Mieliście kiedyś kontakt z duchem?

Wszelkie tematy związane z życiem po śmierci, duchami, przeżyciami z pogranicza śmierci, itd. Co się dzieje z nami po śmierci? Przechodzimy w inną rzeczywistość? Wchodzimy do innego ciała? Czy może tylko umieramy i przestajemy istnieć?
Ciura
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 90
Rejestracja: 2009-01-12, 17:50
Lokalizacja: Radomsko

Re: Mieliście kiedyś kontakt z duchem?

Post autor: Ciura » 2009-01-16, 17:19

tego nie wykluczam ale podkreślam: nie wiedziałem wtedy że w pobliżu mojego domu był cmentarz!


czyż szatan nie obiecywał ,że jeśli Ewa zje zakazany owoc to posiądzie większą wiedzę?
przecież dopiero po zjedzeniu owocu odkryła ,że jest naga! przemyśl to!
cleric
Senior forum
Senior forum
Posty: 1875
Rejestracja: 2006-07-29, 15:41
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Mieliście kiedyś kontakt z duchem?

Post autor: cleric » 2009-01-16, 17:53

ale co to bylo, pan w mundurze sobie stal? lezal?
Twoja Pańcia.
Ciura
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 90
Rejestracja: 2009-01-12, 17:50
Lokalizacja: Radomsko

Re: Mieliście kiedyś kontakt z duchem?

Post autor: Ciura » 2009-01-16, 18:24

mniej więcej pamiętam że stał z pochyloną głową ale patrzył się na mnie...
czyż szatan nie obiecywał ,że jeśli Ewa zje zakazany owoc to posiądzie większą wiedzę?
przecież dopiero po zjedzeniu owocu odkryła ,że jest naga! przemyśl to!
Awatar użytkownika
Monomagnum
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 364
Rejestracja: 2009-01-06, 23:08
Lokalizacja: Brzozów

Re: Mieliście kiedyś kontakt z duchem?

Post autor: Monomagnum » 2009-01-16, 22:05

Czekaj, czekaj. To ty chciałbyś aby duch pokazał się przed Tobą w całej okazałości? Żeby był "namacalny" ?
Przepraszam bardzo ale tego to nie powiedziałem. Nie mam 8 lat żeby spodziewać się ducha na moje zawołanie. Miałem na myśli to że czekam na jakiś znak z za światów a nie tylko walenie i stukanie- które i tak nie można nazwać działalnością ducha.
Prawdziwa głupota zawsze pokona sztuczną inteligencję.

— Terry Pratchett
asiatko
Tropiciel
Tropiciel
Posty: 28
Rejestracja: 2008-11-20, 00:54

Re: Mieliście kiedyś kontakt z duchem?

Post autor: asiatko » 2009-01-19, 17:18

Jeśli chodzi czy miałam kontakt z duchem? To sami oceńcie. Któregoś dnia babcia mówiła ze juz nie długo umrze.... i w pewnym chwili Babcia powiedziała żebym powiedziała modlitwę do ducha świętego powiedziała imię i nazwisko a wtedy przyjdzie. Była też mowa ze jak będzie koło mnie to będzie spadać coś co nie prawa zlecieć. I po śmierci tak się stało. Co jakiś czas zleli szampon która leży na półce, róże które wiszą na haku miska zleci z szafki Nie boje się bo wiem ze to babcia i żadnej krzywdy mi nie zrobi no chyba ze pokiwa mi palcem pod nosem lub zrobi a kuku , a wiem ze jest do tego zdolna
Ciura
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 90
Rejestracja: 2009-01-12, 17:50
Lokalizacja: Radomsko

Re: Mieliście kiedyś kontakt z duchem?

Post autor: Ciura » 2009-01-19, 23:11

bez przesady :) a jeśli chodzi o spadające rzeczy to raczej przesąd
czyż szatan nie obiecywał ,że jeśli Ewa zje zakazany owoc to posiądzie większą wiedzę?
przecież dopiero po zjedzeniu owocu odkryła ,że jest naga! przemyśl to!
asiatko
Tropiciel
Tropiciel
Posty: 28
Rejestracja: 2008-11-20, 00:54

Re: Mieliście kiedyś kontakt z duchem?

Post autor: asiatko » 2009-01-20, 02:03

widzę ze jesteś bardziej doświadczony a ja przesadzam i wierze w przesądy lub mam zwidy. Ok. masz do tego prawo tak mówić, ale jeśli babcia obiecuje przed śmiercią ze tak będzie...... Może gdyby wszystkim niedowiarka miska na ich oczach zleciała na ziemię to może zmieniliby zdanie, ale i tak tego się nie dowiemy......
skoro twierdzisz ze spadające rzeczy to raczej przesąd To wytłumacz mi proszę. Jesteś sam w domu od pogrzebu babci mija 2 dni idziesz do kuchni będąc w drzwiach kuchennych na twoich oczach miska zlatuje.
Tylko proszę cię nie pisz ze to zwidy, nałykałam się prochów, przeciąg lub nitka przywiązana do miski.... będąc w drzwiach kuchennych straciłam łokciem miskę itp
Za wyjaśnienie bardzo ci dziękuje.
Awatar użytkownika
Monomagnum
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 364
Rejestracja: 2009-01-06, 23:08
Lokalizacja: Brzozów

Re: Mieliście kiedyś kontakt z duchem?

Post autor: Monomagnum » 2009-01-20, 12:24

Tak asiatko- możliwe jest takie "nawiedzanie" przez twoją św. pamięci babcię, ale do takich spraw trzeba podchodzić bardzo ostrożnie i wziąść pod uwagę wszystkie możliwe, bardziej przyziemne warianty. Chodzi mi tutaj o działanie zjawisk fizycznych typu wstrząsy powodowane przez jadący samochód ciężarowy, czy przeciąg itp. Ale oczywiście nie wykluczam przyjścia twojej babci...
Prawdziwa głupota zawsze pokona sztuczną inteligencję.

— Terry Pratchett
Ciura
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 90
Rejestracja: 2009-01-12, 17:50
Lokalizacja: Radomsko

Re: Mieliście kiedyś kontakt z duchem?

Post autor: Ciura » 2009-01-20, 13:58

asiatko możesz mi dokładnie opisać okolicę w której mieszkasz?
czyż szatan nie obiecywał ,że jeśli Ewa zje zakazany owoc to posiądzie większą wiedzę?
przecież dopiero po zjedzeniu owocu odkryła ,że jest naga! przemyśl to!
asiatko
Tropiciel
Tropiciel
Posty: 28
Rejestracja: 2008-11-20, 00:54

Re: Mieliście kiedyś kontakt z duchem?

Post autor: asiatko » 2009-01-20, 14:23

Monomagnum Masz racje ze trzeba podchodzić bardzo ostrożnie i wziąć pod uwagę wszystkie możliwe, warianty. Nie jestem w 100% ekspertem w tej dziedzinie, ale kontakty z duchami miał nawet mój pradziadek..... No, ale wrócę do mnie. Kuchnie mam od strony podwórka a za oknem 5 m dalej jest stara fabryka zeszytu (a mieszkam w starej dzielnicy gdzie są piece) wiec jest to nie możliwe, aby jakiś samochód...... jechał.Przeciąg........Ok. co do lekkich przedmiotów, ale nigdy nie robię przeciągu . Zanim powiem ze to był w 100% duch to lubię się zastanowić.
Uważam ze zanim się powie tak to duch...Trzeba sprawdzić czy były takie incydenty, spotkania, a nawet, jeśli się da to, kto mieszkał wcześniej, czy był cmentarz lub jakieś morderstwo itp. To nawet zanim uwierzymy małej istotce/dziecku ze widzi kogoś trzeba zadać sobie pytanie czy do duch czy wymyślony niewidzialny przyjaciel. Można było by zapytać się o imię i nazwisko miejscowość i potem sprawdzić w archiwum .

I jeszcze jedno nikogo nie zmuszam aby jakaś duszyczka z rodziny przychodziła. czekam w milczeniu cierpliwie Jeśli ma ochotę nie przyjdzie a na pewno się ucieszę. acha i jeszcze jedno Pogrzeb babci odbył się 2 maja
Awatar użytkownika
Monomagnum
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 364
Rejestracja: 2009-01-06, 23:08
Lokalizacja: Brzozów

Re: Mieliście kiedyś kontakt z duchem?

Post autor: Monomagnum » 2009-01-20, 21:23

No to dobrze że tak podchodzisz do sprawy. Mnie to uświadomił Voozie, poradź się go- on wie o tym więcej ;)
Prawdziwa głupota zawsze pokona sztuczną inteligencję.

— Terry Pratchett
asiatko
Tropiciel
Tropiciel
Posty: 28
Rejestracja: 2008-11-20, 00:54

Re: Mieliście kiedyś kontakt z duchem?

Post autor: asiatko » 2009-01-20, 23:40

Nawet każdy sen z duchem zapisuje do zeszytu i jeśli coś się sprawdza to zapisuje też do zeszytu. Po co aby następnym razem wiedzieć np. tramwaj u mnie oznacza ucieczka pociągiem. Jak nie będę czegoś wiedzieć to na pewno zgłoszę się do Voozie Z góry dziękuje. :)
KachaBluu
Tropiciel
Tropiciel
Posty: 44
Rejestracja: 2009-05-20, 03:05

Re: Mieliście kiedyś kontakt z duchem?

Post autor: KachaBluu » 2009-05-21, 03:04

Hmm, ja mieszkam w lekko nawiedzonym domu. Lekko, bo wydarzenia mają odstęp tygodni, miesięcy, a czasem nawet lat. I nie to, żeby szampony, albo talerze spadały, ale przychodzą duchy we własnej osobie. Kiedyś widziałam ducha razem z siostrą, byłyśmy wtedy bardzo małe i nie mogłam jej uwierzyć, że "zeszłej nocy zza drzwi wyglądały duchy i machały na powitanie". Bo w ogóle jak to brzmiało? Dlatego następnej nocy nie spałyśmy i przekonałam się sama. Pokój oświetlał księżyc (u mnie zwykle właśnie w taką pogodę coś się dzieje), rozmawiałyśmy o czymś, żeby zabić czas. Zobrazuję jakoś pokoik. Miałam łóżeczko w rogu pokoju przy dużych, drewnianych, zasuwanych drzwiach z szybami (jakaś stara architektura). Były rozsunięte, także słoń by wszedł, gdyby chciał. Robię ilustrację w paincie, to będzie prościej:
http://img33.imageshack.us/my.php?image=pokoik.jpg
Ciemnozielona linia, to te duże drzwi, jasnozielona to mniejsze drzwi do pokoju brata, fioletowy prostokąt to moje łóżko, pomarańczowy siostry, a czerwony brata. Żółte linie to okna. Narysowałam tylko ten istotny kawałek pokoju brata, w związku z czym również tylko kawałek jego okna. Kolory wybrałam losowo, nie muszą być brane pod uwagę. Lecimy więc dalej.
Gdy tak sobie rozmawiałyśmy, w pewnej chwili przez duże drzwi... wjechał koń. Tak, dokładnie, mam świadka. A na koniu mężczyzna, chyba jakiś żołnierz, miał mundur, szablę i małą czapeczkę. Całość ogólnie biała. Nie wiem czemu, nie pytajcie, to przecież duchy. I tutaj narysowałam jego trasę.
http://img188.imageshack.us/my.php?image=trasa.jpg
Różowa linia przerywana to jego pierwsza droga, a czarna to droga powrotna. X oznacza przystanki.
Całą drogę uśmiechał się i przerzucał po nas wzrokiem, a my obie przerażone nie wydałyśmy z siebie dźwięku przez całe wydarzenie. Na końcu trasy zajrzał do mojego brata, patrzył na niego, później obrócił się znów do mnie i wycofał, cały czas uśmiechnięty. W środku drogi powrotnej jeszcze spojrzał na moją siostrę, zawrócił się na czarnym „x”, a później wyszedł patrząc na moją głupią minę. Tzn. wyjechał na koniu – nie schodził z niego cały czas.
Znaki zapytania pozostaną znakami zapytania, ponieważ nie wiem skąd znalazł się w domu, ani dokąd później poszedł.
To był pierwszy duch w moim życiu, później to zaczęło się robić wręcz nudnie od tych wizyt. Natomiast całej reszty nie widział nikt poza mną, nawet, jeśli ktokolwiek był obecny. W sumie tak ogółem, to cała ta życiowa schiza zaczęła się od Matki Boskiej, gdy byłam jeszcze bardzo mała. Właściwie to jest ona chyba jednym z moich pierwszych wspomnień. Oczywiście płakałam i nie pamiętam nic co mówiła, oprócz „nie płacz”, więc nawet nie pytajcie. Jej też nikt nie widział, chociaż cały dom się zbiegł, jak zaczęłam beczeć.
Natomiast jeśli ktoś chce o tym czytać, to mogę opowiedzieć o pozostałych duchach i nieduchach. Mój dom jest dziwny. Poza domem rzadziej mi się zdarza coś zobaczyć.
"Nie jest miarą zdrowia być dobrze przystosowanym do głęboko chorego społeczeństwa."
- J. Krishnamurti
Jamboree18
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 66
Rejestracja: 2009-03-01, 22:03

Re: Mieliście kiedyś kontakt z duchem?

Post autor: Jamboree18 » 2009-05-28, 12:51

A poza tym wszystko w porządku?
Całe nasze życie jest jak kamień rzucony w wodę. Nigdy nie wiemy, jakie kręgi zatoczymy naszym upadkiem, czyją śmierć spowodujemy i kogo uzdrowimy. Ile niepokoju wzniecimy dokoła siebie, ile katarakt zdejmiemy ze ślepych rzek.

Léon - Joseph Suenens
KachaBluu
Tropiciel
Tropiciel
Posty: 44
Rejestracja: 2009-05-20, 03:05

Re: Mieliście kiedyś kontakt z duchem?

Post autor: KachaBluu » 2009-05-29, 03:06

Nie.
"Nie jest miarą zdrowia być dobrze przystosowanym do głęboko chorego społeczeństwa."
- J. Krishnamurti
Frutek
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 20
Rejestracja: 2009-04-10, 15:00

Re: Mieliście kiedyś kontakt z duchem?

Post autor: Frutek » 2009-05-30, 10:33

Ja miałem kontakt z duchem.Jeszcze nikt z domu nie wiedział że umarł.Tego dnia którego umarł dziadek(Sylwester) ok godz 22 było słychać kroki po schodach i drzwi się same otworzyły.Czy dziadek w ten sposób mógł się przyjść pożegnać
Awatar użytkownika
asto
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 133
Rejestracja: 2007-12-08, 16:04
Lokalizacja: Wroclaw

Re: Mieliście kiedyś kontakt z duchem?

Post autor: asto » 2009-06-03, 20:02

Cesarz pisze:Miałem kontakt z duchem/ami. Jestem osobą uduchowioną. Duchy istnieją i są chyba dowodem na życie po śmierci i duchowy świat.
W jaki sposób miałeś kontakt z duchem? Mógłbyś to tutaj opisać ?
Asto~
Reffus
Tropiciel
Tropiciel
Posty: 28
Rejestracja: 2009-05-30, 02:27
Lokalizacja: Prudnik

Re: Mieliście kiedyś kontakt z duchem?

Post autor: Reffus » 2009-06-06, 00:36

Ja odkąd pamiętam mam kontakt z duchami. Pamiętam, że jak byłem mały, obudziłem się w nocy, i zobaczyłem że ktoś stoi w moim pokoju i się na mnie patrzy. Stał tak przez chwile, obrócił się i sobie poszedł. Często czuje wzrok na sobie, mimo że nikogo nie ma w pobliżu. Czasami gdy ide przez cmentarz(mieszkam niedaleko cmentarza, i często przechodze przez niego) widze jak duchy stoją, lub chodzą pomiędzy grobami. Ale to tylko w nocy, w dzień nigdy nie widziałem ducha. Czasami przychodzą do mnie, czasami są przypadkowo. Często się budze w nocy i widze że np duch idzie sobie po korytarzu, i znika jakby wchodził w ściane.
ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości