Na tropie wilka tasmańskiego.Czy żyje do dziś?

Bigfoot, Yeti, Chupacabra i inne zwierzęta, które istnieją wg rozmaitych podań, legend i relacji świadków, a których istnienie aktualnie odrzuca współczesna zoologia
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4747
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Post autor: Ivellios » 2006-03-23, 02:12

Ciało szczeniaczka zakonserwowano stokilkanaście lat temu w formalinie, niedawno okazało się, że jego DNA jest mocno uszkodzone. Tak więc narazie z klonu nici.


Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4747
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Post autor: Ivellios » 2006-03-23, 21:02

To było bodajże w Wikipedii, tylko teraz nie pamiętam, czy polskiej, czy angielskiej.
Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
ArturVonFornal
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 776
Rejestracja: 2005-04-26, 15:52
Lokalizacja: z Łodzi
Kontakt:

Post autor: ArturVonFornal » 2006-03-23, 22:45

A proszę bardzo:
Obrazek
Nailer
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 15
Rejestracja: 2006-08-24, 12:53
Lokalizacja: Biecz
Kontakt:

Post autor: Nailer » 2006-08-26, 10:22

zamkneli w sloiku i trzymaja na zime ;p o klonowaniu narazie nie ma mowy, moze za kilka lat.
ASG
Schnappi
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 121
Rejestracja: 2006-09-06, 22:10
Lokalizacja: Kłodawa
Kontakt:

Post autor: Schnappi » 2006-11-10, 21:32

Wilk workowaty przetrwał na wolności przynajmniej do 1961r, wtedy to 2 wędkarzy, którzy rozbili obóz na zachodnim brzegu Tasmani, obudziłw nocy hałas. Było to jakieś zwierzę, udało im się je zabić. O świcie stwierdzili, że to właśnie wilk workowaty. Odeszli, by kogoś o tym zawiadomić, niestety gdy wrócili, ciała już nie było. Jednak badania DNA pochodzącego z pozostałych włosów oraz wsiąkniętej w ziemię krwi pozwoliły ponad wszelką wątpliwość stwierdzić, że był to rzeczywiście wilk workowaty.
Jeszcze w 1986r eksperci z Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody oceniali, iż na wolności przetrwało ok. 100 okazów tego gatunku.
:)
constantine
Wtajemniczony
Wtajemniczony
Posty: 235
Rejestracja: 2006-11-05, 22:43

Post autor: constantine » 2006-11-10, 22:32

Wolfess pisze:Kiedyś leciał (bodajże na Discovery) program o klonowaniu wilka tasmańskiego. Było tam pokazane jak prubują to zrobić z tego właśnie zakonserwowanego szczenięcia ale nic nie wyszło a program się skończył
Oglądałam to :) Ja myślę, że on sobie gdzieś tam żyje, tylko my o tym nie wiemy ;]
Schnappi
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 121
Rejestracja: 2006-09-06, 22:10
Lokalizacja: Kłodawa
Kontakt:

Post autor: Schnappi » 2006-11-10, 22:45

Oczywiście, że wilk workowaty przetrwał, jestem tego pewny, jest wystarczająco wiele dowodów na to. :wink:
Dlatego właśnie jestem przeciwny próbom jego sklonowania - po jakie licho klonować i ,,powracać z zaświatów'' zwierzę, które wciąż istnieje. :wink:
constantine
Wtajemniczony
Wtajemniczony
Posty: 235
Rejestracja: 2006-11-05, 22:43

Post autor: constantine » 2006-11-10, 23:03

Masz rację Schnappi, klonowanie go tylko przysporzy kłopotów... mnie od dawna interesują wilki workowate :) Od kiedy kilka lat temu zobaczyłam jego zdjęcie w książce... chciałabym go kiedyś spotkać :]
Awatar użytkownika
wilku11
Wtajemniczony
Wtajemniczony
Posty: 217
Rejestracja: 2007-01-14, 13:53
Lokalizacja: Gdzieś w Polsce
Kontakt:

Post autor: wilku11 » 2007-01-20, 20:01

hmm...
nie dwa metry wysokości
osiągał, od czubka nosa do końca ogona, około 190cm długości
Osiągał 60cm wysokości przy wadze od 15 do 30kg
(takie małe sprostowanie-może truję)
potrafił rozewrzeć paszczę najszerzej ze wszystkich ssaków.
i skakał bo potrafił do 3 metrów w końcu torbacz
CZEMU STOISZ JAK MUMIA PRZED LUSTREM
CZEMU ŚMIEJESZ SIĘ I NARAZ PŁACZESZ
NAUCZYLI CIĘ GIĄĆ KARK DO KOLAN
W WYCIERAĆ IM BUTY KRAWATEM
OTO TY PRZECIĘTNY OBYWATEL
nor
Nowa Krew
Nowa Krew
Posty: 6
Rejestracja: 2007-01-23, 23:37
Lokalizacja: Toruń

Post autor: nor » 2007-01-24, 00:09

Równanie: torbacz=dobrze skacze, jest mylne... chyba, że ktoś ma na myśli wyłącznie kangury:)))) Nie wyobrażam sobie diabła tasmańskiego skaczącego na 3 metry, przykłady można by mnożyć....kret workowaty który w porywach skoczy na 10 cm na max:)))))))) Taki żarcik. Moim zdaniem wilk workowaty już nas opuścił, zbyt wiele wypraw było zoorganizowanych przez ludzi znających temat, wszystkie zakonczyły się fiaskiem. Jeśli zostały, to tylko niedobitki ktore niedługo podziela los swojej rasy. Przykre, ale cóż następny gatunek został usuniety przez nas ku naszej chwale i potędze :((

[ Dodano: 23-01-2007, 23:16 ]
Jeszcze jedno, można przejmować się wilkiem workowatym, to słuszne i chwalebne. a dlaczego nie zainteresujemy się tym czy występuje jeszcze u nas jaszczurka zielona??? Piękny gatunek, ktorego występowania nie zarejstrowano u nas już od paru dziesięciu lat..choć był rodzimy. A dla zainteresowanych, wiem gdzie występuje gatunek zwierzątka, jak narazie nie uznanego przez naszych biologow, jako występujące u nas. Jeśli ktoś ma czas, i dobry refleks może przyczynić się do wprowadznia nowego gatunku jako rodzimego. Farsą jest to że pierwszy okaz złapałem jakieś 15 lat temu....i nadal cisza:))
Koffee
Senior forum
Senior forum
Posty: 1160
Rejestracja: 2006-06-14, 17:13
Lokalizacja: ndg - pomorskie
Kontakt:

Post autor: Koffee » 2007-01-24, 12:52

nor pisze:A dla zainteresowanych, wiem gdzie występuje gatunek zwierzątka, jak narazie nie uznanego przez naszych biologow, jako występujące u nas. Jeśli ktoś ma czas, i dobry refleks może przyczynić się do wprowadznia nowego gatunku jako rodzimego. Farsą jest to że pierwszy okaz złapałem jakieś 15 lat temu....i nadal cisza:))
po prostu powiedz, co to za zwierzątko ;) jesli nie nowy gatunek chrząszcza, to może się kiedyś zainteresuję ;)
Dziś jestem Panią ze Zgniłego Lasu. Jutro będę pyłem na drodze... Może pewnego dnia wpadnę wam do oczu...

Nie chce księcia z bajki na białym koniu... ten biedny człowiek by przecież ze mną nie wytrzymał ^^
nor
Nowa Krew
Nowa Krew
Posty: 6
Rejestracja: 2007-01-23, 23:37
Lokalizacja: Toruń

Post autor: nor » 2007-01-25, 03:18

Jest to jaszurka murowa, złapałem 3 okazy..dawno temu w Bieszczadach. Nadal nie figuruje jako nasz rodzimy gatunek. Więc jak ktoś ma ochote się przyczynić do rozszerzenia listy gadów Polski..to ruszać:))) Tylko nie wiem czy naszym "mądrym" wystarczą zdjęcia, raczej nie. Więc łowy bez krwawe odpadają:((( Trzeba złapac okaz dostarczyć, przypuszczalnie skazując danego osobnika na ....., cóż, to takie ludzkie.
A swoją droga widzieliście rekinka jakiego nagrali w Japoni..cudo..przesłiczna besia. Jak ktoś nie widział to niech zobaczy, można się zakochać :http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... l?skad=rss
ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości