Strona 1 z 1

Moje obserwacje UFO nad Międzychodem w Wielkopolsce

: 2011-12-07, 15:38
autor: Doctore
Od dawna jestem pasjonatem Ufologi i wszystkiego co z tym związane. Uwielbiam też patrzeć na nocne niebo dzięki czemu wiele razy byłem świadkiem dziwnych zjawisk...

1. Bardzo często obserwuję niewielkie i poruszające się różnie obiekty. Z obserwacji mogę stwierdzić, że nie emitują one raczej własnego światła. Otóż kiedy obiekt przelatuje przez nocne niebo jest jasny tylko wtedy gdy odbija światło Słońca (tak jak Księżyc czy planety). Kiedy oddala się od miejsca gdzie docierają słoneczne promienie zaczyna gasnąć aż jest całkowicie niewidoczny. To sugeruje też, że owe obiekty latają na bardzo dużych wysokościach. Na takie wysokości raczej nie jest w stanie wznieść się żaden samolot...
Niejednokrotnie też byłem świadkiem jak obiekty te nagle zmieniały kurs. Widziałem też kiedyś jak taki obiekt stał w miejscu i wydawał się gwiazdą, a potem nagle ruszył.

2. Jeden raz byłem świadkiem innego niezwykłego zjawiska. jak zwykle obserwowałem nocne niebo kiedy trzy obiekty, które początkowo wziąłem za gwiazdy 'zapaliły się" i z ogromną prędkością przeleciały przez cały nieboskłon...
Muszę przyznać, że to zjawisko mnie wtedy wystraszyło...

3. Obserwacje dzienne
Kilka razy zdarzyło mi się nawet obserwować podobne do opisanych w pierwszym punkcie obiekty w dzień. Taki obiekt miał wtedy biały kolor i metalicznie błyszczał się w Słońcu. Mogę wywnioskować, że również leciał na bardzo dużej wysokości...
Co ciekawe podczas jednej z obserwacji byłem świadkiem jak z takiego obiektu wyleciał inny, mniejszy czarny obiekt. Oba poleciały później w przeciwnych kierunkach.

Dodam, że świadkiem tych obserwacji był także mój ojciec.

Oto moje doświadczenia z NOLami. Jeśli znów coś zobaczę to na pewno tutaj opiszę...

-- 2012-02-26, 23:01 --

Było to dzisiaj, ok. 19.45

Warunki do obserwacji nieba są dzisiaj wyśmienite więc jak zwykle wyszliśmy znów z ojcem na dwór popatrzeć. Staliśmy już ładną chwilę zadzierając tak nosy do góry i spoglądając w różne kierunki. Już myślałem, że jak w większości przypadków nic dzisiaj nie zobaczę... Spoglądałem wtedy na wschód i wtedy to zobaczyłem... Najpierw nie były zbyt widoczne, właściwie zobaczyłem same kontury... Cztery obiekty w kształcie rogali na oko dość duże lecące w szeregu przecięły niebo ze wschodu na zachód. Widział je także mój ojciec więc mi się nie przewidziało. Im bliżej były zachodu tym stawały się bardziej widoczne. Mogę powiedzieć, że miały kształt rogali i były koloru coś pomiędzy pomarańczą, a brązem.
Niebo przecięły z olbrzymią szybkością kompletnie nie wydając z siebie żadnego, najcichszego nawet dźwięku.
Jestem na siebie zły bo trzymałem w ręku komórkę z włączonym aparatem, a nie zrobiłem zdjęcia. Po prostu byłem całkowicie skupiony na obserwacji dziwnych obiektów i kompletnie o tym zapomniałem!

To tyle o dzisiejszej obserwacji... Jak znów coś zobaczę do z pewnością napiszę...