Moje prorocze i inne dziwne sny

Tutaj omawiamy wszelkie tematy związane ze snami
Awatar użytkownika
Fairy
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 22
Rejestracja: 2010-11-18, 01:22

Moje prorocze i inne dziwne sny

Post autor: Fairy » 2010-11-18, 20:57

Pomyślałam, że zrobię nowy temat bo mam kilka snów do opisania.
Jak nie wierzysz w sny prorocze bo sam ich nie doświadczyłeś to lepiej tego nie czytaj.
Nie jestem porąbana, jakby co..

Pierwszy był snem proroczym. Jak byłam młodsza byłam fanką filmów z serii Harry'ego Pottera :D . I tak, jakoś przed wyjściem "Więźnia Azkabanu" do kin miałam taki sen. Śniło mi się, że byłam u babci na wsi i w programie TV wyczytałam, że "Więzień.." będzie w telewizji. Zdziwiłam się ale włączyłam telewizję i tam leciał.. początek czwartej części Harry'ego "Czara Ognia". Pamiętam, że jak we śnie włączyłam tv to zobaczyłam tego staruszka, co gotował wodę (z początku 4 części). I śnił mi się cały początek filmu do momentu głośnego gwizdu czajnika. Czyli nie za dużo ale zawsze coś. Pamiętam, że bardzo się wtedy dziwiłam, że ten wątek ma związek z potterem.

-Podkreślam, że to było przed rozpoczęciem kręcenia 3 części, a mnie śnił się początek czwartej.
-Nie czytałam wtedy żadnej z książek z tej serii (bo jeszcze nie miałam żadnej), nie oglądałam żadnych zwiastunów ani nic. Nie rozmawiałam też z nikim na temat fabuły książki.
-Wyobraźcie sobie moje zdziwienie i jednocześnie niepokój, gdy poszłam na 4 część harry'ego do kina i widziałam ten moment, który mi się śnił..
-Nie nabieram was, chociaż pewnie większość mi to zarzuci. Mam lepsze rzeczy do roboty niż kłamanie na forach. Chcę tylko poznać wasze zdanie.
Jak ktoś odpisze coś sensownego to opiszę mój drugi sen.


Awatar użytkownika
Dagmara
Senior forum
Senior forum
Posty: 1535
Rejestracja: 2008-02-29, 18:57
Lokalizacja: Kłodzko
Kontakt:

Re: Moje prorocze i inne dziwne sny

Post autor: Dagmara » 2010-11-18, 21:28

Mogę wyobrazić sobie Twoje zdziwienie ponieważ również od dziecka miewam takie sny i wcale nie uważam Ciebie za porąbaną, tylko jak najbardziej normalną osobę.
Moje sprawdzające sny opisywałam niegdyś na forum zapewne się na nie natkniesz, także spokojnie opisz drugi swój sen, chętnie poczytam i inni również, bez dziecinnego wyśmiewania, ponieważ takie sny jak najbardziej występują.
Awatar użytkownika
Fairy
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 22
Rejestracja: 2010-11-18, 01:22

Re: Moje prorocze i inne dziwne sny

Post autor: Fairy » 2010-11-18, 22:28

Uff.. jakie szczęście.. dziękuję za zrozumienie ;)

Było kilka snów ale takich krótkich które się sprawdziły, np. rozmowa w trakcie wychodzenia z muzeum w którym byliśmy z klasą albo jak dzisiaj urywek rozmowy jak znosiliśmy krzesła na salę gimnastyczną. Takie dziwne uczucie, jakby olśnienie, że to się kiedyś zdarzyło (lub w moim przypadku, że mi się śniło). Podejrzewam, że wiecie o co mi chodzi, bo pewnie też doświadczyliście czegoś takiego..

Drugi sen był bardzo dziwny. Śnił mi się jakiś amerykański park, jesienią, w godzinach popołudniowych. Byłam na rolkach z koleżankami i kupowałyśmy hot dogi w budce z hot dogami. Ja gadałam z kolesiem od hot dogów, który następnie zaprowadził mnie do jakiejś kanciapy w której śmierdziało musztardą, w wiadomym celu. Innymi słowy, miał jakieś niecne zamiary :zdziw:
I się obudziłam.
Rano poszłam z mamą na zakupy na rynek na moim osiedlu. Mama stała w kolejce do jakiejś budki a ja się rozglądałam za czymś co można by kupić. Nagle mój wzrok zatrzymał się na pewnym kolesiu, i coś mnie tknęło, że go znam. Przypomniał mi się zapach musztardy <fuj> I zaraz przypomniał mi się ten sen. To był ten koleś, który sprzedawał hot dogi w moim śnie :shock:. Byłam pewna, bo miał dosyć specyficzną urodę i do tego okulary. Ku mojemu zdziwieniu koleś spojrzał na mnie i zrobił taką minę jakby próbował sobie przypomnieć skąd mnie zna.
Dodam, że we śnie widziałam go pierwszy raz na oczy, jak Boga kocham.
Plus odniosłam wrażenie, że on znalazł się w podobnej sytuacji.
Wiem to brzmi głupio, ale jestem ciekawa czy istnieje możliwość żeby dwie osoby śniły o tym samym. O tej samej sytuacji tylko ze swoich punktów widzenia..
Awatar użytkownika
Dagmara
Senior forum
Senior forum
Posty: 1535
Rejestracja: 2008-02-29, 18:57
Lokalizacja: Kłodzko
Kontakt:

Re: Moje prorocze i inne dziwne sny

Post autor: Dagmara » 2010-11-19, 16:03

Wiesz zdarzały się przypadki, że dwie osoby śniły o tym samym, ale to raczej należy do rzadkości i zazwyczaj występuje w związkach partnerskich.
Sądzę że mężczyzna przyglądał się Tobie w ten specyficzny sposób tylko dlatego, że Ty sama tak się mu przypatrywałaś i on to jak najbardziej zauważył, a później zastanawiał czy aby faktycznie gdzieś kiedyś Ciebie widział, spotkał itd.
Co do samego snu, ja też miałam takie podobne, szczególnie jeden mi się w pamięci zachował, jak to widziałam we śnie dziewczynę kolegi, która mieszka z 200 km od Kłodzka i której nigdy w życiu na oczy nie widziałam, a którą dopiero zobaczyłam pierwszy raz po tygodniu od snu na zdjęciu.
anka57
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 23
Rejestracja: 2010-10-22, 20:57

Re: Moje prorocze i inne dziwne sny

Post autor: anka57 » 2010-11-19, 17:57

Fairy pisze: śnił mi się cały początek filmu do momentu głośnego gwizdu czajnika. Czyli nie za dużo ale zawsze coś. Pamiętam, że bardzo się wtedy dziwiłam, że ten wątek ma związek z potterem.
Śniło mi się kiedyś, że byłam na jakimś przyjęciu, był póżny wieczór. Wyszłam na chwilę na balkon i odrazu zauważyłam jakiś wielki, szklany budynek. Dosłownie po sekundzie ten budynek wybuchł, eksplodował, to stało się tak nagle. Płonące odpadki zostały ''wystrzelone'' we wszystkie strony...

Pare tygodni później oglądałam jakiś film (nie pamiętam tytułu) i początek był niemal identyczny...nie uważam jednak, że był to sen proroczy, bo zgadzał się tylko początek filmu, a poza tym pewnie mnustwo filmów się tak zaczyna...zwykły przypadek.

Aha, i mam 2 pytania
Czy często śnią Wam się sny prorocze, i czy taki sen różni się od zwykłego snu (oprócz tego, że się sprawdza, oczywiście)

moja babcia twierdziła, że zawsze gdy miało stać się coś złego we śnie powiadamiała ją o tym jej matka, która zmarła gdy była małą dziewczynką :P - moja mama też miała pewnego rodzaju sny prorocze, ale nie będę już przynudzać, bo temat głownie o snach Fairy :)
Ostatnio zmieniony 2010-11-19, 18:08 przez anka57, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Iluzjonista
 
 
Posty: 220
Rejestracja: 2010-10-03, 22:54

Re: Moje prorocze i inne dziwne sny

Post autor: Iluzjonista » 2010-11-19, 19:36

we śnie powiadamiała ją o tym jej matka, która zmarła gdy była małą dziewczynką :P
Hehe troszkę źle sformułowałaś ;P
Obrazek
anka57
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 23
Rejestracja: 2010-10-22, 20:57

Re: Moje prorocze i inne dziwne sny

Post autor: anka57 » 2010-11-19, 20:59

Iluzjonista pisze:
we śnie powiadamiała ją o tym jej matka, która zmarła gdy była małą dziewczynką :P
Hehe troszkę źle sformułowałaś ;P
.. *kiedy BABCIA była małą dziewczynką

rozpędziłam się
Awatar użytkownika
Fairy
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 22
Rejestracja: 2010-11-18, 01:22

Re: Moje prorocze i inne dziwne sny

Post autor: Fairy » 2010-11-20, 14:12

anka57 pisze:Czy często śnią Wam się sny prorocze, i czy taki sen różni się od zwykłego snu (oprócz tego, że się sprawdza, oczywiście)
Ja miewam sny prorocze dosyć rzadko. Tak jakoś raz na pół roku, czasem częściej czasem rzadziej. Z resztą nie wszystkie pamiętam co podciągam pod zjawisko deja vu. Może śniło mi się więcej ale nie pamiętam.
Wydaje mi się, że sny prorocze nie różnią się od zwykłych niczym oprócz tego, że się sprawdzają. Ja bynajmniej nie zauważyłam innych różnic.
anka57 pisze:moja mama też miała pewnego rodzaju sny prorocze, ale nie będę już przynudzać, bo temat głownie o snach Fairy :)
U mnie na razie nic nowego w serii proroczych snów. Dzisiaj tylko mi się jakieś sarny śniły :P więc jak jeszcze czytasz ten temat to opisz sny prorocze twojej mamy.
NM_ONE
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 147
Rejestracja: 2008-11-16, 23:58

Re: Moje prorocze i inne dziwne sny

Post autor: NM_ONE » 2010-11-20, 14:52

No cóż istnieje teoria że podczas snu wychodzimy ze swojego ciała, tak możemy widzieć przyszłość...
Przepraszam że się wtrącę ale kilka dni temu miałam dziwny sen, mimo że był kolorowy...
Dla wiadomości zapisuję swoje sny więc proszę się nie zdziwić szczegółami.
Byłam sobą, w mieście panowała plotka że jakaś wielka lalka z czarnymi włosami chodzi i odbiera ludziom dusze. Pewnego dnia ta lalka o czarnych włosach dopadła i mnie, była piękna miała skórę białą jak śnieg, usta czerwone jak krew, czarne oczy a ubrana była w zwiewną sukienkę. Dopadła mnie na jakimś zapleczu pamiętam, że budynek do którego mnie zabrała był z czerwonych cegieł. Nie miałam możliwości obrony bo ta wielka lala miała wielką siłę i patrząc mi w oczy zabrała mnie do innego domku, a konkretnie przeniosła tam moją duszę. Domek w środku wyglądał jak domek dla lalek z porcelany, jednak kiedy się z niego wyszło wyglądał jak z ciemnego piernika. Miał duże okno które było blisko łóżka powleczonego różowo białą pościelą. Przy oknie znajdował się stolik a na nim wazon z kolorowymi tulipanami. By wydostać się z tego świata trzeba było mieć złoty klucz, ten klucz symbolizował moją duszę, próbowałam go ukryć pod sobą, bo kiedy się tam znalazłam leżałam na ziemi. Jednak podstępna lalka wyczuła mój spisek. Stałam się lalką BJD jednak w przeciwieństwie do prawdziwych, mogłam się ruszać mówić... Kidy zobaczyłam łóżko, ktoś na nim leżał to był lalek wyglądał, jak Gato ( lalka jednej z forumowiczek na BJD) jednak jego fryzura nie była taka nienaruszona. Powiedział do mnie coś, ale nie pamiętam co. Chwile poleżałam z nim na łóżku i wyszłam z domku, na miasto. Ludzie mnie nie widzieli, chwile chodziłam po mieście aż zauważyłam targ. Poszłam do stoiska z owocami, mogłam brać co chciałam. Nikt mnie nie widział, a kiedy brałam jakiś owoc on znikał z lady i mogłam go zjeść. Zauważyłam że dostaję jakieś punkty za to, przypomniało mi się że mam komórkę... Pojawiła się nowa opcja, jej znaczkiem był wir. Wiedziałam że jeżeli uzbieram 100 punktów to będę mogła wrócić na ziemię. Kiedy wróciłam do domku Gato już nie było. Wtem pojawiła się ta zła lalka i chciała mi odebrać telefon - ostatnią szansę na powrót do człowieczeństwa! Poczułam złość i jak lwica chroniąca lwiątko rzuciłam się do ataku, nagle pojawiła się biała mgła, tak która zwykle pojawia się na końcu snu i się obudziłam. Sen bardzo kolorowy, i nawet przyjemny... Proszę o interpretację :P
anka57
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 23
Rejestracja: 2010-10-22, 20:57

Re: Moje prorocze i inne dziwne sny

Post autor: anka57 » 2010-11-20, 15:39

Fairy pisze:U mnie na razie nic nowego w serii proroczych snów. Dzisiaj tylko mi się jakieś sarny śniły :P więc jak jeszcze czytasz ten temat to opisz sny prorocze twojej mamy.
opowiem 1, moim zdaniem najciekawszy :)
Gdy jeszcze mieszkała na wsi, przyśniła jej się płonąca stodoła. Następnego dnia usłyszała w radiu, że w nocy w okolicy spłonęła jakaś stodoła. Mówiła, że bardzo się przestraszyła i myślała, że to ona spaliła stodołę... o.o
NM_ONE pisze:No cóż istnieje teoria że podczas snu wychodzimy ze swojego ciała, tak możemy widzieć przyszłość...
czyli teorytycznie, mogła w nocy wyjść z ciała i zobaczyć palącą się stodołę?
Awatar użytkownika
Fairy
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 22
Rejestracja: 2010-11-18, 01:22

Re: Moje prorocze i inne dziwne sny

Post autor: Fairy » 2010-11-20, 17:16

Hmm, co do tej stodoły, to nie wiem. To był proroczy sen. Prawdopodobieństwo, że to twoja mama spaliła stodołę jest, ale niewielkie. Musiałaby w tym czasie lunatykować, co wiąże się z tym, że nic by nie pamiętała. Jak dla mnie to był taki zwyczajny (ale jednocześnie niezwykły) proroczy sen.

Co do snu NM_ONE. Ja interpretuję sny od dosyć dawna, najpierw robiłam to z sennikiem, ale doszłam do wniosku, że interpretacja snów jest tak prosta i dosłowna, że od pewnego czasu staram się to robić bez sennika.
Twój sen przypomina mi trochę rodzaj gry. Punkty, złote klucze. Kojarzy mi się również z bajkami (dom z piernika) itp. Piszesz, że we śnie stałaś się lalką. Bycie we śnie lalką oznacza lęk, poczucie bycia czymś nierealnym, nierzeczywistym i wycofanie z życia. Od razu widać, że to łopatologicznie wytłumaczone. Lalka jest zabawką, symbolizuje nierealnego człowieka, który nie może sam decydować o sobie. Jednak twój sen jest bardzo dokładny (i tego Ci zazdroszczę, bo u mnie z reguły tylko jakieś strzępy pamiętam ;)

Jednak jest sen który pamiętam dokładnie. Był strasznie długi i dosyć dziwny. Do tego ukazuje, że nie można umrzeć we śnie (lub dokładniej, jak się śni, że się umiera, to się nie umrze, tylko podniesie i pójdzie dalej :D

Mój sen dotyczył wyjazdu na zieloną szkołę. Weszłam do takiego jakby przedpokoju i z niego przez łazienkę do takiej dużej sali, coś jak szpitalnej, ale jak się później okazało to był zwykły pokój w ośrodku w którym byłam. Stała tam też szafa. Gdy już rozejrzałam się po pokoju zauważyłam trzy dziwne osoby, takich czarnych rycerzy. Stali z kuszami. W pierwszej wersji tego snu zobaczyłam, że w pokoju są dzieci i, że się boją. Wzięłam je więc ze sobą i chcieliśmy uciec przez takie wielkie drzwi, które jednak skojarzyły mi się ze szpitalem. Jednak tylko dzieci wyszły przez te drzwi a ja chciałam uciec jakoś górą (choć do dziś nie wiem jak miałam zamiar to zrobić). Biegłam i biegłam bo było wiele pięter. Pamiętam, że ze zmęczenia strasznie szybko waliło mi serce. To było bardzo realistyczne.
Ale nagle jak znalazłam się na górze budynku to mój sen zaczął się od początku, jakby coś przerzuciło mnie automatycznie znowu do tego przedpokoju. Przeszłam przez łazienkę ale wiedziałam, że w następnym pomieszczeniu są ci rycerze, więc otworzyłam drzwi tego pokoju i szybko schowałam się do szafy która tam stała. Nagle szafa się otworzyła i jeden z rycerzy wywlókł mnie za kaptur od bluzy. Znalazłam się pomiędzy dwoma rycerzami, z których jeden miał kuszę z normalną strzałą a drugi zamiast strzały miał tam zdechłą rybę :galy: . Nagle jeden strzelił mi z kuszy (ten ze strzałą a nie z rybą) prosto w szyję. Poczułam jakbym umierała, chociaż nie wiem jakie odczucia towarzyszą umieraniu. Po prostu poczułam jakbym zrobiła wydech i tak trzymała na wydechu jakiś czas. Po jakichś kilku minutach wzięłam na nowo wdech i wróciły mi wszystkie siły. Podniosłam się, czym wystraszyłam osoby które były ze mną w pokoju, a myślały, że jestem martwa. Były to te dzieci, którym pomagałam uciec, ale były już nastolatkami. Pamiętam, że jedna z nich była blondynką z takimi poczochranymi włosami. Mówiły, że jestem już dorosła bo w tym czasie jak "nie żyłam" na prawdę dorastałam. Wyszłam z budynku i zaczęła się gra rodem z "Piły". Nie pamiętam co było na początku, w każdym razie znalazłam jeszcze kilku ludzi, z którymi byłam uwięziona w jakimś bliżej nieokreślonym miejscu (w każdym razie na zewnątrz budynku). Najpierw musieliśmy przejść wzdłuż jakiegoś kanionu nad przepaścią w dole której było jakieś bagno po którym płynął statek. Ktoś postanowił zeskoczyć na dół na ten statek. Potem znowu nie pamiętam co się działo, ale po jakimś czasie ludzie z którymi tam byłam zaczęli spiskować przeciwko sobie. Mnie i jakiegoś kolesia zakuli w kajdany nad tą przepaścią. Trzymaliśmy w rękach przed sobą jakieś kartki. Przed nami były noże, które cięły te kartki a jak noże pocięłyby te kartki to miały ciąć nasze palce a potem całe ręce. Ten koleś jakoś się wyswobodził z tych kajdanów i przeskoczył przez calutką przepaść. A ja tylko się wyswobodziłam i przeszłam po takiej "półce" skalnej nad tą przepaścią wzdłuż tej ściany. Jednak tylko dotarłam na stały ląd, sen się skończył.
Dziwne. Zwłaszcza to ze śmiercią i nagłym przebudzeniem :zdziw:
Awatar użytkownika
Dagmara
Senior forum
Senior forum
Posty: 1535
Rejestracja: 2008-02-29, 18:57
Lokalizacja: Kłodzko
Kontakt:

Re: Moje prorocze i inne dziwne sny

Post autor: Dagmara » 2010-11-20, 18:54

Dom z porcelany może również oznaczać, że to co uważasz i widzisz za stabilne w rzeczywistości takie nie jest, symbol zmiany budowli w kruchy piernik ;]
Niestety, ale mi brak czasu na dokładne interpretacje snów dlatego też bardzo rzadko to robie.

A jeśli mowa o ogólnej interpretacji to nie jest taka ona łatwa jak się wydaje, ponieważ nie wszystkie sny podlegają pod interpretację, trzeba przede wszystkim umieć odróżnić sny, chaotyczne, sny zawierające jedynie fragmenty sensowne, powiązane.
Sny przedstawiające całość sensownie powiązaną: a)fantastyczne b) symboliczne.
Tylko ostatni rodzaj nadaje się do interpretacji, dwa pierwsze są odzwierciedleniem tego co nas spotkało na dniach, co widzieliśmy itd.
Jeśli te podstawy są obce, to żaden sennik bez względu jak dobry będzie w niczym się nie przyda.
Sny nie tylko powinno się interpretować za pomocą senników, ale również trzeba na nie patrzeć pod kątem psychologicznym.
Oczywiście można próbować przetłumaczyć dwa pierwsze rodzaje snów, gdzie można odnaleźć fragmentową genezę co może być ciekawe zwłaszcza dla psychologa, ale przeważnie ten rodzaj snów nie pozwala na wysunięcie wniosków dotyczących ogólnej sytuacji życiowej śniącego.
Dlatego też wielu ludzi bierze do ręki sennik i tłumaczą wszystkie sny jak leci, nie znając podstaw, a później jest wielkie halo, że nic nie jest prawdą ;]
Awatar użytkownika
Fairy
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 22
Rejestracja: 2010-11-18, 01:22

Re: Moje prorocze i inne dziwne sny

Post autor: Fairy » 2010-11-20, 19:17

dagmara pisze:Dlatego też wielu ludzi bierze do ręki sennik i tłumaczą wszystkie sny jak leci, nie znając podstaw, a później jest wielkie halo, że nic nie jest prawdą ;]
Nie, no ja wiem, że jak robiłam obiad i śni mi się, że robiłam obiad to nie podlega ten sen interpretacji. Jednak te sny symboliczne, które interpretowałam na początku za pomocą mojego sennika się sprawdzały. Dla przykładu ja na codzień mam dosyć luźny styl, to jest, jeansy, jakieś bluzki, bluzy. I pewnego dnia doszłam do wniosku, że zmienię styl, bo ten mi się znudził. Tej nocy śniło mi się, że rodzice robili w domu wielkie pranie i nie pozwolili mi oglądać doktora House'a w telewizji :( Jak potem sprawdziłam w senniku, pranie oznacza zmianę lub "odświeżenie" wizerunku. Pranie to odświeżanie ubrań. Więc mnie się to wydaje proste. Tak samo jak podobno podróż autobusem/tramwajem oznacza, brak wolnej woli/ narzucanie jej przez inne osoby, lub brak wpływu na pewne rzeczy/wydarzenia. Również wydaje się to proste, bo jak jedziemy tramwajem to nie mamy wpływu na to gdzie pojazd jedzie. Nie możemy o tym decydować. Moim zdaniem, żeby zinterpretować niektóre symbole wystarczy pomyśleć jaką istotę mają one w rzeczywistości. Poza tym każdy sennik pisze inaczej, ja czytałam jeden, który wiele symboli interpretował metodą Freuda, który wiadomo do czego wszystko porównywał... :P Dlatego interpretacja domu kruchego jak piernik, jest moim zdaniem trafna, bo odzwierciedla istotę zarówno piernika jak i domu.
Ostatnio zmieniony 2010-11-20, 19:24 przez Fairy, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Dagmara
Senior forum
Senior forum
Posty: 1535
Rejestracja: 2008-02-29, 18:57
Lokalizacja: Kłodzko
Kontakt:

Re: Moje prorocze i inne dziwne sny

Post autor: Dagmara » 2010-11-20, 19:20

Zgadza się ponieważ Ty sama do zdarzeń dopasowujesz to co zawarte jest w sennikach, w sumie to złe nie jest ponieważ tak właśnie działa nasza podświadomość, ale jest bardzo ograniczające jeśli chodzi o interpretacje snów innych osób, przez co można się naciąć, zwłaszcza wtedy, kiedy sny są odzwierciedleniem zdarzeń z dni poprzednich- rodzaj chaotycznych.
No tak Freud stary zboczek, na nim nie ma się co opierać :P

O właśnie o to chodzi, co napisałaś po edycji na początku;)

Podam Ci przykład takiego snu ''Sen o Grochu''
Kobieta widzi przed sobą ziarnko grochu oblane majonezem, nagle te ziarenko znajduje się nad jej lewym uchem, łapie je w palce i paznokciami zgniata groch.
Po obudzeniu kobieta czuje lekkie swędzenie w miejscu gdzie znajdowało się ziarnko.

Autorka snu (30 lat) poprzedniego dnia widziała na wystawie sklepowej sałatkę warzywną w której bardzo widoczne były ziarenka grochu, a po dalszych psychoanalityka pytaniach wyjawiła, że miała kiedyś w dzieciństwie wszy.
Dwa motywy z dalekiej i bliskiej przeszłości zostały razem połączone i właśnie w tego rodzaju snach nie ma żadnej symboliki, ani nawet jakieś sensownej całości myślowej.
Rodzaj snu chaotycznego nie przedstawiającego procesu myślowego.
A niektórzy cóż robią ten niestety błąd, że nawet tego typu sny próbują zinterpretować na podstawie senników.
Ostatnio zmieniony 2010-11-20, 19:48 przez Dagmara, łącznie zmieniany 4 razy.
Awatar użytkownika
Fairy
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 22
Rejestracja: 2010-11-18, 01:22

Re: Moje prorocze i inne dziwne sny

Post autor: Fairy » 2010-11-20, 19:26

A wracając do mojego opisu snu, w którym umarłam ale wstałam. Czy wy mieliście coś podobnego, że śniło wam się, że umarliście? Jak to odczuwaliście w tym śnie? W moim to było dziwne. Tak jak pisałam, jakby energia ze mnie odpłynęła..
anka57
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 23
Rejestracja: 2010-10-22, 20:57

Re: Moje prorocze i inne dziwne sny

Post autor: anka57 » 2010-11-20, 20:51

Fairy pisze:A wracając do mojego opisu snu, w którym umarłam ale wstałam. Czy wy mieliście coś podobnego, że śniło wam się, że umarliście? Jak to odczuwaliście w tym śnie? W moim to było dziwne. Tak jak pisałam, jakby energia ze mnie odpłynęła..
Miałam taki okres, kiedy bardzo często śniło mi się, że spadam z helikoptera, wypadam z okna itp.
Pewnego razu śniło mi się, że byłam na wycieczce w górach, i tam było takie strome zbocze...
Oczywiście spadłam :) Przeważnie budzę się przed upadkiem - a tutaj, niespodzianka. Na początku czułam się jakby ktoś wcisnął mnie w ziemię, nie mogłam się ruszyć. Myślałam, że nie żyję, leżałam tak przez chwilkę... a potem, po prostu wstałam... i tak skończył się sen.

Miałam jeszcze inny sen, w którym wiedziałam, że nie oddycham (co jest dziwne, ponieważ rzadko co czuję, jak oddycham we śnie). Zrobiło mi się przeraźliwie zimno. Czułam, jakby ktoś ''wypompowywał'' ze mnie życie. Można by powiedzieć, że umarłam, ale ja żyłam, a to był dopiero początek snu. Dodam jeszcze, że to jeden z moich najfatalniejszych snów ...
NM_ONE
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 147
Rejestracja: 2008-11-16, 23:58

Re: Moje prorocze i inne dziwne sny

Post autor: NM_ONE » 2010-11-20, 23:26

Co do interpretacji snu, to trochę się zgadza... Ale myślę że ten fragment o lalce spełnia moje marzenia z reala (o posiadania tak owej lalki kolekcjonerskiej)... Czytałam też o tym fragment z książki Freuda. Pisał o tym że jeżeli czegoś mocno chcemy to często nasze marzenia przedstawiają się w formie snu.
Dzięki że próbowałyście mi go zinterpretować, sama próbowałam jednak skończyło się to fiaskiem.
Ostatnio zmieniony 2010-11-20, 23:27 przez NM_ONE, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Dagmara
Senior forum
Senior forum
Posty: 1535
Rejestracja: 2008-02-29, 18:57
Lokalizacja: Kłodzko
Kontakt:

Re: Moje prorocze i inne dziwne sny

Post autor: Dagmara » 2010-11-21, 13:16

NM_ONE a ja właśnie tak przepuszczałam, że ta lalka nie ma aż tak zbytniego symbolicznego znaczenia typowe marzenie senne
szczególnie jak wspomniałaś o lalkach z innego forum na którym bywasz :)
I owszem zgadza się, że to czego bardzo pragniemy często przejawia się poprzez wizje senne.
Awatar użytkownika
Fairy
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 22
Rejestracja: 2010-11-18, 01:22

Re: Moje prorocze i inne dziwne sny

Post autor: Fairy » 2010-11-22, 21:59

NM_ONE, cieszę się, że udało Ci się zinterpretować sen. Było w nim wiele szczegółów, więc jakbym sama się zabrała za interpretację, to nie wiedziałabym od czego zacząć. Mnie ostatnio śniło się, że poszłam odwiedzić kolegę, a jak weszłam do niego do pokoju to okazało się, że on jest chińczykiem :mrgreen: a odkąd go znam, to jeszcze mu się to nie zdarzyło xd
Poza tym od kilku dni odczuwam taki dziwny niepokój. Budzę się równo o 6 rano (albo jak spoglądam na zegarek jest równo szósta). U mnie to niezbyt normalne, bo zwykle od poniedziałku do piątku mama budzi mnie o 6:30 (sama bym o tej godzinie nie wstała) a w weekendy to śpię jak najdłużej się da. Poza tym jak już wstaję o tej 6 to jestem cała spocona. Jak był weekend i o szóstej wszyscy jeszcze spali, to mnie wypełniał jakiś lęk, że aż bałam się przewrócić na drugi bok. A chyba tkwiłam w jednej pozycji dosyć długo bo aż mi nogi zdrętwiały. W końcu jakoś się przewaliłam na ten drugi bok.. :)
Odnośnie snu to mam też problem z LD. Jakiś czas temu to strasznie chciałam, żeby udało mi się wejść w ten stan. Raz mi się udało, bo dotarło do mnie, że śpię, ale zwyczajnie to olałam :lol: za to innym razem jak już mi się udało, to zamiast tworzyć jakieś cuda to postanowiłam, że skoro mam panowanie nad postacią którą jestem we śnie (czyli jakby nad sobą) to zrobię co chcę i poszłam... do łazienki. Nie wiem po co, po prostu chciałam tam pójść xd za to innym razem jak też mi się udało wejść w LD (oczywiście przez przypadek) to nie potrafiłam sobie wyobrazić tego co miałam na myśli. Chciałam sobie wyobrazić koleżankę, ale zawsze wychodziła mi jakaś obca osoba. Ehh.. chyba mam problemy z wyobraźnią.. :zly:

-- 2011-01-12, 20:24 --

Piszę, ponieważ ostatnio miałam sen, wydaje mi się, że z przesłaniem. Śniło mi się, że szłam plażą i miałam od kogoś narkotyki, które wyglądały jak tic-taci. I ja je pogryzłam, ale wystraszyłam się skutków ich zażycia, więc je wyplułam. (wiem, głupi sen, ale mam same takie)
W realu pokłóciłam się z przyjaciółką, tak na stałe. Byłam ciągle od niej zależna, wszędzie mnie ze sobą ciągała, wykorzystywała i myślała, że to w porządku. Myślę, że to nawiązuje do mojego snu, bo narkotyki oznaczają uzależnienie od czegoś lub kogoś, a skoro we śnie je wyplułam, to jakbym się pozbyła tego "uzależnienia". A w rzeczywistości pozbyłam się uzależnienia od przyjaciółki, bo się z nią pokłóciłam i (jakkolwiek by to nie zabrzmiało) "rozstałam". Zwyczajnie się już nie przyjaźnimy. Czy ten sen rzeczywiście niósł takie przesłanie jak napisałam? Czy to tylko moja wyobraźnia?
ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości