[muzyka] FAGOT

Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4754
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

[muzyka] FAGOT

Post autor: Ivellios » 2004-09-15, 19:24

Już objaśniam, o co chodzi ;)

Otóż fagot (po francusku "fagotto", po angielsku "bassoon", po niemiecku "Fagott"...) to instrument dęty blaszany (niektórzy mówią, że drewniany-jest tylko drewnem obity), na którym mam przyjemność grać od kilku lat :D

Przydałaby się mała prezentacja...
www.republika.pl/mareksekhome/biesiadafoto2.jpg (trzymam go w ręku)
www.republika.pl/mareksekhome/biesiadafoto.jpg (z daleka)
www.republika.pl/mareksekhome/fagot.mp3 (no, to taka próbka moich ubiegłorocznych już umiejętności :lol: dzisiaj gram zupełnie inne rzeczy...)


Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
Daisy

Post autor: Daisy » 2004-09-15, 21:41

Ile kosztuje fagot? Tak z ciekawości pytam..

Fajne zdjęcie. Jak wspominałam wcześniej nie fałszujesz;)
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4754
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Post autor: Ivellios » 2004-09-16, 21:05

Taki zwykły fagot kosztuje od 4000 złotych w górę (ja mam wypożyczony ze szkoły), chociaż w czerwcu miałem przyjemność grać na instrumencie o wartości 40 tysięcy euro (sic :!: W przeliczeniu na polskie wychodzi koło 160 tysięcy złotych)
Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
Daisy

Post autor: Daisy » 2004-09-16, 21:12

Uuuuu... spora sumka;)
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4754
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Post autor: Ivellios » 2004-09-16, 21:22

Mówią, że taki fagot sam gra, trzeba tylko dmuchać i zasłaniać dziurki... i to chyba prawda :D
Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
Grzybu123
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 76
Rejestracja: 2004-09-12, 18:07
Lokalizacja: http://szort.pl/sycow
Kontakt:

Post autor: Grzybu123 » 2004-09-17, 22:18

Dobry instrument dużo znaczy, bo się choćby na nim lepiej uczy (ze względu na konfort). Moja stara gitarka ledwo daje rady i gdy sięprzesiadam na profesionalną, to aż się sam dziwię, że tak fajnie to brzmi.

Trzeba grać, żeby wiedzieć, co daje dobry instrument - prawda Marek ?
Premitive Mode ;]
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4754
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Post autor: Ivellios » 2004-09-17, 22:23

Święte słowa :)

Niestety, instrument, który teraz mam, nie należy do najlepszych... ale jeszcze gra :twisted:
Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4754
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Post autor: Ivellios » 2004-12-08, 23:01

Widzę, że znasz się na rzeczy. Faktycznie, fagot to instrument o drewnianej obudowie i metalowych "wnętrznościach", stroik jest wykonany (mój) z trzciny cukrowej
Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
Gość

Post autor: Gość » 2004-12-16, 00:29

słyszałem ze od grania na fagocie mozna się nabawić niedotlenienia mózgu.....a moze chodziło o obój ......
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4754
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Post autor: Ivellios » 2004-12-16, 01:40

dawno by mnie tu już nie było :lol:
Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
Daisy

Post autor: Daisy » 2004-12-27, 00:31

nabawić niedotlenienia mózgu.....a moze chodziło o obój ......
Ja chciałam uczyć grać na oboju, albo na rożku angielskim. Są dosyć podobne do siebie. Może po tej przestodze jednak zmienię zdanie;)
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4754
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Post autor: Ivellios » 2004-12-27, 00:32

Ja się ostatnio dowiedziałem, że gra na fagocie (czy w ogóle na instrumentach dętych) bardzo dobrze robi na płuca (na ten temat wypowiedział się specjalista :!: ), tak więc bardzo dobrze mogłabyś się w ten sposób dotlenić :)
Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
Daisy

Post autor: Daisy » 2004-12-27, 00:34

Tak i na policzki.... robią się jak kajzerki i masz twarz jak dynia na Święto Duchów:D
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4754
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Post autor: Ivellios » 2004-12-27, 00:35

Żebyś widziała mnie po lekcji w szkole muzycznej... wyglądam dokładnie jak dynia :lol:
Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4754
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Re: [muzyka] FAGOT

Post autor: Ivellios » 2010-11-15, 22:53

No i odświeżyłaś temat akurat w dniu kiedy "produkowałem" się na popisie przed profesorami Akademii Muzycznej w Katowicach. Przypadek? :P
Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Re: [muzyka] FAGOT

Post autor: Darnok » 2010-11-15, 23:18

I jak poszło? może jakieś nowe próbki?
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4754
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Re: [muzyka] FAGOT

Post autor: Ivellios » 2010-11-16, 00:04

Niestety jeśli chodzi o dźwięk to nici, gdyż mój telefon zamiast normalnie coś nagrać zacinał się i są tylko kilkusekundowe urywki. Następny popis mam w czwartek, postaram się o nieco lepszy sprzęt nagrywający...
Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
MammaMia
Świeżo przybyły
Świeżo przybyły
Posty: 0
Rejestracja: 2014-06-11, 10:00

Re: [muzyka] FAGOT

Post autor: MammaMia » 2014-06-11, 10:13

Jesteście tu jeszcze? Chciałam zapytać ile czasu potrzebowaliście żeby opanowac fagot na tyle,żeby dobrze brzmiał. Moja córra właśnie zdaje do muzycznej II stopnia - na fortepian punkta jednego jej zabrakło za to komisja odkrywszy imponujący jak na dziewczynkę rozmiar łap i rozpiętość palców zaczęła achwycac się że to ręka idealna na fagot..... mając do wyboru klawesyn lub fagot - myślę że wybór nalży do oczywistych :-)
ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości