Moje przeżycia.

Wszelkie tematy związane z życiem po śmierci, duchami, przeżyciami z pogranicza śmierci, itd. Co się dzieje z nami po śmierci? Przechodzimy w inną rzeczywistość? Wchodzimy do innego ciała? Czy może tylko umieramy i przestajemy istnieć?
Sekai
Nowa Krew
Nowa Krew
Posty: 7
Rejestracja: 2011-12-10, 16:32
Lokalizacja: Kraków

Moje przeżycia.

Post autor: Sekai » 2011-12-10, 17:29

Na początku może się przedstawię. Nazywam się Kasia i mam 12 lat, chodzę do 6 klasy. Od kilku lat interesuje się zjawiskami paranormalnymi, ale nigdy nie myślałam nad tym, że mogłabym je spotkać. Mieszkam w domu 2-piętrowym, lecz wcześniej mieliśmy tylko piętro, a to drugie było jako strych. Lecz po mojej komunii rodzice zaczęli sprzątać strych i już w 4 klasie wprowadziliśmy się na górę. Zrobiliśmy tylko taki mały stryszek nad pokojami, bo nie wszystko mieściło się w piwnicy. A więc do czego dążę. Nigdy nic ciekawego się nie działo, ale we wrześniu, gdzieś tak pośrodku, zaczęłam wieczorem słyszeć różne rzeczy. Ktoś tak jakby chodził po górze, stukał w coś i inne odgłosy. Olałam to, że tak powiem, wmawiając sobie co wieczór, że to moja wyobraźnia po horrorach, ale nawet jeśli, to pierwszy raz miałam takie schizy po filmach o duchach. Trwało to może przez tydzień. Potem wszystko ucichło. Ale znowu się zaczęło na początku października, tylko że tym razem ktoś otwierał i zamykał drzwi, chodził po schodach oraz słyszałam stukanie nie wiem w co i skąd dokładnie wychodziło, ale słyszałam to ciągle w moim pokoju, rano i w nocy, chyba że ktoś był na górze ze mną, wtedy to wszystko się uspakajało, ale w nocy znowu wracało, chociaż rodzice byli obok w pokoju. Ale to znowu ucichło i do tej pory nie wraca. Działo się to wtedy, gdy codziennie próbowałam robić OOBE, teraz musiałam przystopować, bo bardzo źle się czułam i już nie wyrabiałam.
Jeśli sobie przypomnę, co mi się jeszcze wydarzyło, bo nie było tego mało, ale w tym momencie nie mogę sobie przypomnieć, to opiszę to tutaj, bo nikomu innemu nie mogę tego opowiedzieć, bo pewnie by mnie wyśmiali. A rodzice to by już mnie za wariatkę wzięli i do psychologa dali.

Pozdrawiam, SK.


Awatar użytkownika
Dagmara
Senior forum
Senior forum
Posty: 1535
Rejestracja: 2008-02-29, 18:57
Lokalizacja: Kłodzko
Kontakt:

Re: Moje przeżycia.

Post autor: Dagmara » 2011-12-10, 20:57

Witaj Kasiu.
Jak już pisałam dzisiaj w innym temacie, skrzypienia podłogi w domu jest zjawiskiem jak najbardziej naturalnym, ponieważ każdy dom ''pracuje'', także tych odgłosów nie musisz się obawiać.
Oczywiście ludzka wyobraźnia słysząc owe skrzypienia może również zrobić swoje i tym samym, może się wydawać, że ktoś nam po domu chodzi.

Zadam tylko takie profilaktyczne bardziej pytanie, czy nie macie może w domu nieproszonych gości takich jak szczur, czy myszy?
Pamiętam jak moja babcia miała na strychu szczura, który przegryzał się przez ściany, nocną porą owe odgłosy pukania, przegryzania naprawdę upiornie brzmiały.

Co do tych otwieranych drzwi, skoro twierdzisz iż rodzice byli w pokoju obok, to można wykluczyć w tym przypadku ich działalność, może drzwi otwierały się przez przeciąg? Albo zawiasy się poluzowały? Masz jakiegoś zwierzaka domowego np. kota, psa?
Awatar użytkownika
Doctore
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 177
Rejestracja: 2011-12-06, 23:20
Lokalizacja: Międzychód

Re: Moje przeżycia.

Post autor: Doctore » 2011-12-10, 23:11

Tak, Dagmara ma rację. To wszystko może mieć logiczne wytłumaczenie. Ciekawi mnie jednak dlaczego te odgłosy na jakiś czas ucichły i powtórzyły się znów za jakichś czas... Czy, jeżeliby była to kwestia zwierząt nie trwałyby one ciągle?
Po drugie zawsze można też obfotografować owy strych i schody, najlepiej wtedy gdy coś się zaczyna dziać...

Czekam na odpowiedź czy Kasia ma jakieś zwierzaki które mogłyby to powodować...
Cogito ergo sum
Sekai
Nowa Krew
Nowa Krew
Posty: 7
Rejestracja: 2011-12-10, 16:32
Lokalizacja: Kraków

Re: Moje przeżycia.

Post autor: Sekai » 2011-12-10, 23:46

nie, nie mamy. co prawda mieliśmy jedną mysz, ale to było po tych
skrzypieniach, jakiś tydzień temu się pojawiła i już wyniosła. psa mam, ale
żeby otworzyć drzwi na górę, trzeba przejść przez jeszcze jedne drzwi, więc
nawet jeśli, to Sonia na pewno nie próbowałaby otworzyć tych drzwi, bo po
pierwsze nigdy tak nie robiła, a po drugie nie umie (; skrzypienia nie
słyszałam, chodzi mi o dokładne kroki, takie 'tup tup tup', nie wiem jak to
inaczej wytłumaczyć ;p
wiem, że to mogło mi się tylko zdawać, ale kiedyś widziałam na własne oczy
ducha, jakiegoś faceta w czarnym ubraniu, wtedy się strasznie wystraszyłam,
bo było już dość późno, przed 22, ale na szczęście wracałam z koleżankami i
chłopakiem, za którym przepadam, więc miałam wymówkę żeby się przytulić (;
- ale to tak na marginesie.
dziwią mnie do tej pory moje zawroty głowy i inne odczucia po robieniu
OOBE, bo wiem że moja koleżanka jak zaczynała to tak się nie czuła i
nastraszyła mnie, że to może być robota duchów, które próbowały się we mnie
'wepchać' przy wychodzeniu z ciała. a dodam, że te stukania i pukania działy się właśnie w czasie gdy codziennie praktykowałam OOBE, nie wiem czy już to pisałam.

Pozdrawiam, SK.
zostawiam swoje ciało, chciało leżeć w bezruchu, więc tak zostało. Patrzę na nie z góry, na tę żałosną kombinację mięsa, kości, czasami mam ochotę już nie wracać lecz mam kilka spraw do załatwienia... - fisz 'zaraz wracam'

Pozdrawiam, SK.
Awatar użytkownika
Tesuni
Tropiciel
Tropiciel
Posty: 41
Rejestracja: 2011-12-10, 16:51
Lokalizacja: Zielona Góra

Re: Moje przeżycia.

Post autor: Tesuni » 2011-12-11, 03:13

Witam Kasiu :)
Żaden znawca ze mnie, ale chętnie spróbuje pomóc!
Ostatnio oglądałem film Paranormal Activity bodajże.
Wieczorem gdy już leżałem w łóżku myślałem o tym filmie i... Moja wyobraźnia zaczęła pracować! Słyszałem co jakiś czas stukanie, pukanie miałem uczucie, że ktoś jest obok mnie.
Według mnie widzimy i słyszymy tylko to co sobie wkręcimy ale oczywiście istnieją też rzeczy na które nie ma odpowiedzi jak np duchy, zjawy i inne paranormalne byty które moim zdaniem w Twojej sytuacji nie występują.

Pozdrawiam,
Tesuni.
Powody są dla tych, którzy nie potrafią bez nich żyć.
Sekai
Nowa Krew
Nowa Krew
Posty: 7
Rejestracja: 2011-12-10, 16:32
Lokalizacja: Kraków

Re: Moje przeżycia.

Post autor: Sekai » 2011-12-11, 14:42

Też oglądałam ten film, ale już po tych stukaniach. Próbowałam sobie w tych momentach wmawiać, że nic się nie dzieje, że to tylko stuka ściana, bo jak to już ktoś wyżej napisał 'ściana żyje'. Ale to i tak nie przestawało.
Jeszcze zapomniałam o najważniejszym, że przed tymi stukaniami, dokładnie to dzień przed, śniło mi się, że ktoś próbuje wydostać się z jakiegoś czarnego pomieszczenia, jeszcze wspomnę, że właśnie na strychu jest ciemno, bo nie mamy tam lampki, gdyż często się psuje i właściwie nikt już po nic na strych nie wychodzi, tylko po choinkę w święta :p a więc wracając, to dokładnie następnego wieczora zaczęły się te tuptania i codziennie śnił mi się ten sen, że ktoś chce wyjść z czarnego pomieszczenia. Potem, gdy to 'coś' zaczęło się dziać na dole, do tej pory tego snu nie miałam.

Pozdrawiam, SK.
zostawiam swoje ciało, chciało leżeć w bezruchu, więc tak zostało. Patrzę na nie z góry, na tę żałosną kombinację mięsa, kości, czasami mam ochotę już nie wracać lecz mam kilka spraw do załatwienia... - fisz 'zaraz wracam'

Pozdrawiam, SK.
Awatar użytkownika
Dagmara
Senior forum
Senior forum
Posty: 1535
Rejestracja: 2008-02-29, 18:57
Lokalizacja: Kłodzko
Kontakt:

Re: Moje przeżycia.

Post autor: Dagmara » 2011-12-11, 15:12

Hm..., czyli psa też wykluczamy.
Jeśli o sny chodzi, to nie przejmuj się nimi, te marzenia senne to nic innego jak odzwierciedlenie Twojego strachu, boisz się tych odgłosów, ciemnego strychu i działa on tak właśnie na Twoją wyobraźnię, stąd takie sny, a nie inne.

Wspominałaś, że to wszystko działo się podczas prób wejścia w OOBE, moim zdaniem powinnaś zdecydowanie zaprzestać całkowicie dalszych prób wychodzenia z ciała. Najwidoczniej ta dziedzina nie sprzyja Tobie dobrze, biorąc również pod uwagę silne zawroty głowy i ogólne złe samopoczucie.

A jeszcze jedno, czy mogłabyś opisać jak wyglądały Twoje przygotowania do OOBE, od czego najpierw zaczynałaś itd.?
Sekai
Nowa Krew
Nowa Krew
Posty: 7
Rejestracja: 2011-12-10, 16:32
Lokalizacja: Kraków

Re: Moje przeżycia.

Post autor: Sekai » 2011-12-11, 21:27

No więc przed pójściem do łóżka zazwyczaj siedziałam godzinę-półtorej na kompie, żeby się wyluzować, potem kładłam się do łóżka i siedziałam z jakieś 30-40 min, aż rodzice wyłączą telewizor, żebym mogła się skupić. wtedy odkrywałam się i przez pierwsze 15 minut wmawiałam sobie, że gdy obudzę się za 4 godziny zrobię OOBE. pierwszy raz udało mi się wyjść z ciała tylko po 20 minutach powtarzania, coś takiego jak metoda LD, ale niestety, szybko wróciłam, bo się za bardzo ekscytowałam i przy tym bałam. potem próbowałam metodą 4+1, nadal przed snem powtarzając sobie tą formułkę. czasami też próbowałam w dzień, na dywanie, ale niestety, nie udawało się. wiem, że często ludzie mogą powiedzieć, że to był zwykły skurcz, czy coś takiego i mi się wydawało, że wychodzę z ciała, ale wiem jak się czuje gdy mam skurcz, a gdy wychodzę z ciała.
zostawiam swoje ciało, chciało leżeć w bezruchu, więc tak zostało. Patrzę na nie z góry, na tę żałosną kombinację mięsa, kości, czasami mam ochotę już nie wracać lecz mam kilka spraw do załatwienia... - fisz 'zaraz wracam'

Pozdrawiam, SK.
Awatar użytkownika
Dagmara
Senior forum
Senior forum
Posty: 1535
Rejestracja: 2008-02-29, 18:57
Lokalizacja: Kłodzko
Kontakt:

Re: Moje przeżycia.

Post autor: Dagmara » 2011-12-12, 18:34

Te siedzenie przy komputerze mi nie pasuje, ponieważ pomimo tego, że działa to na Ciebie uspokajająco, to Twój mózg niestety nie odpoczywa tylko cały czas pracuje.
Moim zdaniem zamiast siedzenia przy komputerze powinnaś spróbować medytacji, wtedy najlepiej nasze ciało + głowa odpoczywa.

Ale i tak jak na razie to radziłabym Ci zaprzestać prób wejścia w stan OOBE, musisz po prostu dać sobie czas, nic na szybkiego i odpocząć od tego wszystkiego psychicznie.
I przede wszystkim musisz również popracować nad swoimi stanami lękowymi, wyzbyć się silnych ekscytacji, stać się bardziej neutralna, aby w Twojej głowie zapanowała równowaga.
Sekai
Nowa Krew
Nowa Krew
Posty: 7
Rejestracja: 2011-12-10, 16:32
Lokalizacja: Kraków

Re: Moje przeżycia.

Post autor: Sekai » 2011-12-12, 21:22

Dziękuję za odpowiedzi. teraz już wyzbyłam się ekscytacji przy OOBE, wczoraj co prawda znowu czułam, jakby mój brzuch odrywał się od ciała, ale wtedy szybko zaczynałam nim poruszać, bo jak na razie, tak jak mówiła dagmara, wole zastopować, niż dzielić się z kimś swoim ciałem.
jeszcze może opowie, co widziałam wczoraj, lecz uważam, że to był zwykły wybryk podświadomości. wracałam z łazienki, gdy nagle kątem oka zauważyłam przy kwiatku w pokoju rodziców czarny cień. myślałam, że to cień taty czy mamy, ale oni już spali, to było po 3 w nocy. patrzyłam się w to chwile, by przekonać się, co to może być, lecz to po jakiejś minucie mi zniknęło, tak jakby się rozpłynęło. od tamtej pory jest spokój i mam nadzieje, że tak pozostanie, ale noc jeszcze przed nami, spróbuję coś zaobserwować, bo i tak pewnie nie zmrużę oka.

Pozdrawiam, SK.
zostawiam swoje ciało, chciało leżeć w bezruchu, więc tak zostało. Patrzę na nie z góry, na tę żałosną kombinację mięsa, kości, czasami mam ochotę już nie wracać lecz mam kilka spraw do załatwienia... - fisz 'zaraz wracam'

Pozdrawiam, SK.
Awatar użytkownika
Dagmara
Senior forum
Senior forum
Posty: 1535
Rejestracja: 2008-02-29, 18:57
Lokalizacja: Kłodzko
Kontakt:

Re: Moje przeżycia.

Post autor: Dagmara » 2011-12-13, 19:14

Każdemu może się zdarzyć kątem oka coś zobaczyć przez ułamek sekundy, zwłaszcza nocą, ale zazwyczaj są to chwilowe przywidzenia zważywszy, że nasz zmysł wzroku nie jest tak fenomenalny jakbyśmy tego chcieli.
Awatar użytkownika
Arek
Senior forum
Senior forum
Posty: 2378
Rejestracja: 2006-01-28, 01:59
Lokalizacja: Steinach / Niemcy

Re: Moje przeżycia.

Post autor: Arek » 2011-12-14, 09:15

Mogę tylko powtórzyć za Dagmarą i odradzić praktykowania OOBE.
Na czacie na "spikerii" poznałem paru ludzi którzy uprawiają OOBE i powiem Tobie szczerze że niektórym nie wychodzi to na dobre.

pozdrawiam
"Jestem fanem nauki ale nie jej ślepym wyznawcą"
To nie moje powiedzenie ale lubię je jak najbardziej

https://www.facebook.com/arek.czaja
Awatar użytkownika
Hulia
Nowa Krew
Nowa Krew
Posty: 4
Rejestracja: 2012-01-10, 20:55

Re: Moje przeżycia.

Post autor: Hulia » 2012-01-10, 21:07

Duchy to nie przelewki.Z nimi nie ma żartów.Ja widzę prawdziwe duchy.Czyje ich dotyk na skurzę. Ten kto uważa że one nie istnieją jest w błędzie.Pewnego dnia ci ludzie przejrzą na oczy a w tedy będzie już za późno.
Awatar użytkownika
Pandemonium
Administrator
Administrator
Posty: 728
Rejestracja: 2010-05-09, 17:52
Lokalizacja: Suwerenne Państwo.
Kontakt:

Re: Moje przeżycia.

Post autor: Pandemonium » 2012-01-12, 20:25

^ Co Ty nie powiesz. Skąd masz niby taką pewność ?
呪い
Awatar użytkownika
Dagmara
Senior forum
Senior forum
Posty: 1535
Rejestracja: 2008-02-29, 18:57
Lokalizacja: Kłodzko
Kontakt:

Re: Moje przeżycia.

Post autor: Dagmara » 2012-01-12, 21:00

Hulia, czy mogłabyś opisać coś więcej na temat swoich przeżyć z duchowymi bytami? Jak wyglądają Twoje widzenia tych istot itd.
Awatar użytkownika
Spooky Fox
Administrator
Administrator
Posty: 1976
Rejestracja: 2009-03-02, 02:05
Lokalizacja: Kłodzko

Re: Moje przeżycia.

Post autor: Spooky Fox » 2012-01-13, 02:32

Dagmara pisze:Jak wyglądają Twoje widzenia tych istot itd.
Tak, jak każdego innego.
Zbadaliśmy kosmos i zbudowaliśmy laser, mamy siedem cudów świata i planetarny zasięg
Rozbiliśmy atom, mamy cyfrową jakość, znamy Kamasutre, czy choćby kalkulator
A nie umiemy cieszyć się życiem jak zagubieni w czasie, chciwość w ludzkim jadłospisie jak zazdrość i kradzież
Zabijamy się o Bliski Wschód i o ropę, wkrótcę zobaczę Chiński Mur w Europie
Awatar użytkownika
Dagmara
Senior forum
Senior forum
Posty: 1535
Rejestracja: 2008-02-29, 18:57
Lokalizacja: Kłodzko
Kontakt:

Re: Moje przeżycia.

Post autor: Dagmara » 2012-01-13, 20:40

Nie zgodzę się z Twoją wypowiedzią Spooky, to, że większość przypadków (mowa o zjawiskach paranormalnych oczywiście) jest spowodowana czynnikami naturalnymi, wcale nie oznacza tego, że wszystkie zajścia są wymysłami ludzkimi.
To, że nie wierzysz nie zmienia faktu, że niektóre osoby są bardziej wrażliwe, otwarte na byty duchowe niż inne jednostki, tym samym mogą widzieć, odczuwać więcej.
Awatar użytkownika
Spooky Fox
Administrator
Administrator
Posty: 1976
Rejestracja: 2009-03-02, 02:05
Lokalizacja: Kłodzko

Re: Moje przeżycia.

Post autor: Spooky Fox » 2012-01-14, 02:34

Kochanie...nie denerwuj mnie. Przecież widzisz chyba, że to trolle forumowe są. Przyjdą, pierdykną jakąś głupotą i idą sobie.
Zbadaliśmy kosmos i zbudowaliśmy laser, mamy siedem cudów świata i planetarny zasięg
Rozbiliśmy atom, mamy cyfrową jakość, znamy Kamasutre, czy choćby kalkulator
A nie umiemy cieszyć się życiem jak zagubieni w czasie, chciwość w ludzkim jadłospisie jak zazdrość i kradzież
Zabijamy się o Bliski Wschód i o ropę, wkrótcę zobaczę Chiński Mur w Europie
Awatar użytkownika
Hulia
Nowa Krew
Nowa Krew
Posty: 4
Rejestracja: 2012-01-10, 20:55

Re: Moje przeżycia.

Post autor: Hulia » 2012-01-16, 20:15

Co mogę powiedzieć widzę duchu odkąd umarli moi rodzice.Miałam w tedy 6 lat. Duchy przychodzą do mnie poprosić o pomoc.Ale było parę takich które chciały mnie zabić. Nigdy tego nie zapomnę. Ci którzy duchów nie widzą mają farta. Zazdroszczę im. :(
Awatar użytkownika
Doctore
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 177
Rejestracja: 2011-12-06, 23:20
Lokalizacja: Międzychód

Re: Moje przeżycia.

Post autor: Doctore » 2012-01-16, 23:38

To może zostań medium Hulia? Nie każdy ma takie zdolności (jeśli oczywiście to prawda, a nie próba nabrania nas).
Może napisz coś więcej bo mało coś o tym piszesz. A jak sądzę, można by napisać wiele.
Cogito ergo sum
ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [MSN bot] i 1 gość