Modlitwa .

Świadomość, Światło i Miłość to wartości, które są naturalne dla każdej istoty ludzkiej, dlatego znajdują się ponad religiami czy systemami filozoficznymi. W tym dziale podyskutujesz na tematy związane z rozwojem duchowym
ODPOWIEDZ
Ruskof
Senior forum
Senior forum
Posty: 1159
Rejestracja: 2009-10-29, 14:03
Lokalizacja: Katowice/Awinion
Kontakt:

Re: Modlitwa .

Post autor: Ruskof » 2009-11-21, 14:01

Przepraszam jesli odkopuje temat.
Kazdy się modli wg siebie,to znaczy,wszyscy inaczej odbieraja to czym modlitwa jest,roznie interpretuja jej mozliwe dary,oddzialywania na czlowieka itp...
Czasami co prawda się modle,za siebie,za rodzine,ale to zadko.
Moja ulubiona modlitwa jest "ojcze nasz",mysle ze to najprawdziwsza modlitwa ktora istnieje.
A w jaki sposob się modle,to mam wiele sposobow.Czasami na krzesle,albo klekam,ale rzadko klekam.


Przy odpowiednich argumentach wszystko,alez wszystko zdolam ci udowodnic...

Kontakt GG : 393033
Awatar użytkownika
Isen
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 64
Rejestracja: 2009-09-06, 22:00
Lokalizacja: szczecin/gorzów wlkp

Re: Modlitwa .

Post autor: Isen » 2009-11-21, 20:41

tak jak zostalo wspomniane wczesniej modlic mozna się na rozne sposoby i do roznych istot, nie koniecznie tez dobrych bo sa i takie przypadki przeciez . modlitwa pomaga jesli się w nia wierzy .
Ruskof
Senior forum
Senior forum
Posty: 1159
Rejestracja: 2009-10-29, 14:03
Lokalizacja: Katowice/Awinion
Kontakt:

Re: Modlitwa .

Post autor: Ruskof » 2009-11-21, 21:21

Wierze w moc modlitwy ale nie jej potrzeby wymawiania codziennego,jak te "paciorki",to mi babcie wmawialy ze mam je codziennie odmawiac to bedze "ochrona bozi nade mna".Smiechu warte.Nie stosuje wiele modlitw,mam swoje,wazne jest moje uczucie i co chce tym powiedziec.
Modle się do boga,do jezusa,do jakiegos aniola lub do zmarlej osoby ale kiedy chce,gdzie chce i jak chce.
Przy odpowiednich argumentach wszystko,alez wszystko zdolam ci udowodnic...

Kontakt GG : 393033
ayalen

Re: Modlitwa .

Post autor: ayalen » 2013-10-19, 08:59

Zreanimuje ten temat, slowami ktore mnie kiedys zauroczyly: Kosciol moj widze ogromny. Kosciol- swiatynia, Dom Boga. Miejsce swietosci. Moj kosciol- dom boski, dom ludzki; ogromny poniewaz obejmuje wszystko w zasiegu wzroku. Dom Boga ktorym jest swiat, dom w ktorym modlimy się zyciem- kazdym oddechem, skurczem serca, kazda mysla,slowem i czynem. Dlaczego odczucie boskiej obecnosci zamieniamy na wyobrazenia tego co przeciez jest, jest w nas? Dlaczego nie dostrzegamy boskiej obecnosci we wszystkim wokol nas, szukajac Go w wynioslych, ociekajacych martwym blaskiem budowlach?
My zawsze jestesmy w domu bozym, tak jak Bog zawsze jest w nas- jeden i ten sam dla wszystkich, wierzacych w Niego i zaprzeczajacych istnieniu tego czego sa czescia. Dlaczego bezposredni kontakt z boska czastka nas zastepujemy wymyslonymi rytualami, sztywnymi formulkami, posrednikami- czy potrzebujemy tej calej otoczki stworzonej opacznym rozumieniem istoty boskosci? To jak się modlimy odzwierciedla nasze zycie, pokazuje swiat. To co robimy z Domem Bozym w ktorym zawsze jestesmy widac wokol nas. Jeszcze jeden cytat przychodzi mi na mysl: po owocach ich poznacie...jakie sa owoce naszych modlitw? Naszego zycia? Dokadkolwiek pojdziemy, cokolwiek robimy- zawsze jestesmy w Kosciele, modlac się zyciem, uswiecajac ten nasz ludzki dom, lub depcac swietosc. Czy istnieje inna niz zycie?
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości