mieszka w małym, różowym domku :D
z żoną ? :D
Ja miałem kiedyś takiego nauczyciela, któy wyrywał uczniom włosy. Zamiast I mówił Y. To chyba tyle :P, o i jeszcze mówił "linijkem","ołowkem" itp.
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
The Little One
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 351
Rejestracja: 2006-07-26, 14:57

Post autor: The Little One » 2006-08-21, 17:08

Darnok pisze:był wtedy obślinony?
Nie wiem, czy był obśliniony. :lol:
To nie zmienia faktu, że jest szurnięty xD
Najbardziej przeraża mnie fakt, że od przyszłego roku szkolnego prawdopodobnie będzie pracował w moim LO.
~ Illuminates of Bombastick
Schnappi
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 121
Rejestracja: 2006-09-06, 22:10
Lokalizacja: Kłodawa
Kontakt:

Post autor: Schnappi » 2006-11-14, 03:52

O jej.....
Najgłupsi:
Gość od biologii - stary i głupi jak podeszwa, wszyscy się z niego nabijają, że normalnie ,,rolnik rolnik rolnik, pod rolnikiem ciągnik''. Dobija mnie on tym bardziej, że ide na profil biologiczno-chemiczny....a ten tłumok potrafi wyjść i powiedzieć: ,,Genetyka nie jest ważna, bo tego nie ma na testach, pouczę was czegoś innego'' :x No skądże, kto miałby iść dalej na kierunek biologiczny, biologia tylko mu do testów potrzebna!...jakbym dał po tej wyłysiałej czasce... :evil: ...tłumacząc glindzi coś nie zrozumiale, aż go słuchać nie można albo opiera się o szawkę i pół godziny zastanawia....
Ale jeden jego tekst jest nie do przebicia: ,,Każdego grzyba, nawet najbardziej trującego, można wziąść do ust, pogryźć, sprawdzić smak i wypluc.'' :dead:

Największe sukinsyny:
Mój gość od angielskiego - potrafi całą lekcję przegadać o tym, ile to podnosił na klatę, gdy tyle i tyle ważył, ile powinno się podnosić żeby mieć w mięśniach to, a ile, żeby mieć tamto, ile razy wygrywał zawody pływackie, jak to pokonał w nich jakiegoś przerośniętego gościa....a to o jakimś filmie ,,Osmosis Jones''...Do tego zbereźnik, chociaż żonaty :D: cały czas brał do tablicy jedną moją ładną koleżankę i się do niej ślinił...niedobrze mi się robiło, jak na to patrzyłem. Raz nie chciał wypuścić do ubikacji chłopaka, który miał chory pęcherz, bo nie umiał tego powiedziec po angielsku....chłopak mu w końcu dał po mordzie, i bardzo dobrze. :evil: :evil: :evil:

Gościuwa od geografi - wredzizna zabijająca wzrokiem, całe lekcje chodzi z uśmiechem od ucha do ucha, ale jak na nią potrzeć...tego nie da się opisać...nie życzyłbym poczucia na sobie tego spojrzenianajwiększemu wrogowi. Czeka tylko, żeby mogła komuś wpisać pałę...a jak wpisuje ją do dziennika, to ma się wrażenie, że zaraz za przeproszeniem posra się ze szczęścia.....jak jakiś inny nauczyciel chce nas dobić, to nas straszy, że będziemy mieli z nią zastępstwo..brrrrr! :coolness:
Raziel
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 336
Rejestracja: 2006-08-31, 19:31
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Post autor: Raziel » 2006-11-14, 09:04

Historyczka - w tamtm roku kosa za niezmienienie butów, w tym roku kosa za nienarysowanie tabelki w pracy domowej.
ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości